ola993311 14.08.07, 19:18 jak długo trzeba czekać żeby być juz pewnym że dziecko bedzie zyło? chodzi mi o dzieciaczki 24-26 tc. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnieszka282882 Re: ile czekać? 14.08.07, 19:50 Witam moja Ola urodziła się w 25-tygodniu ciąży ważyła 650 g lekarze ze szpitala w którym rodziłam twierdzili że to poronienie byli zdziwieni kiedy mała po ranimacij sama zapłakała i machała nóżkami potem przewiezli ja do odpowiedniego szpitala lekarze powiedzieli że jak przeżyje 3 doby to już ma duże szanse przeżyc cały czas z mężem wieżyliśmy że będzie dobrze teraz mała ma 3,5 roczku. Odpowiedz Link
ola993311 Re: ile czekać? 14.08.07, 20:02 moja mała nie wydaje żadnych odłosów ani płaczu ani innych za to mach rączkami i wierci sie, nie dawali jej doby a zyje juz 8 dobe, wierze że da rade, ale lekarze mówia że za 2 miesiace mogą cos powiedzieć, strasznie ciężko tak czekac. Odpowiedz Link
ola993311 Re: ile czekać? 14.08.07, 20:05 agnieszko czy Twoja mała jest zdrowa? nie wiem jak jest potem z takimi wcześniakami, nade wszystko chce żeby żyła, tylko myśle o tym czy przypadkiem nie będzie ciężkich powikłań, marze zeby zyła i była zdrowa, chociaż cokolwiek bedzie będziemy ją kochać nad życie. Odpowiedz Link
ciesia Re: ile czekać? 14.08.07, 20:26 Nasz Kacperek urodzil sie w 26+5tc. Jedyne co moge Ci powiedziec, to to, ze musisz uzbroic sie w cierpliwosc bo to bedzie trwalo dosyc dlugo. Nasz malec wazyl 715g i wyszedl ze szpitala po 4 miesiacach, chociaz 2 tygodnie po nim urodzila sie dziewczynka wazaca 500g, ktora wyszla do domku 3 tygodnie przed nim. On przez bardzo dlugi czas potrzebowal tlenu mala Henrika duzo wczeniej sie go pozbyla, tylko u niej problemem byla nauka jedzenia.Z powiklaniami jest roznie, czasem wiecej czasem mniej ale wczesniactwo z tym sie niestety nieodlacznie wiaze. Nasz maly mial najwieksze problemy z oddychaniem i dysplazje oraz problem z oczkami(laser w maju), teraz na szczescie wszystko jest juz dobrze i mam nadzieje, ze tak zostanie.Przed Wami jeszcze dlugo droga i az mi sie plakac chce jak sobie wszystko przypominam, chwile przerazajace ale i takie gdziue serce promienialo i wlasnie takich Wam zycze jak najwiecej. Kazde dziecko jest inne, musisz miec bardzo duzo cierpliwosci, sily, nadzieji i wiary, ze wszystko bedzie dobrze, czego Wam z calego serca zycze. Odpowiedz Link
yulia19791 Re: ile czekać? 14.08.07, 20:33 Jestem mamą Bartka z 27 tyg., 650g. W szpitalu byliśmy od 11 września do 27 listopada. Pewność, że będzie ok zyskaliśmy tak naprawdę dopiero po odejściu z respiratora. A tak na dobre dopiero kiedy już nie potrzebował tlenu, by samemu oddychać. Życzymy dużo siły. Musicie się uzbroić w cierpliwość. Przed Wami na pewno ciężkie chwile. U nas jednak finał okazał się szczęśliwy. Życzymy tego samego. julia k. Odpowiedz Link
jolantusia1 Re: ile czekać? 14.08.07, 20:44 tak jak napisały dziewczyny musisz uzbroić sie w cierpliwość. Ja tej pewności właściwie nie miałam dopóki małego nie wypisali do domu (ur 28tc 800g), ale troche odetchnęłam jak wyszedł z intensywnej po 5 tygodniach. Tu na forum są wcześniaczki które urodziły się w 24-25 tc a nawet wcześniej i całkiem dobrze sobie radzą, zreszta znam chłopca dziś 10 latka, który urodził się z waga 650g w 25tc i nawet go nie próbowali ratować ale dziecko płakało więc umieścili go w inkubatorze podłączyli pod aparaturę. Dziś jest zupełnie zdrowy. Rehabilitacja potrafi zdziałać cuda. Trzymam kciuki za maleństwo i ciebie żebyś miała dużo sił na to wszystko. Pozdrawiam Odpowiedz Link
78goska Re: ile czekać? 15.08.07, 01:01 Sądzę,że tak jak mówią lekarze - po 2 m-cach coś będą mogli powiedzieć.Ja poczułam się bezpiecznie dopiero jak dzidzię odłączyli od sprzętów - głównie wkłucia ( chociaż jakiś strach o dziecko gdzieś jest ciągle). Niestety to czekanie jest właśnie najgorsze, jeśli dzień w dzień stan jest bez zmian.A z drugiej strony bez zmian znaczy że się nie pogarsza i to jest dobra wiadomość.Nie zastanawiaj się jak długo jeszcze, bo się wykończysz, teraz macie przed sobą czas życia z dnia na dzień, żyj tylko tym co dzisiaj, mów do dzidzi,STARAJ SIĘ UTRZYMAĆ MLEKO -bo to będzie najlepszy pokarm dla jej niedojrzałych jelitek no i oczywiście maleńka bardzo potrzebuje przeciwciał. Nie wydaje dżwięków bo jest na respiratorze, nic nie usłyszysz dopoki jej nie odłączą.Moja jeszcze jakiś czas po odłączeniu nie wydawała dźwięków. trzymam kciuki i życzę dużo siły pisz co u malutkiej Odpowiedz Link
hankam Re: ile czekać? 15.08.07, 08:32 Wszystko prawda, skup się na odciąganiu pokarmu, to się wielu dziewczynom udaje. A będziesz miała dodatkowo poczucie, że robisz coś cennego dla Martynki. I mow do niej siedź przy inkubatorze i mów - dzieci to wiedzą. Odpowiedz Link
agnieszka282882 Re: ile czekać? 15.08.07, 01:37 Olu musisz myślec że wszystko będzie dobrze ja po porodzie płakałam trzy dni nie magłam dośc do siebie a gdy ja zodaczyłam to prawie zędlałam po rozmowie z lekarzem nie wiele rozumiałam nie rozmawiałam o jej stanie z nikim tylko z mężem chodziłam jak w chipnozie nawet znajomi nie poruszali przy mnie tematu Oli bo zaraz zaczynałam płakac. Nie miałam dostępu do internetu dopiero po miesiącu jak mała przybierała na wadze zaczęłam o niej mówic a gdy ważyła 900g pozwolili mi ja położyc sobie na piersi myślałam ze serce mi wyskoczy ale Ola była spokojna przyległa do mnie i wtedy wiedziałam że wszystko będzie dobrze.Przeszła operacje przetaczanie krwi kilka kreyzysów ale wyszła z tego teraz problemy z oddychaniem czy codzienna rehabilitacja to myśl że jesteśmy coraz bliżej wyzdrowienia. Wam też się napewno uda. Powodzenia Odpowiedz Link
tartulina Re: ile czekać? 15.08.07, 07:01 Tak jak piszą dziewczyny musisz być cierpliwa, wytrwała i silna, bo lekarze długo nie chcą mówić o szansach dziecka. Stan stabilny to juz bardzo dużo, potem zejście z respiratora, następnie awans na oddział Patologii Noworodka i wyjście do domku. Musisz wierzyć, że wszystko będzie dobrze, bo wiara czyni ogromne cuda! Martynka jest silna i da sobie radę. Mocno trzymam za Was kciuki. Pozdrawiam. Agnieszka Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: ile czekać? 15.08.07, 20:42 moj szymek urodzil sie w 25 tc, z waga 750g, gdy myslelismy ze juz bedzie ok, bo wyniki byly dobre i odstawili wszystkie leki, minąl juz prawie drugi miesiac i waga byla ponad 1 kg to z godziny na godzine zaczal nam umkerac na rekach, mial sepse, ktorej nie mozna przewidziec.Wiec nigdy nie mozna byc pewnym ze juz bedzie ok na 100% dopoki nie wyjdzie sie do domku. Ale mam nadzieje ze zycie oszczedzi wam przykrych niespodzianek i bedzie ok. Odpowiedz Link
bzet Re: ile czekać? 16.08.07, 08:45 Witam, ja mam podobne doświadczenia jak tabaluga0, mój syn (940 g 33/34 tc) radził sobie doskonale z typowymi wcesniaczymi dolegliwościami (niestety niektóre rzeczy są nieuniknione), szybko opóścił OIOM i gdy mysłałam, że jest juz dobrze, stablinie i nie będę wjeżdżać na 8 piętro szpitla z bijącym sercem, to dopadł go gronkowiec i sepsa. Tak, że wtedy zrozumiałam, iż względny spokój ducha będzie gdy Tymek wyjedzie do szpitala. Powodzenia i dużo sił bo to cięki okres w waszym zyciu lecz przede wszystkich trzeba mocno wierzyć, że wszystko bedzie dobrze. bzet Tymon ma rok! fotoforum.gazeta.pl/5,2,bzet.html Odpowiedz Link