Dodaj do ulubionych

Brak odruchu ssania

26.10.05, 20:41
Zwracam sie do Was, ponieważ jak do tej pory byłyście dla mnie żródłem
cennych informacji w sytuacji, z którą nie miałam wcześniej do
czynienia.Teraz jestem bezsilna, dlatego proszę o pomoc. Synek urodził się w
31 tyg. z niewydolnością oddechową,licznymi wylewami II/III stopnia,
zakażeniem całego organizmu, nie wiadomo było czy przeżyje 1 dobę. Co
przeżyliśmy wiecie najlepiej.Na respiratrze spędził 3 miesiące, ma dysplazję
oskrzelowo-płucną i poważne problemy neurologiczne. Obecnie ma ponad 4 mies.i
jest dzieckiem bardzo kontaktowym, mógłby już wyjść do domu ze szpitala, ale
niestety nie ma odruchu przełykania, wciąż w większości karmiony jest sondą,
a próby karmienia butelką kończą się fiaskiem (udaje się to tylko czasami
przez sen). Stąd moja prośba: może któraś z mam miała problem z nauczeniem
wcześniaka jedzenia przez smoczek i poradziła sobie z tym, bo chciłabym
uniknąć karmienia synka sondą w domu. Wiem, że w USA zajmują się tym w
szpitalu logopedzi, nie wiem jak to jest w Polsce. Jestem u kresu
wytrzymałości - jeżdżenie do szpitala od 4 miesięcy totalnie mnie wykończyło,
a mam jeszcze starsza córeczkę, którą też muszę się zająć. Może czyta to też
jakiś specjalista (logopeda, rehbilitant, terapeuta, lekarz)z Wrocławia lub
okolic, który się tym zajmuje, albo któraś z mam zna takiego - błagam o
kontakt.
Obserwuj wątek
    • mamaadulinki Re: Brak odruchu ssania 26.10.05, 23:09
      Nie jestem znawcą tematu, ale mogę powiedzieć jak to było u nas. Ada miała
      odruch ssania, ale słaby i aby go wmacniać robiłam takie ćwiczenie: małą
      (2ml) strzykawkę z pokarmem podłącz do sondy (trzeba obciąć tą końcówkę),
      następnie koniec rurki przytrzymując wskazującym palcem włuż do buzi dziecka i
      zacznij delikatnie masować podniebienie, jak poczujesz, jakikolwiek ruch w
      kierunku ssania, wstrzyknij drugą ręką odrobinę mleka. Brzmi trochę
      skomplikowanie, ale w praktyce jest proste. Nam pomagała taka pani z poradni
      laktacyjnej.
      Natomiast ze specjalistów polecam neurologopedę p. Olę Ładę. Jest naprawdę
      dobra. Wiem, że jest z Gliwic i tam przyjmuje, jest też 2 x w m-cu w Wa-wie i
      tam mogę podać Ci tel. to spytaj o namiary na GFliwice. Z tym że w czw. dopiero
      po połud. tel.22 6498222
      Pozdrawiam i mam nadzieję, że uda Wam się szybko opuścić szpital.
    • mamaemmy Re: Brak odruchu ssania 26.10.05, 23:10
      Oj,nie umiem pomócsad
      Ale nim coś znajdziesz,zapytaj na stronie www.wczesniak.pl.
      Oni powinni wiedziec więcej.

      Trzymam kciuki-bedzie dobrze!
    • baszkas Re: Brak odruchu ssania 27.10.05, 09:17
      A w jakim szpitalu lezycie?
      Na Dyrekcyjnej jest b.dobra rehabilitantka p. Magda Pazdzierska, ktorej bardzo
      dobrze szlo uczenie dzieci odruchu ssania i zdaje sie miala tez kontakt z
      dobrym logopeda. Przymuje (chyba jeszcze wciaz) rowniez w Promyku (na
      Swobodnej) lub tez jesli bedziesz zainteresowana, to moge Ci podac jej nr tel
      komorkowego.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki, zeby sie udalo!!
      Basia
    • mamaigora1 Re: Brak odruchu ssania 27.10.05, 10:08
      W Poznaniu na odzdial neonatologiczny przychodzila logopeda (czy tez
      neurologopeda), ktora ćwiczyła 'oporne' na ssanie dzieciaczki wink
      I jeszcze jedno, niekóre z Mam tez czekały tylko na fakt nauczenia sie dzidzi
      ciagnąc smoka, żeby iśc do domu i czekałyby długo, gdyby nie odkryły faktu, że
      pielęgniarki na nocnej zmianie nigdy nie karmily ich Maluchów smokiem tylko
      sonda bo tak było im po prostu wygodniej - spradź u siebie taka ewentualność...
    • gruchotka Re: Brak odruchu ssania 27.10.05, 10:34
      Mój Mat spędził pod respiratorem 52 dni, potem przez trzy miesiące
      pod tlenem. W ogóle nie miał odruchu ssania. Karmiłam go smoczkiem
      z większą dziurką i bardziej połykał niż ssał. Ale w końcu zaskoczył,
      ale z apetytem było nędznie. Smoczki długo dopasowywałam i najbardziej
      odpowiadał Matowi silikonowy NUK.
      Obawiam się, że pielęgniarki w szpitalu Twojego synka się nie wykazują.
      Mata też nie karmiły butelką, bo sonda jest łatwiejsza w obsłudze. Na
      szczęście mogłam być z Matem przez większość dnia i starałam się nauczyć
      go ssania. Po pięciu miesiącach trafił do następnego szpitala, i tam
      ordynator była oburzona karmieniem sondą.
      Piszę o tym, bo mój drugi syn (też wcześniak) urodził się w innym
      szpitalu i tam pielęgniarki karmiły dzieci bez odruchu ssania nawet
      przez godzinę, podgrzewały mieszankę, lub dorabiały, bo drugi raz tej
      samej nie podgrzewały. Sondą były karmione tylko dzieci z respiratorem,
      lub co drugie karmienie dzieci pod budkami tlenowymi.

      Mogę ci polecić butelkę Haberman przeznaczona jest dla dzieci z brakiem
      odruchu ssania i rozszczepem podniebienia. Na stronie
      www.medela.com/NewFiles/specialtyfdg.html#haberman
      jest pokazana ta butelka i instrukcja używania.
      A tutaj www.medela.com/NewFiles/specialtyfdg.html#hazelbaker
      jest taki zestaw o jakim pisała mamaadulinki .
      Medela ma też w swojej ofercie taka pipetkę pomagającą w nauce ssania
      Na stronie dystrybutora produktów Medela na Polskę pokazana jest ta
      pipetka. No i jakbyś była zainteresowana jest cennik i adresy punktów
      sprzedaży.
      www.intertom.com.pl/www.intertom.com.pl/frameset_prod.html
      Moje doświadczenia są prawie sprzed 5 lat, wtedy nie miałam netu no i
      szpital, w którym Mat się urodził za bardzo się nie wykazał. Nawet nie
      było poradni laktacyjnej, rehabilitanta i w ogóle szkoda słów.

      Mat miał bardzo ciężki start, ale na szczęście trafiłam na cudownych
      lekarzy i wyprowadzili Mata z dysplazji. Od czasu, gdy wyszedł ze
      szpitala mając 6 miesiecy pierwszy raz zachorował, gdy poszedł do
      przedszkola mając 4 lata i nie było to żadne zapalenie oskrzeli tylko
      infekcja z antybiotykiem.

      Życzę Twojemu synkowi wiele zdrowia i sukcesów!!!

      Jeżeli mielibyście jakieś problemy zdrowotno-rozwojowe pisz na mój adres
      gazetowy. Dla Mata pierwszy rok był bardzo trudny i mogę coś doradzić,
      ewentualnie podpowiedzieć, jak uniknąć błędów.
      Pozdrawiam serdecznie
    • kasica53 Re: Brak odruchu ssania 27.10.05, 20:07
      Bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi - ze wszystkich porad będę
      korzystała po kolei, może któraś pomoże i nie trzeba będzie używać sondy
      (chociaż i tak dzisiaj pani doktor powiedziała, że musimy się tego nauczyć,
      żeby w domu nie dopuścić do spadku wagi).Mam nadzieję, że mój Misiek w końcu
      zaskoczy.Co do pielęgniarek, to widzę, że jest tak jak w większości szpitali-
      zależy jaka zmiana i czy komuś się chce siedzieć z dzieckiem trochę dłużej.No i
      oczywiście poproszę o telefon do p. Paździerskiej. Dziękuję za pomoc.
      • baszkas Re: Brak odruchu ssania 27.10.05, 22:05
        Prosze podaj swoj adres e-mail, albo napisz na b.szafranek@bazafirm.pl - podam
        Ci nr tel do p. Pazdzierskiej. Z tego, co pamietam, to w swojej wieloletniej
        karierze rehabilitantki tylko jedno dziecko (ale po bardzo, bardzo duzych
        przejsciach) odmowilo jej 'wspolpracy', czyli nie udalo sie nauczyc je ssac - a
        tak, reszta dzieciaczkow dzieki cierpliwosci dawala radesmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka