brzanka7
18.07.13, 09:22
Hej
Dziewczyny poradźcie coś, bo mi już pomysły się kończą. Młody reaguje dziką furią (dosłownie!) i wrzaskiem nieludzkim na najdrobniejsze niepowodzenie zwłaszcza z dziedziny relacji społecznych. Nie potrafi nie reagować na przezywanie. Nie potrafi na spokojnie przyjąć przegranej w grach planszowych. Próbowałam poprawiać jego poczucie własnej wartości i kompetencji (mieliśmy warsztaty TUS), odgrywam z nim scenki no i ogólnie staram się go dużo chwalić. Ale mam wrażenie, że to ostatnie działa wręcz "przeciwskutecznie". Trochę chyba na zasadzie, "że skoro wiem, że jestem fajny chłopak, tym bardziej mnie frustruje jakakolwiek oznaka odrzucania przez inne dzieci".
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Ania