Dodaj do ulubionych

deficyty uwagi, niezborność ruchowa

05.04.14, 08:16
Hej
U synka powyższe problemy powodują, że często się przewraca, wpada na różne obiekty. Kilkanaście razy mieliśmy bardzo niebezpieczne sytuacje - np. przewrócił się czekając przy przejściu dla pieszych. Gdybym go nie łapała wpadłby pod samochód.
Młody ma 7 lat, a ja się go boję posłać na wycieczki szkolne. Sama ledwie jestem w stanie go upilnować. Obawiam się, że paniom w przedszkolu będzie jeszcze trudniej. Z drugiej strony chcę, żeby był samodzielny, żeby mógł uczestniczyć w takich samych atrakcjach jak inne dzieci. Większość osób uważa, że moje lęki są irracjonalne. Ja uważam, że nie do końca - że lepiej znam deficyty swojego dziecka. Może mogły byście coś poradzić?
Pozdrawiam
Anka
Obserwuj wątek
    • k2kaja Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 05.04.14, 08:56
      Witaj.
      Przede wszystkim Rehabilitacja SI, wzrok pod kontrolą /zaburzenia koordynacji wzroku / , badanie słuchu / Centralne ? - Klinika Kajetany . Dobry Neurolog , Rehabilitant itd. Mój potrafił jadąc na rowerze wjechać na szlaban /parkingowy /, po prostu go nie zauważył ....sad
      Jest to kwestia złego postrzegania, od małego przewracał się na chodnikach, bo wzrok nie ogarniał całej przestrzeni, widzi to , na co akurat patrzy / i jeszcze musi to dobrze przetworzyć przez mózg, prawidłowe dioptrie itp./
      Zaburzenia równowagi - Zaburzenia koordynacji ruchowej. Tu musi działać głownie Rehabilitant SI, z Certyfikatami !
      Skąd jesteście ?
      Otrzymasz konkretne namiary od rodziców z danego regionu.
      No, tak to z naszymi dzieciakami jest......
      Trzymajcie się wiosennie.
      • macumi Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 05.04.14, 10:31
        A może od razu suszona żaba złapana o pełni księżyca? Każde kolejne dobrze skonstruowana badanie porównawcze dowodzi, że SI nie jest lepsze od innych metod, na pewno zaś nie jest panaceum na nadpobudliwość. Dlatego Amerykańskie Stowarzyszenie Pediatrów już teraz ostrzega rodziców, ze ta metoda nie ma podstaw naukowych i nie ma rzetelnych dowodów na jej skuteczność - ot, po prostu są świadectwa, bo ta metoda "wchodzi" w wieku, gdy dzieciom ogólnie dużo problemów przechodzi.

        Są inne metody, których skuteczność jest udowodniona. W nadpobudliwości ogromną rolę graja metody behawioralne, techniki wyciszania, uczenie, że pewne sytuacje wymakają konkretnych zachowań (np. czerwone światło na przejściu dla pieszych)... Ale to jest praca liczona w latach. Tak na teraz - ja bym dziecko po prostu zaGPSowała (nadajnik w kształcie breloczka + odbiornik działający do kilku km mozna kupić już za kilkaset zł), przeprowadziła z paniami bardzo poważną rozmowę i jednak puszczała dziecko na wycieczki, żeby nie pogłębiać dystansu miedzy nim, a resztą klasy. Paniom wbrew pozorom też zależy, bo jak mu się cokolwiek stanie, to do kryminału trafią.
    • anias2000 Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 05.04.14, 10:03
      Twoje lęki nie są irracjonalne smile
      Jednak, jeśli nie puścisz dzieciaka na jakiś przedszkolny/szkolny wygib (wycieczka, zielona szkoła) to się nie przekonasz. Może się okazać, że wróci z guzem, ale mega zadowolony.
      Zawsze możesz pojechać jako Rodzic służąć pomocom dzieciakom i nauczycielkom. Będziesz miała młodego na oku a i niektóre sytuacje w grupie pewnie Twoja obecność pozwoli rozładawać.
      • misiekjasiek Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 05.04.14, 10:28
        Wzrok mu badałaś?

        My jesteśmy świeżo po opiniach w tym kierunku i wszystko wskazuje na to, że winowajcą jest przede wszystkim wzrok (mimo korekcji szkłami) + zaburzenia ruchowe - zaburzona relacja oko-ręka, oko-noga, np. nie widzą schodów.
      • macumi Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 05.04.14, 10:40
        Anius, Ty mądra kobieta jesteś smile

        Aniu brzanko - to nie jest głupi pomysł. Też wolontariuszuję w przedszkolu, żeby poobserwować, jak moje dziecko funkcjonuje w grupie itd.
        • anias2000 Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 05.04.14, 11:40
          Oj tam oj tam.
          Ja jestem nauczycielką. Patrzę z drugiej strony. Chętni Rodzice na takich wycieczkach to jest prawdziwy skarb!
    • misiekjasiek Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 05.04.14, 10:40
      Co do tych lęków, trochę się z tym zgadzam.
      Niby z jednej strony znamy deficyty dziecka i wiemy, co może stanowić dla niego potencjalne zagrożenie (najczęściej samo dla siebie jest zagrożeniem) ale z drugiej strony bardzo często wyolbrzymiamy niektóre sprawy i z góry zakładamy najgorsze.
      Z obawy przed najgorszym nie pozwalamy dzieciom żyć.
      Jeszcze bywa tak, że dziecko czuje nasz strach i z automatu wywala się pod jadące auto jakby potwierdzając nasze obawy - na spacerach w obecności innych osób (bez naszego udziału) nic takiego się nie dzieje.
      • polaa27 Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 05.04.14, 11:23
        A właśnie jak wzrok? Bo my mamy podobnie, przy czym u nas na szczęście dziecko asekuracyjne jest i ostrożne. Na nowym terenie/nowych zabawkach jest ostrożne. Mnie się wydaje, ze oprocz zaburzeń SI u nas wynika to w dużej mierze z braku widzenia w trójprzestrzeni (albo to widzenie jest bardzo zaburzone, przez wczesny rozwój zeza i błąd lekarza, który kazał czekać, a tu potrzeba było pilnej operacji). I tak np. zdrowe oko widząc schody, czy krawężnik wie, że to jest zmiana wysokości powierzchni i potrafi ocenić wysokość, odległosć. Młody krawężników nauczył się już niejako na pamięć, al np. na nowym terenie jak np. powierzchnia jest płaska i równa, ale ma nierówną kolorystykę, np. ciemniejszą/jaśniejszą plamę to widzę, że młody próbuje nóżką, tak jakby sprawdzał, czy to nie jest jakiś dół.

        To taki prosty przykład, bo w końcu żyjemy w wieloprzestrzeniowym świecie, więc inne niuanse też mogą być trudne do wychwycenia dla oka, które nie rozwinęło widzenia przestrzennego.
        • misiekjasiek Polaa27 05.04.14, 12:30
          A jak sobie radzi ze schodzeniem ze schodów, chodzi mi o ruchy nóg - pracuje nimi naprzemiennie, czy dostawia jedną do drugiej na tym samym poziomie?

          Ja z tym schodzeniem mam wieeeeelką zagwozdkę. Chodzi o to, że mam tak samo jak chłopcy. W sytuacji nowych schodów bez poręczy nie potrafię z nich zejść. Plączą mi się nogi, automatycznie siadam na schodach i mija dobre pół godziny, zanim z nich spełznę. Nie wejdę np. na latarnię morską, zakręcone schody są dla mnie nie do zejścia. Tak samo drabina - widzę to u Jasia na placu zabaw, nie potrafi zejść z drabinki.
          W domu mamy schody zabiegowe na piętro, teraz już jestem przyzwyczajona i schodzę w miarę normalnie, ale podczas budowy wlazłam podlać strop i czekałam, aż wróci mąż i mnie zniesie - nie dałam rady zejść. Nie dlatego, że się boję, tylko moje nogi nie odbierają pewnych częstotliwości i robią swoje.
          Zastanawiam się, na ile u chłopców to deficyty wynikające z wady wzroku (wadę mam, minusową, nie jest duża i nie mam jej od urodzenia), wcześniactwa a na ile jest to "spadek" po mnie.
          • polaa27 Re: Polaa27 05.04.14, 18:34
            Jak schody niskie i znane to schodzi naprzemiennie. Jak nieznane to zawsze asekuracyjnie najpierw sprawdza.

            No ciekawe jest to co piszesz o swoich doświadczeniach. Może rzeczywiście nie wszystko zależy od widzenia. Justyna, a jak u Ciebie z błędnikiem? Może to ma jakiś związek? Miki ma niedostymulowany błędnik, lubi huśtanie, kręcenie, bujanie właściwie w kazdej ilosci.
    • maja_wro Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 06.04.14, 20:22
      Przepraszam, że ja tak od razu z grubej rury, ale czy Twój synek miał eeg? Zdarza się, że przyczyną upadków do przodu bez przyczyny, albo chwilowych zawieszeń może być padaczka. Po prostu dziecko na chwilę się wyłącza i wtedy leci do przodu jak długie. Mój kilka razy poleciał na buzię bez żadnej kontroli, nawet siedząc i bawiąc się na podłodze potrafił rozbić wargę przy takim upadku. Padaczki nie ma stwierdzonej, ale jest pod obserwacją neurologa.
      • brzanka7 Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 06.04.14, 21:23
        Hej
        Bardzo dziękuję za odzew i wszystkie podpowiedzi.
        Eryk terapię SI ma od 3 lat, 2 razy w tyg. Przez ostatni rok według diagnozy - poczynił "bardzo nieznaczne postępy".
        Okulistycznie - synek ma niewielki astygmatyzm (ponoć bez wpływu na funkcjonowanie), brak ruchów konwergencyjnych oka lewego, brak pełnego odseparowania ruchu gałek ocznych od ruchów głowy, zawężony zakres pola widzenia.
        Neurologicznie - hiperrefleksję, przykurcze grupy kulszowo - goleniowej, asymetrię. Zdaniem neurologa Eryk jedną nogę przestawia nieprawidłowo (powłóczy nią) i przez to się potyka.
        EEG jest padaczkowe, ale ataków nie mamy.
        Zdecydowałam i jutro rano puszczam Eryka na wycieczkę. Rozmawiałam na temat swoich obaw z nauczycielką z grupy. Zapewniła mnie, że będzie Eryka pilnować. Do grupy dołączyć nie mogę (chyba, że na partyzanta) jak ostatnio wink. U nas w przedszkolu wyznawana jest polityka zamkniętych drzwi. Rodzic formalnie nie ma nawet prawa wejść do sali w której znajdują się dzieci. Na rozmowy z nauczycielką trzeba się umawiać telefonicznie z wyprzedzeniem. Niestety.

        Pozdrawiam
        Ania
        • brzanka7 Re: deficyty uwagi, niezborność ruchowa 07.04.14, 18:26
          Był, nic się nie stało smile. Trochę tylko ciśnienie pozostałym wycieczkowiczom podniósł, bo posprawdzał w toalecie, które kabiny są zajęte... Swoim zwyczajem - ciągnąc za klamkę i zaglądając. Ale mimo to wrócił zadowolony.

          Jeszcze raz dzięki za wsparcie
          Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka