Dodaj do ulubionych

Coś ku pokrzepieniu serc:)))

29.05.07, 11:20
Kolega mojej najstarszej córki urodził sie w roku 1989 jako wcześniak. Był
wówczas najmniejszym wcześniakiem jakiego uratowano w Lublinie. Miał byc wedle
lekarzy warzywem. Rodzice się nie poddali, robili wszystko co można by go
ratować i by go rehabilitować. Długo trwało nim zaczął siadać i chodzić, ale
udało się. Jedyne co się nie udało to uratować jego wzroku, wtedy nie było
zabiegów laserowych. Jego matka dowiedziała się że w Anglii wykonują
przeszczepy oka, postanowiła oddać mu swoje oko. Udało im sie zebrać potrzebna
kwotę, jednak na miejscu okazało się, że niestety operacja jest w przypadku
tego chłopca niewykonalna.
Teraz to już 18 letni młodzieniec bardzo inteligentny, bardzo dobry uczeń,
młody poeta od kilku lat pisze wiersze, bierze udział w konkursach
literackich. W tamtym roku zajął pierwsze miejsce w konkursie na poziomie
wojewódzkim, w tym roku zajął w tym konkursie miejsce drugie, ma również
nagrody z konkursów ogólnopolskich. A już za tydzień ukarze się jego pierwszy
tomik wierszy. Miał być warzywem a jest poetą. Wierzcie w swoje maluchy, nie
poddawajcie się rozpaczy i pomyślcie, że może te kruszynki w inkubatorach to
też przyszli poeci, kompozytorzy, malarze, wbrew temu co lekarze mówią.
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Coś ku pokrzepieniu serc:))) 30.05.07, 00:02
      smile)

      p.s gratulacje,czytałam na wyrodnychtongue_outPno i w sumie w sygnaturce
      • gandzia4 Mamaemmy............... 30.05.07, 07:58
        pozwól, że nie podziękuje za gratulacje by nie zapeszyć. Moje ciąże mają
        skłonność do coraz krótszego trwania (Oskar 36tyg., Gabryska 35tyg.) więc
        potrzymaj kciuki by ta trwała co najmniej do 38tyg.smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka