Dodaj do ulubionych

Wcześniactwo a wada wzroku

16.08.07, 19:56
Podzielcie sie swoimi historiami proszę. Wiadomym jest, że podawanie
tlenu nie jest obojętne, ale niekoniecznie też musi pociągnąć za
sobą jakieś nieprawidlowości.
Kiedy badaliście Wasze wcześniaczki w kierunku wady wzroku? Jakie
były wyniki? I jak miało sie to do problemów wcześniaczych np z
retinopatia czy też problemami z oddychaniem.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tabaluga0 Re: Wcześniactwo a wada wzroku 16.08.07, 20:00
      podawanie tlenu nie jest jedynym wrogiem wczesniaków, glownie chodzi
      o niedojrzalosc oczu, ktore zaczynaja sie rozwijac w 7 m ciazy.
      Dzieci urodzone wczesniej maja spore problemy, przewaznie konczy sie
      retinopatia, i są poddawane laseroterapii, czesto po 1 zabiegu jest
      ok a czasami potrzeba wiecej zaboegów, a takze zaboegi nie pomagaja
      wcale i niestety dziecko nie widzi.
      Poza tym tlen, leki, przetaczanie krwi, infekcje, to wszystko ma
      wplyw na wzrok.
      • bzet Re: Wcześniactwo a wada wzroku 16.08.07, 20:12
        Witaj, u wczesniaków niedojrzałośc oczek jest wieksz niż u dzieci
        urodzonych o czasie i to ona oraz czynniki niebezpieczne wymienione
        przez tabalugę0 powodują, że wiele dzieci ma różne problemy ze
        wzrokiem w tym retinopatię. Nie zawsze tak jest - mój syn urodzony w
        33 tc 940 g, skończył rok, wzrok ma całkowicie w normie: oczka
        dojrzały, nawet ostrość jest w porządku.
        Na oddziale miał badane oczka co tydzień, nastepnie tydzień po
        wyjściu, potem, miesiąc, trzy miesiace, a teraz nastepna wizyta
        dopiero w grudniu. I prawdopodobnie jako wcześniak będzie musiał się
        bodajże do 7 roku życia pojawiac raz na rok u okulisty.
        bzet
        Tymon ma rok! fotoforum.gazeta.pl/5,2,bzet.html
      • yulia19791 Re: Wcześniactwo a wada wzroku 16.08.07, 20:16
        U nas było tak: 2,5 miesiąca po urodzeniu Bart miał lasery na oboje
        oczu. Potem chodziliśmy na kontrole, by stwierdzić skuteczność
        zabiegu. I to kosztowało nas baaaaaaaaardzo dużo nerwów i płaczu, bo
        kolejne kontrole przynosiły jedno: bez zmian. Dopiero 2 miesiące po
        zabiegu usłyszeliśmy, że retinopatia zaczęła się cofać, aż wreszcie
        nie zostało po niej śladu. Przed nami wrześniowa kontrola w celu
        wychwycenia ewentualnej wady wzroku. Ale jestem w miarę spokojna, bo
        mam pewność, że Bartuś widzi świetnie. A nawet jeżeli ma wadę, to
        może też być kwestia genetyczna (oboje z mężem mamy minusy, przy
        czym ja -7).
        Natomiast jeśli chodzi o kwestie oddychania, to oczywiście po 2
        miesiącach inkubatora i intensywnego natleniania mamy do czynienia z
        dysplazją. Jednak nie jest ona dla nas specjalnie uciążliwa. Przez
        te 8 miesięcy w domu Bart miał serie z nebulizatora 4 razy po ok. 2-
        3 tygodnie. Ostatnie 2 miesiące to kompletny spokój. Lekarka ma
        nadzieję, że może to już poza nami, że po prostu wurósł z tego.
        i jeszcze jedno - przez rok swego życia Bart nie miał ani jednej
        infekcji.
        Pozdrawiam.
        julia k.
    • tabaluga0 Re: Wcześniactwo a wada wzroku 16.08.07, 20:25
      moj Szymek 25tc, wada -11! i slabe berwy wzrokowe i wiele innychsad
      • moni_flis Re: Wcześniactwo a wada wzroku 16.08.07, 20:47
        Moje dzieci urodzone w 30tc (1490,1580,1500). Chłopcy na własnym
        oddechu ( CPAP okresowo do 3 doby), Marysia od 3-9 doby respirator.
        Nie mieli retinopatii, cisnienie dna oka bez zarzutu. Oczka badane w
        1,2,3, 6 i 12 miesiacu zycia. Żadnych zastrzezen. Obecnie maja 2,5
        roku tablice przeczytali bez pomyki. Po zakraplaniu atropina i
        komputerowym badaniu wzroku u chlopcow +2, u Marysi +2,5. Okulita
        twierdzi, ze to fizjologiczna nadwzrocznosc ktora wystepuje u 90%
        dzieci w ich wieku ( norma do +3) Kontrola za rok. Okularow nie
        zlecono. Mam nadzieje, ze diagnoza jest własciwa!
        • adi1311 Re: Wcześniactwo a wada wzroku 16.08.07, 22:16
          też myślalam ostatnio o wzroku maciusia ponieważ muszę umówić sie na
          wizyte kontrolą na roczek ,i mam straszengo cykora to badanie
          okropne i zastanowiam się jak on to zniesie ,boje się strasznie ,do
          tej chwili ,wszstko ok siatkówka itp w normie ,kacperek ma wzrok
          idealny tak nam powiedziala okulistka,ale tego badania strasznie
          sie boje ,czy naprawde nie ma innej metody badania takich rocznych
          dzieci ?może ktoś wie ,może jakaś klinika ,pozdrawiam
    • dlania Re: Wcześniactwo a wada wzroku 16.08.07, 22:16
      Ala jest po retinopatii, która utrzymywała sie dosyc długo, bo 7 miesięcy, ale w
      końcu sie cofnęła (bez lasera).
      Teraz ma 1,5 roku i ucieka jej jedno oczko. Niestety, ze względu na jej
      ruchliwość i zainteresowanie budową aparatu do badania wzroku nie udało sie
      zbadać oczu - mamy sie zgłosić, jak mała skończy 2 lata (ponoć będzie jej można
      wtedy wytłumaczyć, że ma grzecznie siedzieć...wink)).
      Z moich obserwacji wynika, że faktycznie, często zezuje gdy patrzy na boki,
      wiedzi raczej dobrze. C.d.n.
    • mamaigora1 Re: Wcześniactwo a wada wzroku 17.08.07, 08:31
      Tlen sam w sobie nie powoduje wad wzroku, on w sprzyjających
      warunkach (a takimi jest skrajne wczesniactwo) może po prostu źle
      dzialać na niedojrzale oczy wczesniaka.
      Im dziecko z wyższej ciązy tym ta działalnośc tlenu jest mniej
      szkodliwa na oczy, poniewaz oczy sa bardziej rozwiniete i nie tak
      podatne na dzialanie tlenu.

      Mój syn, ur. 26tc. 850g, pod respiratorem byl 33 dni, potem chwila
      tlenoterapii do inkubatora, w 2 m-cu zycia retinopatia doszla do III
      stopnia i konieczna była laseroterapia. Dzis Igor ma 3,5 roku,
      jestesmy pod opieka tej samej okulistki, ktora przeprowadzala zabieg
      i patrząc na Igora nie może uwierzyć, że wczesniactwo nie
      pozostawiło na jego oczach żadnego pietna. Wzrok ma sokoła, żadna
      wada wzroku na razie nie zostala stwierdzona, ale z opowiadań
      lekarki wynika, że jest on po prostu wyjatkiem w jej karierze
      okulistki od wczesniaków, ale jest tez nadzieja dla innych
      wczesniakow, że jednak nie każda tlenoterapia, leaseroterapia,
      retinopatia prowadza do krotkowzroczności, zeza i tym podobnych.

      życze powodzenia
    • gk102 Re: Wcześniactwo a wada wzroku 17.08.07, 09:56
      Moja Hania (1100g - 29 tc) - miała retinopatię III stopnia i laser na oba oczka.
      Dzisiaj Hanka ma 11 m-cy i wszystko jest ok. Kolejne wizyty u okulisty
      potwierdziły nasze spostrzeżenia, że dziecko bardzo dobrze widzi (nawet
      maciupkie okruszki zbiera np. z dywanu). Co do ewentualnych wad wzroku - to
      chyba wychodzi przy badaniu starszego dziecka, liczę się z tym, że Hania może
      mieć chociażby po mnie krótkowzroczność (mam -4,5). Na razie cieszę się że
      zwalczyliśmy wszyskie objawy i konsekwencje wcześniactwa.
      • tolka11 Dlania, gk102 17.08.07, 10:22
        Wady wzroku mozna badać już u niemowląt! lekarz, który mówi, ze nie
        da się zbadać dziecka, bo nie usiedzi przy aparacie to ... .
        Przecież jest sprzęt, który diagnozuje wady u maluchów bez ich
        współpracy. A im szybciej wada zostanie wykryta tym większa szansa
        na jej wyleczenie lub zmniejszenie! Nie warto czekać, bo mozna
        zaszkodzić dziecku. Mój Miłosz wadę ma zdiagnozowaną od 10 m-ca
        życia [w zdrowym oku] i wada dzięki okularom zanika. A przed
        aparatem mój młody usiadł dopiero w wieku 4 lat.
        U nas w lewym oku retinoaptia V st. [zaniedbanie lekarzy] i po 2
        witrektomiach poczucie światła i widzi cienie, w oku prawym II/III
        st, cofnęła się samoistnie i pozostał astygmatyzm, który dzięki
        okularom zanika.
        Sara jest pod stałą opieką okulisty [aż nadmierną, ale to moja
        nieszkodliwa fobia] i oczy ma zdrowe.
        Namiary na dobtych okulistów mozna znaleźć na >dzieciach
        słabowidzących<.
        • mamaigora1 Re: Dlania, gk102 17.08.07, 11:27
          Tolka ma 100% racje.
          wady wzroku u dzieci wykrywa sie na pewno w pierwszym roku zycia.

          Prosty fakt - sa wśród forumowych wczesniakow smyki z wykrytymi
          wadami i okularkami przepisanymi w okolicach roku - czyli mozna.
        • bzet Re: Dlania, gk102 17.08.07, 11:57
          prawde mówiąc zagadnienia oklustyczne u wcześniaków znam słabo bo
          syn nie miał żadnych komplikacji w tym wzgędzie i nie zgłębiałam
          zagadninia (o czym pisałam wczęsniej), ale co do badań to miał np.
          usg oka - wogóle nie jest to badania uciążliwe dla dziecka, jak
          również badnaie ostrości widzenia na podstawie reakcji dziecka na
          zmianijące się obrazy geometryczne(to mój uproszczony opis badania)
          nie jest uciązliwe dla dziecka.
          tak, że myślę iż są sposoby na wykrycie wad wzroku u małych dzieci.
          • tabaluga0 Re: Dlania, gk102 17.08.07, 15:44
            oczywiscie ze są, Szymkowi dokaldnie okreslili wade jak skonczyl
            roczek, są odpowiednie sprzety do tego zarowno reczne takie jakby
            szkla, i komputer, gdzie dziecko nie musi nic mowic co widzi, kąt
            zeza tez bada sie za pomocą komputera.
            • dlania Re: Dlania, gk102 17.08.07, 18:01
              Tak, wiem, że sa takie "aparaty". Nawet mielismy umówiona wizytę do takiego
              osrodka w okolicy (woj.podkarpackie) na koniec czerwca... No i wizyta poszła sie
              paść, bo lekarze w ośrodku ochoczo ruszyli do strajku. Więc zapisałam dziecko na
              zwykłą prywatna wizyte do okulistki uchodzacej za niezłą.
              Ale dobrze, że mi przypomniałyście o tym, jutro zadzwonie do ośrodka i zapisze
              Ale na wizytę. A potem juz tylko 3 miesiace czekać z nadzieja, że tuż przed
              wizytą znowu nie zacznie sie strajk...wink
              Dzieki za informacje.
    • jola23061978 retinopatia V stopnia 18.08.07, 10:32
      MOja Oliwcia (26/27 hbd 910 gram) niestety jest w tych smutnych
      statystykach. Z powodu wcześniactwa, niedojrzałości, wylewów,
      intensywnej tlenoterapii (4 mce)pomimo laseroterapii rozwinęła się u
      niej retinopatia V stopnia. Ma za sobą witrektomie oka prawego i
      lewego w Greifswald w NIemczech ale nie dojechaliśmy teraz na
      konsultacje bo zmogła ją infekcja. Polska okulistka stwierdziła, że
      w prawym oku lekko siatkówka przylgnęła (Oliwia ma poczucie światła)
      a w prawym raczej źle (szaro, zrosty, prawie brak źrenicy).
      Ale liczę na nowe wieści w okulistyce - może coś wymyślą.
      • tolka11 Re: retinopatia V stopnia 18.08.07, 17:46
        Jolu juz wymyslili. W USA rozpoczyna się faza eksperymentów na
        ludziach: odtworzenie siatkówki z komórek macierzystych. Uczeni
        czekają na zgodę bioetyków i dalejże do roboty. A my z nadzieją
        czekamy na wyniki [i koszty].
        I jeszcze coś: U Milosza źrenica jest niewidoczna a jednak ma
        poczucie światła i widzi cienie. Widzę to na własne oczy.
        • dlania No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 09:34
          w najlepszej ponoć przychodni okulistycznej dla dzieci w naszym rejonie. I
          wiecie co? Tam wcale nie mieli sprzętu do diagnozowania wad wzroku u małych
          dzieci...
          Lekarka zapytała, czy dziecko rozróżnia juz kaczuszke, kwadracik itd (mała ma 20
          miesięcy, 17 korygowane). Musiałam jej wytłumaczyć, że nawet jak rozróznia to
          nas raczej o tym nie poinformujewink
          Więc tylko bylo kolejne sprawdzanie sladów po retinopatii (są, ale na
          peryferiach oczu, nie będa za bardzo wpływac na widzenie), mała sie wycierpiała,
          krwinki jej na policzkach od wrzasku popękały.
          Uciekającego oczka pani doktor nie zauważyła (okulista u której bylismy
          prywatnie 2 miesiące temu - potwierdziła że ucieka przy patrzeniu w bok).
          Na badanie pod katem wady wzroku mamy przyjśc w wieku 3 (!) lat. Na moje pytanie
          o sprzęt do wczesniejszego wykrywania wad wzroku, pani doktor powiedziała, że
          jest taki w poradni okulistycznej wojewódzkiej, ale tam trzeba miec skierowanie,
          a ona nie widzi potrezby, żeby mi takowe wystawić.
          To tyle relacji z wizyty.
          • tabaluga0 Re: No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 09:57
            załamałas mnie postawą lekarkisad
            • tabaluga0 Re: No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 10:14
              ja bym nie czekala do 3 latek tylko poszukala innego lekarza, albo
              idz do innego po skierowanie, a w ogole upewnij sie czy jest
              potrzebane faktycznie.
              Ja kiedys usiadlam obdzwonilam cale TRojmiasto w poszukiwaniu kogos
              kto ma sprzet i znalazłam 3 osoby na szczescie. Niestety diagnoza
              sie potwierdzila ale przynajmniej jestem pewna ze w przychodni nie
              popelnili błedu.
              • dlania Re: No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 10:20
                Będę szukać, nie chce miec potem do siebie pretensji, że cos zaniedbałam.
                Lekarka u której bylismy poprzednio, prywatnie, kazała nam przyjśc w wieku 2
                lat, w ogóle kobieta była duzo bardziej komunikatywna i zainteresowana badaniem
                i dzieckiem ( bo ta w przychodni to głównie papiery wypełniała). Jesli sie
                skierowanie okaże potrzebne to myslę, że da nam bez problemu.
                • dlania Re: No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 10:26
                  jeszcze prośba o podpowiedź: czy ta "maszyna do badania wad wzroku u niemowląt"
                  ma jakąs fachową nazwę?
                  • tabaluga0 Re: No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 22:11
                    ma, ale nie pamietam
                  • tabaluga0 Re: No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 22:12
                    jak ja dzwonilam po okulistach to pytalam czy sa w stanie zbadac
                    dziecko w wieku np 12 miesiecy z retinopatią wczesniacza i okreslic
                    wade wzroku.
                  • tabaluga0 Re: No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 22:14
                    www.zdrowie.med.pl/oczy/badania/zez.html
                    znalazlam to
                  • tabaluga0 Re: No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 22:22
                    albo i tak mozna,
                    www.zdrowie.med.pl/oczy/badania/refrakcja.html
                    to tez nam robili a potem jakims elektronicznym , pewnie nowszej
                    generacji, ale wyniki były podobne
                  • tabaluga0 Re: No i byliśmy u okulistki... 31.08.07, 22:27
                    przepraszam ze tak z doskoku:

                    wydaje mi sie ze to skiaskop, wlasie takim czyms badala nas
                    prywatnie pani doktor z akademii medycznej z Gdansku
                    www.mdt.com.pl/urzadzenia_okulistyczne,wzierniki_bezposrednie,vista_professional.html

                    foto.onet.pl/33m79,w86sojkoc6os
                    • dlania Tabaluga - dzięki! 01.09.07, 07:28

    • witka55 Re: Wcześniactwo a wada wzroku 01.09.07, 21:12
      U nas o ironio właśnie dzięki temu, że Natalka jest wcześniakiem
      wykryto jej wadę wzroku - nadwzroczność. Okulistka powiedziała, że
      gdyby dziecko urodziło się o czasie to wadęwykrytoby w 5-6r.ż, a
      dzięki systematycznym kontrolom oczek, Natalka już od 9 miesiąca
      życia nosi okularki. Lekarka mówi, że jeszcze rok i okularki nie
      będą potrzebne.
      • tabaluga0 Re: Wcześniactwo a wada wzroku 02.09.07, 23:03
        no wlasnie, dziwie mnie to ze zdrowe dzieci nie sa poddawane
        badaniam na wszelki wypadek tylko jesli ktos cos zauwazy, rodzic lub
        lekarz. Wg mnie na bilansie dwulatka powinny byc wykanywane
        wszystkie badania, sluchu, wzroku a nie tylko waga i wzrost.
        • bzet Re: Wcześniactwo a wada wzroku 02.09.07, 23:48
          Zdrowourodzone dzieci też powinny być badane u okulisty w pierszym
          roku życia, tak ponoć jest w wielu krajach (opinia okulisty
          dziecięcego) - ja ze swoimi starszymi córkami (11 i 3 lata obecnie)
          byłam na kontroli oczek już jak miały około 6 miesięcy, bo to
          uważałam za ważne. Audiologa z córkami zaliczyłam później: starsza w
          przedszkolu (przy okazji wizyty u laryngologa), a młodsza rok temu
          bo przeszła długi okres kataru i wolałam sprawdzić czy nie wpłynęło
          to na słuch.
          I nikt nie broni rodzicom takich badań wzroku lub słuchu zrobić, bo
          co do pediatrów to z ich świadomością w tej dziedzinie bywa różnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka