Dodaj do ulubionych

Mam lekkiego doła

27.03.08, 22:15
może nawet nie doła, tylko dołek, nawet dołeczek.

Byliśmy dzisiaj na kontroli u neurologa. Niby wszystko fajnie, chłopcy rozwijają się ok, ale...
Igor chodzi sam od 3,5 m-ca (mniej więcej od Wigilii). Prawą stópkę zawsze miał trochę napiętą (mniej więcej do pół roku drżała mu, było podejrzenie MPDz) i teraz zaczyna ją wykoslawiać i stawiać na palcach. Czeka nas konsultacja u ortopedy. Dodatkowo pani doktór nie spodobało się, że mało dźwięków z siebie wydaje. rzeczywiście nie jest zbyt "rozmowny", ale wiem, że mnie rozumie. Powtarza rózne rzeczy np. dzisiaj nauczył się jak ryczy lew, jak mnie szuka, to chodzi po całym domu i mówi "mama", nauczył sie, że chlebek to "am", reaguje na dźwięk dzwonka, wie, kiedy gra muzyka. Neurolog oczywiście kazała zbadać słuch, bo jest opóźnienie w mowie.
Oskar "gada" dużo po swojemu, powtarza znacznie mniej niż Igor. Chodzi sam dopiero od miesiąca, ale do niego nie było żadnych zastrzeżeń.

Ale najgorzej było na końcu. Doktór powiedziała nam cos takiego: "wśród znajomych mam kilkoro, którzy maja bliźnięta i powiem pani, że u kazdego jest tak, że z jednym dzieckiem jest cos nie tak - przewaznie jedno chore, kalekie, albo umiera".

Do tego w poczekalni były bliźniaczki - miesiąc młodsze od nas, ale z 33tc. Były sporo wieksze od chłopaków, wiecej mówiły, pieknie mówiły, zrozumiale nawet dla obcych.

I tak wracałam z tej przychodni i myslałam, że może ja cos przegapiłam, że może faktycznie jest cos nie tak, że coś się złego dzieje, a ja nie widzę, że moja czujność została uśpiona bo chłopcy według wszystkich naokoło (w tym lekarzy) ładnie się rozwijają.

Przepraszam za smęcenie, chciałam sie wygadac, bo nie chce łazic po katach i ryczeć.
Obserwuj wątek
    • ania.silenter Re: Mam lekkiego doła 27.03.08, 22:52
      100ania napisała:



      > Ale najgorzej było na końcu. Doktór powiedziała nam cos takiego: "wśród znajomy
      > ch mam kilkoro, którzy maja bliźnięta i powiem pani, że u kazdego jest tak, że
      > z jednym dzieckiem jest cos nie tak - przewaznie jedno chore, kalekie, albo umi
      > era".


      że co?????? Następnym razem powiedz pani doktor aby zmieniła dilera bo to co
      wciąga wybitnie jej nie służysad. Rozumiem, że pogoda h...a znaczy nie najlepsza,
      że chcemy słońca a nie śniegu ale żeby od razu pi...ć takie bzdurysad. Niesłychanesad.


      > Do tego w poczekalni były bliźniaczki - miesiąc młodsze od nas, ale z 33tc. Był
      > y sporo wieksze od chłopaków, wiecej mówiły, pieknie mówiły, zrozumiale nawet d
      > la obcych.

      Ania, na litość boską, z reguły baby więcej gadają. Moje jak się czasem włączą
      to łeb pęka. Ty, doświadczona mama wcześniaków chyba wiesz, że dzieci się nie
      porównuje, hę?
      >
      > I tak wracałam z tej przychodni i myslałam, że może ja cos przegapiłam, że może
      > faktycznie jest cos nie tak, że coś się złego dzieje,

      To na pewno przez ten śnieg, wszyscy mają dość. Kobito, chodzisz przecież na te
      kontrole, dbasz o synków jak możesz najlepiej.
      Zjedz coś słodkiego, może czekoladę? Mnie to zawsze poprawia humor.
      • tiya Re: Mam lekkiego doła 28.03.08, 00:13
        ania.silenter napisała:
        > że co?????? Następnym razem powiedz pani doktor aby zmieniła
        dilera bo to co
        > wciąga wybitnie jej nie służysad.

        Aniu, z ust mi to wyjęłaś.Pani doktor nalezałoby odpowiedzieć, że
        ona sama jest żywym dowodem na tę teorię: otóż pies zeżarł jej
        siostrę bliźniaczkę, a nią się brzydził. No cięta riposta wujka
        Staszka tylko na takie hasło się nadaje. Nie mogę.
    • mariagajor Re: Mam lekkiego doła 27.03.08, 23:40
      witaj,zaczne od tego,ze jakas troche nienormalna ta lekarka znam mnóstwo
      blizniakow z forów,w których oba są zdrowe i wcale jaedno nie odbiega od
      drugiego zdrowiem ani rozwojem,a juz napewno nie umiera jak to stwierdziła ta
      lekarka,a co do rozwoju dzieciaczków to wiesz najlepiej,ze wczesniaki rozwijają
      sie we własnym tempie kazde inaczej i nie mozna ich porównywac ze sobą dlatego
      nie bierz sobie do serca tych słów,a juz napewno nie obwiniaj sie,ze to twoja wina
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: Mam lekkiego doła 28.03.08, 08:23
      ja jestem ciocią bliźniaczek z 32tc. teraz mają prawie 10 miesięcy.
      jedna już stoi sama na nóżkach, potrafi raczkować, podnieść się z
      siedzenia do stania. druga za to ledwo siedzi i trzeba ją podpierać,
      żeby nie poleciała do tyłu jak siedzi. doktor nie robi żadnych
      aluzji czy aby się gorzej nie rozwija. po prostu idzie swoim
      indywidualnym trybem rozwoju. przecież bliżniaki nie mają obowiązku
      w tym samym dniu zacząć mówić, chodzić, raczkować czy po raz 1wszy
      stanąć na nóżkach.

      ty z dzieckiem jestes 24h na dobę i widzisz, że się rozwija, robi
      postępy. a doktor widzi dziecko tylko przez 15-30min w gabinecie. i
      nie każde dziecko zaprezentuje w tak krótkim czasie ogrom swoich
      umiejętności i postępów!
      • 100ania Re: Mam lekkiego doła 28.03.08, 09:49
        Dzięki Baby smile Kochane jesteście smile

        Ja niby to wszystko wiem; że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, żeby nie porównywać, że nie wszystkie wcześniaki muszą być poważnie chore. Tylko czasem odzywają się jakieś ukryte lęki, najczęściej właśnie po różnych wizytach kontrolnych.
        No i ta lekarka. Do tej pory taka była konkretna, rzetelna babka, nie straszyła niepotrzebnie, a wczoraj ten tekst mnie po prostu powalił.

        Ale dzisiaj już mi lepiej. Mam fajne brzdące, rozrabiają aż kurz idzie. Może nie są specjalnie wygadani, ale w sumie ich starszy brat (donoszony) też późno mówił. Może nie potrafią zbudować wieży i guzik ich obchodzi gdzie jest lampa, ale za to wiedzą, że Teletubisie ogląda się na komputerze smile))
    • mamaigiiemilki Re: Mam lekkiego doła 28.03.08, 14:34
      wlasnie przeczytalam ten watek i az sprawdzilam ile maja dzieci- 16M- kurde, i ona chce zeby w tym wieku mowiły????to nasz pediatra zawsze mowil ze w wieku 2lat dziecko powinno mowic 10slow i zdanie typu "mama daj";
      jaj bym tylko poszla do ortopedy i juz;
      a za ten tekst na koncu to sie lekarce nalezy opie......kuffa, jak mozna taka bzdure powiedziec??????
      • ciociakubusia Re: Mam lekkiego doła 28.03.08, 17:03
        Aniu nie jestem specjalistka w sprawie wczesniaków, ale na
        przykladzie swoich dwoch synów urodzonych o czasie - okazów zdrowia
        mam swoje spotrzeżena.Starszy - teraz 13 lat zaczął mówic w wieku
        półtora roku, czytał jak miał około 3 lat. za to młodzy- teraz 3
        lata, zaczął dopiero od 3-4 miesięcy coś tam mówić, miesiac temu
        ruszył ostro - i mówi od razu całymi płynnymi zdaniami. byłam
        zaniepokojona jego rozwojem - moja zaprzyjaźniona pani psycholog
        uspokajała mnie ,że najważniejsze jest to czy dziecko rozumie co sie
        do niego mówi. gdy mój młodzy syn był w wieku twoich nie potrafił
        nawt naśladowac żadnego zwierzątka, nic go nie interesowało, żadne
        bajki itp. Teraz "gada" za dziesięciu i buzia mu się nie zamyka.
        Mojej kuzynki synek - uorodzonu o czasie, niedługo bedzie miała 4
        lata mowie tylko mama , tata, daj - i wszyscy twierdzą, że wszytko
        jest w normie. Ponoć Hanka Bielicka zaczęła mieć w wieku 5 lat.
        lekarka pewnie miała zły dzień i palnęła cos bez sensu. trzymaj sie
        i ciesz się ze swoich urwisów.
    • lazy_lou Re: Mam lekkiego doła 31.03.08, 23:31
      Kurcze, aniu jak ja cie swietnie rozumiem...

      Tez (jak wiekszosc z nas ) non stop chadzam z Kuba do rozmaitych
      lekarzy na kontrole.
      Mam 2 neurologow, logopede, psychologa, pedagoga, 2 rehabilitantow,
      poradnie wczesniakowa odpuscilam (po rozmowie z dr. kornacka) a
      ostatnio zaliczylismy dodatkowo okuliste i ortopede.

      I powiem wam ze zaczynam miec juz dosc.

      Wszyscy mowia mniej wiecej to samo: ze jest dobrze, ale to wczesniak
      wiec nie wiadomo. Ostatnio wyszlo, ze jest opozniony pod wzgledem
      mowy i ruchowo- ma 13.5urodzeniowych i sam nie chodzi.
      W osrodku wczesnej interwencji rehabilitacji nam juz nie dali
      bo "teraz trzeba mu dac czas bo zadnych patologii ruchowych nie
      wykazuje", ale oczywiscie nadal "nic nie mozna powiedziec" i "moze
      byc roznie" bo wiadomo wczesniak, "chociaz z drugiej strony w sumie
      duzy i bez wiekszych powiklan".
      Czyli: wiem ze nic nie wiem uncertain

      Moja przyjaciolka ma corke w wieku kuby, miesiac
      wczesniej "zrobiona" wink choc urodzona pozniej bo o czasie, 3500gr,
      porod trwal 15min, 10apgar- jak to ja sie smieje: "niemowlecy
      wzorzec metra".
      I ta dziewczynka: jest miejsza o glowe, lzejsza od kuby o ponad 3
      kg, nie umie sama zasnac, nie potrafi sie na niczym sama skupic
      (wyjatek- bajki na dvd) ani sama chwile pobawic.
      Fakt- od Nowego roku sama chodzi, ale mowi jeszcze mniej od kuby
      (kuba mowi DAJ TO! i TO TO? czyli "co to?") a ona nic zrozumialego.

      I co?
      I nic!
      Ani moja kolezanka ani jej lekarka nie widza w tym niepokojacego.
      wychodza z zalozenia ze jak zacznie gadac to zacznie, bo dlaczego
      mialaby nie gadac? (rysowac, ukladac wieze z klockow, pokazywac
      lampe itd)
      Tymczasem ja nie spie po nocach, doszukuje sie w Kubie wszyskich
      chorob swiata (pare dni po powrocie do domu ze
      szpitala "zdiagnozowalam" mu padaczke bo dziwnie krecil sie przez
      sen ;D ) latam po lekarzach, coraz to nowych "fachowcach".
      I coraz bardziej dojrzewa mi w glowie mysl: a gdyby tak odpuscic?
      Chodzic tylko na kontrole do neurologa i rehabiliatanta?
      skoro wszyscy mowia ze jest dobrze, to jakie ma znaczenie czy on
      powie mamo/tata itp majac 18 czy 24,5miesiaca?

      Nie macie czaem takich mysli?
      • lazy_lou Re: Mam lekkiego doła 31.03.08, 23:37
        oki, uscislam, bo zaraz mi sie dostanie: nie mowie oczywiscie o
        olaniu rehabilitacji, jesli sa do niej wskazania (sama biegalam co 2
        dni a wczesniej cwiczylam 4-3razy dziennie w domu)

        mowie o "wyluzowaniu" i pozwoleniu sobie na odrobine optymizmu i na
        to by popatrzec na swoje wczesniaki jak na, po prostu, zwykle dzieci.

        • 100ania Re: Mam lekkiego doła 01.04.08, 07:44
          Hej Lazy_lou smile
          Ja na codzień po prostu cieszę się, że mam fajne dzieciaki.
          Z rehabilitacji (prywatnej) zostaliśmy wypisani, jak chłopaki zaczęli czworakować. Potam bylismy na kontroli po kilku miesiącach i nasza wspaniała rehabilitantka pokazała mi na co zwracać uwagę. Wskazań do ćwiczeń w gabinecie nie znalazła (co mnie bardzo cieszy).

          Wczoraj rozmawiałam z logopedą, która ćwiczy z moim starszym synem (donoszony, zaczął mówić po drugich urodzinach, ćwiczy z logopedą od kilku miesięcy i jesteśmy już na końcówce terapii) i powiedziała mi:
          1. znając moje starsze dziecko, że późne mówienie w tym przypadku może być cechą rodzinną
          2. że jeżeli dziecko rozumie moje polecenia, stara się czasami cos naśladować, to nie ma się czym martwić
          3. że skoro on zaczął pierwszy chodzić i jest sprawniejszy ruchowo od brata bliźniaka to pewnie tamten więcej "gada" (i tak jest)
          4. pytała czy nie wypada język z buzi, czy nie siedzi z otwartą buzią, czy radzi sobie z pokarmami stałymi - po moich odpowiedziach stwierdziła, że należy dać mu zwyczajnie czas, bo lekarze zapominaja, że dziecko rozwija sie w swoim tempie, a nie w tempie książkowym.
          Na koniec zaleciła jedynie naturalne wspomaganie rozwoju mowy, czyli czytanie, opowiadanie dziecku o tym, co jest wokół niego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka