Gość: Maja
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
23.11.07, 12:02
Mam problem z ustaleniem jednoznacznych zasad posługiwania się
kierunkowskazami na rondzie niekierowanym. Problem polega na tym, że
kurs zrobiłam w innym mieście, egzamin zdaję w innym - wymusiła to
na mnie nieoczekiwana zmiana pracy i miejsca zamieszkania. Podczas
kursu instruktorzy tłukli mi do głowy, że chcąc pojechać w lewo bądź
zawrócić na rondzie niekierowanym, wjeżdża się na nie bez
kierunkowskazu, natomiast zjeżdża się z prawym. Natomiast na rondo z
działającymi światłami wjeżdża się w tych sytuacjach z migaczem
lewym, natomiast przy zjeździe wyłącza się go. Wczoraj miałam
egzamin i zostałam dość mocno zbesztana przez egzmainatora za to, że
na rondo z wyznaczonymi pasami ruchu i z migającym żółtym światłem
ostrzegawczym próbowałam wjechać bez migacza. Dodam, że pasy ruchu
były wyznaczone strzałkami. Egzaminator stwierdził, że na każde
rondo trzeba wjechać z migaczem i jak to możliwe, że osoba
ubiegająca się o prawo jazdy o tym nie wie. Wszystko to sprawia że
mam mętlik w głowie. Wiem że niedawno była jakaś zmiana w
przepisach, ale już nie wiem, kto ma rację, a głupio kłócić się z
egzamiantorem podczas jazdy. Czy mogłaby się wypowiedzieć jakaś
osoba biegła w sprawach przepisów drogowych, np. instruktor,
prawnik? Szukałam odpowiedzi w kodeksie, niestety, bez skutku.