Dodaj do ulubionych

no to zdałam...!!!

IP: *.acn.waw.pl 10.10.08, 23:57
Chwalę się, a co!
:)
Ósme podejście, na totaaalnym luzaku. A raczej z obojętnością i
poczuciem bezradności wobec tego, co ma nastąpić.
Poprzedni egzamin oblałam pod koniec sierpnia, na łuku. Wkurzyłam
się na siebie strasznie, zapisałam na następny i "zapomniałam". Na
początku tygodnia "przypomniałam sobie", że niedługo zdaję, ale z
premedytacją nie wykupywałam jazd doszkalającyh. Po prostu nie mam
już na to pieniędzy... Nie siedziałam w samochodzie od ostatniego
egzaminu, dzisiaj wsiadłam, zrobiłam ten cholerny łuk na
sposób "chińskie zet" (na wieeelkiego czuja korygując tor jazdy 100
razy :)), górka bez problemu. Przed wyjazdem na miasto zdążyłam
zakrwawić pół kierownicy (rozwaliło mi się rozcięcie na palcu -
uwaga na samochód nr 1 w WORD na Hynka w Wawie :)), zakleiłam
plasterkiem i pojechaliśmy. My, czyli oszołomiona, nie wierząca już
we własne siły aleksandrynka, oraz CUDOWNY egzaminator, uprzejmy,
pomocny, pogodny starszy pan. Niestety, z tego wszystkiego nie wiem
nawet, jak się nazywał. Spokojny, pomocny i nie lakoniczny, jak
większość tej gwardii. Przy nim się wyluzowałam i uwierzyłam, że dam
radę - i udało się :) Nie wierzyłam, że to się kiedykolwiek stanie,
a na pewno nie sądziłam, że właśnie dzisiaj. A tu proszę, karta mi
się odwróciła, spłynęły na mnie spokój, opanowanie, wyostrzyły się
zmysły. Życzę wszystkim takiego egzaminu: w fajnej, przyjaznej
atmosferze, z życzliwą osobą na siedzeniu obok, bez podchwytliwych
czy świniowatych poleceń, na spokojnie, z prostą drogą do celu :)
Pozdrawiam wszystkich!
Niespotykanie radosna A. :)
Obserwuj wątek
    • aniamamamarty Re: no to zdałam...!!! 11.10.08, 01:04
      bo to chyba o to chodzi,żeby nabrać dystansu... total spox i
      idzie...nerwy nie są sprzymierzęciem kierowcy, każdego, nie tylko
      świeżego kursanta... mój pierwszy przede mną , wiem co umiem, wiem
      kiedy się boję itp. ale jak wyłaczyć stres i panikarstwo ? obawiam
      sie że to mnie "zje" na egzaminie...
    • toyota08 Re: no to zdałam...!!! 11.10.08, 10:47
      Witaj aleksandrynka.
      Na początku oczywiście najpierw wielkie GRATULACJE !!!!!
      Za zdanie i za wytrwałość. Według mnie nieważne, że za ósmym razem.
      Ważne że doprowadziłaś sprawę do końca i to w dobrym stylu bo nie
      zdając siedem razy to wiadomo, że różne rzeczy człowiekowi
      przychodzą wkońcu do głowy.
      Sprawiłaś tym nie tylko sobie wielką frajdę ale i mi się gęba
      uśmiechnęła jak to przeczytałam.
      Bo przede mną piąte podejście też już właściwie bez wiary na
      sukces,ale czytając ciebie jakaś iskierka nadzieji mi zaświtała.
      Pozdrawiam i życzę szerokiej drogi.
      Zapomnij o już o tych siedmiu egzaminach i pamiętaj tylko o ostatnim.
    • Gość: aleksandrynka Re: no to zdałam...!!! IP: *.acn.waw.pl 13.10.08, 12:27
      Dzięki za miłe słowa :)
      Trzymam kciuki za wszystkich przyszłych kierowców (i obecnych też :))
      Do zobaczenia na trasie!
      • nioma Re: no to zdałam...!!! 13.10.08, 12:31
        brawo dziewczyno!!!!
        luz i spokoj to jak widac podstawa sukcesu
    • megyy Re: no to zdałam...!!! 17.10.08, 11:50
      Super ja też zdałam za ósmym podejściem i cieszę się bardzo, że w
      końcu udało się. Jeździłam godzinę. Zawsze gubiły mnie nerwy, a tym
      razem jakoś się opanowałam. Miałam bardzo przyjemnego egzaminatora.
    • permanentne_7_niebo Re: no to zdałam...!!! 17.10.08, 19:46
      E no to tym brdziej gratsy!!!!!! Przywracacie mi wiarę w ten cały
      interes;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka