O rany, udzieliło mi się... Media- non stop o grypie, na spacerach widzę
samych kichających ludzi, moi rodzice przeziębieni

Dziś się tak nakręciłam,
że muszę sie wygadać... Tak cholernie boję się, że mała coś złapie, że już nie
wiem sama, co jeszcze robić. KAżdy, kto przychodzi nie ma prawa mieć kataru,
nie chodzimy z małą do sklepu, wietrzę, nie przegrzewam, karmię wymęczonym
laktatorem mlekiem... Co jeszcze??? MAła ma 7 mies., 4 koryg., do tej pory nie
miała nawet kataru... a ja normalnie dziś na głowę już dostaję... Przepraszam
za ten post, ale jak zacznę się nakręcać w domu, to na mnie nakrzyczą, pewnie
słusznie... by się przydało... Za tydzień 3ie szczepienie- Pentaxim i pneumokoki.