u_brzoska
21.05.07, 12:26
Dziewczyny,
wczoraj sie przerazilam. Przyjrzalam sie paluszkom u nog Berci i zamarlam.
Ale od poczatku. Jakies pol 7 miesiecy temu zauwazylam ze jej paznokietki u
stop lekko sie zazolcily. Lekarz zlozyl to na karb marchwii w diecie
(zeczywiscie Bercia miala wtedy mocno marchewkowa karnacje). Jednak stan
paznokci sie nie zmienial, caly czas byly zoltawe. Mimo iz wyeliminowalam
marchew z diety. Wczoraj je obcinalam paznokietki i zauwazylam, ze sa takie
grube, nieladne, kruche i dwa zaczynaja sie rozwarstwiac! Nie mam raczej
watpliwosci ze to grzybica! Dopiero teraz skojarzylam ze pierwsze objawy
pojawily sie po ostatnim "incydencie" szpitalnym, gdzie byla leczona dlugo (3
tygodnie) silnymi antybiotykami.
Zupelnie nie wiem co z tym zrobic? Oczywiscie zaraz ja zabiore do
dermatologa, ale poradzcie prosze - czy mialyscie taki problem? Czy to sie
wyleczy czy juz do konca zycia bedzie tak miala?
Zawsze musi byc cos?