Gość: Ewa
IP: 213.17.163.*
23.05.07, 14:32
od dwóch miesięcy posiadam prawo jazdy i od chwili dostania tego upragnionego
plastiku jeżdżę sobie samochodzikiem. Problem mam z moim okrutnym mężem, a
mianowicie gdy tylko ze mną jedzie (ja jako kierowca)to stale mi mówi co mam
robić......gdzie się zatrzymać..... (np. stop, ustąp pierwszeństwa przejazdu
itp.)jak przełaczać biegi i jeżeli nie zrobię coś po jego myśli ( za długo
jadę na trójce) to wpada w furię. Ale nawet nie wiecie jaką tak strasznie
krzyczy i przeklina aż ludzie na ulicy oglądają się na nas.Jestem w strasznym
stresie. Gdy jeżdżę sama po mieście to nie robię żadnych błędów (oczy mam w
koło głowy), a gdy tylko już na samą myśl, że muszę jechać z mężem (on 20 lat
ma prawo jazdy)to poprostu ze strachu się cała trzęsę. Powtarzam mu, że
jeżdżę przepisowo i ostrożnie tak aby nie tworzyć sutuacji zagrożenia i że
nigdy nie będę jeżdzić tak jak on lub też jak inni, ponieważ każdy ma swoje
nawyki.Może ktoś z Was miał również taki problemi i jest mi w stanie doradzić
jak mam postępować z moim narwaym mężem.