30.12.05, 12:59
Mój syn jest w domu już ponad dwa tygodnie. Myślałam że one (bezdechy)stopniowo zaczną zanikać. Myliłam się. Prawie każde karmienie to ciągłe podróże Mateysza Tam i z powrotem. Poza karmieniem jest ok. Nie wiem co mam robić. Boję się że Jego małe serduszko jest zbyt obciążone ciągłym "zwalnianiem tempa"...sad No i podobno ciągłe niedotlenienie mózgu też może mieć straszne konsekwencje (dziury).
Proszę - napiszcie - czym są te dziury i co mogę zrobić by sytuacja ulegała poprawie? A może te bedechy skończą się gdy urośnie? Ale kiedy? Czy ktoś z Was miał lub ma podobny problem?
Obserwuj wątek
    • tiya Re: Bezdechy 30.12.05, 14:25
      Julio, nie wiem, co Ci poradzić... Moja Natalia też miała bezdechy + spadki
      saturacji, ale jeszcze w szpitalu. Do domu dostalam zupelnie ustabilizowane
      dziecko.
      To jest przejściowa, nie wiem na ile groźna sytuacja. Koniecznioe poradź się
      lekarza.
    • roksana.cz Re: Bezdechy 30.12.05, 14:51
      witaj!
      Kacperek w domu "odpłynął" mi 2 razy, potem bezdechy ustały zupełnie. Dziury o
      których piszesz to pewnie torbielki - niegroźne!! są one pozostałościami po
      maleńkich krwiakach (wylewach), którym naszym maluchom nie brakowało.
      Odnośnie "podróży" Mateuszka - spróbuj może podawać mniejsze porcje jedzenia,
      bo możliwe, że Jego odloty mają związek ze zmęczeniem (jedzenie przecież dla
      takich szkrabików to ogromniasty wysiłek). Powodzenia!
      Roksana z Kacperkiem
    • mamaigora1 Re: Bezdechy 02.01.06, 07:34
      Hmmm. mi w szpitalu jeszcze lekarz na OIOMie mówiła, że nie mozna wypisac ze
      szpitala dziecka u którego obserwowane sa bezdechy ;-(((
      Igor po wyjściu ze szpitala był całkowicie stabilny.

      Radziłabym Ci jak najszybciej zgłosic sie na oddział, z którego Cie wypisali,
      powinni Ci pomóc - chociażby poradzic i uspokoić - a może masz jeszcze kontakt
      z lekarzem prowadzącym ze szpitala - myśmy jeszcze długio czas po opuszczeniu
      szpitala konsultowaliśmy się w pewnych kwestiach z 'naszą' Pania Doktor wink))

      Życzę aby to były tylko chwilowe bezdechy
    • minkapinka Re: Bezdechy 02.01.06, 14:08
      Z takimi powaznymi sprawami powinniscie natychmiast zgłosic sie do lekarza.
    • mamaigora1 i jak sie sprawy mają??? 03.01.06, 10:47
      ...
      • brzdac_22 Re: i jak sie sprawy mają??? 03.01.06, 11:14
        Kurcze, źle mi z tym że tak rzadko tu zaglądam... Dziękuję wszystkim za wypowiedzi na poruszony przeze mnie temat... smile
        Otóż ja chyba trochę spanikowałam smile
        To nie bezdechy - te które trapiły mojego syna za czasów inkubatora ale poprostu nie opanowana do końca umiejętnośc jedzenia...
        Tzn. Mateusz je ładnie - DUŻO... ale jeszcze ta umiejętność nie jest taka jaka być powinna smile Mateusz pije łapczywie i momentami zapomina że w między czasie trzeba zaczeronąć oddech... i gdy o tym sobie przypomni to czasem próbuje go zaczerpnąc kilkakrotnie... tak jakby brakowało Mu powietrza... to trochę niefajnie wygląda ale zdarza się to coraz rzadziej... on poprostu nabiera wprawy...
        Matuesz je z butli dopiero od 10 grudnia... i należy pamiętać że teraz dopiero byłabym w 37 tygodniu ciązy, więc dam Mu jeszcze czas by nauczył sie jeść koordynując wszystkie potrzebne przy tym czynności... smile
        A tak wogóle to jak wychodziliśmy ze szpitala - 14 grudnia mały jadł 43 co 3 godziny a teraz je 65-70 ml... czy to nie za dużo? Nie chciałabym go spaść smile
        • szczota12 Re: i jak sie sprawy mają??? 03.01.06, 11:59
          Moja Małgosia przez bezdechy 8 miesięcy spędziła w szpitalu.Od roku jest w domu
          i bywają dni,że ma trudności z oddychaniem ale robie jej wtedy nabulizacje z
          berodualu bo ma dysplazje oskrzelowo-płucną.Zawsze saturacja jej spadała gdy
          jadła-płuca chore,też się bałam i dalej boje lecz dla dziecka najważniejsze jest
          to by było w domu.Myśle,że musisz karmić z przerwami,by maluszek mógł odpocząć.
        • roksana.cz ilość wypijanego mleczka 03.01.06, 13:45
          Witaj! Kacperek przy wyjściu do domu zjadał 80-90 ml przy wadze 2120g, więc
          myślę, że 50-60 ml nie jest wcale za dużo. Musisz pamiętać, że Malec cały czas
          rośnie i będzie potrzebował coraz więcej amciu. Pozdrawiam serdecznie -
          Roksana, mama Kacperka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka