wicio2004
12.07.04, 22:36
Dziś przyszedł na świat mój drugi syn. Około godziny 19-tej rozorano brzuch jego mamy i wyjęto 27-miotygodniowego malca. Dostał 6 punktów. Sam chwilę oddychał, ale potem podłączono go do respiratora. Czekamy na dalszy rozwój wypadków.
To moja pierwsza wypowiedź na tym forum (ze zrozumiałych względów). Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to będę tu częściej zaglądał i pytał. Dzięki z góry.
Mam tylko nadzieję, że mały będzie zdrowy, bo mam znajomych, dla których pierwsze półtora roku to była istna gehenna (ale ostatecznie dziecko rozwija się prawidłowo).