Dodaj do ulubionych

Manewry do przodu

IP: 62.29.232.* 12.01.05, 22:37
Dziwne. Wychodzi mi łuk do tyłu, koperta, prostopadłe tyłem, a łuk do przodu,
skośne i prostopadłe do przodu - nie, tzn. jakoś nie mogę wyczuć momentu,
kiedy odkręcić w lewo czy przykręcić w prawo, żeby nie zawadzić o tyczkę albo
nie najechać na linię, oraz - kiedy prostować. Moment olśnienia "jakie to
proste" jakoś jeszcze nie nadszedł, a wolałabym jednak jak najwięcej uczyć
się jazdy po mieście, a nie po placu. Napiszcie, poradźcie, jak wy sobie z
tym radzicie.
Obserwuj wątek
    • Gość: gostek Re: Manewry do przodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 01:14
      Jeden rower albo dwa rowery i ćwicz.
      pozdr
    • Gość: olo Re: Manewry do przodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 06:47
      Jeżeli nie radzisz sobie z wjazdem do garażu na raz, to wjedź z korektą.
      Podjedź do słupka, wycofaj, odkręć kierowanicę i wjeżdżaj. Potem jedynie
      pozostaje wyjechać do żółtej linii. Wjazd na raz ma tę zaletę, że potem
      wyjeżdżasz po swoich śladach. Ja zdawałem wjazd z korektą. Co do łuku do
      przodu, tylko trening. To trzeba wyczuć. Prawda jest gorzka, jeżeli nie
      opanujesz, musisz dokupić godziny, albo znaleźć znajomy placyk i znajome auto.
      Ja tak właśnie zrobiłem. Jeżeli nie to pozostaje dokupić godziny. Jazda w przód
      po łuku to podstawa.
    • Gość: Eda Re: Manewry do przodu IP: *.chello.pl 18.01.05, 10:45
      CZesc.jesli chodzi o luk do prozdu mialam ten sam
      problem:))))))))))))),smiechu bylo mnostwo i zgrzytania zebami
      tez:))))).Wkoncu moj instruktor troche sie zdenerwowal:))))))))i spytal w
      czym problem przeciez skrecam na ulicy w prawo poprawnie wiec dlaczego tu
      na luku nie moge tego powtorzyc przeciez to niejest nic innego jak skret w
      prawo:))i wiesz co efekt byl natychmiastowy zamiast gapic sie na slupki
      gdzie odkrecic itp pijechalam tak jak na zakrecie i wyszlo:).Pamietalam
      tylko by wykonac jeden pelny obrot kierownica i potem go odkrecic zreszta
      potem nie bylo to juz potrzebne:).Problem sie sam rozwiazal.a ja nauczylam
      sie perfekcyjnego luku za ktory dostalam pochawale bna egzaminie. Co do
      skosu jezdzilam corsato robilam tak ustawienie odpowiednie do wjazdu
      jedziemy wolniutko gdy slupki od skosu znalazly sie wjednej lini na
      wysokosci slupaka pomiedy szyba przednia a drzwiami samochodu w rownej lini
      znim dawalam 1 i 1/4 obrotu kierownica w prawo potem patrzylam czy lewe
      swiatlo spokojnie przejdzie przry tyczce jak tylko przeszlo odkrecalam 1/4 za
      moment pozostaly obrot kierownica i bylam w srodku.to bardzo fajny iprosty
      manewr.wyjazd 1/4 obrotu w prawo patrzysz na tylne prawe kolo i na lewa
      lampe czy przechodzi jak przejdzie to na maxa i wyjezdzasz..jest to do
      zrobienia Co do prostopadlego to warto zrobic z korekta.jak juz dobrze
      pocwiczysz to i zalapiesz moment robienia prostopadlego przodem bez
      korekty.Co poniektorzy beda sie smiac ze pisze ile obrotow itp ale to na
      serio na poczatku pomaga.Potem jak sie juz poczuje co i jak to nie sa one
      wazne.W koncu kazdy jakos musi zaczac.Grunt to robic manewry bardzo powoli i
      bez nerwow.Moj instruktor non stop wbijal mi do glowy by jezdic bardzo
      wolno na placyku :)/ciezko bylo mi sie tego nauczyc:)uklony dla instrukotra
      za cierpliwosc:))))))))/,ale to jest to ,wtedy mozna duzo rzeczy
      zrobic z autkiem.
      Pzdr i zycze powodzenia
      Eda
      • Gość: olo Re: Manewry do przodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:07
        I ten wpis również potwierdza moją tezę o bezsensowności nauczania jazdy między
        tyczkami na placu manewrowym.

        Gość portalu: Eda napisał(a):
        Co do
        skosu jezdzilam corsato robilam tak ustawienie odpowiednie do wjazdu
        jedziemy wolniutko gdy slupki od skosu znalazly sie wjednej lini na
        wysokosci slupaka pomiedy szyba przednia a drzwiami samochodu w rownej lini
        znim dawalam 1 i 1/4 obrotu kierownica w prawo potem patrzylam czy lewe
        swiatlo spokojnie przejdzie przry tyczce jak tylko przeszlo odkrecalam 1/4 za
        moment pozostaly obrot kierownica i bylam w srodku.to bardzo fajny iprosty
        manewr.wyjazd 1/4 obrotu w prawo patrzysz na tylne prawe kolo i na lewa
        lampe czy przechodzi jak przejdzie to na maxa i wyjezdzasz..jest to do
        zrobienia

        Ciekawe co w "realu" będzie punktem odniesienia?!
        • Gość: Arti Re: Manewry do przodu IP: *.bloknet.org / *.org 18.01.05, 17:07
          Stary skończ już te swoje "docinki" w stylu "Ciekawe co w "realu" będzie
          punktem odniesienia?!", bo absolutnie nie masz racji. Po pierwsze łatwiej jest
          wjechać pomiędzy stojące samochody niż pomiędzy tyczki. Po drugie nigdzie
          w "realu" nie znajdziesz tak wąskich miejsc parkingowych jak są na placu
          manewrowym.
          • Gość: olo Re: Manewry do przodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:36
            Ty kompletnie nie rozumiesz o czym sam piszesz. Przeczytaj to co napisałeś
            jeszcze raz, bo coś Ci się zwiesiło. Z czym nie mam racji, że wjeżdżanie między
            tyczki jest bezsensem? To dlaczego mi przyznajesz rację?
            • Gość: kachu Re: Manewry do przodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:29
              Wjezdzanie miedzy tyczki nie jest takim bezsensem, choc przyznaje ze nie raz
              pokrzykiwalam ;)do instruktora "ze to bezsens, bo jezdzac po miescie nigdzie
              takiego luku nie ma i po co wlasciwe taki manewr".
              On tak naprawde jest bardziej po to, zeby umiec zapanowac nad autem, tak samo
              jak wszystkie inne manewry (nie mowie, ze je kochalam ;)) ).
              Dla mnie irytujace jest jedynie to, ze nie uczy sie kursantow parkowac w
              rzeczywistych warunkach, a wlasnie tylko i wylacznie miedzy slupkami.Bo co z
              tego jesli nawet uda sie wjechac w koperte na placu, jesli na ulicy koperta to
              dwa auta miedzy ktorymi jest wolne miejsce.. :))
              Ja sie upieralam i wjezdzalam na parkingi (ku poczatkowemu niezadowoleniu
              instruktora), ale przynajmniej nie mam teraz stresu parkujac na ulicy.
              Zycze powodzenia na egzaminie
        • Gość: Eda Re: Manewry do przodu IP: *.chello.pl 19.01.05, 19:38
          olo napisal "I ten wpis również potwierdza moją tezę o bezsensowności nauczania
          jazdy między
          tyczkami na placu manewrowym.""Ciekawe co w "realu" będzie punktem
          odniesienia?!"
          Powiem Ci szczerze nie wiem o co sie czepiasz bo to nie jest nic innego
          jak czepianie.Jak czlowiek sie uczy kazda metoda jest dobra byle
          skutkowala .Ja zdalam egzamin w listopadzie od czasu odebrania prawka
          jezdze duzo wiekszym autkiem niz corsa-nubira kombi i nie mam zadnych
          problemow z parkowaniem mimo ze uczylam sie na pacholki i obroty kierownica
          teraz o tym nie pamietam.Parkowanie prostopadle robie na raz lub z korekta w
          zaleznosci od mozliwosci i od tego jak ocenie swoje sily.Jak czuje ze nie
          dam rady to zaparkuje dalej to nie jest problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka