I pewnie ominęło nas wiele wcześniaczych problemów , została tylko
malutka waga po refluksie i przeczulicy( na dziś jakieś niecałe 8kg)
i wzrost ok 78cm. i jeszcze nie zarośnięta dziurka w sercu (otwór
owalny)... ale tu pani dr. jest zdania że już , już się zamyka
(kontrola w grudniu)
A tak poza tym przez ostatnie 1,5 m-ca żaba usiadł (narazie na
kolanach - no jak na żabę przystało) wstał , zaczął czworakowac po
całym domu i pomalutku chodzic trzymany za rączki.
Mówi łądnie baba i papa , ani tata , ani mama mu się nie chce.
Uwielbia grzebac w szufladach i tarmosic psa za ogon. No i uwielbia
swoich starszych braci....jak tylko otworzą pokój to już tam jest

No i najważniejsze od m-ca jemy już grudki.....podukane
ziemniaczki , kawałeczki mięska, nawet poduszoną paróweczkę ..... i
to po pół roku karmienia przez sen i walki o każdy ml mleka jest
najpiękniejsze w tym wszystkim.
Życzę mojej Żabce , aby miała przed sobą jeszcze wiele, wiele
wspaniałych chwil .