Dodaj do ulubionych

wszystko sie układa pode mnie a ja..???

15.04.07, 19:46
no właśnie tak sobie myślę, że ta zima ( chociaż trudno ją zimą nazwać )to
dla mnie była taka łagodna... bo zarówno w grudniu jak i w lutym podczas
egzaminu miałam piękną pogodę a ja co.... no właśnie ..nic... teraz byłam
zapisać się na egzamin i termin mam już o dziwo 25 kwietnia... bo pan w
okienku powiedział,że ważność testów kończy mi sie 25 i jakoś mnie wcisnął :)
ale pewnie i tak...coś spieprzę:( to jest nienormalne przy wyjeżdżaniu tych 5
godz instr z którym jeździłam powiedział, że on nie wie czemu ja nie mam
jescze prawa jazdy ... no właśnie.. tak samo osoby, którymi sobie w miedzy
czasie jeżdże (oczywiście jako kierowca) też mówią , że sobie radzę ....
tylko dlaczego ja tego nei mogę zdać!!!!! powoli przestaję wierzyć że to sie
uda kiedykolwiek:( POMOCY:(
Obserwuj wątek
    • no-comments Re: wszystko sie układa pode mnie a ja..??? 15.04.07, 20:01
      komids napisała:

      > no właśnie tak sobie myślę, że ta zima ( chociaż trudno ją zimą nazwać )to
      > dla mnie była taka łagodna... bo zarówno w grudniu jak i w lutym podczas
      > egzaminu miałam piękną pogodę a ja co.... no właśnie ..nic... teraz byłam
      > zapisać się na egzamin i termin mam już o dziwo 25 kwietnia... bo pan w
      > okienku powiedział,że ważność testów kończy mi sie 25 i jakoś mnie wcisnął :)
      > ale pewnie i tak...coś spieprzę:( to jest nienormalne przy wyjeżdżaniu tych 5
      > godz instr z którym jeździłam powiedział, że on nie wie czemu ja nie mam
      > jescze prawa jazdy ... no właśnie.. tak samo osoby, którymi sobie w miedzy
      > czasie jeżdże (oczywiście jako kierowca) też mówią , że sobie radzę ....
      > tylko dlaczego ja tego nei mogę zdać!!!!! powoli przestaję wierzyć że to sie
      > uda kiedykolwiek:( POMOCY:(

      Może dlatego, że egzamin to nie tylko sprawdzenie naszych umiejętności
      kierowania autem, ale chcąc nie chcąc rownież sprawdzian dla ansych nerwów. nie
      wiem, jakie błędy popelniłaś przy oprzednich egzamianch, ale moze po prostu
      zjada Cię stres? Może do tego stopnia przeraża Cię sama myśl o egzaminie i tak
      się blokujesz, że jeździsz mniej ostrożnie niż na jazdach, moze już na egzamin
      idziesz jak na skazanie, brak Ci wiary- to wszystko się kumuluje i daje efekt
      odwrotny od zamierzonego. A moze skoro warunki do tej pory byly dla ciebie takie
      łagodne moze tym razem będziesz mieć na egzaminie jakieś oberwanie chmury,
      tudzież wichurę, zawieje itp i dopiero wtedy pokażesz na co Cię stać;) A tak
      poważnie, opinie znajomych i instruktora to jedno, ale Ty musisz jeszcze
      przekonać do swoich umiejętności zupełnie obcą osobę- egzaminatora, a nie
      przekonasz go jeśli sama nie uwierzysz w sukces i że to się w końcu uda. W końcu
      czy masz jakieś inne wyjście niż po prostu zdać ten egzam?? Dużoooo pozytywnego
      myślenia Ci życzę (bo wiem jak niewiara w siebie może sparaliżować) i do boju!!
    • Gość: alfonso Re: wszystko sie układa pode mnie a ja..??? IP: *.olesno.info.pl 15.04.07, 20:06
      kiedys sie uda. Jak nie za piatym razem to za pietnastym. Nie marudz tylko zdawaj do skutku albo daj sobie spokoj jak sie do tego nie nadajesz.
    • linia.frontu Re: wszystko sie układa pode mnie a ja..??? 15.04.07, 20:50
      Komids, nie ma wymiękania! Jasne, że się uda, jeśli nie treningiem i
      determinacją, to siłą woli i godnością osobistą! Musisz sprzedać Examowi
      przekonanie, że driver z Ciebie - a jak chcesz tego dokonać, jeśli zwątpisz w
      samą siebie??? Pewność własnych umiejętności to podstawa sukcesu, a nadbudowa,
      to już umiejętność perswazji! Uwierz wreszcie, że sobie poradzisz!
    • Gość: Dori Re: wszystko sie układa pode mnie a ja..??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 20:59
      Ale tytulik wątku :)Instruktor też sie układał pod Ciebie? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka