Dodaj do ulubionych

Do mamyigora

04.01.05, 16:00
Mam takie pytanko czy Igorka długo męczył katarek i jak się go wreszcie
pozbyliście? Kacperek to właściwie ciągle smarczy...Dziwny ten katar bo żadna
wydzielinka z noska mu nie wycieka tylko czasem tak mu się coś tam ciąga w
głębi noska, słychać jak oddycha tak jakby miał zatkany i "zamelkowany"
nosek. Gdy wyszliśmy ze szpitala troszkę miał sucho w nosku może to to?
Używamy Sterimaru i maści rumiankowej. Byliśmy u lekarza w zeszłym tygodniu
bo leciutko kaszlał, dostawał parę dni syropek i kaszel jakby przeszedł(syrop
raczej ciekł po brodzie niż po gardle...) a do noska Nasivin - tylko
pędzlowanie przez 4 dni. A jemu nadal coś tam w nosku się smara...Fakt w domu
jest dość ciepło, staram się by temp nie była zbyt wysoka, nie więcej niż 23
stopnie ale w starym budynku i piecu to nie zawsze się uda. Czasem bywa że
jest i 25 stopni. I martwię się. W końcu nie wiem za sucho jest czy to jakiś
poważny katarek?? Jak długo będzie męczył jeszcze Kacperka?? Wież że na te
pytania nie uzyskam odpowiedzi ale ciekawa jestem jak to było z Igorkiem? Z
góry dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam cieplutko!! mama Kacperka
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: Do mamyigora 05.01.05, 07:34
      U nas ten katarek - nie katarek pojawił sie zaraz po wyjściu ze szpitala i
      trwal nieprzerwanie przez około 3 m-ce i sam zaniknął.
      Igor był osłuchiwany, ostukiwany i nic nie wskazywało na jakakolwiek infekcję,
      więc mielismy zalecone inhalacje sola fizjologiczną i od czasu do czasu
      Sterimar (ja co którąś noc wstrzikiwałam mu go o noska).
      Lekarze po kolei stwierdzali, że to na pewno od suchego powietrza, katar
      przypadł akurat na okres lata i upały zrobiły swoje.
      Igorowi nigdy nie ciekło z noska (i tak jest do dzis i niech tak pozostanie)...
      Czytałam gdzieś, że wczesniaki mogą mieć zwężone przegrody nosowe i stąd te
      problemy z niby katarkiem (skutki sztucznej wentylacji) i trzeba to po prostu
      przetrwać, a samo przejdzie jak Maluch podrosnie (u nas przeszło, więc wierzę,
      że i Kacperek sie niby katarku pozbędzie).
      My w tej chwili w mieszkaniu utrzymujemy temperaturę 19-20 stopni, dla dzieci
      alergicznych, z problemami oddechowymi słyszałam, że zalecana jest 18 stopni...
      Może spróbuj na kilka dni ochłodzic troche mieszkanko jeżeli to mozliwe - a
      nóż - widelec pomoże i złagodzi objawy...
      Aha i bardzo wazne jest częste wietrzenie mieszkania - ja teraz ograniczam sie
      do jednego wietrzenia przed spaniem (bo wiadomo - zima...)

      Serdecznie Was pozdrawiam i zyczę zdrówka

      Jola
    • monia23 Dziękuję! 06.01.05, 15:29
      U Kacperka podobnie katarek trwa od wyjścia ze szpitala. Może faktycznie z
      czasem minie. Staram się pilnować by nie było zbyt ciepło. I to prawda że gdy
      jest chłodniej (lub po zaaplikowaniu sterimaru) odycha mu się ładniej.
      Zobaczymy co dalej. Pozdrawiam i zdrówka życzę w tę mętną pogodę! :o))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka