Dodaj do ulubionych

rozszerzanie diety malucha

19.08.09, 20:02
moj Krzysiek , prawie 7 m ur i 3,5 korygowane dostal juz kleik,
kaszke,marchewke, ziemniaka , jablko a dzisiaj po raz pierwszy
ziemniak , marchewka i mieso smile zajadal sie strasznie , co mnie
zdziwilo . myslalam ze bedzie plul i jeczal a tu prosze.
no i wlasnie dlatego pojawilo sie mi pytanie , ile on tego moze
zjesc za jednym posiedzeniem? teraz wazy 5,4kg

i co dalej ?
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: rozszerzanie diety malucha 19.08.09, 21:05
      A ile zechce i na zdrowie smile
      Docelowo pod koniec miesiąca, w którym wprowadzamy mięsko (dla dzieci
      karmionych butelką okolice 6 miesiąca), menu malucha powinno wygladać
      orientacyjnie tak:
      - 4 x 180 ml mleka
      - 1 x 180 ml zupki jarzynowej zagęszczonej kaszką z 10g gotowanego
      mięsa bez wywaru
      - 1 x przecier lub sok przecierowy owocowy 150 ml
      W praktyce poza Stasiem Basi.Żurawskiej i Jankiem Weroniki nie znam
      takiego, co by tyle jadł. Moja do tej pory często nie jada tyle na
      jedno posiedzenie.
      Warto wprowadzać powoli, najlepiej słoiczki przewidziane przez
      producenta dla tego wieku, jeszcze bez grudek.
      • fryzzia Re: rozszerzanie diety malucha 19.08.09, 22:15
        naprawde ??!!! big_grin big_grin
        kupilam na allegro takie niemieckie zupki. fajne bo i dynia jest i
        pietruszka . takie dwuskladnikowe i Krzyskowi smakuje ale myslalam
        ze nie moze za duzo .

        tylko ze moj Krzysiek to nieduzo mleka je . jak wychodzilismy ze
        szpitala 17 kwietnia to na porcje jadl ok 50ml a teraz je ok 60ml .
        myslalam ze konczy mi sie mleko w piersiach bo jak probuje cos
        sciagnac laktatorem to tak 50-60ml z obudwu sciagam a Krzysiek je
        krotko i tylko z jednej no i sie wystraszylam wiec sciagalam i
        dawalam butla zeby sprawdzic . no i skubany zje max 80 i to na sile
        a najlepiej mu te 60 wchodzi. tyle ze je czesciej niz co 3h .
        i co ja mam zrobic?
        dla mnie tez niewyobrazalne jest zeby dziecko zjadlo 180 ml !!!!

        a czy te sloiczki trzeba wzbogacac?
        a i jeszcze mam pytanie bo ta zupka to taka papka i jak sprobowalam
        to od razu musialam popic. wydaje mi sie ze Krzyskowi tez sie chce
        po tym pic. no ale niby po jedzeniu nie powinno sie pic bo sie
        rozcienczaja soki , ale czy u dzieci tez tak ? czy moge dawac mu
        pic ? a te soki to traktowac jako przekaske ?
        • mama-cudownego-misia Re: rozszerzanie diety malucha 19.08.09, 22:32
          Gosia też 1/3 z tego jadła i tez częściej, niż co 3 godziny - w tym
          wieku co 2 w dzień i co 3 w nocy.
          Mam taką spiskową teorię, że te normy wymyślają producenci mlek i
          słoiczków, żebyś więcej naraz zrobiła/podgrzała, a potem wyrzuciła i
          szybciej kupiła następne opakowanie. Dla nich to czysty zysk - w
          skali roku wydatki na mleka i słoiczki idą w tysiące złotych.

          Skoro wzbogaciłaś już dietę o mięsko, to słoiczki bezmięsne możesz
          wzbogacać mięskiem - na razie 10 g dziennie, za miesiąc 15. Są takie
          fajne słoiczki gerbera z kurczakiem albo indykiem startym na idealną
          maź, bardzo fajne do wzbogacania słoiczków jarzynowych.
          Pić oczywiście podawaj między posiłkami, jak się da, to wodę. Jak nie
          chce wody, to wodę z sokiem, w ostateczności sok (ale pamiętając, ze
          to zapycha, więc nie warto go dawać np. godzinę przed jedzeniem,
          lepiej już jako deser).

          A z ilością nie przesadź za bardzo - zwiększaj powoli, bo inaczej
          mogą być problemy z kupką i brzuszkiem. Jelita się muszą przyzwyczaić
          do przesuwania jedzenia o innej konsystencji. Teoretycznie powinno
          się zwiększać codziennie o 1-3 łyżeczki, ale jak mu tak smakuje, to
          możesz trochę więcej.
          • fryzzia Re: rozszerzanie diety malucha 19.08.09, 22:47
            to jeszcze cie podytam o doswiadczenia z kaszka, kleikiem. bo ja
            zaczelam dawac Krzyskowi na noc a raczej po kapieli z mysla ze
            dluzej pospi . no i faktycznie jest tak ze najdluzszy sen Krzysiek
            ma w poludnie jak sie go dobrze zmeczy to nawet 3h pospi i po
            kapieli dlugo sie go usypia (dzisiaj 4h) ale jak juz zasnie to
            zwykle ok 4 nawet 4,5 h pospi . tylko ze mnie sie wydaje ze to nie
            zasluga tego kleiku/kaszki. i tak naprawde to ten kleik/kaszka to mi
            balagan wprowadza bo zeby dac wieczorem to musze sciagnac mleko
            jakos w ciagu dnia . myslalam zeby dawac rano i wieczorem ale po co
            wlasciwie ?
            po co te kaszki/kleiki?
            i co lepsze kaszki czy kleiki ?

            kupilam takie niemieckie 7 zboz, jaglana i owsiana dawac je tez?
            jakie sa najlepsze i co daja?
            • fantastic.mama Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 00:19
              > po co te kaszki/kleiki?
              > i co lepsze kaszki czy kleiki ?
              >

              Dla mnie i jedne i drugie, to nic, tylko puste zapychacze małych
              brzuszków.
              Kleik to czysty "zapychacz" (czysty ryż) bez smaku i dodatków jedyne
              co zawiera to proteiny i wit B1.
              Kaszki natomiast, to to samo, tylko, że z dodatkami owoców i tu
              uwaga, bo niektóre zawierają ogromne ilości cukru, a dodatkowo wit A
              i D i proteiny. Zawsze zwracaj uwagę na etykietkę przy zakupie
              (cukier).
              Jednym słowem- nie polecam.

              > kupilam takie niemieckie 7 zboz, jaglana i owsiana dawac je tez?
              > jakie sa najlepsze i co daja?>

              Ooo to już jest mądry wybór i jakościowo zdrowy posiłek smile
              Zawierają mnóstwo witamin (A D C wszystkie wit z grupy B, kwas
              foliowy, wapń, żelazo, cynk) i mikroelementów. Jednym słowem, to co
              w naturze najlepsze i najzdrowsze.
              Zawierają gluten, ale bez obaw, obserwuj Krzysia po kilku
              pierwszych "poczęstunkach glutenem".

              Ja wprowadziłam małej gluten już w 6mc (4,5 koryg) obyło się bez
              sensacji. Teraz wcina jedynie kaszki muesli, płatki owsiane i
              zbożowe, które podaje jej ze świeżymi owocami lub z czystymi owocami
              ze słoiczka.
              Kaszki zbożowe, płatki owsiane, muesli jak najbardziej wink...tamtym
              mówimy "bee".
              • super.wilczyca Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 08:23
                HA moja córeczka - 14,5 mies urodzeniowych a 11,5 korygowanych je z 7 razy
                dziennie. Pierwszy posiłek o 6 rano - mleko z kaszką ok 150ml a ostatni ok 20
                też mleko z kaszką ok 210-260 ml. W ciągu dnia zupki 2 razy- bez żadnego szału
                po ok 100 ml, kanapeczka, jakaś bułeczka, owoce, warzywka z mięskiem na parze,
                jajeczko, zaczynamy wprowadzać jakiś nabiał bo Wiki chyba jest bezmleczna,
                paróweczki, wędlinka, placuszki i naleśniczki z owocami, kaszka manna z owocami.
                Ona je mało, ale często. Wczoraj np zajadała się z nami zupą ogórkową z
                kiszonych ogórków. No i generalnie podjada z mężem jak on je obiad. Ziemniaczki
                z sosem i mięsko. I przepada za świeżymi ogóreczkami i kabanosami - potrafi po
                zupce opędzlować całego. A i ostatnio dowiedziałam się przez przypadek że nasza
                niania dała jej pączka. Ja generalnie nie daję jej żadnych słodyczy. Raz w
                tygodniu herbatniczki. I do tego wypija ok 300 ml soku z marchewki - sama robię.
                Nie wiem mało czy dużo je, i mam wyrzuty sumienia że źleją karmimy ale przybiera
                na wadze. Wyniki dobre, więc nie napycham jej jak gęsi - to specjalność babci. A
                wracając do niani to jak zabiera ją do siebie to je razem z jej dziećmi. Też
                inaczej, bo w kupie to raźniej.
              • mama-cudownego-misia Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 08:49
                Fantasticmama, muszę się nie zgodzić smile.

                Po pierwsze kaszka np. ryżowa czy kukurydziana to nie są "puste
                kalorie" - to są kalorie, których Twoje dziecko potrzebuje do
                rozwoju, bo samo mleko przestaje mu wystarczać. Razem z mlekiem
                tworzą zbilansowany posiłek. Skąd w ogóle pomysł, że w tym wieku, u
                dzieci z niedowagą ma zastosowanie pojęcie "pustych kalorii"?

                Po drugie ten gluten... Aż mnie ciarki przeszły. To, ze u zdrowych,
                nie mających tendencji do alergii (!) dzieci wprowadzamy gluten w 6
                miesiącu, nie oznacza, że przerzucamy je na kaszki glutenowe.
                Podajemy im tylko dawkę ekspozycyjną, najpierw tak z pół łyżeczki, a
                potem całą łyżeczkę, i to wszystko. Dopiero w okolicach 8-9 miesiąca
                można faktycznie przerzucić dziecko na kaszki pszenne czy owsiane.
                Zalanie dziecka w tym wieku tak silnym alergenem, jakim jest gluten,
                naprawdę nie jest dla niego dobre.
                Fajnie, ze Twojemu synkowi się udało, ale wcześniaki statystycznie
                częściej są alergikami i dlatego nie można w ich przypadku proponować
                czegoś takiego, jak kaszka "7 zbóż" zamiast ryżowej, bo możesz im
                zwyczajnie zrobić krzywdę...
                • fryzzia Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 09:38
                  czyli dawac te kaszki ?

                  to z 7 zbozami i owsiana poczekam ale ta jaglana moge chyba
                  sprobowac bo ona jest bezglutenowa smile

                  sa jeszcze takie 3 ziarna tez bezglutenowe ale od 6 msc. to tez
                  moge?
                  allegro.pl/item718161429_holle_bezml_kaszka_3_ziarna_6m_bezglutenowa_250_g.html
                  bo ja wlasciwie nie wiem jak tego mojego Krzyska liczyc do tego
                  jedzenia . na razie staram sie dawac mu sloiczki od 4 miesiaca
                  • mama-wczesniaka Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 10:34

                    Moj tymek ma 5mc minus 6tygodni korygowane a je kaszki ryżowo bananowe i kaszki
                    ryżowe dojrzałe jabłuszko wcina jak nic
                  • moniek7935 Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 11:19
                    Ja wprowadziłam właśnie kaszkę jaglaną tuż po kleiku ryżowym i
                    kukurydzianym. Jest bezglutenowa i najbardziej kaloryczna z tych co
                    mam. Zresztą jest bardzo smaczna. Marysia ją uwielbia. Te 3 ziarna
                    bezglutenowe też daję. Natomiast my kaszki z glutenem też już jemy.
                    Robiłam to bardzo ostrożnie i wszystko bacznie obserwowałam ale jest
                    ok a nawet bardzo oksmile Kleik kukurydziany i ryżowy daję codziennie,
                    jaglaną również a tymi glutenowymi przeplatam albo dosypuję np.
                    jedną miareczkę do któregoś kleiku. Ja musiałam szybko zadziałać z
                    powodu bólów brzuszka i problemów z zaparciami. Kleik kukurydziany i
                    ryżowy nam tego problemu nie rozwiązał a inne kaszki już tak.
                    Wszystko wprowadzałam po troszeczku i pojedynczo, obserwowałam
                    poprostu i było ok. Marysia samego mleka mi wcale nie wypije, nawet
                    nie mam na to szans więc do każdego posiłku muszę jakąś kaszkę
                    dodawać.Dlatego też staram się aby było różnorodnie. Też je małe
                    porcje. Karmię ją 6 - 7 razy na dobę. Deserki dodaję jej do
                    niektórych posiłków bo samych nie tknie a soków nie pije bo nie ma
                    szans aby jej wmusić. Wcale zresztą nie chciała pić, ostatnio jestem
                    przeszczęśliwa jeśli ze dwa albo trzy razy wypije mi wody lub
                    herbatki po 20ml bez wmuszaniasmile Zupki też już je, również te z
                    mięskiem.Gluten w takich ilościach jak podaję toletuje natomiast nie
                    toleruje niczego gdzie jest choćby domieszka soi, np. kaszki sinlac
                    nie może jeść. Dodam, że Marysia jest na mieszance mlekozastępczej z
                    powodu nietolerancji białka mleka krowiego. Twój Krzyś jest
                    praktycznie rówieśnikiem Marysi. Ona jest z 9 stycznia - 27t.c. (to
                    tak dla przypomnienia). Myślę więc, że kaszkę jaglaną spokojnie
                    możesz wprowadzać a z resztą możesz się jeszcze wstrzymać. Ja
                    osobiście staram się robić wszystko ostrożnie żeby nie wyrządzić
                    małej krzywdy ale generalnie i tak bazuję na obserwacjach. Na chwilę
                    obecną wiem, że dieta którą my stosujemy batdzo jej służysmile
                  • mama-cudownego-misia Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 13:50
                    Wiesz coo... Ja bym na Twoim miejscu na razie skoncentrowała się na
                    wprowadzaniu zupek i mięsek, a z kaszek i kleików bazowała na tych
                    najlżej strawnych i przy okazji bezglutenowych - ryżowej,
                    kukurydzianej i ewentualnie jaglanej. Jak już za miesiąc, półtora
                    będziesz mieć sporo jarzynek i owoców w diecie, to wprowadź najpierw
                    pół, a potem całą łyżeczkę jakiejś kaszki glutenowej (manna, 7 zbóż,
                    mielona owsianka etc) np. do zupki. Ja bym poprzestała na codziennej
                    dawce ekspozycyjnej aż do osiągnięcia 9 miesiąca korygowanego (a
                    niektórzy mówią nawet o 10-12 miesiącu).
                    Faktycznie te niemieckie kaszki bywają lepsze, przede wszystkim
                    niektóre z nich nie mają dodanego cukru. Jeśli chodzi o owoce, o
                    wiele zdrowiej jest dziecku po prostu dodać do kaszki przecieru czy
                    nawet surowego zmiksowanego owocka (ale na początku zawsze
                    przetworzony termicznie przecier, bo jest lżej strawny i wysoka
                    temperatura rozkłada cześć alergenów). Małgosia np. od dobrego
                    półtora roku dostaje kaszki mieszane w proporcji 3:2 albo nawet pół
                    na pół z owockami - dzisiaj jej zmiksowałam koszyk malin, przetarłam
                    przez sito, żeby pestki nie zatykały butli i to dostanie wieczorem w
                    kaszce.
                  • mama-cudownego-misia Acha, jeszcze jedno 20.08.09, 19:59
                    Bo zapomniałam dopisać gwoli wyjaśnienia: różnica między np. kaszką
                    ryżową od 4 miesiąca, a taką od 6 miesiąca polega na stopniu
                    hydrolizy. Ta od 4 miesiąca jest jakby wstępnie przetrawiona, przez
                    co łatwiej się wchłania, a ta od 6 już nie. Dlatego też jaglana
                    będzie raczej gorzej strawna od ryżowej.
                • fantastic.mama Re: MCM 20.08.09, 13:43
                  MCM- córka, nie syn smile
                  Pozwolisz, że pozostanę przy swojej opini odnośnie kleików.
                  Powiem szczerze, że pomimo wcześniactwa Julki i mojej starszej
                  pierwszej córy, nie bawiłam się za bardzo w ekspozycję glutenu.
                  Pierwsze dawki byly jedynie sprawdzające jej reakcje na gluten- było
                  ok, więc potem do diety doszły kaszki zbożowe, płatki owsiane i
                  muesli. Niepowiem, miałam stracha podając po raz pierwszy dania/
                  kaszki z glutenem, jak pewnie każda Matka. Ale u nas ten strach
                  okazał się bezpodstawny. Czego i innym Mamom życzesmile
                  • mama-cudownego-misia Re: MCM 20.08.09, 13:53
                    Ależ zostań sobie przy takiej opinii, jaka Ci się podoba, to Twoje
                    dziecko. Proszę jednak, żebyś przed doradzaniem innym mamom zapoznała
                    się ze schematami żywienia propagowanymi przez pediatrów. One nie
                    wzięły się znikąd, a doradzając ryzykowny sposób rozszerzania diety
                    możesz po prostu zrobić innemu dziecku krzywdę. Mam nadzieję, że to
                    rozumiesz.

                    Jako ciekawostkę dodam, że w wielu krajach wręcz zaleca się podawanie
                    glutenu dopiero po ukończeniu roku.
                    • fantastic.mama Re: MCM 20.08.09, 14:18
                      mama-cudownego-misia napisała:
                      Proszę jednak, żebyś przed doradzaniem innym mamom zapoznała
                      > się ze schematami żywienia propagowanymi przez pediatrów

                      Alez oczywiście ze znam ten shemat i zaleca on wprowadzanie glutenu
                      już w 6mc życia! I zgodnie z nim wprowadziłam gluten małej w 6mc
                      życia. Pisałam o tym w swoim pierwszym komentarzu do tego wątku.

                      <doradzając ryzykowny sposób rozszerzania diety
                      > możesz po prostu zrobić innemu dziecku krzywdę>

                      W drugim komentarzu napisalam, że ja się zbytnio w ekspozycję nie
                      bawiłam, opisalam moje podejście do glutenu...to nie było
                      doradzanie, i z doradztwem miało niewiele wspólnego.


                      > Jako ciekawostkę dodam, że w wielu krajach wręcz zaleca się
                      podawanie
                      > glutenu dopiero po ukończeniu roku.>

                      U mnie w kraju gluten od 4 mc życia.
                      • mama-cudownego-misia Re: MCM 20.08.09, 19:18
                        > Alez oczywiście ze znam ten shemat i zaleca on wprowadzanie glutenu
                        > już w 6mc życia! I zgodnie z nim wprowadziłam gluten małej w 6mc
                        > życia. Pisałam o tym w swoim pierwszym komentarzu do tego wątku.
                        Widać niedokładnie czytałaś. Owszem, zaleca, ale w DAWCE
                        EKSPOZYCYJNEJ, co nie oznacza walnięcia od razu całej kaszki
                        glutenowej. U dzieci karmionych piersią do 7 miesiąca życia zaleca
                        się 2-3g kaszki, co nie wystarcza do zagęszczenia mleka. Dopiero od 8
                        miesiąca ilość tę można zwiększyć do 6 g.
                        Nie musisz mi zresztą wierzyć na słowo, tu są przystępnie rozpisane
                        schematy:
                        www.nutricia.pl/images/dokumenty/schemat_zywienia_niemowlat_karmionych_mlekiem_modyfikowanym.pdf
                        www.nutricia.pl/images/dokumenty/schemat_zywienia_niemowlat_karmionych_piersia.pdf
    • karro80 Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 14:02
      Fryzia, MCM dobrze mówi, żebyś skoncentrowała się na mięsie i
      zupach - to Wam pomoże w osteopenii - kaszki pikuś, zawsze
      zdążysz...a tu gra jest o większą stawkę niż parę kalorii - to się
      uzupełni - ważne, coby kostki się uwapniały eleganckosmile
      Ja się pochwalę - ostatnie wyniki mamy już idealne-także będzie
      dobrze i u Wassmile
      • fryzzia Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 21:27
        bardzo wam dziekuje .
        tak wlasnie zrobie. skupie sie glownie na zupkach i warzywach .
        dzisiaj Krzysiek zjadl chyba z 50g tej zupki z miesem !!!!
        cholera az sie boje ze tak mu to smakuje . tylkko tak sie
        zastanawiam bo taki pojemniczek ma ok 200g czyli starczy na 3 dni .
        czy to sie dzieciom nie nudzi ?

        na jablko chyba nie reaguje zbyt dobrze wiec na razie odpuszcze
        owoce w ogole. a kleikow to daje Krzyskowi kleik ryzowy i czasami
        sinlac ale ten sinlac chyba odstawie . to dam jutro ta jaglana
        zobaczymy . ta moja jaglana jest od 4 miesiaca .

        no wlasnie czy te niemieckie normy sa takie jak nasze? jesli na
        niemieckim opakowaniu jest napisane ze mozna od 4 miesiaca to mozna
        czy weryfikowac to?

        i kupilam jeszcze nasz sloiczek z bananami i tam jest ze chyba od 4
        a moze od 5 miesiaca(juz mi sie wstawac nie chce zeby sprawdzic ) to
        te banany mozna ?
        • karro80 Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 21:34
          Fryzia-moja po jabłku miała bóle brzucha - i też smakowo jej nie
          leżało -też odpuściliśmy, sinlac ma mączkę chleba świętojańskiego -
          a u nas np nutriton zapierał i powodował "fałszywą" kolkę - także ja
          z góry do tego uprzedzona jestemsmile

          Banan zapierać może, ale wcale nie musi-jak u kogo, u nas podszedł
          świetnie-no i kalorii ma trochę, później śliweczki, gruszki wiliamsa
          (bardzo ładnie trawiła, lekko kupsko rozluźniało)i brzoskwinki - ale
          to tak stopniowo - z początku też więcej warzyw.

          Nie znudzi się - przecież dzieci głównie mleko jedzą i też im się
          nie nudziwink
        • fryzzia ciagle nowe pytania 20.08.09, 21:36
          a te kaszki to mleczne mozna dawac?
          bo ja kupuje bezmleczne i robie albo na moim mleku (ale nie chce mi
          sie sciagac juz) albo na modyfikowanym .
          sa tez takie kaszki z owocami w sloiczkach .
          to ktore najlepsze ?
          i jak liczyc Krzyska ? jako 7 miesiac ? czy jako 3,5 ? czy moze
          gdziec w srodku np 5 mscy.

          a jesli robie na modyfikowanym to moge kupic juz to nstepne ? bo mam
          enfamil ten pierwszy .
          • karro80 Re: ciagle nowe pytania 20.08.09, 22:39
            Myśmy w 7 mieli przejście na mleko 2(październik, mała rodzona w
            marcu) - więc i kaszki też - małej obojętnie było jakie kaszki,
            jakie mleko - nie reagowała źle na zmiany,ale są dzieci nawet
            donoszone co nie lubią zmian - na czuja trza.
            I widzę z zapisków, ze już nie korygowaliśmy wieku - byliśmy w
            trakcie ekspozycji na gluten nawetsmile, fakt dość woln lecieliśmy, ale
            do przodusmile
            Z tym, że niektóre dania po 7,8 mies(to na później), a nawet czasem
            po 6 mają grudki -to może po prostu nie zjeść...
            • karro80 Re: ciagle nowe pytania 20.08.09, 22:42
              A no niby mleko ciut opóźnione jednak, bo wtedy 2 wprowadzało się po
              4 mies(ale to ciągle jest to samo mleko - tylko napis się zmienił),
              ale do 5 był nenatal z hum mct - to jakoś głupio było od razu na 2
              przejść, nie?
          • mama-cudownego-misia Re: ciagle nowe pytania 20.08.09, 22:59
            Mlecznych ani kaszek z owocami w słoiczkach nie dawaj, bo to inne
            mleko będzie (chyba, ze tej samej firmy, np. wszystko Hipp), a od
            mieszania mlek różnych firm maluchy bolą brzuchy.

            Na moje oko możesz już następne, ale decydować powinien pediatra.
        • mama-cudownego-misia Re: rozszerzanie diety malucha 20.08.09, 22:57
          Ja tylko dodam od siebie, że niemieckie normy są hardcorowe - oni
          nawet cytrusy wprowadzają przed upływem roku (zresztą widać po
          słoiczkach). Nie zawadzi trochę więcej ostrożności.
          Zamiast jabłek (moja też nie tolerowała, bo były za kwaśne i robiły
          kuku na brzuszek) możesz spróbować bananów (ale Karro dobrze prawi,
          ze zapierają), moreli, brzoskwiń, gruszek...
          A dziecia traktuj jak 6 miesiąc, bo wtedy właśnie się wprowadza
          mięsko - na tym etapie jesteście.
    • fryzzia a moge juz dac zoltko? 01.09.09, 22:18
      znalazlam taki sloiczek dynia z zoltkiem i nie wiem czy to juz jest
      dobre dla mojego Krzyska ?
      na razie powolutku idziemy , zjada marchewke, ziemniaka, dynie,
      cielecine, indyka, jagniecine, krolika, dzisiaj dostal taki bukiet
      warzyw ale z nowosci to byla tylkko maczka kukurydziana . pietruszka
      nam chyba nie za bardzo wchodzi . i chyba w ogole ten entuzjazm
      troche opadl

      skonczone 7 mscy ur

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka