Gość: Iza IP: 212.244.195.* 01.06.05, 09:29 jak sie jechalo na pierwszej jezdzie z prawkiem w rece? samamu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eulalija Re: pierwsza jazda z prawkiem. 01.06.05, 10:21 Dawno to było. Z mężem u boku, z gęsią skórką, pot na plecach, śmierć w oczach. Ale to krótko było. Kilka jazd w nocy po ulicach W-wy wystarczyło mi, żeby się pozbyć lęków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: An Re: pierwsza jazda z prawkiem. IP: 195.8.101.* 01.06.05, 10:55 Ja dziś odbieram swoje prawko i podobnie tak jak moja przedmówczyni zamierzam "postawić pierwsze kroki" na ulicach Wawy tylko wieczorkami i w towarzystwie męża. Chociaż z pewnością usłyszę "jak jedziesz kobieto" to narazie nie odważę się pojeździć sama. Później tak ale narazie ... No cóż początki bywają zawsze trudne ... Pozdrawiam wszystkich kierowców także tych przyszłych Odpowiedz Link Zgłoś
tszche do An 01.06.05, 15:26 Jestem przeciwnikiem rozpoczynania samodzielnych jazd od nocnych przejażdżek po Warszawie. Radziłbym wybrać się w krótką podróż poza miasto, np. do Nowego Dworu i z powrotem. Oczywiście nie w godzinach szczytu. Na takiej krótkiej wycieczce można spokojnie poczuć auto, dostrzec swoje błędy i zachowanie (zwłaszcza to naganne) innych użytkowników. A w nocy to żadna zabawa. Wzrok trudno przywyczaić do sztucznego oświetlenia. Ciągle trzeba zmieniać światła na długie (no może nie w Śródmieściu ale na wielu ulicach tak) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: do an IP: *.devs.futuro.pl 01.06.05, 11:33 napisałam do ciebie meila. doszedł? buźka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miśka Re: do Joli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 15:00 Ja dziś odebrałam i od razu pojechałam z dzieckiem do Mc Donalda.Sama,bez męża.Troszkę się bałam,ale pewnie przejdzie.Najgorsze było to,że mój samochod jest prawie dwa razy większy od corsy.Ale chyba przywyknę. Odpowiedz Link Zgłoś