Dodaj do ulubionych

problem z migdalem

02.11.14, 12:59
Witajcie. Znow do Was zagladam, Hania ma juz 3,5 roku urodzeniowo, i jest super babką pod kazdym względem, super kochajacą, super dającą buziki, super gadulą, super kochaną i majacą super fochy i dąsy, super złośnicą czsem roownież wink
Moje pytanie: mamy przelwekly problem z powiekszonym migdalem.staramy sie uniknac wycinania, ale obawiam sie, ze sie na tym skończy. Mamy od lekarza przepisane leki wysuszajace na 2 mce. Wsrod lekow jest lek na alkoholu o nazwie LYMPHOMYOSOT HEEL. Sa to krople. Mąż po zapoznaniu sie ze skladem, ze to na alkoholu zakazał mi podawania tego Hani. Mówi, ze alkohol szkodzi dzieciom. Ja chce dawac,skoro lekarz kazal. Czytalam.na roznych watkach, ze mamy daja. Prosze o Waszą opinie na ten temat. MCM moze Ty tez sie wypowiesz? Serdecznie pozdrawiamy.
Obserwuj wątek
    • anias2000 Re: problem z migdalem 02.11.14, 14:13
      Jam nie fachura jak mcm - ale cuda owego nie polecam. Ze względu na to, że w zawartym alkoholu nie ma substancji leczniczych - chyba, że ktoś wierzy w moc alkoholu jako takiego w lecznictwie. LYMPHOMYOSOT HEEL to środek homeopatyczny. Krotność rozcieńczenia substancji leczniczych praktycznie wyklucza znalezienie jakiejś leczniczej partykuły w butelce płynu.

      Serio - Równie dobrze i nieco taniej wyjdzie dawanie dzieciakowi po pół łyżeczki likieru lub wina. Oczywiście pod warunkiem, że akceptujecie takie sposoby leczenia.
      • polaa27 Re: problem z migdalem 02.11.14, 17:13
        Znając podejście MCM do homeopatii to zaraz tu burze rozpętasmile Zresztą akurat tutaj się zgadzam - naciaganie ludzi i płacenie ogromnych pieniedzy za cukier, czy też rozcieńczony alkohol, jako niby za leki, powinno być zabronione prawnie.

        A swoją droga KAZDY DOBRY LARYNGOLOG przed ostateczna decyzją o wycięciu migdała stosuje co najmneij półroczne leczenie zachowawcze. I to nie kropelkami z alkoholem, ale przeważnie sterydami (wziewnymi lub do noska). Byliscie u laryngologa? Macie takie leki? Czasami poprawę widac dopiero po 2-3 miesiacach (zwłaszcza w okresie chorobowym, kiedy ten migdał nie ma kiedy się obkurczyć między chorobami).
        • macumi Re: problem z migdalem 02.11.14, 17:48
          > Znając podejście MCM do homeopatii to zaraz tu burze rozpętasmile
          No, generalniie producennci homeopatycznego cuda to złodzieje naciągajacy ludzi, O! smile I niech mnie do sądu pozwą, jak im się nie podoba tongue_out

          Ale Pola zwróciła uwage na ważną rzecz - prawdziwe leki też Wam lekarz przepisał?
    • macumi Re: problem z migdalem 02.11.14, 17:46
      Nasz pediatra mawiał przy takich lekach, że nie wypada mu przepisać pół łyżeczki wódki, więc przepisuje to wink
      Lymphomysoft heel to nie lek. Wszystkie inne składniki poza alkoholem są w stężeniu homeopatycznym, a wiec żadnym. Natomiast alkohol - powiedzmy sobie szczerze - trochę działa, sterylizuje miejscowo, dociera w oparach do miejsc trudno dostępnych, gdzie siedzą różne paskudne bakterie, i utrudnia im odrobineczkę życie. Ja bym dawała, ze świadomością, ze jak sie skończy, to można tyle samo kropel koniaczku.

      Dużo tych kropli macie dawać na raz? chyba nie tyle, żeby dziecię spić? Ja dawałam innego preparatu na alkoholu do 30 kropli 2 x dziennie i to naprawdę nie miewało zadnego efektu ogólnego. Czy gardło leczyło, trudno stwierdzić, równie dobrze mogło sie samo wyleczyć. Ale pomóc mogło smile



    • ewik74 Re: problem z migdalem 02.11.14, 21:27
      To ja sie też wypowiem chodź MCM nie jestem i zdania o homeopatii nie mam ani złego ani dobrego.
      My też mamy powiększony migdał 3 i do tego jest on tak bardzo duży że trza go wyciąć. Ponieważ termin ustaliła nam w wakacje na "za rok" wiec postanowiła coś pokombinować z leczeniem. I tak mamy pastylki robione w aptece z Efedryną + Lymphomyosot + Hydrokortyzon w kropelk ch robiony też w aptece do pędzlowania noska + Encorton w tabletkach do łykania. Encortona do łykania nie podawałam i nie zamierzam natomiast po konsultacjaach z moim laryngologiem, do którego chodzimy od urodzenia zostawiłam resztę. Prepisał mi również wziewy do noiska ale narazie tego nie podaję.
      Po blisko miesiącu stosowania Lympho + pastylek zauważyłam że młody mniej chrapie a co za tym idzie ma rzadziej bezdechy!!! Nie wiem jak wygląda sprawa migdała czy się obkurczył czy nie bo primo to za krótko się leczymy a secondo to wizytę kontrolną w szpitalumam z końcem XI i wtedy pewnie będzie miał zrobioną ponownie fiberoskopię żeby zobaczyć czy leczenie przyniosło efekt i migdał zmalał. Póki co Lympho podaję, alkoholu wedle rozpiski łyka w ilości około 1ml /porcja w przeliczeniu na wino 12% (a to do mnie przemawia). Słyszałam o możliwościach pozbywaia sie alkoholu podczas podawania porcji ale ja tego nie stosuję. Jeśli za ten miesiąc mody będzie miał dalej tak wielkiego tego migdała jak miał podczas ostatniego badania to skończę z farmakologią i pomyslę o przyspieszeniu operacji.
      Pola pisze oleczeniu sterydowym. Z tymi sterydami to też trzeba uważać. W naszym przypadku sterydy są niewskazane zupełnie bo młody jest niskorosły i nie wolno mu dodatkowo "szkodzić". Dlatego też wywaliłam ten encorton do łykania, wystarczy mi ten hydrokortyzon do noska a to i tak nie na długo.
      • polaa27 Re: problem z migdalem 02.11.14, 21:37
        Mój młody tez jest niski i tez sterydy do nosa na dłuzej kojarzyły mi się żle. Nasz endokrynolog nie miał absolutnie żadnych zastrzeżeń. Także my bierzemy z małymi przerwami Flixonase (spray do nosa) od 2 lat. Młody ma nadreaktywność 3 migdala i pewnie dawno już byłby kwalifikowany do operacji, gdyby nie sterydy. Wiec jesli lekarz je przepisuje to radze podawac dziecku. No chyba, że wolisz dziecko dać pokroić, zafundowac mu stres szpitalny, ból, ogromną dawkę chemii w postaci narkozy, przy którym steryd do nosa to pikuś. Ja jednak zaufałam dobremu laryngologowi, a nie własnemu widzimisię i że wyczytałam w necie że sterydy takie straszne.
        • ewik74 Re: problem z migdalem 02.11.14, 21:40
          Pola przeczytaj jeszcze raz mojego posta a potem rób uwagi bardzo Cie proszę!
          • polaa27 Re: problem z migdalem 02.11.14, 22:14
            Ok, przeczytałam jeszcze razsmile Przepraszam widzę, ze jednak dajecie ten steryd do nosa, a ja zrozumiałam, że sama mu usunęłaś najważniejsze leki. Może jednak warto to wasze leczenie skonsultować jednocześnie z laryngologiem i endokrynologiem? Może są leki, które mozesz dawać na ten migdał bez endokrynologicznych skutków ubocznych?
            • ewik74 Re: problem z migdalem 02.11.14, 22:33
              Powiem Ci tak. Mój laryngolog do którego mam zaufanie (nie ten co przepisał młodemu leki bo ten jest ze szpitala gdzie ma być operacja a mój jest z innego ośrodka) powiedział mi że do operacji raczej musi dojść i żadna farmakologia tego nie zmieni bo młody walczy z 3 migdałem od kiedy skończył 1,5roku a zazwyczaj migdał "ujawnia" się dopiero koło 3 urodzin. Oczywiście nie wyklucza sytuacji że należy do 3% dzieci, które operacja ominie. Wiązałoby się to jedak z zażywaniem sterydów non-stop bo po odstawnieniu sytuacja wracałaby do obecnej normy (i tak przez kilka lat). Endokrynolog powiedziała mi wyraźnie że czeka na wycięcie migdała.
              Steryd do noska który bierzemy mamy brać tylko miesiąc dla jasności. A cała ta farmakologia jest w celu ułatwienia młodemu funkcjonowania do operacji (oczywiście lekarka powiedziałaże może się uda z migdałem i do operacji nie dojdzie - zawsze jest szansa dlatego też mamy się póki co kontrolować). Nie ukrywam że boję się operacji choć każdy mówi że to krótki i prosty zabieg ale jednak wiąże się to z uśpieniem jakby nie było...dlatego też poddaję się temu leczeniu i czekam na wymierny jego efekt.
              • polaa27 Re: problem z migdalem 02.11.14, 22:58
                Ewik, przepraszam chyba ze zmęczenia źle odebrałam Twój poprzedni post, widzę, ze podeszłaś do tematu bardzo dogłębnie i odpowiedzialnie.

                Wiesz u nas jest taka sytuacja - młody ma problem z rośnięciem, jest poniżej 3 centyla i pod stałą kontrolą endokrynologa. Nadreaktywnosć 3 migdała ujawniła nam się rzeczywiscie około 3-4 roku zycia. Ale to raczej związane było z pójściem do przedskzola i katarami i choróbskami. Jesli np. twoje dziecko chodziło do żłobka, albo miało starsze rodzeństwo, to naturalne, ze ten migdał mógł sprawiać problemy wcześniej.

                U nas wygląda to tak, ze steryd ostawiamy praktycznie tylko na miesiace letnie, kiedy młody nie choruje. Ogólnie to akurat mało choruje i zazwyczaj sa to jakies krótkie katarki bez gorączki. ale właśnie te katarki od razu załatwiają nam ten 3 migdał. Także prawie przez cały rok jesteśmy na sterydach do nosa. I jakoś trzymamy ten migdał w ryzach (młody oddycha przez buzię, ale nie ma bezdechów, szybciej wychodzi z katarów i chrapania). W lato jak bylismy na kontroli i laryngolog oglądała ten migdał kamerką to był zupełnie w normie. No ale od jesieni znów katary, chrapanie, etc. Ale nam akurat laryngolog powiedziała, ze z takiej nadreaktywności 3.migdałka się wyrasta. Przewaznie około 7-8 roku życia. Wiec mam nadzieję, ze za rok, dwa pozegnamy sie ze sterydem, a jednak unikniemy operacji.

                Więc może jednak spróbujecie tego sterydu do nosa na dłuzej? Bo miesiąc to jednak za krótko. U nas migdał dochodzi do siebie na sterydach około 2 miesiace. Oczywiscie o ile po drodze nie trafi się znów jakiś katar czy infekcja. No i pytałam się kilku lekarzy, w tym dwóch endokrynologów co do związku sterydu do nosa i problemów ze wzrostem. W takiej dawce nikt nie widział absolutnie żadnych problemów.
                • ewik74 Re: problem z migdalem 03.11.14, 08:13
                  Nam też powiedzieli lekarze że z 3 migdałem pożegnalibyśmy się do 9 rż niemniej jednak to jest długi okres czasu i jak do tej pory aż 4 lekarzy każe wycinać (2 laryngów, endożka i mój rodzinny pulmonolog) a skoro wszyscy z którymi się konsultowałam mówią jednym głosem to chyba coś jest na rzeczy nie uważasz?
                  A co do naszego leczenia to tak jak pisałam w 1 poście nie sam steryd mamy. Sterydem pędzlujemy jedynie wstęp do noska więc nie sądzę żeby efekt był taki jak u twojego synka, który ma pewnie "fukacza" penetrującego głębiej. U nas wysychająco mają działać te pastylki z apteki i ten Lymphocośtam. Póki co nie moge powiedzieć czy leczenie zadziałało bo za krótko (czas leczenia to minimum 2 miechy) więc tak jak pisałam - po kontroli będę wiedziała więcej. I nie omieszkam wrócić do tego postu i napisać.
                  Na dzień dzisiejszy młody mniej chrapie smile
                  Mamahani pytała o ten Lympocośtam który jest lekiem homeopatycznym. Wiem że zarówno Ty jak i beata jesteście bardzo anty takiemu leczeniu, ale i tak uważam że skoro lekarze przepisują ten Lympho..... to znaczy że komuś pomaga. Nadmienię że obaj laryngolodzy nie leczą stricte homeopatią - jedna lekarka to lary z Prokocimia (to taki szpital typowo dziecięcy w Krakowie) a drugi lary z ośrodka dla dzieci z wadami słuchu.
                  • anna_fv Re: problem z migdalem 06.11.14, 12:42
                    Ewik, my mieliśmy podobny problem. U synka problem z 3 migdałem zaobserwowałam bardzo wcześnie, już jak miał około roczku zaczął chrapać. Ale ponieważ nie chorował, zostawiliśmy temat.

                    Około 3 roku życia migdał na tyle się powiększył, że zajmował prawie całą przestrzeń nosogardzieli. Synek w nocy spał niespokojnie, rzucał się, do tego zaczęły dochodzić bezdechy. W dzień ciągle się ślinił, czasem chodził z otwartą buzią. Laryngolog wprost nam powiedział, że przy takich rozmiarach migdałka żadne leczenie nie przyniesie pożądanego efektu. Konieczny był zabieg.

                    I w sumie żałuję, że zdecydowaliśmy się tak późno, bo dziecko niepotrzebnie się męczyło, do tego powiększony migdał wymusił nieprawidłowie układanie języka w buzi, powodując jego rozleniwienie i teraz musimy go ćwiczyć, chodzimy na logopedię.

                    My mieliśmy zabieg laserowy, migdał po nim już nie odrósł, samego zabiegu dobrze nie wspominam, szczególnie wybudzenia po narkozie, do tego wdało nam się zakażenie i skończyliśmy na antybiotyku.
              • mamusiahanuni Re: problem z migdalem 02.11.14, 23:00
                smile
                Dzieki. Czyli, ze MCM nie wierzy w homeopatie, ale lek dawala, donrze zrozumialam? smile lubie Cie MCM wink
                U nas wlasnie historia z migdalem rozpoczela sie kolo 3 urodzin. Do nosa mamy nasonex. Doustnie krople o ktoeych mowa + Krople Imupret + syrop Xyzal. Aktualnie konczymy antybiotyk, bo nie poradzila sobie z infekcja, od 2 mcy katar, wiekszy lub mniejszy, w kolko, a teraz sie zazielenil. Poza gigantycznym katarem, charczeniem, chrapaniem w nocy nie mamy angin, ani uszu. Leki bierze od 3 tyg, ale od poczatku z infekcja, napewno pomogly, ale nadal cos w nosie jest.
                Ja tez boje sie zabiegu, ale bardziej szkoda mi jej, i jesli trzeba bedzie to usuniemy. Od 2 mcy nie miala spokojnej, oddychanej przez nosek calej nocy, przydusza sie glutami, i migdalami. Znam bliskie mi dwie mamy, ktore usunely swoim.synkom i dzieci "rozpoczely nowe zycie" po usunieciu. Pozdrawiam.
                • polaa27 Re: problem z migdalem 02.11.14, 23:06
                  Mamusiahanuni myślę, że masz przepisane dla dziecka kluczowe leki, czyli steryd od nosa (Nasonex) i syrop antyalergiczny (Xyzal) (My akurat mamy Aerius, jako ten najnowszej generacji i najbezpieczniejszy dla dzieci). Jest duza szansa, ze pomoże przy dłuższym stosowaniu i unikniecie operacji. A kropelki homeo sobie odpuść, lepiej zabawkę młodej kupić, albo serwować prozdrowotny sok ze świeżych owoców za tę kasęsmile
                  • mamusiahanuni Re: problem z migdalem 03.11.14, 08:15
                    Dzieki Pola. Mam nadzieje, a jak bedzie zobaczymy. U Hani mam jeszcze oko do zabiegu, dlatego wizja drugiego zabiegu na migdal mnie przeraza troche.
                    Nasz laryngolog dał nam tez szczepionke Broncho Vaxom, ktos stosowal? Zalecił tez ćwiczenia Otoventem. Ktoś stosował? pozdrawiam.
                    • anias2000 Re: problem z migdalem 03.11.14, 16:35
                      Nie stosowałam ćwiczeń, ale broncho-vacsom owszem.
                      Młody dostał 3 serie po 10 tabletek z 20 dniową przerwą między przyjmowaniem leku.
                      Po drugiej dawce dopadło młodzież mega osłabienie i skończyliśmy jazdę na zapaleniu oskrzeli i antybiotyku. Ale z czasem okazuje się, że przeziębienia kończą się na syropkach i sterydach i unikamy kolejnych antybiotykoterapii.
                      Migdał jak był spory, tak i jest nadal, lecz przynajmniej się już nie powiększa.
                      • macumi Re: problem z migdalem 04.11.14, 19:44
                        Broncho-vaxom rulezz. U nas to samo, po drugiej z trzech serii takie osłabienie odpornosci, że skończyło się w szpitalu (lepiej to robić latem), ale jakbyś miała okazję i lekarz zalecił, polecam. Były dwa lata spokoju.
                        • mamusiahanuni Re: problem z migdalem 04.11.14, 22:08
                          MCM co znaczy"miala okazje"? Lekarz mi zalecil, jestem.juz w trakcie drugiej dawki. To co piszecie po drugiej dawce mnie przeraza sad co robic? Dawqc dalej? Buuuu....dzis ostatni dzien antybiola, 10 dni i katar nadal jest. Duuuzo mniejssy, ale nie znikną JEST sad
                          Chyba musze dac na luz, bo sie wykoncze, choc nie wiem juz co robic. Jak ten nkatar nie ustapi to za dwa tyg bede miala znow zielony katar i antybiol i wkoło macieju. Koszmarek.

                          Dzieki Bogu z jedzeniem sie odbila, MCM pamietasz moje jazdy z jej jedzeniem? Dzis ma 3,5 roku, waga cos ponad 14 kg tak mysle. Je duzo wiecej owocow, chetniej da sie namowic na polizanie nowosci, nalesniki, klopsy, jajecznica, jablka smile , ale chleba z maslem nie tknie, kanapki trujące wink
                          • macumi Re: problem z migdalem 05.11.14, 06:39
                            No pamietam jej problemy z jedzeniem, wykonałas kawał dobrej roboty, że tak ją "rozjadłaś" smile

                            A nie doczytałam, ze już dajesz broncho-vaxom. Słuchaj, warto, naprawde tu na forum chyba tylko dwie mamy nie widziały efektu, a dawało sporo. My też w wakacje powtórzymy młodej kurację. Ale jednocześnie na dziecię trzeba w tym czasie chuchac i dmuchać, bo się zdarzają różne spadki odporności, biegunki i tym podobne niespodzianki.
                            A stosujecie coś miesjcowo na katar? Wiesz, kazde dziecię inne, ale u nas sie pieknie sprawdziło po prostu wkraplanie do nosa kropli z antybiotykiem i sterydem, jak tylko katar robił się kolorowy. Bujalismy się tak rok, z pięciodniowymi kuracjam co 2 tygodnie mniej więcej, i w końcu samo przeszło. Z tym, że zazcaczam, że u młodej problem był w zatokach, wszelkie infekcje gardła były wtórne.
                            • mamusiahanuni Re: problem z migdalem 05.11.14, 22:14
                              Nie wiem MCM, czy juz ja " rozjadlam", jest duzo.lepiej, ale malymi.kroczkami...a zasługa moja nie wiem czy wielka, napewno stalowe nerwy wink poza tym chyba poprostu przyszedl lepszy czas na jedzenie smile
                              U nas problem pierwotny to przerośniety migdał, stąd caly ten katar. Miejscowo stosowalysmy Bactroban, Avamys, teraz Nasonex. byly tez krople Biodacyna.
                              Nikt tu nie pisze o kroplach Imupret, uzywalas - pewno nie, bo u Was problem nie z migdalem. Ja mam tez w nich nadzieję, podobno pomagają.
                              • macumi Re: problem z migdalem 06.11.14, 05:33
                                No nie wiem, nie wiem, to jest właśnie wiek, kiedy większość dzieci stosuje zasadę "nic nowego", więc to Twój sukces tym bardziej smile Po tym, co było na początku...

                                Nie znam Imupretu. To chyba ziołowe jest? Wiesz, ja i ziółka... Powątpiewam z lekka, może nie tak, jak przy homeopatii, ale ziółka słabe są zwykle, bardziej pomocnicze.
                                • anias2000 Re: problem z migdalem 06.11.14, 06:15
                                  U nas doraźnie przy katarze pomaga ale Sinupret /- ta sama firma, nie wiem, czy duże zmiany w składzie/.
                                  Fajnie udrażnia kanaliki. Glut płynie szeroką strugą, ale nos nie jest zatkany.
                                  • mamusiahanuni Re: problem z migdalem 06.11.14, 09:13
                                    Dzieki dziewczyny. Walcze dalej smile
                                    Ps. O ktorej Wy wstajecie? MCM 5.30?! Środek nocy wink
                                    • macumi Re: problem z migdalem 06.11.14, 10:51
                                      A bo od 5.00 do 6.20 mam czas tylko dla siebie i tak juz się przyzwyczaiłam, że budze się bez budzika punkt 5.00 smile

                                      Walcz, walcz i dawaj znać, jakie efekty smile
                • macumi Re: problem z migdalem 04.11.14, 09:40
                  Ja Ciebie wzajemnie smile
                  Dawałam, ale jednocześnie wiedziałam, co daję - czysty (bardzo czysty, powiedziałabym wink ) alkohol - i spodziewałam się po nim tylko lekkiego, miejscowego efektu odkażającego, nic wiecej.

                  Tak naprawdę bardziej skuteczne są inne leki - sterydy, w razie potrzeby antybiotyki - i to one stanowią podstawę leczenia. Powiem Ci, że my się ze względu na pokrzywienie nosa po intubacji zmagaliśmy ponad rok z nawracajacym u młodej zapaleniem zatok, i też leczenie się opierało na miesjcowo podawanym antybiotyku i sterydzie + oczywiście specyfików udrażniajacych nos. Rozeszło sie po kościach, za to ostatnio się zaczęło jakieś chrumkanie i podobno to też trzeci migdał. Na dniach idziemy do laryngloga znowu.
                  Niby zanika toto koło 9 r.ż., więc za jakies dwa lata, ale w razie czego nie będę się wahać młodej zoperować. Małzonek miał zaniedbane anginy w dzieciństwie i na całe życie mu niedosłuch został.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka