Dodaj do ulubionych

Szymonek 25tc(750g)

    • tabaluga0 8 miesięcy (4,5 korygowane) 08.05.05, 07:49
      Dzisiaj Szymonek skonczyl 8 miesiecy.Wazy ok 6 kg.
      Rosnie z niego niezły huligan. Krzyczy ile sie da jak mu cos nie odpowiada.
      Wszystko wklada do buzi, łapie za włosy, za łancuszki.
      Wygina sie, odchyla główke do tyłu i przy tym zaczyna sie obracac na boczki a
      wlasciwie na prawy.Robi mostki, na przewijaku odpycha sie piętkami i chodzi do
      tyłu, oczywiscie na pleckach. Czyli wszystko robi nie tak jak trzeba.ale co,
      mam go przykleic zeby sie ni ruszał?Sadzam go w foteliku zeby sie nie wyginał.
      ale szybko mu sie nudzi.Nie ma zamiaru łapac swoic stopek choc cwiczymy to od
      kilku ładnych tygodni, nie widac efektu.
      Jak go karmie w pozycji półlezacej to zapiera sie łokciami i siada.
      Znudziło mu sie mleko, woli deserki. i kaszke sinlac bo słodka.
      Zaczal robic kupke, chociaz nie jest za ładna czyli dalej zbyt twarda ale jest.
      W dzien nie spi prawie wcale, w nocy za to ladnie, ale wstaje o 6 gotowy do
      brojenia.
      Ciagle chce sie smiac, całowac, i bawic z nami.No i najlepiej lubi lezec na
      golaska.wtedy ogarnia go szał.Smieje sie, wygina, kręci.
      Urosły mu włoski, na czubku ma taki smieszny wiatraczek.
      Ostatnio przeczytałam w ksiazce Moniki Aly ze wczesniaki są narwane-to prawdasmile

      W piatek idziemy do okulisty na bardzo wazne badanie. Powiedzą mniej wiecej
      jaką bedzie mial wade wzroku, bardzo sie boje.
      Potem czeka nas jeszcze usg główki, bioderek, neurolog, logopeda, szczepienie,
      i znowu zaczniemy rehabilitacje po miesiecznej przerwie.

      Kasia

      • mamaadulinki Re: 8 miesięcy (4,5 korygowane) 08.05.05, 13:01
        Witaj Kasiu, dzielnie sobie radzisz.Chciałam Ci powiedzieć, że moja Ada też tak
        się poruszała, tzn. odchylała główkę, mostek, czy wręcz przemieszczała się na
        głowie, leżąc na plecach. Może i nie nie jest to normalne, ale choć długo to
        trwało, wyszłyśmy z tego. Zaniepokoiła mnie tyko misięczna przerwa w Waszej
        rehabilitacji. Czemu tak długo?
        Na stany niepokoju i nieuzasadnionego płaczu polecam Ci bardzo czopki dla
        niemowląt Viburcol N. Naprawdę są niezłe, zwłaszcza w nocy. Moża je kupić bez
        recepty, bo to lek homeopatyczny. Pozdrawiam

        Luiza
        Mama Ady 30 tc
      • mamaemmy Re: 8 miesięcy (4,5 korygowane) 08.05.05, 15:22
        Będę trzymać kciuki za dobre informacje.A co to za książka Moniki Aly?Jaki ma tytuł?
        • agniesz76 Re: 8 miesięcy (4,5 korygowane) 08.05.05, 19:24
          Kasiu cieszę się że książkę dostałaś i że CI się spodobała.
          Patryk łapać za stópki zaczął bardzo późno miał już ponad pół roku,
          korygowanego, był bardzo słabiutki. A czy Szymonek łapie za kolanka? Bo tak to
          się zaczyna.
          Tytuł książki to "Dziecko specjalnej troski pierwszy rok życia" polecam każdemu
          nawet jak ma zdrowe dziecko fajnie to sobie poczytać.
          Pozdrawiam AGnieszka
          • tabaluga0 Re: 8 miesięcy (4,5 korygowane) 09.05.05, 07:58
            Witajcie
            Całej ksiazki jeszcze nie przeczytałam , tylko ten rozdział o wczesniakach.
            A przerwe w rehabilitacji mamy, bo Szymon jest po zabiegu na przepukline i
            lekarz kazał na 3 tyg od zdjecia szwow wstrzymac sie od cwiczeń.
            A dzisiaj od rana marudzi, wczoraj z reszta marudzil cały dzien, juz myslalam
            ze jest chory, ale nie mial goraczki, nie mogł zasnac. Teraz lezy w łozeczku i
            jęczy. Dałam mu Viburcol ale jakos nie pomaga.Na rekach tez marudzi. MOze to
            ząbki?
            Za kolanka łapie ale teraz spodobało mu sie własnie to wyginanie i nawet
            kolanka go przestały interesować.
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=38998&q=Szymon%208%20miesiecy&k=2
      • mamaigora1 Re: 8 miesięcy (4,5 korygowane) 09.05.05, 07:46
        Ale ten czas zleciał, niesamowite :o) Nasze dzieci rosna a my sie
        starzejemy smile)))
        Igor stópki zaczął łapać i wkładac do buzi dopiero w wieku zyciowym 11/12
        misiąc (czyli 8/9 korygowany)
        • tabaluga0 Re: 8 miesięcy (4,5 korygowane) 09.05.05, 08:07
          To mnie pocieszyłaś.
          Własnie najgorsze jest to porównywanie do dzieci zdrowych: w wieku 3 miesiecy
          to powienien robic to , a potem tamto itd.Dzieci zdrowe nie przeszły tego co
          nasze maluszki wiec wiadomo ze bedą rozwijac sie inaczej. Moim zdaniem na
          wszystko trzeba czasu. Martwilam sie ze Szymon nie lapie zabawek, nie trzyma
          nic w rączce, a teraz ładnie umie wszystko złapac i to dwiema raczkami jak wie
          ze jedna to za mało.Tak wiec mysle ze musze poczekac i na łapanie stopek, na
          przekrecanie sie na brzuszek.
    • magracka Re: Szymonek 25tc(750g) 09.05.05, 21:41
      Czytałam Twój post , że Szymek ma znowu bakterie, łapie to żwiństwo tak często,
      współczuję mu bo sama mialam z tym często problemy. Kasiu na bakterie w moczu
      świetny jest sok z żurawin, one w naturalny sposób działają bakteriobójczo i
      zakwaszają mocz, Szymek jest już dużym chłopczykiem może zapytaj czy mogłabyś
      podawać mu ten sok, można kupić koncentrat do rozcieńczania w aptece, dla
      dorosłych są też kapsułki z ekstraktem, Szymek musi pić dużo soczków bogatych w
      witaminę c, aby akwaszały mocz. Nasze dzieci są małe i często mają ztym
      problemy. Mam jeszcze do Cibie pytanie, byłam dzisiaj z Grackiem u chirirga i
      umówił nas na zabieg na 5 czerwca idziemy, czy Szymuś miał operowane obie
      przepukliny? Gracek ma wyraźną lewą na prawą muszę zwrócić uwagę, a teraz po
      komuni kladziemy się na oddział gastrologiczny, Gracek będzie miał robione
      wszystki badania aby wykluczyć bądź potwierdzić jakieś schorzenia związane z
      niską masą ciala. pozdrawiam i trzymam kcuki za Szymeczka całuski dla niego
      Mariola
      • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 10.05.05, 10:11
        Czesc
        Dzisiaj oddalismy znowu mocz do badania ale w innym lab.zobaczymy co z tego
        bedzie.Podaje mu cebion ale faktycznie w badaniu wyszlo za wysokie PH.
        Szymon mial przepukline z dwóch stron ale z lewej jakos sama zeszła i mial
        operowana tylko prawą stronę.Mam nadzieje ze ta lewa juz sie nie odezwie.
        On tez ostatnio jakos mało je. Wczoraj karmiłam go lyzeczka ale nie podobalo mu
        sie i zwymiotował.W czwartek pojdziemy do lekarza i na wagę i zobaczymy jak
        przybiera.
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=38998&q=Szymon%208%20miesiecy&k=2
    • tabaluga0 Wizyta u okulisty 13.05.05, 13:02
      Dzisiaj bylismy u okulisty, Szymon mial badanie po atropinie. Nic sie nie
      pogarsza, dno oka w normie, wada wzroku na razie okreslona jako "mały minus"
      czyli dobrze widzi z bliska , gorzej z daleka. No i zez. Jeszcze wszystko moze
      ulec zmianie bo oczka jeszcze sie rozwijają.
      Na razie mamy zaklejac na zmiane oczka na godzine. Nastepna kontrola w
      listopadzie.

      A ten mały łobuz wiedział ze jedziemy do okulisty, bo jak codziennie wstaje o 6
      i wariuje tak dzisiaj udawał ze spi jak zaczelam go budzic o 8. mial otwarte
      oczka a jak zaczelam do nie mowic to zamknal i udawal ze spi.

      a co do bakterii w moczu, prawdopodobnie to wina niedokladnie umytego
      siusiaczka. Kazała odciagnąc napletek i przemywac rivanolem. wiec w
      poniedzialek znowu bedziemy walczyc z łapaniem moczu do pojemniczka.
      A Szymon wazy 5400g, troche mało ale wazne ze przybiera.
      • mamaemmy Re: Wizyta u okulisty 13.05.05, 13:44
        Cieszę się,że nic sie nie pogarsza.Mały minus..a co tam!!Boże ja sama nie widze dokładnie z odległosci paru metrów na jedno oko i nawet okularów nie nosze.A co do zeza..przecież to można operowć,mojej znajomej znajoma operowała zeza u 9 miesiecznej córki.Po zezie ani sladu.A czesto zez znika poprzez takie własnie zaklejanie oczek.A poza tym zez do roku życia jest zjawiskiem normalnym.Pozdrawiam.
    • tabaluga0 8,5 miesiaca 25.05.05, 20:28
      Dzisiaj bylismy na szczepieniu(drugim:Tripacel+polio).
      Maly zdrowy, wazy 5700g, obwod głowki 37cm, klatka piersiowa 40 cm.Troche
      marudzil teraz, ale w koncu zasnał. Dostalismy skierowanie znowu na posiew
      moczu i do poradni audiologicznej na kontrole słuchu.
      Szymon zaczał smiac sie na głos. Lubi lezec na podłodze na kocu i smiac sie,
      bawic zabawkami, przekreca sie na boczek, ale dziwnie to robi tzn przekreca
      tylko tulów, a tyłek i nózki zostają prawie prosto, za ciezka pielucha, haha.
      Polubił flipsy kukurydziane.
      Z powodu zelaza znowu ma ogromne zaparcia i czarne kupki jak węgiel. juz nie
      wiem jak mam mu pomoc, bo ani lacidofil, ani soczki, ani jabłuszko nie
      pomaga.Chyba znowu bede musiala uzywac czopkówsad
      No i odkryłam ze nie lubi upałów, bo wiercil sie i plakał w wózku przedwczoraj
      jak było bardzo bardzo ciepło.
      w przyszłym tyg idziemy do neurologa i na usg biodrek.
      pozdrawiam
      Kasia
      • mama_oliwki1 Re: 8,5 miesiaca 28.05.05, 23:07
        heh teraz ja moge komus doradzic... jak pisalam moja oliwcia sie juz obraca ale
        napoczatku tez to wygladalo jakby miala zaciezka pupciesmile i nuzek niezginala
        tylko sie odginala nic z tego niewychodzilo. pocwiczylysmy obracanie ze zgieta
        nuzka i pewnego pieknego dnia (dzien mamy) obrocila sie prawidlowo(prawie) na
        boczek a dzisiaj juz na brzuszek i zpowrotem !!!! mlody jak zalapie o co w tym
        chodzi to sie bedzie obracac i niebedziesz umiala sie tym nacieszycsmile
      • mamaigora1 Re: 8,5 miesiaca 30.05.05, 07:35
        Kasiu,
        a żóltko i mięsko zamiast żelaza syntetycznego, co sądzisz? (oczywiście nie na
        raz smile)
        • tabaluga0 Re: 8,5 miesiaca 30.05.05, 08:22
          No własnie mięsko nam nie pomogło, zelazo drastycznie spadło z 76 na 10!Teraz
          wprowadziłam zółtko. ale niestety zelazo musi brac.Ponoc brak zelaza wplywa na
          apetyt, a Szymon faktycznie mało je.Zupki zje tylko pół słoiczka i to z butli,
          bo z łyzeczki to wcale.to samo z jabłuszkiem. mleka po 60 ml, tylko wieczorem
          uda sie ok 80-90ml.

          A i przy okazji mam pytanie. Mały od jakiegos czasu nauczył sie skakać, tzn
          leżąc na moim brzuchu odbija sie i skacze jak żabka, to samo jak sie
          go "postawi" na czymś.Ma z tego wielka frajdę ale nie wiem czy to normalne i
          czy powinien tak robić. Na rehabilitacje idziemy dopiero 12 czerwca i wtedy
          zapytam , ale powiedz czy Igor tez tak miał?
          • hankam Re: 8,5 miesiaca 06.06.05, 13:40
            Tabalugo, dawno nie czytałam (uznałam, że wszystko idzie OK), więc nie jestem
            na bieżąco. Jak jest u Szymka z napięciami mięśniowymi? Bo moja córka, bardzo
            wiotka, gdy już nauczyła się dobrze chodzić (18 mies.) zaczęła namiętnie skakać
            po sprężynowym łóżku. Uwielbia batutę. Podobno dzieci ze słabymi napięciami
            mięśniowymi skaczą, bo musza sobie "docisnąć" stawy - tak zinterpretowała to
            rehabilitantka.
            • tabaluga0 Re: 8,5 miesiaca 06.06.05, 18:30
              U Szymka raczej jest odwrotnie, on sie za bardzo napina, prostuje. Wiotkosc ma
              w obębie klatki piersiowej i rączek.
    • tabaluga0 Bylismy u neurologa 03.06.05, 09:58
      Wczoraj bylismy u neurologa, pani doktor bardzo zadowolona, twierdzi Szymon
      szybko nadrabia. Nozki ma rozwiniete na 9 miesiac a rączki niestety na 5 .Ale
      wlasnie tak rozwijaja sie wczesniaki, bardzo nieharmonijnie. Z tego tez powodu
      jest niespokojny, bo chcialby raczkowac(na razie skacze jak zabka) a rączki nie
      chcą i pada na buzię. I sie złosci.Doktorka twierdzi ze w sumie to dobrze ze
      Szymon jest taki ruchliwy, bo sam sie uczy nowych rzeczy, obrotów itd.
      Ma jeszcze za słabe miesnie klatki piersiowej. I nie umie sie podpierac na
      rączkach, tylko postawiony w ten sposób utrzyma sie, ale sam nie umie.
      Lekka asymetria jeszcze sie utrzymuje.
      W usg głowki wszystko ok, lekko poszerzone komory ale w normie, i juz nic nie
      powinno sie wydarzyc. Nie widac zmian spowodowanych niedotlenieniem.

      Usg bioderek w porzadku. Szymon zadowolony lezal na golaska i smiał sie jak
      lekarz smarował go żelem. To ci łobuz.
      • mamaigora1 Re: Bylismy u neurologa 03.06.05, 09:59
        U nas też raczki były słabsze, ale jak Igor zaczął raczkować (tydzień przezd 1-
        wszymi urodzinami) to raczki sie bardzo wzmocniły wink
      • asia_233 Re: Bylismy u neurologa 03.06.05, 10:03
        U nas też było niedotlenienie, też asymetria. Ale to wszystko minie trzeba
        tylko czasu.Twój maluch bardzo dobrze się rozwija skoro już próbuje pełzać.
        Serdecznie pozdrawiamy i życzymy Wam wszystkim zdrówka i cierpliwości.
        Asia i Alanek
      • ola75 Re: Bylismy u neurologa 03.06.05, 10:47
        Olafek (1 lipca - roczek)ani myśleć o raczkowaniu, rączki za słabe, a poza tym,
        to ja nie wiem kiedy On się nauczy...bo Olaf jest cały czas noszony na
        rączkach crying

        Ola
        • emilka74 co do Olafika 04.06.05, 09:27
          Rączki kochane rączki nosić na rączkach nosić i nosić no i znowu na raczki
          Mamusiu jak zobacze że się zmęczysz to zaczne chodzić a teraz jesteś młoda
          piękna i zdrowa to mnie noś ihihihihhihii Buziaki od EMILKI
      • hankam Re: Bylismy u neurologa 06.06.05, 13:44
        Lekka asymetria Joasi została. Teraz (prawie 7 lat) znów nad tym pracujemy.
      • magracka Re: Bylismy u neurologa 10.06.05, 20:49
        Witam cieszę się że Szymkowi tak dobrze idzie, my jesteśmy już na razie po
        wszystkich wyjazdach, na oczko ma zaćmę już potwierdzoną, ale nie robimy
        operacji, gdyż ryzyko powikłań jest bardzo duże i grozi utratą wzroku, jesteśmy
        też po operacji przepuklinki, leżeliśmy w szpitalu tylko 3 dni właściwie to caly
        był tylko 1 dzień. Gracek był bardzo dzielny, i przepuklinka w ogóle mu nie
        dokucza nawet łapie sobie na brzuszku nici i próbuje ciągnąć , ale razem z
        przepuklinką miał robioną też stulejkę, poprosiłam lekarza żeby rzucil okiem na
        siusiaka bo mi się nie podobał i mialam rację, strasznie płakał kiedy robił
        siusiu takiego go jeszcze nie widziałam potrafil przez całą noc nie zrobić ani
        kropelki, ale teraz jest już ok pomógł sposób męża wkladamy go do wanny z
        ciep[ła wodą i idzie, w domu chodzi bez pieluchy tylko w majteczkach. pozdrawiam
    • monia23 Raczki 03.06.05, 21:33
      To super że Szymkowi tak fajnie idzie nauka nowości. Kacper to jakoś tak sobie
      się nie spieszy, chwilowo obroty mu wystarczają i dalsze próby odpychania się
      łokciami by usiąść (od rehabilitantki dowiedzieliśmy się ze robi to
      nieprawidłowo, nie będę pisać jak bo to namieszane i pewnie nikt by mnie nie
      zrozumiał). No leżąc na brzusiu tak śmiesznie podkurcza nóżki, wypina pupcię i
      hop jakby próbował się odepchnąć ale kończy się na tym że zaczyna się obkręcać
      troszeczkę. Martwi mnie to że często fikając nóżkami obciąga paluszki jak
      baletniczka, jak się go niby postawi(trzymając pod paszkami ) to dotyka podłoża
      też raczej paluszkami nie całą stopą...buu. Uściski i dalszych sukcesów!!
      • mamaemmy Re: Raczki 03.06.05, 23:00
        Super,że neurolog zadowolony z Szymusia.ICieszę się!Przydałby Wam się walec-nam go polecała rehabilitantka,wzmacnają się rączki po cwiczeniach na nim.Ale to musiałabys,żeby Ci ktoś pokazał te ćwiczeniasmile bo przez internet to nie to samo..
        www.allegro.pl/show_item.php?item=52439488
    • tabaluga0 9 miesiąc(5,5 korygowany) 08.06.05, 08:19
      9 miesiac- jak to zleciało, nawet nie wiem kiedy.
      Szymon wazy gdzies ok 6000g. Wariuje, krzyczy, spiewa, smieje sie,
      skacze,wstaje o 6(dzisiaj o 5).
      Je juz troszke wiecej- po 90 ml mleczka, z zupkami gorzej.Soczki lubi tylko
      morelowe i truskawkowe.Zadnej marchewki.
      Nie przewraca sie na boczki, choc probuje. Na raczkach(a wlasciwie na dłoniach)
      podpiera sie tylko , gdy ktos mu pomoze. Nie łapie stópek, ale potrafi, tylko
      go nie interesują, patrzy na nie i nic.Nuda.Wkłada mi raczki do buzi, łapie
      łancuszki i włosy.Na brzuszku przesywa sie do tyłu(ostatnio w łozeczku tak sie
      przesunał ze nózki wystawały z łózeczka).
      Gryzie szczebelki w łózeczku.
      Zaklejamy oczko, ale on tego nienawidzi, próbuje odkleic plasterek i płacze.
      Lubi masaż buźki masażerem, a jeszcze lepiej masaz języka, ale to juz sam sobie
      robi biorąc masazer w swoje łapki i wkładając do buźki.
      Przestał lubic Fride do noska, placze strasznie, a kiedys patrzyl z
      zaciekawieniem co to jest i co mu mama robi.Ale za to uwielbia czyszczenie
      uszka.
      I chyba to juz wszystko. Do lekarza idziemy dopiero 30 czerwca wiec to juz
      prawie bedzie 10 miesiac.
      • reniatoja Re: 9 miesiąc(5,5 korygowany) 08.06.05, 08:29
        Tabaluga, pewnie mnie nie znasz, ale chcialam Ci powiedziec, ze czesto mysle o
        Tobie i Twoim synku, czytalam z zapartym tchem wszystko co o Nim pisalas, gdy
        walczyl o zycie i bardzo bardzo sie ciesze, ze tak dzielnie zniosl to wszystko,
        ten jakze trudny poczatek. Zycze Wam duzo zdrowia i szczescia. Mam nadzieje, ze
        juz nigdy nie bedzie Ci na nic chorowal, no moze jakis katarek raz na dwa
        lata smile Pozdrawiam serdecznie, Renia.
        • tabaluga0 Re: 9 miesiąc(5,5 korygowany) 08.06.05, 08:51
          Reniu to dla mnie wazne ze tak myslisz, ze trzymasz kciuki za moje malenstwo.
          Nie ma nic gorszego jak zostac samemu ze swoimi problemami. A wsparcie osób
          nawet tych ktorych sie nie zna naprawde duzo daje. Ja czytając historie Waszych
          dzieciaczków, a szczególnie Igorka mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Nie
          wiem co bym zrobila gdyby nie to forum , chyba bym osiwiała z przerażenia, bo
          tak naprawde nikt nie wierzył w mojego synka, ani moj ginekolog, ani lekarze w
          szpitalu, ani prababcia i pewnie wiele innych osób.Niektórzy juz mysleli o
          trumience, pogrzebie i takich tam strasznych rzeczach. Dopiero teraz gdy jest
          duzy wszyscy wiedza ze to cud ze zyje. A ja wiedzialam ze bedzie dobrze,
          modliłam sie i zostałam wysłuchana. A z resztą cokolwiek będzie to i tak moj
          Szymuś jest najkochanszy i nie wyobrazam sobie zycia bez niego.
          I oby wiecej takich cudów było na swiecie.
          • borunia2 Re: 9 miesiąc(5,5 korygowany) 08.06.05, 09:44
            Witaj Tabalugo, kibicuje Twojemu małemu urwisowi od samego początku i trzymam
            za niego kciuki. Jak jeszcze był w szpitalu codziennie zaglądalam tu i czekałam
            na jakieś nowe informacje. Dziś postanowiłam napisać, bo wiem że Szymcio ma
            problemy z kupką a moja lekarka znalazła na to cudowny sposób i może Twojemu
            synciowi też pomoże. Na wieczór kazała zalać kilka suszonych śliwek gotowaną
            wodą i rano dać to do picia i oprócz tego łyżeczka kiwi dziennie. Pomaga tak,
            że z jednej kupy na 3-4 dni zrobiły się dwie dziennie.

            Pozdrawiam mama Szymka i Natalki
      • hanti Re: 9 miesiąc(5,5 korygowany) 08.06.05, 09:58
        noooo widzę że Szymon zaczął solidnie rozrabiać.... poobgryzane szczebeli od
        łóżeczka i próba ucieczki wink)))
        Ale wstawanie o 5 to już zakrawa na sadyzm wink))
        • mamaemmy Re: 9 miesiąc(5,5 korygowany) 08.06.05, 11:10
          Tabalugo,co czytam to Szymonek wciąż robi postępy!Krok po kroczku rozwija się w swoim tempie,wcale nie tak pomału.A co do przewracania na boczki,jeszcze ma czas,a jak bedziesz z nim ćwiczyć to na pewno załapie w końcu!Pytałam o to skakanie jak żabka-wszystko okej,to jest ich sposób przemieszczania się,nie ma żadnej w tym patologiismileBuziaki!
      • hankam Re: 9 miesiąc(5,5 korygowany) 08.06.05, 15:50
        Już niedługo nauczy sie zrywać plaster i wtedy nie ma zmiłuj. To będzie trwało
        sekundę. Potem miałyśmy nosić korekcyjne okulary, kupiłam bardzo drogie
        włoskie, niemowlęce oprawki i Joasia nosiła je W SUMIE moze kwadrans. Jakby
        Szymkowi, nie daj Boże, byly potrzebne, to chetnie mu sprezentujemy, szkła
        podobno mozna zmienić. Ale mu nie życzę.... A najśmieszniejsze b yło to, że
        okulistka, gdy sie poskarżyłam, że Joasia nie chce nosić okularów powiedziała,
        że jak nie chce, to nie musi.
        • tabaluga0 Re: 9 miesiąc(5,5 korygowany) 09.06.05, 08:57
          Co do okularkow to jeszcze nie wiem czy bedzie juz nosil czy dopiero potem,
          wizyte mamy dopiero w listopadzie i pewnie wtedy sie okaze.
          Jak byłam mała, tez mialam zeza i musialam nosic okularki. Nie pamietam tego
          ale wiem ze dzieci nie lubia .
          A znajac Szymonka i jego temperament to pewnie tez nie bedzie chcial.
          • magracka Re: 9 miesiąc(5,5 korygowany) 10.06.05, 20:54
            Wkleiło mi wątek gdzie nie trzeba wiem piszę jeszcze raz Witam cieszę się że
            Szymkowi tak dobrze idzie z okularkami my dalej walczymy tak jak z aparatami i
            mam same porażki, ale w tym tygodniu będę miała nowe oprawki może będzie lepiej,
            my jesteśmy już na razie po wszystkich wyjazdach, na oczko ma zaćmę już
            potwierdzoną, ale nie robimy
            operacji, gdyż ryzyko powikłań jest bardzo duże i grozi utratą wzroku, jesteśmy
            też po operacji przepuklinki, leżeliśmy w szpitalu tylko 3 dni właściwie to caly
            był tylko 1 dzień. Gracek był bardzo dzielny, i ranka po przepuklinie w ogóle mu nie
            dokucza nawet łapie sobie na brzuszku nici i próbuje ciągnąć , ale razem z
            przepuklinką miał robioną też stulejkę, poprosiłam lekarza żeby rzucil okiem na
            siusiaka bo mi się nie podobał i mialam rację, strasznie płakał kiedy robił
            siusiu takiego go jeszcze nie widziałam potrafil przez całą noc nie zrobić ani
            kropelki, ale teraz jest już ok pomógł sposób męża wkladamy go do wanny z
            ciep[ła wodą i idzie, w domu chodzi bez pieluchy tylko w majteczkach. pozdrawiam
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 14.06.05, 21:54
      Bylismy dzisiaj u logopedy i psychologa. ponad 2 godziny!!
      Psycholog stwierdzila ze mały rozwiniety na 6-7 miesiac.
      Logopeda kaze nam dalej stosowac masaze buźki, a szczegolnie miesien wokół
      ustek bo jest słaby i buźka sie nie zamyka.I w przyszlosci Szymon bedzie
      seplenił. Ona mysli ze to tak łatwo masowac buźke Szymonkowi ,kiedy on taki
      żywy i nie lubi jakis wynalazków. Jak go tylko dotykam, od razu bierze moje
      balce do gryzienia. A poza tym ok.

      Wklejam najnowsze zdjecia bąbelka
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=40438&q=tabaluga01&k=4
      • gruchotka Re: Szymonek 25tc(750g) 15.06.05, 06:17
        tabaluga0 napisała:
        > Wklejam najnowsze zdjecia bąbelka

        Ale jestem pod wrażeniem. Szymon nie wygląda na wcześniaka, tym
        bardziej na tak "wczesnego", ale na zdrowe niemowle. I kształt
        głowy też jest mało wcześniaczy. Fizycznie Super!
        Buzię masuj, bo to ma znaczenie, jeżeli chodzi o mowę i gryzienie
        pokarmów. A gryzienie z kolei ma wpływ na mowę.
        Powodzenia z oczkami
        Buziaki dla mojego ulubionego Strong Man-a smile)
      • asia_233 Re: Szymonek 25tc(750g) 15.06.05, 08:35
        Śliczny Pajączek.My też mamy zlecony masaz buzi i też się nie dawał i daliśmy
        sobie spokój.Sam zacznie mówić, wszystko będzie dobrze,wszystko się normuje
        samo. Powodzenia.Pa
        • hankam Re: Szymonek 25tc(750g) 15.06.05, 10:00
          Masuj, masuj. Moja córka do dzisiaj mówi niewyraxnie, zwłaszcza gdy jest
          zmęczona.
    • tabaluga0 9 miesięcy i 3 tyg (6miesiecy korygowane) 30.06.05, 16:51
      Bylismy dzisiaj na kontroli.
      Szymonek wazy 6200g.
      Zdrowy na szczescie, odstawiamy żelazo (moze z kupkami sie polepszy, bo
      ostatnio to same kamienie).
      Posiew moczu jałowy.Pan doktor bardzo zadowolona, przy okazji spotkalismy inną
      doktorke i ordynatorke i wszystkie były zachwycone(to one walczyły o jego życie
      jak miał sepse i to one przekazywaly nam te najgorsze informacje, ze juz nie ma
      nadziei).Oczywiscie wszystkie sie cieszyły ze Szymon widzi!

      Mamy podawac 4 posiłki bezmleczne(ciekawe jak to zrobimy, bo zupki i inne takie
      to ble).I mamy sie zapytac czy mozna juz isc z małym na basen, bo moze mu sie
      to spodoba i pomoze w rehabilitacji.
      Dzisiaj dostał miśkopta i bardzo mu smakował, tylko wszystko poszło do praniasmile
      Od kilku dni wcina Danonki i tez mu smakują, ale jeszcze nie zje całego
      pojemniczka.
      Mały juz na dobre wstaje sobie z pozycji na brzuszku do raczka i buja sie w
      przód i w tył, czasami podskakuje nózkami. Kilka razu juz udało mu sie obrócic
      na brzuszek, odwrotnie tylko raz (dzisiaj).
      Nie łapie stópek, ale juz jest coraz blizej, łapie za łydki i podciaga spodenki.
      Nadal wszystko pcha do buzi, ślini sie strasznie, robi mostki, przesuwa sie po
      całym pokoju na pleckach.Przed zasnieciem mruczy jak kotek.
      Nie chce jesc, nawet mleka.O zupkach nie wspomne. Wczoraj caly dzien nic nie
      jadł.Dopiero przed samym spaniem wciagnąl 90ml.
      Lubi całuski i juz sam otwiera buźke, zeby go pocałowac.Wklada wszystkim raczki
      do buzi, łapie za nosy i włosy. A jak juz ktos nosi okulary to na pewno zdejmie
      sobie.Usmiecha sie na usmiech, nawet jak sie do niego nic nie mowi.Czasami tak
      sie smieje głosno ,ze az tchu mu brakuje.Swietnie to wygląda.
      Odróznia obcych od "swoich" i do nich nie chce sie usmiechac tak szybko.
      Lubi zabawe z nakrywaniem głowki pieluszką-sam sobie zdejmuje i sie smieje.
      Zabawki przekłada z raczki do rączki, zmienia sobie jak zobaczy cos bardziej
      interesującego.
      I to chyba wszystko na dzisiaj.
      • tabaluga0 Re: 9 miesięcy i 3 tyg (6miesiecy korygowane) 30.06.05, 17:09
        aha i kilka nowych zdjęc

        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=40966&q=tabaluga01&k=4
      • mamaemmy Re: 9 miesięcy i 3 tyg (6miesiecy korygowane) 30.06.05, 22:48
        Świetne postępy!Jak to,Kasiu- z j a d ł miśkopta???Trzymał sobie w łapce i ciamkał go?? Dreszcze mnie przeszły jak opisałaś spotkanie z lekarkami...Jak można MATCE powiedzieć,że nie ma już nadziei???ZAWSZE jest nadzieja.Jak dobrze,że nie miały racji! Od kiedy Szymonek tak się śmieje głośno?Bo Em po tych paru razach zamilkła z rechotaniem. I widzę,że Szymonek dużo bardziej kumaty-bo Emma( chyba )uśmiecha się do wszystkich tak samo.No może do mnie więcej-ale myślałam,że to dlatego,że ja wiem co ją rozbawi. A co do przewracania to zobaczysz za jakieś 2 tygodnie,jak ze sporadycznych obrotów zrobią się obroty non stopsmileMacie mate taką z pałąkami?
      • mamaigora1 Re: 9 miesięcy i 3 tyg (6miesiecy korygowane) 01.07.05, 07:36
        Kasiu,
        no rewelacja - Igor jak miał 10 miesięcy to o pozycji do raczka nawet mu sie
        nie śniło wink

        Jest super!!!
    • asia_233 Re: Szymonek 25tc(750g) 01.07.05, 08:43
      Świetnie, bardzo się cieszę. Mały rozbójnik idzie do przodu jak nic. Oby tak
      dalej, tak trzymać. Pozdrowionka.
      • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 01.07.05, 09:44
        Mały zbój to prawda. ale kochany.
        Trzymał sobie miśkopta w raczce , ogladał go sobie i do buźki. bardzo mu
        smakował. Potem wziełam kilka i rozgniotłam w mleku i zjadł (bo wczoraj znowu
        nie chcial nic jesc, zupka wyladowala na bialej bluzeczce, to samo jabłuszko)
        Doktorka nam powiedziala, ze mozna juz dziecku podawac actimel(nie duzo, ale po
        łyzeczce na trawienie).
        Smieje sie głosno jak sie go całuje w brzuszek albo jak mu sie cos spodoba to
        patrzy na to i sie smieje. Albo wystarczy sie usmiechnac i mowic "buuuuu".
        I tez jak go wołam synus albo Szymonek to odwraca głowe, ale to chyba na dzwiek
        raczej a nie na imię.
        Wczoraj jadlam truskawki w miseczce łyzeczką i nie zauwazylam , a tu mały
        siedzac mi na kolanach siegnąl sobie łyzeczke i do buzi. Fajnie to wygladało.
        • mamaemmy Re: Szymonek 25tc(750g) 01.07.05, 13:19
          tabaluga0 napisała: tez jak go wołam synus albo Szymonek to odwraca głowe, ale to chyba na dzwiek
          raczej a nie na imię. Niekoniecznie,Kasiu-pytałam o to wczoraj rehabilitantki,powiedziała,że jak się ciągle do dziecka tym imieniem mówi,to ono rozpoznaje,że to do niego! Myślę,że na tej samej zasadzie jak wytrenowałam u Em otwieranie dzioba do lekarstwa-teraz otwiera na"otwórz,otwórz".Poza tym zobacz na te zabawy fundamentalne-tam jest rysunek mózgu stymulowanego i nie,co oznacza,że im więcej się dziecku poświęca czasu tym jest mądrzejsze!Myślę,że Szymuś reaguje na imięsmile
          Wczoraj jadlam truskawki w miseczce łyzeczką i nie zauwazylam , a tu mały
          siedzac mi na kolanach siegnąl sobie łyzeczke i do buzi. Fajnie to wygladało.
          • brzozinka Re: Szymonek 25tc(750g) 01.07.05, 13:53
            gratulacje postępów a szczególnie tego raczka Wam zazdrościmy smile i tak jak
            mamaemmy twierdzę,że Szymuś reaguje na imię a nie na sam dźwięk głosu. Z tego
            co piszesz spedzasz z nim dużo czasu na zabawie więc to na pewno ma duży wpływ
            na jego rozwój.
    • monia23 Re: Szymonek 25tc(750g) 03.07.05, 20:26
      No świetnie!! Ja też myśle że on reaguje na imię, Kacper tak robi, przynajmniej
      ja tak uważam. Super że wychodzi mu pozycja do raczka, Kacper to ma do tego
      jeszcze daleko. Z tym apetytem to coś jest...u nas też jakoś kiepsko z
      jedzeniem. Oby tak dalej z rozwojem ruchowym i intelektualnym! I poprawienia
      apetytu. Pozdrawiam!
      • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 03.07.05, 22:12
        z tym apetytem to nie poprawia sie.
        A mały juz zajdzie, a raczej zaskacze jak żabka czy dżdzownica tam gdzie
        chce.Wysuwa łapki podskoczy na nózkach i znowu łapki i nózki i tak długo, az
        zdobędzie to co chce. Dzisiaj nawet sciagał sobie skarpetki, wiec moze zacznie
        w koncu łapac stópki.
        Skacze albo przesuwa sie na pleckach po calym pokoju.Trzeba uwazac juz a co
        dopiero bedzie jak zacznie łazic na calego.
    • tabaluga0 10 miesiecy 08.07.05, 20:51
      Dzisiaj małe urodzinka(mowie tak co miesiac).Waga ok 6300g.
      Maly szaleje, wszedzie go pełno, dzisiaj podszedl sobie do telewizora i brał
      płyty z póleczki pod nim, malo sie w głowe nie uderzył.
      Od paru dni łapie stopki, a od dwoch nawet bierze do buzi. Sukces, myslalam ze
      tego nie załapie.
      przewraca sie brzuszek kiedy chce, tylko jakos lepiej idzie mu to z prawej
      strony.Na plecki tez juz lepiej mu wychodzi, ale zdecydowanie woli lezec na
      brzuszku.
      Nadstawia sie zeby go całowac, otwiera buzie i sie usmiecha i czeka na buziaka.
      Od wczoraj sam zasypia w łozeczku.Ciekawe jak długo.
      A tak przy okazji pytam:kiedy obnizałyscie materac w łozeczku?Bo cos czuje, ze
      mały niedlugo wyskoczy, potrafi juz na brzuszku zlapac sie górnej poreczy i
      boje sie, ze wyskoczy mi.
      Nie chce jesc, tylko kaszke i danonka, zupki, jabluszka i takie tam to
      BLE.Nawet mleko juz mu sie znudzilo.No i nic nie pije, nawet łyzeczka nie chce.
      dziwne , bo myslalam , ze jak bedzie cieplo to sie przekona do picia, ale
      niestety pomyliłam sie.
      dzisiaj dalam mu polizać loda i lizal jak kotek, bardzo mu smakowało.
      Przez ok 6 tyg przybral tylko 500g, wiec musze go zaczac futrowacsmile

      Dzisiaj bylismy u endokrynologa i ok, czekamy na wyniki badan hormonów.
      W przyszlym tyg audiolog(pewnie nic z tego nie bedzie, bo maly nie zasnie) i
      szczepienie.
      i to chyba wszystko, jak mi sie cos przypomni to napisze.
      • mamaigora1 Re: 10 miesiecy 11.07.05, 07:32
        My Igorowi obniżylismy łóżeczko na najniższy poziom tydzień przed pierwszymi
        urodzinami - gdy zaczął raczkować, bo balismy się, że od raczka to juz
        niedaleko do stania i jeszcze z łóżeczka wypadnie wink))
      • magracka Re: 10 miesiecy 14.07.05, 12:48
        Witam ! wrócilam po 1 części wakacyjnych wyjazdów i mam nareszcie resztę wyników
        Gracka . Ma podejrzenie o niedoczynność tarczycy i bardzo malo żelaza mimo tego,
        że hemoglobinę ma 12,4. piszę do Ciebie bo Szymonek jest pod opieką
        endykrynologa , czy możesz mi przypomnieć jak jest u niego? Byliśmy też na
        kontroli w poradni audiologicznej i reakcje sluchowe wskazują , że sluch wrócil
        do normy, musimy zrobic tylko badania ale to chyba nie możliwe bo on nie zaśnie
        , mam ten sam problem co Ty z Szymkiem , pozdrawiam serdecznie
        • tabaluga0 Re: 10 miesiecy 17.07.05, 21:30
          Szymon tez ma niedoczynnosc tarczycy, nie powiem ci dokladnie wynikow badan bo
          nie pamietam ,a wyniki sa u lekarza, ale teraz robilismy nowe badania i czekamy
          na wyniki, jesli beda dobre ,to zmniejsza nam dawke leku Euthyrox(teraz dostaje
          5 dni po pół tabletki i 2 dni po ćwierc tabl).Lek ten pomaga w rozwoju
          fizycznym i lekarka obejrzala malego i stwierdzila, ze dobrze sie rozwija i nie
          widzi juz zadnych objawow klinicznych niedoczynnosci.Dokladnie nie wiem jakie
          objawy miala na mysli, ale wczesniej wspominala cos o wysuwaniu jezyczka. Mały
          wysuwa jezyczek nieswiadomie (kiedys robił to maksymalnie),poniewaz ma za słabe
          miesnie wokól ust ,wiec teraz to zupelnie co innego.
          a co do anemii, to hemoglobina nie idzie w parze z zelazem ,bo Szymon mial tez
          dosyc dobra hemoglobine, a zelazo malutkie. Zwiazane jest to z tym ,ze dziecko
          rosnie i szpik kostny nie nadąza produkowac krwi. ale to mija z wiekiem i mamy
          odstawione zelazo(hemofer i ferrum) , poniewaz mały skonczyl juz 10 miesiecy i
          teraz powinien poradzic sobie z produkcja. Nie bardzo w to wierze, bo Szymonek
          nie za dobrze je, szczegolnie obiadki z mieskiem. trzeba w niego wciskac.
          Ciesze sie ze u was ze słuchem lepiej, my bylismy w piatek i u nas ok, kontrola
          za 3 miesiace. ale bylam zaskoczona, bo Szymon oczywscie nie spal, a babka
          zrobila mu takie badanie ze spanie nie bylo potrzebne, tylko musiał byc w miare
          spokojny,wiec my go zabawialismy, dostal zabawki z gabinetu , wiec byl
          zadowolony, bo ich jeszcze nie znał, nie musialo tez byc szczegolnie
          cicho ,wiec sie bawił u mnie na kolankach ok 30 min i wyszlo pozytywnie.zapytaj
          o takie badanie jesli sami nic nie zaproponują.

          Poza tym mały od kilku dni z pozycji na czworaczka wstaje na paluszki i podnosi
          tyłek do góry, robi koci grzbiet. Neurolog mowi, ze jesli robi to sam to ok,
          ale nie pomagac mu, nie stawiac na nozki(on bardzo chce juz stac, prostuje
          nozki i trzyma sztywno), bo bedzie mial koslawe stópki, a tym bardziej on ,bo
          ma problemy z kształtem kostek i stopek od urodzenia, bo był tak układany w
          inkubatorze.Poza tym jest zadowolona i kazala przyjsc za 2 miesiace.
          • magracka Re: 10 miesiecy 17.07.05, 22:41
            Dziękuję za odpowiedż, u Gracka jest na razie podejrzenie niedoczynności,
            wlaściwie chyba tylko wynik TSH ma w górnej granicy normy, dlatego na razie nie
            dostaje żadnych leków i mam za 6 tygodni powtórzyć badanie. Gracek od kwietnia
            stoi z wagą zatrzymal się na 9 kg , ale byl ważony na różnych wagach, jutro
            idziemy na naszą sprawdzoną, też mamy problemy z mięsem , kiedy kroilam w
            kawalki i jeszcze rozgniatalam łyżką na początku chomikowal w policzku a potem
            wypluwal, teraz wróciłam do miksowania , ale facet za to pluje ziemniakami
            pokrojonymi w kostkę, najfajniej wyglądaly plamy po barszczyku na jasnej
            wygladzinie na szczęście wanisz jest doskonaly. A tak to mimo zaćmy świetnie
            sobie radzi, bylam z nim na plaży pierwszy raz w tym roku na początku wystraszyl
            się piasku, i uciekl na ręce,(tak reaguje na nowe podloże po którym chodzi , boi
            się dopóki go nie zbada)ale potem kiedy odkryl wodę , poszedl i następnego dnia
            sam zaczął raczkować do wody a potem już prawie biegł, a teraz pogoda się
            posula. Cieszę się , że Szymek świetnie sobie radzi, może jest nadzieja , że
            wstanie na roczek, ale z tym nie ma co się spieszyć, szkoda kręgosłupa. Gracek
            ma też problemy ze stopami , ale chodzi w bucikach ortopedycznych. Teraz uczy
            się podskakiwać. Aha przeczytałam gdzieś, że problemy z żelazem w organiźmie
            mogą mieć miejsce z nietolerancją mleka krowiego, oraz mam uklotkę , gdzie
            napisali że nowe badania stwierdzają że zaparcia też mogą na to
            wskazywać(przecież Szymonek na nie cierpial?) tak może być u Gracka , teraz jest
            na bebilonie pepti z mct, pozdrawiam serdecznie całuski dla Szymonka
          • mamaigora1 koslawe stópki 18.07.05, 10:08
            Wiesz Kasiu, że u nas tez miał byc problem z koslawymi stópkami - kilku lekarzy
            po obejrzeniu Iśka w bardzo młodym jego wieku (do 12 m-ca zycia) mówiło o tym,
            że p[ewnie bedzie koślwaił stopy - a to okazało sie nieprawdą - jak zaczął
            raczkować, zacząl stópkami pracowac prawidłowo i tak mu juz zostało wink))
    • davidek25 Re: Szymonek 25tc(750g) 10.07.05, 14:25
      Dzień dobry!

      Jestem mama Dawidka ur.29.06.05r. w 25tyg.Ważył 990g i 39cm.Ja już jestem w
      domu a syn oczywiście w szpitalu.
      Dziś od rana biegam po internecie i szukam wiadomości o wcześniaczkach,
      chorobach spowodowanych przedwczesnym porodem itp a przede wszystkim szukam
      pocieszenia, uspokojenia nerwów i słow otuchy.
      Fizycznie czuję się już dobrze ale z psychiką wciąż nie daję sobie rady.
      Znalazłam Pani list na forum Gazety. Pani syn rówież spieszył sie na ten świat
      i jak Dawidek urodził się w 25tyg.Czy tak? Bardzo proszę , jeśli znajdzie Pani
      choć małąchwilkę , proszę mi napisać o pierwszych tygodniach życia Szymonka. I
      o wszystkim, czym zechciałaby Pani się ze mną podzielić.
      Czekam z niecierpliwością.
      Ania
      • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 10.07.05, 18:42
        Aniu musisz wierzyc ze bedzie dobrze, nie dopuszczaj do siebie złych mysli!!!
        Napisze ci na priva , podaje tez swoj nr gg 1079504, chcesz to pisz , odpowiem
        na twoje pytania .
    • monia23 Re: Szymonek 25tc(750g) 11.07.05, 20:59
      Ależ ten Szymek idzie do przodu!! Tak a propo to ja juz jakieś dwa tyg temu
      obniżyłam materac w łóżeczku do środkowego poziomu. Mały co prawda jeszcze w
      nim nie siada ani tym podobne ale za to wczołgiwał się pod przewijak a potem
      nie mógł się wydostać i było "yyyy, eeee, yyyy, " itp.

      Hymmm małe "tadki niejadki", Kacper tez czasem marudzi ale ogólnie jest lepiej.
      CZasem jak nie bardzo chce pić a mnie to martwi to rozcieńczam mu deserek
      podobnym w składzie soczkiem (lub wodą) w butlę i wcina. On zjada a mi lżej na
      duszy że coś wypił.
      Pozdrawiam słonecznie!
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 17.07.05, 21:39
      A jeszcze dodam ze Szymon wazy 6450g , czyli przez 2 tyg przybrał tylko 200gsad
      • mlagodna Re: Szymonek 25tc(750g) 17.07.05, 23:23
        Kurka my też coś mało przybraliśmy, ale Grzesia przez ponad tydzień męczył
        wirus i miał straszne rozwolnienie. Kilka dni temu skończył 8 m-cy i
        przekroczyliśmy 6 kg. smile
        Byliśmy na wszelki wypadek pokazać się panu doktorowi czy aby nie odwodniony,
        ale u nas nie ma takiej możliwości, bo Grześ między każdym jedzeniem
        przynajmniej 100 ml wypijaj. Zastanawiam się czy to nie za dużo (chociaż się
        domaga!) i czy to znowu nie jest związane np z gospodarką Ca P...

        pozdrowionka
        AA i swoją drogą - masz może jakiś dobry sposób na usypianie Szymka na ABR???
        Ja juz mam dość bezcelowej jazdy Rzeszów - Wawa - bo on nie może zasnąć albo
        nie śpi wystarczająco mocno.
        • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 18.07.05, 09:55
          Jechalismy na badanie słuchu na godz 9 i Szymek usnal w samochodzie,
          szczypalam go w policzek, ale byl tak spiacy, ze nic go nie ruszało, obudzil
          sie przed gabinetem. Na szczescie okazalo sie ze zrobia mu takie badanie ,ze
          nie musi spac ,tylko musi byc w miare spokojny, trzymalam go na kolanach i
          zabawialam , a on mial poprzyklejane jakies plasterki do czoła, za uszkami na
          policzkach i popodłaczane kabelki. Musialam tylko uwazac zeby ich nie wyrwal,
          bo pani nas uprzedzila ze kabelki kosztuja 400zł. I tak dobrze, ze udało sie
          przez 20 minut zajac go zabawkami i badanie sie udało, wszystko ok.
          Martwilam sie przed badaniem ze nic z tego nie bedzie , ze on nie usnie, a
          babka na to, ze sa rozne sposoby na badanie słuchu i ona zdaje sobie sprawe ze
          Szymon nie jest malusienki i ze nie bedzie spał.
          Zapytajcie o inne badanie i nie bedzie problemu z zasypianeim ,bo ta jazda to
          faktycznie wykonczyc moze.
          • asia_233 Re: Szymonek 25tc(750g) 18.07.05, 10:17
            No to super, że wszystko w porząsiu. Pozdrawiamy>pa
    • tabaluga0 11 miesięcy ( 7,5 m koryg) 08.08.05, 09:08
      Następny miesiąc za nami.
      waga gdzies ok 7 kg( dokladnie bedziemy wiedzieli za tydzien)
      Szymon robi duze postępy wg mnie oczywiście:

      *przewraca sie na brzuszek bez problemu, ale tylko z jednej strony
      *od wczoraj raczkuje(na razie to kilka kroczków ale zawsze)
      *dojdzie wszędzie gdzie chce, do widea, telewizora,kabli, klamki od szuflady,
      otwiera sobie szuflady, bierze z pólki płyty CD,podchodzi do okna i patrzy co
      tam ciekawego(pełza czy czołga sie)
      *zasypia sam w łózeczku, nie lubi juz lulania, na rękach zasypia tylko przy
      jedzeniu wieczorem jak jest padnięty
      *gada sobie po swojemu i odpowiada mruczeniem na mruczenie
      *uśmiecha sie do lustra, odpowiada uśmiechem na uśmiech, sam zaczepia,
      nadstawia sie do całowania-otwiera buźke i przystawia sie i czeka na całuski
      *przy karmieniu łyzeczka sam chce jesc, łapie łyzeczke i wkłada sobie do buzi
      *postawiony przy oparciu kanapy stoi i sie śmieje(to jego ulubiona pozycja)
      *jego najczęstsza pozycja to tyłek do góry , nózki wyprostowane i stanie raz na
      jednej nózce, raz na drugiej, kręcenie tylkiem(nawet przez sen to robi)
      *z wyżej wymienione pozycji probuje siadac, ale poniewaz nie lubi siedziec ,
      wiec mu to nie wychodzi

      a teraz to co złe:
      *nie chce jeść zupek,deserków, lubi makaron z rosołu i lody
      *wypluwa lekarstwa
      *nie chce siedziec chodź juz troszke potrafi, woli stać
      *prawie nic nie śpi w dzień
      *nie daje sobie masować buźki
      *z kupkami tak sobie, ponieważ nie chce jesc obiadków to wciskam mu kaszke i
      efekt taki ze są zaparcia
      *w dalszym ciągu nie chce pić, nawet juz mleka odmawia (zmieniliśmy na bebilon
      bo słodszy od bebiko omneo)
      *marudzi w wózku(przestawilismy sie na spacerówke , ale to mu tez nie odpowiada)
      *nadal robi mostki, ale rzadziej, bo wiecej czasu spedze na brzuchu
      *złapany za rączki podciaga sie ładnie, ale zamiast do siadu to od razu wstaje
      na nózki(gdyby rehabilitant to widział, oj oj)
      *pluje , wystarczy mu tylko pokazac, a szybko sie uczy głupot


      w dalszym ciągu zaklejamy oczko, podajemy witaminki i wit D,ćwiczymy tak sobie
      (po nowe cwiczenia idziemy za tydzien -mielismy az 3 miesiace przerwy w wizycie
      w ośrodkusad(ale to ich wina).
      Jak bede miala nowe zdjecia to od razu wklejam
      Kasia
      • mamaemmy Re: 11 miesięcy ( 7,5 m koryg) 08.08.05, 11:36
        Ojejka!!!Same rewelacje się zaczynają na forum!!!!

        Kasiu: Szymonek przewraca się,raczkuje,pełza,próbuje stać..!Jestem pod wrażeniem!
        Rozwija się książkowo!To są przecież osiągnięcia ósmego miesiąca!Czyli tak jak
        powinien miećsmileBomba!

        A co tych mostków-a to przecież jest kolejny etap rozwoju,od 5 miesiąca to już
        chyba w porządku?Należę do forum luty 2005(bo liczę Emkę wiekiem korygowanym) i
        tam dziewczyny to wpisywały jako osiągnięcie,te mostki.

        Ale się cieszę-mam nadzieję,że już się nie boisz,że coś tam mu jest?Wg mnie
        chłopczyk rozwija się superowo!A na dogonienie rówieśników ma 2,3 latasmile

        Ucałuj go od nas mocno!!
        Dantasmile
    • tabaluga0 U psychologa 11.08.05, 22:14
      Bylismy dzis u psychloga i tak:
      Szymon fizycznie , ruchowo rozwiniety na 9- 9,5 m. Rozwija sie bardzo
      nieharmonijnie. Nie ma skoordynowanych ruchów, jest za żywy, wszystko chce na
      raz do buzi. Zabawki nie są przz niego uznawane jako cos do zabawy tylko cos do
      buzi.I tym samym nie wie co jak działa, np dzwoneczek, nie wazne ze dzwoni,
      wazne ze to cos nowego czego jeszcze nie lizał.
      W zabawie przy sciaganiu pieluszki z głowy i robienia a kuku wyszedł bardzo
      dobrze, sciaga sobie z pozycji i na leząco(to robil juz dawno), na czworaczka,
      i na siedząco. Smieje sie do lustra, chce dotknąc tego chlopczyka w lustrzesmile
      Nie łapie dwoch roznych zabawek w dwie rączki na raz, podaną zabawke bierze,
      jak sie mu poda druga to tą pierwszą wypuszcza i bierze drugą. Nie umiał
      chwycić fasolki w rączke, nie umiał paluszkami, a cała rączka nie udalo sie
      takiego małego przedmiotu złapać.
      • mamaemmy Re: U psychologa 12.08.05, 00:09
        To ruchowo-pędzimysmileSuper!
        Co do tego dzwoneczka do buzi-a nie do zabawy,to moja chrześnica dłuugo tak
        robiła,ostatnio dopiero się "bawi",a ma 13 miesiecy.
        Czyli ogólnie wypadł dobrze?
        A do tych ruchów,my też mamy wciąż nieskoordynowane,moja pediatra uważa,że
        wcześniaki długo tak mają...We wrześniu idziemy do neurologa,to zapytam o to.

        Kasiu-a Wy mieliście skierowanie do psychologa?Bo też bym się przeszła.Czy to
        taki specjalny dziecięcy psycholog?Ile trwa taka wizyta?
        • tabaluga0 Re: U psychologa 12.08.05, 09:54
          Wypado dobrze, teraz idziemy dopiero w październiku.
          My dostalismy skierowanie do osrodka wczesnej interwencji, gdzie automatycznie
          zbadała nas pani doktor rehabilitacji, jak równiez cały czas jestesmy objęci
          opieką rehabilitanta, logopedy i psychologa dziecięcego. Na to jedno
          skierowanie chodzimy do wszystkich.
          Gdyby była potrzeba i dostalibysmy skierowanie na hydroterapie, to tez tam sie
          to odbywa.

          Wizyta trwa ok godzinę. Tak samo u logopedy.
    • tabaluga0 Pierwszy ząbek 16.08.05, 08:55
      Wczorak pod palcem poczułam kłujacego ząbka, dzisiaj widac slady krwi na
      dziąsełku.
      • asia_233 Re: Pierwszy ząbek 16.08.05, 09:31
        Serdeczne gratulaje!!!Bardzo się cieszymy. Sama wiem jakie to przeżycie
        pierwszy ząbek. Potem już idzie jak z pistoletu. Pozdrawiamy.
        • brzozinka Re: Pierwszy ząbek 16.08.05, 09:58
          Najserdeczniejsze gratulacje! Zadrościmy bardzo bo u nas NIC!
          A jeżeli chodzi o wizytę u psychologa to MAciuś tez nowe zabawki ładuje
          najpierw do buzi a potem ocenia czy nadają się do zabawy czy nie. (i tak lądują
          w buzi big_grin
          • tabaluga0 Re: Pierwszy ząbek 16.08.05, 11:12
            Szymon nie lubi tylko pluszaków bo to mu nie smakuje.
            reszta moze być, worki, kapcie, parkiet , kabke to wszystko pcha do buzi.

            a to nowe zdjecia

            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=40438&q=tabaluga01&k=4
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 18.08.05, 20:48
      Bylismy dzis na cwiczeniach pierwszy raz od 2 miesiecy, Szymon był bardzo
      grzeczny nie płakał jak kiedyś. Ładnie ćwiczył. Pan bardzo zadowolony z
      postepów Szymoka: raczkuje, wstaje przy meblach, posadzony siedzi chociaz tego
      nie lubi i to mamy cwiczyc najwiecej oraz obciązanie stopek całym ciezarem zeby
      nie stawał na paluszkach.Mamy kupic sztywny wałek do cwiczeń.


      Oprócz tego bylismy u lekarza na kontroli, Szymon nawet zbadac sie nie dał, bo
      uciekał po przewijaku. Złapał stetoskop i brał do buzi, nie mogłam go ubrac tak
      wariował. Cieszył sie, ze jest na golaska.
      Wazy 7000g!!!Troszke ładniej je i chyba ten problem z niejedzeniem wynikał z
      tego , ze ząbek mu wychodził.Podaje mu tez multiwitamol na apetyt.
      Padła propozycja zeby isc do kardiologa w ramach badania kontrolnego.Wiec
      poszukam prywatnie chyba jakiegos, bo ci lekarze z przychodni ostatnio naduzyli
      mojego zaufania.

      Szymon ciagle sie śmieje, wariuje, spiewa sobie, mowi tatata. No i chce tylko
      stac.

      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=40438&q=tabaluga01&k=4
      • mlagodna Re: Szymonek 25tc(750g) 26.08.05, 00:21
        Jejku chwilke mnie tylko nie było a tu taaaakie postępy - normalnie szok!!
        Gratulujemy! Ząbka oczywiście też!
        My też mamy się czym pochwalić smile Chociaż wolałabym powiedzieć że siedzi, a on
        chce tylko stać i hopać - jak sprężynka, a przy siedzeniu się przewraca na
        boki... uff-
      • mamaigora1 Re: Szymonek 25tc(750g) 31.08.05, 09:21
        Zuch maluch - no i żabki pewnie sie teraz posypia wink
    • monia23 Re: Szymonek 25tc(750g) 21.08.05, 03:58
      Gratuluję takiego pędu Szymonkowego!! Szkrab nienasycony światem! ;o)) Rosnij
      bąbelku i ciesz rodziców swoją kochaną osobą do końca świata!
    • tabaluga0 ROCZEK!!!!!! 08.09.05, 22:36
      A mój bąbelek ma dzisiaj roczek. Bylismy w szpitalu, zawiesc torty, wszyscy sie
      cieszyli, panie pielegniarki głownie bo naszych lekarzy nie było-wiadomo praca
      i praca.

      W domu mała impreza, tort i szampan.
      Babcie, dziadki, chrzestni.
      Szymonek uśmiechniety od ucha do ucha jak zwykle z reszta.
      Prezenty: fotelik do auta(ale jeszcze musi poczekac, bo synuś za mały), nocnik
      i pieniązki.
      Robismy te zabawe w wybieranie przedmiotów i pierwsze co, to wybrał ksiązeczke,
      potem rózaniec, a na koncu kieliszek, pieniązka nawet nie ruszył. Zjadł
      kawaleczek torta, popił lyczkiem szampana, potem flipsy, chlebek,kaszka,
      mleczko i lulu. Wszyscy mieli radoche.Głownie dziadkowie.


      Postepy roczniaka:
      * wstaje gdzie sie da, nie upada juz na głowke tylko na tyłek(tego ja go
      nauczylam, bo za duzo juz tych siniaków)
      * robi przysiady trzymajac sie poreczy w łozeczku
      * obraca sie na brzuszek przez prawy i przez lewy boczek(w koncu lewy )
      * chodzi w łozeczku trzymajac sie poręczy
      * mowi tata, dada, baba, aaaaaaaaaaaaaa,robi indianinka, pluje
      * raczkuje i przy tym krzyczy i sie smieje

      Nie siada, nie usiedzi dłuzej niz 10 sekund.

      Postaram sie jak najszybciej wkleic nowe zdjecia.


      • ania.silenter Sto lat, sto lat dla naszego roczniaka:))) n/t 08.09.05, 22:58

        • brzozinka Re: Najlepsze życzenia 09.09.05, 07:25
          dla dzielnego Roczniaka i jego Rodziców. To jeszcze chwilka i zacznie chodzić a
          potem biegać smile
      • mamaigora1 Re: ROCZEK!!!!!! 09.09.05, 09:21
        Sto lat dla solenizanta!!!!
        Niech rosnie zdrowy i piekny na pocieche Rodziców!!!
      • ola75 Re: ROCZEK!!!!!! 09.09.05, 10:07
        Wszystkiego najlepszego kochany Szymonku smile, duży rośnij w zdrowiu i uśmiechu

        Ola z Olafkiem
      • mlagodna Re: ROCZEK!!!!!! 09.09.05, 13:04
        Sto lat!!!!
        Ale fajowy jest już Szymek smile
        Czekamy z niecierpliwością na zdjęcia z pierwszą świeczką urodzinkową smile
        Załapiemy się na kawałek tortu??

        pozdro
        • tabaluga0 Re: ROCZEK!!!!!! 10.09.05, 19:39
          Dziekujemy serdecznie za zyczenia!!!!!!

          nowe zdjecia łobuza
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=43584&q=tabaluga01&k=4

          • magracka Re: ROCZEK!!!!!! 10.09.05, 21:08
            Najlepsze życzenia dla Szymonka z okazji urodzin!!!!!!!!!! a z siadaniem to nie
            martw się , Gracek też najpierw nauczył się chodzić , a potem zaczął siedzieć
            pozdrawiam serdecznie

            Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty otikon atlas
            bte, retinopatia V, IV stopnia i Dominiki 8lat.
      • asia_233 Re: ROCZEK!!!!!! 11.09.05, 12:38
        No i my spieszymy z najserdeczniejszymi życzeniami dla malutkiego jubilata.
        Wszelkiej radości i słoneczka Szymeczku. Piątka od Alanka. Pozdrowionka. Pa
        • mamaemmy Re: ROCZEK!!!!!! 12.09.05, 05:44
          Szymonku-obyś przynosił rodzicom same łzy radości i szczęścia,obyś wyrósł na wielkiego i dzielnego mężczyznę!
          Aby zdrówko Cię nigdy nie opuszczało,a wizyty u lekarzy były tylko po to,żeby mama mogła się Tobą pochwalić!

          Tego życzymy Ci cała nasza rodzinka!

          Gdyby nie wyjazd-z życzeniami byłabym pierwszasmile
    • tabaluga0 Kolejna wizyta u lekarza 19.09.05, 09:31
      Bylismy na wizycie kontrolnej, wszystko ok, Szymon zabrał słuchawki pani doktor
      i oczywiscie do buzi.
      Wazy 7400g, czyli ladnie ostatnio przybral, bo az 500g przez 3 tyg.I urósł.
      I niestety ma stulejke. Nie wiem co z tym dalej robic, czy do jakiegos
      chirurga, czy to jeszcze za wczesnie.

      Dzisiaj bylismy na ćwiczeniach, ladnie cwiczył, ale był zmeczony, bo od jakiego
      czasu wstaje w nocy o 3-4 i wariuje, zanim znowu zasnie to troche to trwa..
      Nie wiem dlaczego to robi, bo cały czas ładnie spal cała nocke.

      No i nie chce siadac za nic w swiecie, diabełek mały. Tylko wszedzie raczkuje i
      wstaje, nawet juz trzyma sie tylko jedna raczką. I niestety jeszcze czasem
      poleci , na czółku ma same siniaki.
      Teraz wybieramy sie do neurologa ,ale jakos nie mozemy sie dostac.
      • mamaemmy Re: Kolejna wizyta u lekarza 19.09.05, 10:02
        GratulujemysmileTeraz rozumiem co mówiłaś o bieganiu za dzieckiem,żeby się gdzieś nie uderzyłosmile))
        No i ta waga ciężkasmile)))
        Co do stulejki,jak dodzwonie się do koleżanki to Ci napiszę,kiedy miał jej synek coś robione bo nie pamiętam.Ale chyba był większy,bo juz rozumiał słowo stulejka i strasznie płakał przy tym słowie...
        A czemu nie możecie się dostać do neurologa?
      • mamaigora1 Re: Kolejna wizyta u lekarza 19.09.05, 10:10
        My tez mielismy podejrzenie stuleki, ale jakos się rozeszło po kościach.
        Ogólnie tendencje sa takie, żeby na siłe do chirurga sie nie pchac na zabieg bo
        taka stulejka przechdzi z reguły z wiekiem, ale gdy wda sie jakies ropne
        zakażenie to juz powazny problem i raczej wtedy nie ma co zwlkac z wizyta bo to
        strasznie dla chłopczyka bolesne ;-(

        ja uważam, że nie zaszkodzi iść, a decyzje co do zabiegu podejmij świadomie -
        poczytaj w necie, pogadaj ze znajomymi - powtarzam, że obecnie niekoniecznie
        kieruje sie dzieciaczki na zabieg, jeżeli nie ma zakażenia to po prostu
        pielęgnuje sie siusiaka i czeka wink
        • monia23 Mocno spóźnione... 21.09.05, 05:57
          Życzenia Urodzinowe!!!!!!

          Szymcio! Żebys zawsze był tak radosnym, bystrym i zdrowym chłopczykiem!!! I
          jeszcze zrowszym i sprytniejszym!! Uśmiech niech Ci nie schodzi ze
          słodziutkiego buziaczka i brykaj ile sił w nóżkach i raczkach!! Zadziwiaj
          rodziców coraz to nowszymi osiągnięciami i cału śiwat swoją osobą! Przepr
          • monia23 Re: Mocno spóźnione... 21.09.05, 05:59
            I za wcześnie wysłałąm..Przepraszam że dopiero teraz...Ale myślałam o Tobie
            szkrabie w dniu urodzin. 1000 buziaczków dzielny mężczyzno!!
      • magracka Re: Kolejna wizyta u lekarza 21.09.05, 21:37
        Witaj ! Gracek miał robioną stulejkę przy okazji przepukliny. Siusiak był
        normalnie szyty, Gracek okrutnie cierpiał zwłaszcza kiedy robił siusiu pomagała
        wtedy kąpiel tylko w ciepłej wodzie. Tu problemem są nie tylko infekcje,
        przeczytałam w gazecie dla mam, że jeżeli napletek się zarasta i zaczyna sciskac
        główkę to wtedy zaczynają się kłopoty z krążeniem i chlopczyk może mieć problemy
        jako już mężczyzna. moim zdaniem potrzebny jest dobry chirurg ktory obejrzy
        siusiaka i sprawdzi bo byc moze napletek jest tylko przyklejony? Pediatrzy mają
        klopoty z rozpoznaniem stulejki. My mielismy szczescie bo chirurg gracka
        obejrzał dokladnie na stole operacyjnym, i nie musiał być usypiany drugi raz.
        Gracuś też najpierw zaczął raczkować, choedzić a potem dopiero siedzial, teraz
        siada nawet sam po turecku. Wyniki hormonow tarczycy na razie ok. Mam tylko
        wielki problem z alergią , jego przełykiem i jelitami jest bardzo wrażliwy.
        Pozdrawiam serdecznie i życze sukcesow Szymonkowi
    • tabaluga0 13 miesiąc(9,5 koryg) 09.10.05, 21:05
      I tak minął kolejny miesiąc naszego maluszka.
      Waga ok 8 kg,70 cm długości, ładnie je, ale trzeba zabawiać przy obiadku.
      Wstaje kilka razy w nocy, juz mnie to męczy.
      Chodzi dookola stołu i innych mebli z szybkościa światła, czasami jeszcze
      upadnie na główke, ale juz rzadko. Zaczał chodzic trzymajac za dwie rączki. I
      oczywiście nie siada. Nie wiem czy sie tego kiedykolwiek nauczy.
      Coraz wiecej gada po swojemu: tatata, bababa, papapa, bubu,am jak chce jeśc i
      inne nie do napisania wyrazy.
      ząbków nastepnych niestety nie widać. Włoski coraz dłuższe.

      Dzisiaj zamontowalismy nowy fotelik, bo w tamtym juz nózki wystają, chociaz
      jest do wagi 13 kg(nie wyobrazam sobie dziecka 13 kilowego w malym foteliku i
      nie wyobrazam sobie go nieść).

      Ostatnio Szymek lizał lampe solna i wcale sie nie skrzywił. Fajnie to
      wyglądało.Nawet pić mu sie nie chciało.Łobuziak.

      Strasznie sie boi krzyku innych dzieci, od razu dostaje histerii i nie mozna go
      uspokoić, a niestety mamy takiego małego kolege(który krzyczy i piszczy
      strasznie głosno az bębenki w uszach bolą) i nie mozemy sie z tego powodu z nim
      spotykać, bo jeden krzyczy ,a drugi płacze. Ostatnio wybralismy sie razem nad
      morze, ale juz w samochodzie był jeden wielki wrzask, zanim dojechalismy to
      Szymek juz łkał tak ze szok, jeszcze przez nastepną godzinke nie mogłam go
      uspokoić.A ten drugi łobuz spokojnie zasnąl.

      Badanie słuchu wyszło ok. Teraz idziemy do kardiologa i do chirurga, ale o tym
      napisze po badaniu.
    • tabaluga0 14 miesięcy(10,5 kor) 08.11.05, 09:58
      14 miesiecy mineło , szybko minęlo, nawet nie wiem kiedy.
      Ale u nas bez wiekszych zmian. Szymon nie siedzi, chodzi nadal przy meblach
      chociaż sprawniej, juz sie nie przewraca.
      Otwiera szuflady i szafki. Nadal wszystko wklada do buzisad
      Zaliczyliśmy trzydniówke troche w innym wykonaniu(bo 1 dzien goraczka i na 5
      dzien wysypka).
      Mamy 5 ząbków.
      Mówi: nienienie, nanana, i poprzednie bababa, papapa, tatata i cos tam po
      swojemu.
      Ładnie je wszystko co mu sie da. Ma problemy z kupka, chociaz juz z piciem
      lepiej, je duzo owoców, ale to nie pomaga.

      A dzisiaj idziemy do kardiologa, mam nadzieje ze bedzie ok.
      • mamaigora1 Re: 14 miesięcy(10,5 kor) 08.11.05, 10:00
        Igor usiadł sam i siedział sam przez chwile własnie dopiero gdy skończył 14 m-
        cy zycia wink)) Tez najpier raczkowal i stał wink))

        Trzymamy kciuki za kardiologa
        • ola75 Re: 14 miesięcy(10,5 kor) 08.11.05, 13:03
          Olaf sam usiadł w wieku 14 miesięcy i stało się to nagle, z dnia na dzień smile,
          posadziłam Go i siedział, życzę, aby ten miesiąc był przełomowy w siedzeniu

          Ola
          • tabaluga0 Re: 14 miesięcy(10,5 kor) 08.11.05, 23:19
            Oj dziekuje, z tym siedzeniem to koszmar, usiedzi kilka sekund i w nogi a
            raczej w raczkismile

            Bylismy u kardiologa, musze przyznac ze jestem zadowolona jak nigdy z wizyty,
            trwalo krótko, bez płaczu, czekania na korytarzu itd.
            Owszem doktor zobaczył jakis niewielki szmer nad serduszkiem ale stwierdził ze
            jest ok, ze to normalne, ze nic niepokojącego.
            Wiec jedno nam odpada. a jutro na usg bioderek jeszcze raz.
    • tabaluga0 po wizycie lekarskiej 11.11.05, 22:06
      Waga tylko 7800!!!od sierpnia Szymon przybrał tylko 500g.Poza tym ok, pani
      doktor zadowolona z postepów, zaskoczona ze Szymon chodzi przy meblach i za
      łapki.Teraz kontrola dopiero w styczniu.
      • mamaemmy Re: po wizycie lekarskiej 11.11.05, 22:47
        Hehe,my mamy o kg mniejsmile
        Lekarka zaskoczona??Głupia!Ja tam wiedziałam,że Szymonek bedzie chodzićsmile
        • tabaluga0 a u nas znowu jakiś kryzys:( 12.11.05, 21:01
          Wczoraj byłam u mojej mamy, dała mu kanapeczke z mielonka, ładnie jadł, potem
          ok 23 zaczał wymiotowac, nie pogryzione kawałki wedliny, cała noc sie meczył.
          Dzisiaj myslalam ze wszystko za nami, to zaczela sie biegunka i teraz nie wiem
          czy to przez tę mielonke, czy zupelnie cos innego np grypa zoładkowa ?
          Nic nie chce jesc anipić, boje sie ze sie odwodni, mysle ze jutro pojedziemy na
          pogotowie zeby cos zaradzili.
          • tabaluga0 Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 15.11.05, 23:11
            zdrówko juz lepiej, troche mały marudzi ale to chyba zęby.
            a jutro niespodziewanie idziemy na cwiczenia, a ja ide do onkologa w końcu
            (tesciowa mnie umówiła wiec musiałam sie zmobilizować)

            nowe zdjęcia
            • mamaemmy Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 15.11.05, 23:25
              A Tobie co jest Kasiu??Czemu do onkologa?Jakis guzek?
            • mamaemmy Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 15.11.05, 23:28
              A zdjęcia super!strasznie lubie Szymonka oglądać!
              A dom macie jak pałacsmile
              • tabaluga0 Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 15.11.05, 23:35
                Jaki pałac? Mieszkanie w bloku, co ma chyba z 20 lat.Pałacu to ja bym nigdy nie
                posprzątała z moim małym łobuziakiemsmile

                No, mam guzek i to nie jeden chyba, wlasnie mam isc to skontrolować czy cos sie
                zmieniło, małam juz jeden w wieku 17 lat i operowali mnie. Strasznie nie lubę
                chodzic po lekarzach i sie rozbierac, 100 razy wolę isc do dentystysmile
                • tiya Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 16.11.05, 14:26
                  Kasiu, może i mieszkanie w bloku, ale takie na oko 3 razy moje smile
                  A Szymonek świetny chłopak, i pomyslec, że jeszcze tak niedawno czytalysmy jego
                  pierwszy wątek, po urodzeniu.
                  Teraz trzymam kciuki za Ciebie, żeby wszystko było dobrze.
                  • mamaemmy Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 17.11.05, 00:22
                    Dla mnie pałac,my mamy małą starą kawalerkę w przedwojennej kamienicysmile
                    Przytulną i oryginalną,ale malutkąsmile
                    A Ty masz taki fajowy domek- i to blisko MORZA!!!Boże,jak ja tego zazdroszcze!
                    Chyba bym w zyciu nie była tam nieszcześliwa!

                    Szymonek na pewno tez bedzie szczesliwy tam zawszesmile

                    a co do Ciebie Kasiu-tez sądze,że wszystko będzie dobrze!
                    A do lekarza idz-bedziesz miala z głowysmile
                    • mlagodna Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 17.11.05, 22:21
                      No pewno że idź - ja chodzę na USG co rok - taką mam strukturę piersi że same
                      guzki smile).
                      A chalupka - niczego sobie smile) Ładnie urządzona tongue_outP A ja tu mojego na remont
                      łazienki już rok namawiam wink)
                      pozdro
                      • tabaluga0 Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 17.11.05, 22:45
                        Dostalam skier na usg.
                        A chalupka ma tylko 63 m, wymaga remontu lazienki i wc i sypialni, ale to juz
                        jak mały podrośnie.

                        Bylismy dzis u lekarza z tymi biegunkami i dal nam nowy lek jakis przeciw
                        bakteryjny, zobaczymy czy pomoze, bo Szymek marudzi, budzi sie w nocy , chyba
                        go brzuszek pobolewa, nie chce jesc.Nie chcial wczoraj ani dzis cwiczyc w
                        ośrodku.
                        • mamaigora1 Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 18.11.05, 07:59
                          Coby nie gadac to rozdzielenie kuchni z jadalnia mcie super zrobione wink))

                          A Szymek to kawał faceta wink))
                          • tabaluga0 Re: a u nas znowu jakiś kryzys:( 18.11.05, 22:04
                            Dzieki, pani projektantka tak nam zaprojektowala, bo wczesniej było tragicznie.

                            A mały jak to mały, znowu mało je, wariuje, chyba zabki mu ida, bo widzialam
                            pękniete dziąsełko, wiecej nie pozwolił pokazać. Biegunka w dalszym ciagu.Chyba
                            wszedł w etap histeryzowania, kopie nózkami, nie pozwoli sie ubrać ani
                            rozebrać, ani nakarmić, oczyscic noska, nakremowac buzi itd.

                            A ja , zeby poprawic sobie humor, byłam dzisiaj u fryzjera -brat wygral
                            zaproszenie do salonu i mi dał w prezencie, bo sam jest prawie łysysmileWiec teraz
                            chyba pójde i zrobie sobie zdjecie do paszportu i do prawa jazdy.
                            I kurtke sobie kupiłam, niby nic, a cieszy , co nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka