Dodaj do ulubionych

SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA

04.10.06, 13:01
Mialam termin na 1.01.07 niestety przez ciecie cesarskie w 25 tygodniu 15.09
urodzily sie blizniaki Michalek 711g i Tomus 779 g.Niestety michalek zmarl po
6 dniach 21.09 umar mi na reku bylam zalamana nie moglam sie pozbierac i
nadal placze ide do tomusia z drzacym sercem bo niewiem co znowu uslysze.W
dniu pogrzebu uslyszelismy ze Tomus musi miec operacje na serduszku bo mial
dzurke i znowu co moze sie stac podczas narkozy i operacji uslyszelismy same
najgorsze rzeczy plakalam i operacja sie udala roztrzesiona wchodzilam po
operacji zeby zobaczyc tomusia a w czoraj uslyszelismy ze musi byc nastepna
operacja bo w glowce ma wode choc od 3 dni sie nie powieksza a w przyszlosci
wstawia zastawke jak ja mam to zniesc on jest taki malutki 35cm i wazy
zaledwie 902 g.Zadaje sobie pytanie dlaczego ja czym zawinilam za co dostalam
taka kare zalamuje sie niewiem czy wytrzymam
Obserwuj wątek
    • natka282 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 13:22
      Witam Cię
      Przytulam Cię mocno i współczuję z powodu Michałka,ale nie możesz się teraz
      poddawać musisz być silna dla Tomusia on potrzebuje mamy silnej a nie załamanej
      i płaczacej.Większość mam tu na forum i ja sama przechodziłyśmy to samo co i
      Ty.Moja Natalka urodziła się w 26 tc z wagą 680 g teraz jest zdrową,silną
      półtoraroczną dziewczynką nasza siła pomaga naszym dzieciom.Musisz się
      modlić,prosić i wierzyć że wszystko będzie w porządku a nie zadręczać się i
      myśleć dlaczego bo odpowiedzi na to pytanie nie znajdziesz.Tak więc głowa do
      góry i tylko optymistyczne myśli.Trzymaj się dzielnie i pisz to pomaga.


      Pozdrawiam i głowa do góry.

    • attache1974 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 13:34
      Witaj
      CO do straty dziecka to nie wiem jak cię pocieszyć bo nie miałem takiej
      sytuacji.

      Natomiast co do zastawki to niech tak szybko wam operacji nie wmawiają.
      My z naszą Zośką mieliśmy już ustalony termin (data i godzina) operacji
      wstawienia zastawki - i jak się okazało poza szybko rosnącym obwodem główki (3
      cm w 5 tygodni co nie jest jeszcze ponoć strasznie szybkim przyrostem - bywają
      przyrosty rzędu 1 cm na tydzień) i powiększonymi komorami (wskaźnik Evansa
      0,49%) nie było wskazań do operacji więc po 3 dniach leżenia w szpitalu (a
      niunia była już z nami 2 miesiące w domu po wypisie ze szpitala) kazano nam iść
      do domu (uciekliśmy w 5 minut). A na pożegnanie powiedziano nam że jeszcze
      możemy się spotkać na oddziale neurochirurgii.

      Potem miesiąc po kontroli komory zmniejszyły się (wskaźnik Evansa 0,44%) a
      główka rośnie w obwodzie 3 mm na tydzień.

      Wiem łatwo mówić - ale jeszcze niedawno sam dzwoniłem na intensywną terapię z
      pytaniem czy Zośka ŻYJE - potem pytanie czy ŻYJE - przerodziło się w pytanie
      jakie zmiany zaszły w jej głowie (wylewy III/IV stopień) - potem pytanie o
      zmiany przerodziło się w pytanie jak zmiany wpłyną na jej życie.
      Ale systematycznie małymi kroczkami idziemy do przodu, i pamiętaj szpital choć
      to niezbyt miłe miejsce dla rodziców wcześniaków jest drugą instancją po Bogu
      która może pomóc waszemu dziedziaczkowi. A co do zastawki znam dzieciaki które
      mają zastawki w głowie i przynoszą rodzicom 4 i 5 na świadectwie - więc nie
      jest to zło które zaszkodzi waszej niuni (jeśli zajdzie potrzeba wszczepienia
      zastawki) a raczej coś co da jej szansę wyrosnąc na zdrowego faceta - pomyśl co
      by było gdyby nie było takich zastawek.

    • mamaigora1 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 14:16
      Bardzo mi przykro z powodu Michałka (*) - na takie sytuacje czlowiek, a tym
      bardziej matka nie jest nigdy przygotowana.
      Szczególnie gdy Ty miałas sie jeszcze cieszyc ciążą do grudnia/stycznia.
      Wyroki Boskie sa nieprzewidywalne...

      Wodogłowie MOŻE sie cofnąć, a jeśeli nie to tu na forum sa Maluchy juz
      dwuletnie conajmniej, ktore zyja z zastawkami i rozwijają sie tak jak ich
      rowiesnicy bez zastawek.

      Trzymam kciuki abyś znalazla w sobie dośc sił dla Tomka - on Cie teraz
      potrzebuje najbardziej...
    • zorrgula Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 14:43
      Bardzo mi przykro, że Wasz synek Michałek jest Aniołkiem. Nie jestem w stanie
      wyobrazić sobie tego bólu jaki czujesz. Wiem, że banalne, ale powinnaś być
      silna dla swojego Tomka, napewno braciszek mu kibicuje i też dołoży wiele
      dobrych myśli aby Tomek został z Wami i był silnym i zdrowym chłopcem.
      Nie obwiniaj się, to jest najgorsze co może być. Nie Ty tu zawiniałaś, czasami
      poprostu tak jest. To nie jest kara. Chociaż sama tak o tym wszystkim co i mnie
      spotakło myśłałam.
      Wytrzymasz, napewno. Miłość daje baaardzo dużo siły.
      Myślimy o Was i będziemy się modlić za całą Waszą rodzinkę.
      Zuzia&Ania
    • jolantusia1 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 14:56
      bądź silna dla Tomusia. On jest WIELKI choć taki malutki. Trzymam mocno kciuki
      za synka i za Ciebie. Pisz
      • zorka7 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 19:06
        Witaj, bardzo mi przykro z powodu odejścia Synka...
        Straciłam córeczkę - urodziła się w 27 tyg. ciąży i żyła 10 dni.
        Po dróch latach urodziłam Bartusia - w 29 tyg., któremu cudem się udało zostać
        z nami.

        Zapraszam cię serdecznie na naszą stronę:
        www.dlaczego.org.pl
        To strona organizacji, którą współtworzę. Tam jest również forum dla rodziców
        po stracie dziecka dające nieocenioną pomoc.

        Ze swej strony na dziś mogę obiecać, ze będę pamiętać w modlitwie o Tomku - by
        wyszedł z tego obronną ręką.

        Sił, mamo, i odwagi!
    • roksana.cz Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 19:29
      Przykro mi z powodu straty Michałka (*)(*)(*) Musisz jednak znaleźć w sobie te
      nikomu nie znane pokłady siły, które pomogą Ci być silne dla Tomusia! Nie wiem,
      czy jesteś osobą wierzącą, ale ja i tak pomodlę się o siły dla Ciebie, o
      zdrówko dla Tomusia i za Aniołka, który i tak nad Wami czuwa. Roksana
    • edyta7705 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 20:01
      Cześć wiem jak się czujesz ja 21 miesięcy też pożegnalam jednego bliźniaka. Ból
      nie do zniesienia. Jest tu forum strata dziecka wejdź tam - można się wyżalić i
      liczyć na słowa wsparcia. A ja wyciągam do ciebie pomocną dłoń napisz do mnie
      na adres gazety edyta7705@gazeta.pl porozmawiamy. Łatwiej spotkać kogoś kto też
      to przeżył. Wspierajmy się bo ciężko żyć w takim koszmarze. Czekam na wieści.
      Przejdź na forum strata dziecka tam są moje posty na pierwszych 3 stronach, a
      jak sklikamy się bardziej prywantnie to dam Ci namiary na take mamusie jak my
      Edyta Mama Konradka i jego Anielskiego Bliźniaka Nikosia (żył 28 dni)
    • edyta7705 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 20:10
      Koluchs napiszę później do Ciebie na adres gazety. A podaję jeszce moje GG jak
      masz to odezwij się 1677869. Napisz może choć trochę rozwieję Twoje smutki
    • magda_w24 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 20:49
      Jest mi bardzo przykro z powodu Michałka nie jestem w stanie sobie wyobrazić
      twojego smutku,żalu i bólu,ale musisz być silna dla Tomusia.Jeszcze przyjdą
      dobre dni.Módl się za niego do Matki Boskiej,Ona mi też pomogla.Pozdrawiam mama
      Marcelka
    • ania.silenter przytulam i... 04.10.06, 21:50
      życzę dużo siły, jesteś potrzebna swojemu synkowi.
      Nie załamuj się - kiedy moja Ola leżała w IMiDz obok niej na sali leżał mały
      Kacperek, o którym tydzień (dwa?) po poznaniu go dowiedziałam się, że ma
      zastawkę w główce. Lekarze byli bardzo zadowoleni z postępów leczenia Kacperka.
      Wyszedł do domu przed moją Olunią.
      pozdrawiam
    • venla Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 22:27
      Koluchs, niczym nie zawiniłaś, robisz i zrobiłaś wszystko co mogłaś, dla dobra
      Twoich dzieci. Przykro mi bardzo z powodu straty Michałka (*)(*)(*) na pewno
      jest teraz w niebie i wspiera Cię, tak jak Ty jego, kiedy tego potrzebował.
      Teraz potrzebuje Cię Twój drugi syneczek, nie obwiniaj się. Widocznie Ty miałaś
      byc mamą Michałka i Tomka a oni mieli być Twoimi dziećmi. Właśnie Oni. I jesteś
      dla nich najważniejsza - dla każdego inaczej, ale bardzo, bardzo ważna i
      kochana. Życzę Ci z całego serca siły do prztrwania tych strasznych chwil w
      zyciu, oparcia wśród najbliższych i wiary.
    • niux3 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 22:41
      Całym sercem jesteśmy z Tobą i Tomeczkiem. Pisz na bieżąco.
      Maja Ola miała 3 m-ce jak wszczepili jej zastawkę. W tej chwili ma 18 m-cy i
      wszystko OK.

      (*)(*)(*) - to dla MICHAŁKA
    • nina02 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 04.10.06, 22:57
      Tak bardzo mi przykro z powodu Michałka.Nie wiem nawet co ci napisać.
      Aż trudno sobie wyobrazić ogrom cierpienia w takiej sytuacji. Wiem że żadne
      słowa nie mogą ukoić bólu matki która straciła dziecko, na to potrzeba pewnie
      duuużo czasu.
      Ale musisz znaleźć (i na pewno znajdziesz)siłę żeby swoją miłośćią i wiarą
      pomóc Tomusiowi, który bardzo Was rodziców potrzebuje. Nie wolno zwątpić.
      Ja nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale wiem jak bardzo można bać się o
      zdrowie dziecka. Ja ciągle boję się o zdrowie moich pólrocznych bliźniaków i
      choć nierzadko wydaje mi się że już nie wytrzymam tej niepewności, to jednak
      wytrzymuję. Mój synek ciągle ma poszerzone przestrzenie okołomózgowe (nie
      poszerzają się ale też nie zwężają - trzeba monitorować)- pewnie to nie to
      samo, ale nie zawsze konieczność operacji się potwierdza. A jeśli nawet, to jak
      ktoś już ci to napisał, ta zastawka pomoże mu się rozwijać.
      I jeszcze jedno: choć nieuniknione są wątpliwośc, to jednak nie możesz myśleć,
      ż eto twoja wina. Takie rozmyślania nic nie dają, po co tracić na nie swoje
      siły, tak przecież potrzebne aby być przy synku i przekazywać mu pozytywną
      energię. Pomimo wszystko.

      Będę myślami przy Was i będę mocno trzymać kciuki aby udało się wszystko
      przezwyciężyć.
    • koluchs Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 06.10.06, 12:44
      Dziekuje wszystkim
    • zlotarybka14 Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 06.10.06, 13:02
      WYRAZY WSPÓŁCZUCIA.
      ALE POMYŚL,BÓG ZABIERAJĄC GO Z POWROTEM DO SIEBIE NA PEWNO CHCIAŁ OSZCZĘDZIĆ MU
      CIEPIENIA,BO NIE MASZ PEWNOŚCI CZY NIE CIERPIAŁ BY JESZCZE BARDZIEJ NIŻ
      TOMUŚ.GDYBY STAN MICHAŁKA BYŁBY GORSZY OD STANU ZDROWIA TOMUSIA BYŁ GORSZY A TY
      NIE MOGŁABYŚ NIC NA TO PORADZIĆ...MOŻE BÓG CHCIAŁ,ABYŚ TERAŻ POSWIĘCIŁA SIĘ
      TOMUSIOWI?
      MOŻESZ BYĆ DUMNA ŻE URODZIŁAŚ 2 CHŁOPCZYKÓW,NA NIC WIĘCEJ WPŁYWU NIE
      MIAŁAŚ.MICHAŚ NA ZAWSZE POZOSTANIE TYLKO TWOIM SYNKIEM A TY JEGO MAMĄ I NIC
      TEGO NIE ZMIENI.A ŻYCIE TO NIE WIECZNOŚĆ WIĘC I TAK SPOTKASZ SIĘ Z NIM.
      ŻYCZĘ CI ABYŚ ZNALAZŁA W SOBIE DUŻO SIŁY.POMODLĘ SIĘ ABY BÓG ZAOPIEKOWAŁ SIĘ
      TWOJĄ KRUSZYNKĄ.POZDRAWIAM
    • koluchs Re: SMUTEK I ZAL PO STRACIE MICHALKA 09.10.06, 07:34
      dziekuje wszystkim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka