Gość: niepelnosprawna
IP: *.crowley.pl
19.02.08, 22:22
cześć muszę podzielić się z wami dobrą nowina. Dziś miałam 7 jazdę szkoleniową
i zarówno ja jak i mój instruktor byliśmy w szoku bo do niedawna jeżdzilam
lagodnie mówiąc fatalnie -nie zwracałam uwagi na znaki,skręcanie to byla
masakra, myliły mi sie biegi. Jeszcze na wczorajszej jeździe zgasł mi kilka
razy silnik na mieście i raz za cholerę nie mogłam odpalić... a dziś było
zupełnie inaczej!!!!!
Jechałam płynnie, widziałam wszystkie znaki, biegi same wchodziły,nie
popełnilam prawie zadnego błędu (na koniec jazdy zgasł mi silnik) instruktor
był zdziwiony jak to mozliwe że wczoraj jechałam kiepsko a dzis jak prawdziwy
kierowca i nie mógł mi uwierzyć że od wczoraj nic nie ćwiczylam a tak dobrze
jeżdzę, pochwalil mnie kilka razy i powiedzial że pierwszy raz widzi by
kursant ktory poprzedniego dnia jezdzil jak ostatnia ofiara losu dnia
nastepnego nagle zaczal jezdzic znakomicie. Co o tym myslicie czy to normalne
ze mnie olsnilo czy przypadek?