konszacht
02.09.10, 14:24
Moja Amelka poszła do zerówy.Nie wiem kto bardziej to przeżywa: ona, czy ja.Chyba obie, bo
dzisiaj odebrałam ją płaczącą.Mimo, że przygotowywałam ja na zmiany (nowa pani, inne dzieci) to i
tak jest to dla niej ogromny stres. Niestety mimo skończonych w marcu 6 lat, wciąż jeszcze
odstaje od rówieśników.Rysuje na poziomie 3-4 lata, ma kłopoty z koncentracją, liczeniem,
rozpoznawaniem liter, nawiązywaniem kontaktów, emocjami. Od początku była rehabilitowana,
potem logopeda, psycholog, od roku terapia SI, od października rozpoczynamy Metodę Dobrego
Startu. Rozwój idzie do przodu ale małymi kroczkami.A ja ciągle mam nadzieję, że jakoś sobie będzie
w życiu radziła.......
A jak Wasi zerówkowicze?Tabalugo, Jola odezwijcie się.....co u Igora i Szymka. I inne
mamy "dorosłych" wcześniaków......