Tak profilaktycznie chciałabym młodej sprawdzić wzrok, ale jednocześnie chciałabym mieć pewność, że to zostanie dobrze zrobione, a po swoich przepałach z okulistami zgłupiałam (chodzę do podobno najlepszych, a za każdym razem wychodzi inna wada wzroku, od + po -, co lepsza czasem wychodzi astygmatyzm, a czasem nie, nawet temu samemu okuliście potrafią wyjść inne wyniki i sam nie wie, dlaczego, zwala na akomodację, a mi sie oczy męczą okrutnie od paru miesięcy i nie daje się dobrać okularów) i nie jestem już do końca pewna, co właściwie mam młodej zbadać i jak.
Młoda ma lat 5,5 i z zasady nie współpracuje ze służbą zdrowia. Osprzętu sobie założyć nie da, planszy nie widzi, ściany nie widzi, pani dr nie lubi itd.

W normalnym życiu nie ma większych problemów ze wzrokiem, ale ponieważ zaczęła sie interesować pisaniem i czytaniem, wolałabym sprawdzić.
Są jakieś metody w miarę pewnej diagnostyki takich buntowniczek z wyboru? Polaa, liczę szczególnie na Twoje rady
Adresy tez mile widziane, jeśli nie Wrocek, to z miłą chęcią może być Kraków, Katowice, Warszawa mniej chętnie, ale też.