Dodaj do ulubionych

Z tlenem do domu?

09.06.07, 15:32
Coraz bardziej zaczynam sie nad tym zastanawiac. Prosze naiszcie co o tym
sadzicie, jakie sa za i przeciw. Czy ktoras z Was wziela swoje malenstwo z
tlenem(wiem, ze tak bo juz mi pisalyscie), prosze podzielcie sie ze mna
swoimi doswiadczeniami. Powoli juz nie daje rady i coraz bardziej o tym
mysle, ale nie wiem czy to dobry pomysl.
Obserwuj wątek
    • traganek Re: Z tlenem do domu? 09.06.07, 19:06
      Z tego co pamiętam to Twoje dziecko jest jeszcze dość "młode", ja bym jeszcze z
      tym poczekała na Twoim miejscu, może zacznie oddychać samodzielnie. Dysplazja
      jest najcięższa tak do 6 mca życia, później płuca się odbudowują. A jeśli nie,
      to wtedy najlepiej brać dziecko do domu. My mieliśmy w domu butlę z tlenem ale
      Zosia nie potrzebowała tlenu non stop, to było tylko awaryjnie (kilka razy się
      przydała). Mamy też pulsoksymetr bo bez tego nie wyobrażam sobie podawania
      tlenu. W innym wątku piszesz, że lekarze nie zmniejszają tlenu nawet jak
      dziecko sobie radzi. Nie spotkałam się z takim podejściem. Nadmiar tlenu jest
      zawsze szkodliwy więc nie wiem po co podawać dziecku więcej niż potrzebuje.
      Saturacja powyżej 80% dla dzieci z dysplazją jest ok. Tak mi zawsze mówiono.
      Chociaż idealna dla nich to 92-94%.
      A jeśli się bierze dziecko na tlenie do domu to lepszy jest koncentrator tlenu
      niż butla- bo nie trzeba uzupełniać
      • ciesia Re: Z tlenem do domu? 09.06.07, 19:41
        Kacper ma teraz low flow juz miesiac. 2 tygodnie temu mial juz 70 % tlenu po
        czym wrocili na 100 bo mial kilka "bezdechow"(tylko najdziwniejsze jest to, nie
        moga do tego dojsc jak to jest,ze wtedy jak saturacja mu spada do 76 wyglada
        dalej noralnie, nie sienieje).We wtore bede rozmawiac z nowym lekarzem, czasem
        mam wrazenie, ze oni wogole nie sluchaja tego co mowie i pytam, nie probuja
        wprowadzic czegos nowego, sprawdzic jak bedzie sobie radzil jak bedzie mial
        mniej tlenu, zrobic cokolwiek, poprobowac.
        A z tym zmiejszaniem tlenu oni stwierdzili, ze to tylko na kilka godzin tak
        sobie bedzie dobrze radzil a potem napewno znowu bedzie zmeczony i beda mu
        musieli zwiekszyc, tak mi to zawsze tlumacza.A takiem dzieciam tak niemozna
        robic.Takim sposobem to on moze miec tlen i przez 10 miesiecy i tez go nie
        zmniejszasadJego saturacja jest teraz powyzej 80, ostatnio nawet powyzej 89,90
        do 97, 100 podczas jedzenia.Pozatym jak strasznie sie wkurza saturacja spada do
        np 84 i juz jest alarm ze za malo.Ale on nie dosc ze glodny, zly, to wiezga
        nozkami i sensor zle wskazuje (teraz ma tylko puls i saturacje mierzona)a jak
        juz je (65ml co 3 h lub jak sie obudzi ii sie domaga,dobrze ze w tej kwestii
        jest dobrzesmileto saturacja rosnie czasem nawet do 100 i po jedzeniu tez jest
        dobrze. Nie wiem co mam o tym wszystkim myslec, co kraj to obyczaj.
        • traganek Re: Z tlenem do domu? 10.06.07, 06:24
          Przy saturacji 76% dziecko może być lekko bledsze ale nie musi koniecznie
          sinieć. Moja Zosia tak ma. Już się przyzwyczaiła do swojej saturacji (92%) i
          spadki nie są dla niej tak drastyczne.
          Mi lekarze mówili, że niektóre dzieci żyją z saturacją 60% i nie wymagają tlenu
          bo ich organizmy się dostosowały. Ale ja osobiście nie spotkałam takiego
          dziecka.
          Czasami czujnki źle wybierają i stąd też możliwe wachania. Poza tym bardziej
          wiarygodna jest gazometria niż pulsoksymetr.
    • mama.ady Re: Z tlenem do domu? 09.06.07, 21:24
      zapytaj lekarzy jak się zapatrują na terapię sterydami - u nas to przyniosło
      rewelacyjną poprawę - wcześniej ada była tlenozależna, ciągle tlen do łóżeczka
      albo budka tlenowa a później wcale nie potrzebowała tlenu! dla nas to był cud! i
      dysplazja w ten sposób została wyleczona może i u Was to by pomogło...
      • mama.ady Re: Z tlenem do domu? 09.06.07, 21:33
        chodziło mi oczywiście o sterydy w zastrzykach a nie wziewne
        • ciesia Re: Z tlenem do domu? 09.06.07, 22:06
          A ile wasze malenstwo wtedy mialo, bo Kacper teraz juz ma 3 miesiace. Nie wiem
          czy to juz nie za poznosad Wiem, ze na poczatku mila podawane sterydy, moze
          troche za krotko to trwalo?Ale zapytam. Dzieki
          • mama.ady Re: Z tlenem do domu? 09.06.07, 22:15
            ada miała 3m-ce jak podali jej drugą serię, pierwszą miała na samym początku
            • niinka Re: Z tlenem do domu? 12.06.07, 17:50
              Przechodziłam to samo.Zabraliśmy Igorka do domu z tlenem ale u nas to już była
              konieczność -9 mc w szpitalu!I pielęgniarki ciągle mu go podkręcały chociaż
              wystarczyło odessać zalegająca wydzielinę.Gdy zabieraliśmy go ze szpitala to
              usłyszałam że będzie tlenozalezny do końca życia.Ha ale sie pomylili po 6
              tyg.tlen zniknął z naszego życia! Daj maleństwu jeszcze trochę czasu a jeżeli
              waszym problemem jest tylko tlen to ja bym rozważyła decyzje co do zabrania do
              domu.Tlen najlepiej mieć z koncentratora,można go wypożyczyć (bo nie cena jest
              nie mała)
    • jola23061978 Re: Z tlenem do domu? 12.06.07, 20:30
      Moja Oliwcia 4 mce leżała w szpitalu (77 dni respirator, potem infant flow,
      noski, budka...ma dysplazje). Spadki saturacji miała tragiczne czasem nawet do
      30 - jak się wkurzała (a nerwus z niej - nie ma się co dziwić) albo jadła.
      Bladła, siniała jak tlen był dalej- myślałam ,że nigdy nie będzie umiała
      oddychać sama. Wzięliśmy ją do domu + monitor oddechu baby sense + butla z
      tlenem (Wrocław BOC gazy).Okazało się , że prawie nam się nie przydaje - tylko
      na początku jak się z 3 x zakrztusiła i zmachała jedzeniem. Nie wiem skąd ta
      poprawa - w szpitalu było nieciekawie - albo się regeneruje albo w domu jakoś
      bardziej dziecko się wycisza - mniej denerwuje. Powodzenia.
      • ciesia Re: Z tlenem do domu? 14.06.07, 14:24
        Pisze teraz ze zwolle, moge korzystac przez pol godziny z internetu. Kacper
        ostatnio mial 0,1 l tlenu, teraz ma juz 0,2. Caly czas zalega mu wydzielina w
        nosku,juz czasem mysle, ze to sie nigdy nie skonczysadDzisiaj osluchiwala go
        lekarka bo ma ponoc wiceej spadkow saturacji na 80-85%.Stwierdzila po
        osluchaniu, ze nic nie zlego nie slychac,ale zaczna podawac mu leki, syropek,
        bo moze w pluckach zalega wydzielina i po tym syropku,jezeli rzeczywiscie tam
        jest, powinna ujsc do moczu. Ale nie wiadomo czy to cos da i czy ta wydzielina
        jest w pluckach. Kacper ma teaz caly czas rureczki i dostaje przez nie tlen,
        tylko ma jeszcze ten dodatkowy flow(nawiew) i przez niego ta wydzielina sie tez
        tworzy. Lekarka stwierdzila, ze niczym innym nie mozna mu podawac tlenu, bo nie
        ma sensu, na maseczki to on jest za duzy itp. Pytalam ja o te sterydy i
        powiedzilam mi, ze oni tego nie stosuja bo moze wyrzadzic wiecej szkody i
        nieszczyc mozg. Wiec nie ma o czym gadac. Ja juz powoli trace nadzieje, ze
        bedzie lepiej i ze on kiedykolwiek zaczni sam oddychac.
        • jolantusia1 Re: Z tlenem do domu? 14.06.07, 14:39
          ciesiu nie wolno ci tak myslec. On musi w koncu zaczac sam oddychac i to
          nastapi. Mysl pozytywnie szczegolnie przy nim, kanguruj go jesli mozesz i
          opowiadaj mu o domku moze poslucha.
        • ania290679 Re: Z tlenem do domu? 14.06.07, 14:45
          na pewno po malutku bedzie co raz lepiej i malutki zacznie sam oddychać,a z tymi sterydami to chyba zależy od szpitala,lekarza.
          Moja Madzia ur.w 27 tc.oceniona na 25-dostała surfaktant(szczerze mówiąc nie wiem czy to sterydy-jeśli tak to w internecie wyczytałam,że ta ubstancjia ,jej użycie,po badaniach-ustalono,że nie ma potwierdzenia,że wywołuje krwawienia).co (jak jest napisane w karcie)pozwoliło zmniejszyć parametry wentylacji.Niunia w chwili urodzin ważyła 820g.i na respiratorze była 16dni,póżniej jeszcze pięć,ale to z powodu posocznicy.

          Trzynajcie się,pozdrawiam i przesyłam same dobre myśli i życzenia.
        • mamaigora1 Re: Z tlenem do domu? 14.06.07, 14:56
          z Igorem na OIOMIe leżała dziewczynka całkowicie tlenozalezna przez jakies 6-7
          m-cy, ale potem nauczyla sie oddychac juz ładnie i bez dodatkowego
          wspomagania...
        • ciesia Diuretyki 16.06.07, 10:02
          • ciesia Re: Diuretyki 16.06.07, 10:03
            Za szybko entersmileCzy ktores z waszych dzieci mialo stosowane diuretyki?I czy na
            plucka one dzialaja i w jaki sposob?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka