anchela77
26.01.12, 13:22
Witam wszystkich.
Jestem mamą skrajnego wcześniaka, nie będę opisywała jak doszło, że wcześniej urodziłam bo do dnia dzisiejszego nie wiem dlaczego. Olek przyszedł na świat w październiku 2011 r. Dostał 4 pkt Apgar a potem 5 pkt po 5 minutach. Trafił na odział Intens. Terapii w Zabrzu z niedotlenieniem okołoporodowym, zespołem zaburzeń oddechowych RDS, wrodzonym zapaleniem płuc. Był intubowany, może w sumie przez 9 dni. Potem był wentylowany w systemie nCPAP, potem stosowano tlenoterapię. Przeszedł zabieg lasera w związku z retinopatią wcześniaczą, na razie oczka OK, pod kontrolą dr Pojdy. Mały nie reaguje na dżwięki, co strasznie mnie martwi. Można walić garnkami przy nim, a on nic. Badanie przesiweowe słuchu, które zrbiliśmy mu po 3 miesiacach życia wyszło w normie, teraz czekamy na badanie na śpiąco BERA. Mały będzie rehabilitowany, na razie metodą Bobatha, chyba że nie przyniesie rezelutatów to przejdę na Vojte. Hemoglobina wreszcie mu ruszyła w górę i ma ją na poziomie 11, a była na poziomie 9. Martwi mnie, bo ciągle ma zatkany nos i trzeba ściągać mu frydą śluz z nosa- a nie ma kataru. Badania przesiewowe na muko - wyszły w normie. Już takie straszne rzeczy mi do głowy przychodzą. Martwi mnie ten brak reakcji na dźwięki. Mały ma zaparcia, mimo że nie bierze żelaza, tylko kwas foliowy. Ulewa jedzonko kiedy prze kupkę lub bączki. Proszę mamy wcześniaków o wszystkie cenne uwagi, spotrzeżenia. Ja na razie mam dziecko w domu od 2 tygodni i bardzo drżę o niego.