Dodaj do ulubionych

30 godzin wykładów...!! nuda

IP: *.costam.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.04, 14:39
W poprzednich kursach kiedy to bylo o wiele mniej godzin mozna bylo zasnąc...
a teraz :) Wiem ze trzeba znac przepisy, ale to chyba za wiele... a wiadomo i
tak najlepiej uczyc sie ich w praktyce...
Obserwuj wątek
    • pl_cebo Re: 30 godzin wykładów...!! nuda 08.04.04, 14:47
      Zgadzam się w 100%, to musiał wymyśleć jakis pismak za biurkiem a nie osoba,
      która ma do czynienia z kursantami!
    • Gość: OSK Re: 30 godzin wykładów...!! nuda IP: *.chello.pl 10.04.04, 22:05
      Jeśli się używa szarych komóreki ma to miejsce w dobrym ośrodku,to nie ma nudy.
      Zapraszam
      • Gość: zachod lepszy Re: 30 godzin wykładów...!! nuda IP: *.ip-pluggen.com 12.04.04, 18:42
        Na zachodzie ma sie duzo nizsza ilosc wykladow teoretycznych,troche
        wprowadzenia w system nauczania. Nauka budowy samochodu odbywa sie
        praktycznie na samochodzie stojacym w garazu).
        Uczniowie maja swietnie opracowane podreczniki, pracuja samodzielnie. Zawsze
        maja kogos na miejscu zeby sie zwrocic i zapytac, no i oczywisie komputery,
        gdzie kurs jest dokladnie opracowany.
        Robi sie prace kontrolne, ktore sprawdza sekretarka.
        Ilosc jazd nie jest ustalona. Jesli ktos potrafi zadac po 10-ciu jazdach, to
        dlaczego nie?
        Ale zwraca sie bardzo uwage na to, jak ktos jezdzi i niektorym nie wystarcza
        50 godzin aby go dopuszczono do egzaminu.
        Jedno jest pewne. Po kursie wychodza naprawde swietnie wyszkoleni kierowcy.
        Tak jest w kraju w ktorym mieszkam.
      • Gość: Venus Re: 30 godzin wykładów...!! nuda IP: *.pepsa.com.pl 12.04.04, 19:41
        Kurs kończyłam w zeszłym roku.W mojej szkole już mieliśmy 30 godzin.
        Było fajnie.Oprócz samej teori,instruktor odpowiadał na nasze pytania.
        Udzielał również rad jak radzić sobie w różnych sytuacjach.Uczył jak łamać
        przepisy w sytuacjach w ,których jest to konieczne.Jak rozmawiać z policją,
        i jak się tłumaczyć.30 godzin minęło bardzo szybko.
    • Gość: do kamilka Re: 30 godzin wykładów...!! nuda IP: *.ip-pluggen.com 12.04.04, 18:46
      Przepisow nie mozna uczyc sie w trakcie jazdy, to za pozno.
      Trzeba je znac ZANIM sie wsiadzie do samochosu.
      Ale nie musi sie ich uczyc jak za krola Cwieczka, metoda kiedy nauczyciel stoi
      na katedrze a uczniowie sluchaja... Wtedy 30 godzin jest prawdziwa tortura.
      • Gość: una Re: 30 godzin wykładów...!! nuda IP: 62.233.135.* 14.04.04, 14:44
        A ja po 10 tys. km wyjeżdzonych samodzielnie nadal mam pytania, które rodzą się
        podczas codziennej jazdy. Myślę, że te 10 godz. więcej teorii jest właśnie po
        to, żeby w trakcie jeżdżenia, czy choćby obserwacji ruchu ulicznego można było
        w szerszym gronie podyskutować o zaistniałych sytuacjach. Nie wszystkie
        sytuacje da się przewidzieć i wkuć odpowiednią regułkę. Ostatnio miałam
        nietypowe zdarzenie: cztery pasy ruchu, po dwa w każdą stronę, na lewym, którym
        jadę stoi w poprzek niemal zahaczając o prawy pas radiowóz policyjny z
        włączonym niebieskim światłem, ale bez włączonego "wyjca", kilkanaście metrów
        do przodu na prawym pasie też dziwnie obrócony bokiem samochód. Wyglądało to na
        pościg i stop klatkę:-) Zatrzymałam się, pech chciał, że jechałam pierwsza, za
        mną sznur samochodów i pat! Postałam tak z minutę, 2 metry za radiowozem, nikt
        z policjantów nie wysiadł, zero reakcji, więc włączyłam kierunek i wolniutko
        ruszyłam, a za mną nieśmiało inni:))) Pytałam później doświadczonych kierowców,
        co powinnam zrobić, nikt nie był pewien... Może to jest jeden z tematów na
        nudnym wykładzie? Odpowiedź mile widziana na forum:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka