szymus4
18.02.06, 22:00
jestem mamą aniołka urodzonego w 27 t.c, boję się mieć znów poród
przedwczesny. Szymonka rodziłam naturalnie w bródnowskim latem 2005, żył 35h.
Moją ciążę prowadzą nadal lekarze z tego szpitala, ale mam poważne obawy co do
opieki neonatologicznej w tym szpitalu. Moja gin tym razem proponuje mi cc w
tym szpitalu, a teraz będę miała szef szyjkowy zakładany w bródnowskim.
Ginekologii wierzę, ale co do noworodków mam obawy. Co o tym myślicie? Czy
może rodzić na Karowej, jeśli znów wydażyło by sie coś niepokojacego przed 35t.c.
Osobiście wolę rodzić naturalnie, bo mam tylko jeden jajowód, no i boję się
operacyjnej interwencji, oczywiście za wyjątkiem sytuacji zagrażającej życiu
maleństwa. Ale jeżeli będzie odpowiednie połozenie i termin po 35 t.c to wolę
rodzić naturalnie.
Zamartwiam się bo nie chcę znów stracić dziecka, mam juz 4 aniołki i żadnego
żywego bobo.
Życzę dużo szczęscia maluszkom, oby mieli wspaniałą opiekę lekarzy i nie mieli
powikłań wsześniejszego urodzenia. Często zagladam na to forum, co prawda
niegdy się nie odzywam, bo mój maluszek jest aniołkiem, ale kibicuję wszystkim
prześlicznym maleństwom i ich rodzicom.
pozdrawiam wszystkich wspaniałych rodziców
Ania