Dodaj do ulubionych

Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ania!

12.01.10, 14:39
Kochani rodzice! chcę się troszkę pochwalić swoją córcią Anią i jej osiągnięciami.Otóż dziś lekarz w poradni rehabilitacyjnej powiedział,że nie musimy już przychodzić,że Ania zrobiła ogromne postępy w swoim rozwoju ruchowym od momentu urodzenia,że nie widzi podstaw do dalszej rehabilitacji (no jeśli oczywiście coś nas zaniepokoi to mamy się pokazać). To kolejna poradnia,która nam odpadła.
Ania urodziła się w pierwszym dniu 25tyg z wagą 800g. i 5 punktami.Jak każdy wcześniak zmagała się od pierwszych chwil z wieloma trudnościami.Miała wylewy 2 i 3/4 st,które się wchłonęły,miała dysplazję źle rokującą,ale się udało i do domku wychodziła bez leków wziewnych.Przeszła posocznice i inne infekcje,retinopatię 3 st. i zabieg laseroterapii w drugim miesiącu życia,groziło jej utrata prawego oczka,ale na szczęście do tego nie doszło.Nie jest jeszcze tak "różowo" z oczkami ale jesteśmy dobrej myśli że będzie dobrze.Borykaliśmy się z długą i mozolną nauką ssania i jedzenia.Miała wzmożone napięcie z lekkim niedowładem po prawej stronie w rączce i nóżce.Była od początku rehabilitowana ćwiczeniami i innymi zabiegami chociażby typu masaże wodne i wirówki.Jeździłam z nią na turnus rehabilitacyjny w celu usprawnienia ruchowego.Wiele przeszła,ale i wiele ja ominęło.
Dziś ma już 2 latka,jest żywą i pogodną dziewczynką,wszędzie jej pełno,dogoniła rówieśników w rozwoju (ocena psychologa i logopedy),a naszym największym sukcesem w ostatnich tygodniach jest to,że nauczyła się wołać na nocnik i w domku biega bez pieluchysmile Jest rozpieszczana przez wszystkich domowników (później ją będziemy prostować smirk ) JEST NASZYM WIELKIM CUDEM smile

Kochani nie piszę tego tylko po to aby się chwalić,ale również po to aby dać wam nadzieję,że warto wierzyć,że warto walczyć,że warto mieć nadzieję że będzie dobrze.Zdaję sobie sprawę że wiele maluszków nie ma tak dobrego startu w życie,że wiele z nich boryka się z jeszcze większymi trudnościami zdrowotnymi,ale nigdy nie traćcie nadziei.
Warto naszą miłością tak bezgraniczną obdarzać nasze maluchy,warto dla nich i za nich walczyć o lepszy rozwój,o lepsze jutro ,bo czasem się to udaje,nigdy nie przestawajcie wierzyć w swoje dzieci.

Życzę waszym skarbom dobrego rozwoju,mnóstwa słonka w życiu i dużo zdrówka.A wam kochani rodzice wiary,nadziei i doczekania się wielkich sukcesów waszych dzieci.

...to się pochwaliłam...
Obserwuj wątek
    • czarnawrona.online Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 12.01.10, 14:44
      Gratuluję córeczki.
      Co do Twoich wątpliwości: chwal się! Masz powody. Twoja radość oznacza nadzieję dla tych, którzy teraz przez to przechodzą.
      Jak urodziła się moja córka to nałogowo czytałam historie wcześniaków o podobnych "parametrach" startowych. Bardzo mi to pomogło.
      Oby wszystkie historie wcześniacze miały podobny koniec.
      • marta_g7 Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 12.01.10, 15:42
        Gratulacje! Zuch dziewczyna!!!! smile
        • mariolaosa5 Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 12.01.10, 16:16
          Gratuluje i życzę dużo zdrówka dla małej i całej waszej rodzinki
          Takie historie pokazują że warto robić wszystko żeby pomóc naszym dzieciom i nigdy nie tracić nadziei nasze maluszki są wielkie widze to po moim synku a nasza wielka miłość też czyni cuda
          Kiedyś jedna z pań doktor u której byliśmy a było ich dużo powiedziała że ta wielka miłość i wiara moja czyni to wszystko co mały osiągnął
          Życzę wszystkim wcześniaczkom takiego zakończenia smile

          g
          • polaa27 Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 12.01.10, 17:37
            Gratulację dla Małej i dla wassmile

            Mam pytanie o ten niedowład prawej strony ciała. Czy to było podejrzenie
            hemiplegii czy raczej asymetria lub pozostałosci po niej? Czy mniejsza aktywność
            prawej nóżki i rączki była/jest widoczna w raczkowaniu i chodzeniu? Czy nadal to
            ćwiczycie? Preferencje odnośnie lewo i praworęczności są widocznie w 2-3 roku
            życia, czy u Was jest już widoczna leworęczność? U nas też jest mniejsza
            aktywność prawej rączki i nóżki, bez zmian w ułożeniu/postawie dziecka,
            rehabilitanci podejrzewają dyskretną hemiplegię, neurolodzy raczej pozostałości
            po asymetrii. Dlatego jestem ciekawa jak to jest u Was.
            • ag0000 Re: polaa27 12.01.10, 18:56
              Jeśli chodzi o twoje pytanie to nam akurat nikt nic nie mówił o
              hemiplegii,mówiono nam o asymetrii z którą się właśnie zmagała.Z rączki nawet
              dosyć szybko to zeszło i jest leworęczna.Właśnie jak zaczynała raczkować to
              prawa rączka była długo zaciskana przy chodzeniu w piąstkę,gdy połapała się w
              siadaniu z raczkowania to lewa nóżkę miała wyciągnięto przed siebie a prawą
              podwiniętą tak trochę za siebie i pod pupę.Oj długo z nią z tym walczyłam,no i
              jeszcze ciągłe podnoszenie się do stojaka z lewej nóżki i wchodzenie z
              lewej.Trzymałam wręcz na siłę i uczyłam wstawania i wchodzenia z prawej.Dłużej
              utrzymywało się w nóżce,miała jakieś blokady w bioderku,jak zaczęła chodzić to
              inaczej stawiała na początku nóżkę i tak dziwnie nią zaciągała.Ćwiczenia i
              jeszcze raz ćwiczenia, do znudzenia ćwiczyłyśmy.Bywało tak że mimo moich
              codziennych ćwiczeń dodatkowo miałyśmy jeszcze ćwiczenia dzień w dzień z naszą
              rehabilitantką poprzedzające wirówką wodną-masaż aby bardziej rozluźnić
              mięśnia.Takie połączenie było naprawdę super i dawało efekt w
              ćwiczeniach.Obecnie jak się da kobita poćwiczyć smirk to ćwiczę z nią paluszki u
              stópek bo lekko jej zachodzą na siebie ale to bardziej ćwiczenia
              "kosmetyczne".Neurolog nam kompletnie nic nie sugerował,miała dobre od niego
              oceny i byłyśmy u niego dosłownie 4 razy i sam nie kazał nam już przychodzić
              podobnie jak i inni lekarze.
              • moniek7935 Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 12.01.10, 20:08
                Uwielbiam czytać o AnismileJest dla nas małą bohaterką. Trzeba pisać o
                postępach, trzeba się chwalić. Dzięki Wam już dawno uwierzyłam całą
                sobą, że nasza historia też zakończy się happy endem i że to w co
                tak mocno uwierzyłam może się urzeczywistnić. Wiele rzeczy słada się
                na to aby odnieść sukces. Wiem, że nie zawsze jest to proste i nikt
                nie zna gotowej recepty na to aby tak się stało. Nie mniej jednak
                warto wierzyć i robić wszystko co w ludzkiej mocy, żeby było jak
                najlepiej się da. Czytałam wiele historii i chylę czoła przed
                wieloma kobietami na tym forum za upór w dążeniu do celu mimo
                wszystkich, często bardzo okrótnych przeciwności. Tak czy inaczej,
                historia Ani była dla mnie światełkiem w tunelu odkąd trafiłam na
                forum. Od samego początku zaczełam utożsamiać Anię z naszą Marysią.
                Nawet jak było bardzo źle, ciągle o Was myślałam i powtarzałam
                sobie, że przecież Ania dała radę więc i Marysia napewno sobie
                poradzi. Uczepiłam się Waszej historii jak tonący brzytwy,
                naprawdę...Tymbardziej myślę, że nie powinnaś mieć obiekcji co do
                chwalenia się postępami córci. Być może gdzieś tam jest ktoś, kogo
                Wasza historia podniesie na duchu i doda sił do walki. Tak było ze
                mną i zawsze już będę darzyć Was ogromnym sentymentemsmile
                • ag0000 Re: dzieki moniek7935 12.01.10, 22:07
                  Dzięki za miłe słowa,to wzruszające że komuś się nasza "historia" przysłużyła i jakoś pomogła.
                  Zdróweczka dla Marysi niech zdrowo rośnie kobitka smile
    • blaszka0662 Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 12.01.10, 19:46
      Gratuluję i Ani i wam Rodzice!
    • halinka1981_3 Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 13.01.10, 00:26
      Jak dobrze czytać takie wiadomości!!! Dziękuje wink
      Serdecznie pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!!!!!
      H&E
      • kicius_85 Agus 13.01.10, 08:50
        Kochana nawet nie wiesz jak takie posty dają nadzieje!!! nie wiem jak innym ale
        nam napewno!! Ania jest super dzielną dziewczynką i mam taką cichą nadzieje ze
        nasza Jula pojdzie w jej ślady...
        ps. kiedy mała zaczela ci siedziec, a kiedy chodzic?
        • ag0000 Re: Agus 13.01.10, 09:24
          Kochana, Ania zaczęła siadać trochę podtrzymywana na przełomie 8/9 miesiąca,a
          później to tak powolutku coraz bardziej samodzielnie.
          Na czworaka zaczęła chodzić coś koło 11/12 msc.,a na własnych nóżkach (po
          wstaniu z czworaków samodzielnie) poszła w 21 msc. ku naszemu wielkiemu
          zdziwieniu smile i tak jej już zostało,a teraz właśnie ściągnęłam ja z drabinki
          łóżka piętrowego u córek w pokoju,o matko serce mi zamarło jak ją zobaczyłam na
          górze drabinki,a ona szczęśliwa od ucha do ucha big_grin

          jestem pewna że i wy doczekacie się takiego urwisa jak nasza Ania smirk chodzącego
          po wysokościach

          pozdrawiam
    • black.bola Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 16.01.10, 20:54
      Marcelek też urodził się w 1 dniu 25 tyg, ale z 1 pkt, nie z 5-
      cioma sad. Ma dziś 2 mce i wierzę, że będzie się rozwijał dobrze.
      Dziękuję za ten post smile Życzę Ani wiele zdrowia i szczęścia.
      Również Rodzicom.


      ag0000 napisała:

      > Kochani rodzice! chcę się troszkę pochwalić swoją córcią Anią i
      jej osiągnięcia
      > mi.Otóż dziś lekarz w poradni rehabilitacyjnej powiedział,że nie
      musimy już prz
      > ychodzić,że Ania zrobiła ogromne postępy w swoim rozwoju ruchowym
      od momentu ur
      > odzenia,że nie widzi podstaw do dalszej rehabilitacji (no jeśli
      oczywiście coś
      > nas zaniepokoi to mamy się pokazać). To kolejna poradnia,która nam
      odpadła.
      > Ania urodziła się w pierwszym dniu 25tyg z wagą 800g. i 5
      punktami.Jak każdy wc
      > ześniak zmagała się od pierwszych chwil z wieloma
      trudnościami.Miała wylewy 2 i
      > 3/4 st,które się wchłonęły,miała dysplazję źle rokującą,ale się
      udało i do dom
      > ku wychodziła bez leków wziewnych.Przeszła posocznice i inne
      infekcje,retinopat
      > ię 3 st. i zabieg laseroterapii w drugim miesiącu życia,groziło
      jej utrata praw
      > ego oczka,ale na szczęście do tego nie doszło.Nie jest jeszcze
      tak "różowo" z o
      > czkami ale jesteśmy dobrej myśli że będzie dobrze.Borykaliśmy się
      z długą i moz
      > olną nauką ssania i jedzenia.Miała wzmożone napięcie z lekkim
      niedowładem po pr
      > awej stronie w rączce i nóżce.Była od początku rehabilitowana
      ćwiczeniami i inn
      > ymi zabiegami chociażby typu masaże wodne i wirówki.Jeździłam z
      nią na turnus r
      > ehabilitacyjny w celu usprawnienia ruchowego.Wiele przeszła,ale i
      wiele ja omin
      > ęło.
      > Dziś ma już 2 latka,jest żywą i pogodną dziewczynką,wszędzie jej
      pełno,dogoniła
      > rówieśników w rozwoju (ocena psychologa i logopedy),a naszym
      największym sukce
      > sem w ostatnich tygodniach jest to,że nauczyła się wołać na nocnik
      i w domku bi
      > ega bez pieluchysmile Jest rozpieszczana przez wszystkich domowników
      (później ją b
      > ędziemy prostować smirk ) JEST NASZYM WIELKIM CUDEM smile
      >
      > Kochani nie piszę tego tylko po to aby się chwalić,ale również po
      to aby dać wa
      > m nadzieję,że warto wierzyć,że warto walczyć,że warto mieć
      nadzieję że będzie d
      > obrze.Zdaję sobie sprawę że wiele maluszków nie ma tak dobrego
      startu w życie,ż
      > e wiele z nich boryka się z jeszcze większymi trudnościami
      zdrowotnymi,ale nigd
      > y nie traćcie nadziei.
      > Warto naszą miłością tak bezgraniczną obdarzać nasze maluchy,warto
      dla nich i z
      > a nich walczyć o lepszy rozwój,o lepsze jutro ,bo czasem się to
      udaje,nigdy nie
      > przestawajcie wierzyć w swoje dzieci.
      >
      > Życzę waszym skarbom dobrego rozwoju,mnóstwa słonka w życiu i dużo
      zdrówka.A wa
      > m kochani rodzice wiary,nadziei i doczekania się wielkich sukcesów
      waszych dzie
      > ci.
      >
      > ...to się pochwaliłam...
      • aga.n.f Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 20.01.10, 22:35
        Dziekuje Ci za tę opowieść. Daje nadzieję.
        Mój Franio choć urodził się w 31 tyg, ale z ciąży b powikłanej. Waga 1010, 3 pkt
        Apgar. 2 mies na respiratorze, ROP, dysplazja itd. Za chwilę kończy 6 mies,
        ruchowo na poziomie dziecka 6 tyg. Ale wierzę, że da radę.
      • karro80 Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 23.01.10, 02:42
        To tak jak mojasmile

        Tez ładnie sobie radzi(kapke młodsza od Anusi, bo niespelna 2
        latka), więc liczba pkt nie jest taka determinująca-uszy do górysmile
    • marter74 Re: Może być dobrze,trzeba wierzyć i walczyć! Ani 22.01.10, 21:20
      Gratulacje!Dzięki,podbudowała mnie Wasza historia bardzo!!!
      Potrzebowałam tego!Wszystkiego dobrego,oby jak najwiecej takich
      pięknych historii!!!
      • lazy_lou brawo :) 23.01.10, 00:48
        ag, nie znalam twojej historii smile


        nie dziwne ze jestes dumna!
        herod baba ci sie trafila! wink

        gratuluje i pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka