09.11.12, 19:27
wiem, ze wy tez zabrzanscy. wyczytalam w ktoryms z watkow, ze teraz ordynatorem jest mezczyzna. i cieszy mnie ogromnie wiadomosc, ze owczesna pani ordynator z ktora ja mialam do czynienia, widac ze stolka spadla.
mozesz mi powiedziec kto jest teraz ordynatorem? cieszylo by mnie bardzo gdyby to byl berent... fantastyczny specjalista..
Obserwuj wątek
    • 66marysia Re: 66marysia 10.11.12, 12:27
      Ordynatorem jest dr Sobczyk-bardzo dobry specjalista, czasami może zbyt dosadny jak dla mnie, ale ogółem cały zespół na 6. Pani dr Janina cudowny człowiek; ostatnio byłam przy Emilce i jak usłyszałam że ktoś woła:"dzień dobry króliczku" to byłam pewna że to jakaś mama a tu po prostu pani dr przyszła na dyżur. Cieszę się że Emilka ma takich dobrych lekarzy nad sobą i jeszcze muszę wspomnieć o chirurgach aniołach stróżach. Bez nich moje dziecko nie miało by szans. Może atmosfera na oddziale nie jest taka jak w Bielsku ale to w końcu OITN, mają tam naprawdę ciężkie przypadki. Ja pomimo tego cieszę się że Emilka właśnie tam trafiła a nie do Katowic.
      • t.tolka Re: 66marysia 11.11.12, 16:54
        A wiesz mojego Milosza Zabrze uratowalo. Ale ja akurat zalowalam, ze on nie trafil do Katowic. Tyle, ze teraz to juz nie ma znaczenia.
        Nie zwrocilam uwagi, ze nie ma juz pani ordynator. I chwala za to. Trudna byla - to malo powiedziane.
        • mama_janka007 Re: 66marysia 11.11.12, 16:59
          dla nas trudna nie byla. przemila tak, ze az po wyjsciu ze szpitala u niej prywatnie prowadzilismy mlodego. i to byl blad...
          • 66marysia Re: 66marysia 11.11.12, 18:59
            A powiedz Tolka na co zwrócić uwagę, bo z czegoś byliście niezadowoleni. Kiedyś pisałaś że okulistka przegapiła ważne sprawy. O co mam pytać? Jak narazie mi mówią że kropią oczy i okulistka nic niepokojącego nie widzi. Czy ufać, czy dociekać bardziej?
            • t.tolka Re: 66marysia 12.11.12, 10:25
              U nas bylo tak, ze przez 70 dni bylo jedno badanie oczu. Jedno, u wczesniaka z 28 tygodnia. a powtarzano mi jak mantre, ze z oczami ok. I skonczylo sie na wypisaniu dziecka z ROPV. Ale o tym dowiedzialam sie juz od innego lekarza.
              Poza tym w nchwili, gdy opuszczalismy oddzial (w drzwiach) lekarz spytal: a ze dziecko ma obustronna przepukline pachwinowa, z jednej strony nie da sie juz nawet odprowadzic, to panstwo wiedza???????? WTF? No. Ale zycie mlodemu uratowali to fakt.
              • 66marysia Re: 66marysia 12.11.12, 13:00
                Jakoś mi się to w głowie nie mieści, że tak mogło być. Czasami mam wrażenie że muszę dopytywać, żeby coś więcej się dowiedzieć. Często się zdarza że nie mają czasu z rodzicami rozmawiać-zwłaszcza jak przyjadę do południa. Rozumię to bo widzę że cały czas pracy poświęcają na leczenie dzieci. Mam nadzieję że nie czekają mnie takie "niespodzianki". Z drugiej strony wiem że ordynator jak jest coś źle to od razu mówi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka