Dodaj do ulubionych

przegrywanie

18.07.13, 09:22
Hej
Dziewczyny poradźcie coś, bo mi już pomysły się kończą. Młody reaguje dziką furią (dosłownie!) i wrzaskiem nieludzkim na najdrobniejsze niepowodzenie zwłaszcza z dziedziny relacji społecznych. Nie potrafi nie reagować na przezywanie. Nie potrafi na spokojnie przyjąć przegranej w grach planszowych. Próbowałam poprawiać jego poczucie własnej wartości i kompetencji (mieliśmy warsztaty TUS), odgrywam z nim scenki no i ogólnie staram się go dużo chwalić. Ale mam wrażenie, że to ostatnie działa wręcz "przeciwskutecznie". Trochę chyba na zasadzie, "że skoro wiem, że jestem fajny chłopak, tym bardziej mnie frustruje jakakolwiek oznaka odrzucania przez inne dzieci".
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Ania
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: przegrywanie 18.07.13, 11:10
      Hej, Aniu,

      Moja panna to samo. Jeszcze się potrafi zacząć bić po głowie. W przedszkolu wprost mówią, że w tym wieku dzieci sobie nie radza jeszcze z porażką, a jak do tego dojdą jakies dodatkowe czynniki, mniejsza dojrzałość emocjonalna, nadpobudliwość, to taki efekt. A Gosia przeciez trochę starsza od Twojego syna.

      Dużo młodej tłumaczę, że czasem się wygrywa, a czasem przegrywa, że każdy chce wygrać, i przede wszystkim, że najwazniejsza jest nie wygrana, a zabawa w trakcie gry. Raczej nie pomaga, ale to nie znaczy, ze gdzies w główce nie zostaje, bo potem już na spokojnie młoda sama wraca do tych sytuacji, omawia je i komentuje właśnie w takim stylu, że nie można zawsze wygrywać i że zabawa ważniejsza od wygranej.
      Jak już dojdzie do furii, to zmieniamy miejsce. Wprawdzie stosuję to od jakiegoś tygodnia, od wizyty psycholożki dziecięcej, ale wyraźnie działa. Działa też wykonanie ćwiczenia uspokajającego przy pierwszych oznakach wkurzenia. W domu wykonujemy coś w stylu treningu Schultza, tylko w wersji dla dzieci (leży na różowej chmurce, podpieranie, unszenie, ciężkość, lekkość itd.), a poza domem zamykamy oczy i oddychamy albo liczymy. Efekt taki, że liczba furii w tydzień spadła z jakichś 30-40 dziennie do 4-5. Ale dalej się zdarza, ze dwa dni przeżywa, że ją dziecko odepchnęło przy huśtawce...

      Przezywanie to taka przedszkolna tradycja trochę smile. Gosia to bardzo przeżywała, ja tego wysłuchiwałam ze współczującą miną i też nie bardzo miałam pomysł, co z tym zrobić, ale pomógł jej kolega, który jak się okazuje z rodzicami wyszukuje w słowniku jak najtrudniejsze i najdziwniejsze słowa, i na kazde "ty dupku" odpowiada "ty australopiteku" czy "ty homunculusie". Nie tylko sytuację dało się rozbroić śmiechem, ale przy okazji dzieciom ten sposób zaimponował.
      • inx123 Re: przegrywanie 18.07.13, 11:37
        u mojej przeszło jak dojrzała emocjonalnie.....do 6rż był płacz o wszystko,przeżywanie itp nie pomagały rozmowy tłumaczenia nic....miedzy 6 a 7 było lepiej, przeszło między 7 a 8 wink..........doczekaliśmy momentu kiedy np po przegranej grze podchodzi podaje rękę i mówi z uśmiechem gratuluję big_grin
        • zdunia1979 Re: przegrywanie 18.07.13, 16:49
          Aniu mój synuś (donoszony byczek) w wieku około 5,5 do 7 lat reagował dokładnie tak samo. Do pewnego momentu szliśmy mu na rękę ale potem już nie i wiesz co paradoksalnie to go nauczyło. Potem jak mantrę powtarzaliśmy tekst: gramy dla zabawy a nie dla wygranej. Przed każdą zabawą powtarzał (czyli odpowiadał na nasze pytanie) a potem gratulował osobie , która wygrała. Aniu było ciężko, ale minęło. u Was też tak będziesmile

          Ps. Długo się nie odzywałaś, napisz co u Wassmile
          • brzanka7 Re: przegrywanie 20.07.13, 10:19
            Dzięki dziewczyny.
            Czyli w dużej mierze problem "rozwojowy". Choć pewnie małą stabilność emocjonalna robi też swoje.
            Basiu, u nas niewiele nowego niestety. Stare problemy upgradowane do wieku Eryka. Teraz mamy przerwę wakacyjną w terapii. Za to pod koniec sierpnia idziemy na turnus do Helenowa.
            Jak będę miałą trochę czasu w przyszłym tygodniu, to trochę więcej będę zaglądać na na oba fora smile

            Pozdrawiam i dziękuję.
            Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka