Dodaj do ulubionych

podrywacze

IP: *.silesiamultimedia.com.pl 08.11.08, 23:03
Witam wszystkie kursantki:)

Aby nie dać się naciągnąć instruktorom-podrywaczom, podawajcie ich inicjały i
miasta w których mieści się was OSK.

Mój instruktor, z którym zaczynam romansować to A. T. Katowice.

Obserwuj wątek
    • mdrive Re: podrywacze 08.11.08, 23:06
      ...przenieś ten wątek do "ach ci instruktorzy", będzie tam więcej. Tam już tego
      sporo! :)
      • Gość: staś Re: podrywacze IP: *.idc.net.pl 08.11.08, 23:22
        Skoro sama zaczynasz romansować, to podaj też swoje dane. Może kogoś
        zainteresują, co?
        P.S.
        Chyba, że chcesz się tylko pochwalić "zdobyczą" ?
      • aniamamamarty Re: podrywacze 11.11.08, 20:19
        o losie, śledząc te "natchnione" watki można wsysnuć błędne
        przekonanie, że instruktorzy dzielą się na dwie kategorie - jak miły
        to od razy podrywacz, a jak nie jest wystarczająco miły i za dużo
        krytykuje, to nierównoważony terrorysta...
        Cóż tylko mozna chłopakom współczuć
    • Gość: Losia Re: podrywacze IP: *.silesiamultimedia.com.pl 08.11.08, 23:55
      Dobry pomysł z tymi inicjałami. Mnie też zarywa instruktor i zastanawiam się,
      czy on tak do każdej ładniejszej kursantki czy zależy mu na jakiejś dłuższej
      znajomości ze mną.

      Nie znam całych inicjałów mojego instruktora. Marek- Krk
      • Gość: blabla Re: podrywacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 01:33
        > Dobry pomysł z tymi inicjałami. Mnie też zarywa instruktor i zastanawiam się,
        > czy on tak do każdej ładniejszej kursantki czy zależy mu na jakiejś dłuższej
        > znajomości ze mną.
        >
        > Nie znam całych inicjałów mojego instruktora. Marek- Krk

        wiec uwaga na wszystkich Markow - instruktorow z Krakowa! bo nigdy nie wiesz
        gdzie czai sie podrywacz... Oczywiscie te brzydsze nie maja sie co martwic, bo
        on tak pewnie tylko do ladniejszych kursantek, chyba ze na krotsza znajomosc
        jest mu wszystko jedno ;)

        nie no, tylko sie pochlastac!
        • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 09.11.08, 11:02

          wiec uwaga na wszystkich Markow - instruktorow z Krakowa!

          Na Marków w ogóle dobrze jest uważać;)
          • Gość: gość Re: podrywacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 11:04
            Też robiłam kurs u Marka.
            Ale niestety-o zgrozo-to mój Wójek.
        • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 09.11.08, 11:12

          Oczywiscie te brzydsze nie maja sie co martwic, bo on tak pewnie
          tylko do ladniejszych kursantek, chyba ze na krotsza znajomosc jest
          mu wszystko jedno ;)

          O ku..., ale pojechałaś. To jest akurat pojęcie względne. Faceci
          patrzą na Ciebie przez pryzmat seksu, ale nie wystarczy mieć duże
          cycki i białe zęby ;) To jest coś więcej i nieraz 'brzydka'
          dziewczyna jest tak pełna ciepła i uroku, że niejedna superlaska
          przy niej wymięka. :)
    • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 09.11.08, 09:30
      Chciałabyś;)
      • Gość: staś Re: podrywacze IP: *.idc.net.pl 09.11.08, 10:51
        To w końcu co?
        Chcecie być podrywane i równocześnie narzekacie?
        Ach, ta Wasza logika !!!!
        • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 09.11.08, 10:59
          Mój instruktor ma dziewczynę, zaczyna myśleć o przyszłości, zmienia
          pracę i teraz to, co było nie ma znaczenia. Nieraz się wściekałam,
          dlaczego ja wtedy nie poszłam na angielski, tylko wlazłam do tego
          OSK, a potem dostałam tę wizytówkę, a potem zadzwoniłam w środę i
          umówiliśmy się na piątek, ale potem przełożyliśmy to na poniedziałek
          i tak to się zaczęło. Ale zrobiłabym to jeszcze raz i jeszcze raz. I
          ani on, ani mój OSK nigdy nie będą epizodem w moim życiu.
          • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 09.11.08, 11:00
            A poza tym obiecałam mu, że nigdy nie wymienię go tutaj personalnie
            i to się nie zdezaktualizowało.
        • Gość: misia Re: podrywacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 12:21
          > To w końcu co?
          > Chcecie być podrywane i równocześnie narzekacie?
          > Ach, ta Wasza logika !!!!

          Nie traktuj wszystkich kobiet jako jeden organizm.
          Sa takie, ktore wszedzie szukaja okazji na potwierdzenie swojej atrakcyjnosci i
          proznosci, i albo cos faktycznie sie dzieje, albo cos im sie wydaje. Sa tez
          takie, ktorym nie bylo to w glowie, ale stalo sie, bo nigdy nie wiesz gdzie
          spotkasz kogos, kto w jakis sposob cie zainteresuje. Ale sa tez takie, ktore nie
          maja ochoty na rozwijanie 'elkowej' znajomosci.
          • Gość: staś Re: podrywacze IP: *.idc.net.pl 09.11.08, 12:27
            Czemu tak poważnie?
            Wcale nie chciałem oceniać kobiet, ani ich szufladkować. Każda jest inna (pewnie).
            Ale skoro wątek zaczął się ostrzeganiem przed instruktorem, a potem są inicjały
            instruktora, którego "ja podrywam", to jak to zrozumieć?
            P.S.
            Samo "podrywanie" chyba nie jest takie złe? Zależy co się pod tym rozumie i na
            co się nastawia ;-)
            A życia i tak nie da się zbyt poważnie brać.
            • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 09.11.08, 13:06
              Podobno wartość człowieka ujawnia się nie wówczas, kiedy z nami
              świruje, tylko po tym, jak odchodzi.
              • shadow59 Re: podrywacze 09.11.08, 20:21
                świruje z wami? to czesto gęsto wy św3irujecie z nimi. i co to jest świruje?. to
                wy trzepiecie rzesami, pręzycie piers a kiedy on zaczyna zerkać to krzyczycie na
                forum - erotoman, śliniak, obłudnik itp. a odchodzi wtedy gdy kurs sie kończy.
                • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 09.11.08, 20:55
                  Powinieneś już wiedzieć, że w moim przypadku tak nie było:)
                  • shadow59 Re: podrywacze 09.11.08, 21:43
                    wiadomo, że nigdy w waszym przypadku tak nie jest. to zawsze on jest ten
                    sliniak. nie rób jaj. wy zawsze te niewinne i skromne, wszyscy uwierzą. wart pac
                    pałaca a pałac paca.
                    • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 09.11.08, 21:53
                      Nie mówię o tym, "kto jest winien, a kto nie" , w końcu nie chodzi o
                      to, kto jest winien, a kto nie, chodzi o to, aby mieć winnego- mówię
                      o tym, że mój kontakt z instruktorem nie był przelotnym flirtem
                      kończącym się wraz z kursem. Oboje daliśmy dupy, mam świadomość
                      własnych błędów i nie neguję ich. I wiem za co mi się oberwało wtedy
                      w styczniu w taki sposób. Choć ja bym to rozegrała inaczej, bo
                      widzisz, ja miażdżę byłego ... partnera? ... nie odgrywaniem się i
                      dosrywaniem - a tym, że mam klasę i jestem ponadto (a że wracam do
                      domu i ryczę w poduszkę, to już nie jego rzecz).
                      I jeszcze raz podkreślam, że nie żałuję niczego.
                    • Gość: kameleon Re: podrywacze IP: *.chello.pl 09.11.08, 23:19
                      Ja się przyznaję bez bicia - to ja podrywam. Tylko, że robię to po to, żeby
                      spędzić miło dwie godziny i mój instruktor dobrze o tym wie :-)
                      • Gość: p7 Re: podrywacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 08:23
                        weź się za naukę ;D;D;D;)
                        • Gość: staś Re: podrywacze IP: *.idc.net.pl 10.11.08, 09:26
                          Kameleon przynajmniej stawia sprawę jasno.
                          Tak byłoby nieźle :-)
                          A kiedy sytuacja wymyka się spod naszej kontroli?
                          P.S.
                          "W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz."
                          • Gość: kudichick Re: podrywacze IP: *.stk.vectranet.pl 11.11.08, 12:05
                            Stasiu, sam jesteś egzaminatorem? :)
                          • Gość: staś Re: podrywacze IP: *.idc.net.pl 11.11.08, 14:04
                            Pomyliłeś chyba wątek? Tu jest o instruktorach :-)
                            • Gość: kudichick Re: podrywacze IP: *.stk.vectranet.pl 11.11.08, 21:07
                              'PomyliłAM' jak już ;)
                              w takim razie ponawiam swoje pytanie, czy jesteś instruktorem jazdy? ;)
                              • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 11.11.08, 23:13
                                Poczytaj trochę postów, to się dowiesz.
                                • Gość: kudichick Re: podrywacze IP: *.stk.vectranet.pl 12.11.08, 06:32
                                  pytanie nie było skierowanie do Ciebie, tak więc proszę o odpowiedź pana Stasia :)
                              • Gość: :) Re: podrywacze IP: *.chello.pl 12.11.08, 22:17
                                nie obraźcie się dziewczyny, ale odnoszę wrażenie, że to wam zależy żebyście
                                były podrywane!.
                                Tak, jako instruktor zarywam wszystkie!. Azjatki, mulatki, białe i czerwone. Co
                                do auta wejdzie!.
                                • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 13.11.08, 08:11
                                  No, jak byłam zakochana, to jasne, że mi zależało:)
    • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 09.11.08, 11:03

      A. T.

      Najlepszy instruktor na świecie.
      I najlepszy człowiek na świecie.
    • daga1974 Re: podrywacze 12.11.08, 10:03
      no zajebisty temat... długo nad nim myślałaś?
      • Gość: kudichick Re: podrywacze IP: *.stk.vectranet.pl 12.11.08, 18:03
        Skoro temat jest banalny, to napisz lepszy. Chętnie w nim podyskutuję na
        nieszablonowe tematy :]
    • marta3434 Re: podrywacze 12.11.08, 18:52
      romansowałaś z instruktorem ? opowiedz o tym
      • Gość: Siniorita Re: podrywacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 21:43
        Też jestem ciekawa ;> Heh.
        • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 13.11.08, 08:10
          Hahaha, a o czym opowiadać? To jest jak związek z każdym innnym
          facetem, tyle, że czasem coś się dzieje w Lce. Tak samo się w nim
          zakochujesz, tak samo potrafi dokopać, ma te same teksty, tak samo
          reaguje, na początku jest tak samo fajnie, potem tak samo boli,
          tyle.

          Polecam "ach ci instruktorzy" i ... coś jeszcze było takie długie.
          Posortujcie wątki wg liczby wypowiedzi, to znajdziecie.
      • Gość: bambi Re: podrywacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 14:13
        mrużył oczy śniada cera ciemne sztywne włosy mocna linia szczęki
        brwi jak skrzydła jaskółki czasami trochę kłujący równe mocne zęby
        koloru ecri delikatna skóra zapach głęboki głos pełne wargi złote
        błyski w oczach zwężone źrenice umięśnione mocne łydki a może to nie
        jego łydki uśmiech przyjemny oddech twardy brzuch śniady brzuch masz
        ochotę wgryźć mu się w wewnętrzną stronę uda przedramię wilgotne
        wargi w eLce było śmiesznie łapał mnie za stringi złapał w pół zima
        śnieg placyk manerwowy wieczór lato światło latarni hektary zieleni
        słońce drzewa rozgrzany asfalt błyszczące zęby tylko pamiętaj
        czasami delikatny zmysłowy zabawny silne męskie dłonie mówił że
        uwielbia zawsze nigdy mruczał krzesło rozgrzany asfalt i czerwono
        białe słupki na początku błysk w oku elektryzuje brązowe oczy
        czasami ostry pełna usta gładkie wiatr zawsze opierał się o nią
        ciepły wieczór nieodśnieżony placyk minus dwadzieścia lubił mnie od
        tyłu mówił prosty szeroki nos umięśniomy wyglądał jak dzieciak
        uchylone drzwi ślina na mojej szyi pamiętam go w kawałkach
        • Gość: gość Re: podrywacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 14:23
          Ale świrujesz-szok
          • Gość: b Re: podrywacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 14:39
            a ty chciałbyś mieć mnie w tym swoim... zjadłabym nie wstrzymać się
            z tym wszystkim do zdania a jak go dotykasz to jest Twoim zdaniem ja
            Cię musze obmacać zgrabny tyłek a’ propos prześliczne piersi
            obmacywać a niech rośnie nie wiem czy dam radę wytrzymać miałem
            straszną mokra zapomniałem o nich jak Cię dotykałem włożyć sobie
            łapkę fajnie to robisz prześliczne jazda bez trzymanki no a mamy
            jakieś ostro myślisz strrraszną ochotę w bo ja to strasznie lubię
            właśnie tak parę razy zrobić ciągle o nich myślę bo nie wyrobię w
            panikę wpadam poszukajmy naszej prawdziwej miłości nie wytrzymam
            będę bardzo delikatny jak mi go poślinisz to dlaczego chcesz ze mną
            tak robić miałem chęć Cię na tym biurku będzie zajebisty rozłożyć
            dobry humor kiedyś wyliże taki zaspany niedużo brakuje nie bardzo
            jest gdzie uwielbiam Cię mnie dotykasz lubię, jak patrzysz się
            wtedy, tak mrużysz oczy w buziaczce czy na buziaczce pieszczę Ci
            • Gość: gość Re: podrywacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 14:41
              Ja jestem ona ,nie on,a takiej,jak Ty porąbanej na tym forum jeszcze
              nie spotkałam.
              Sorry.
              • permanentne_7_niebo Re: podrywacze 13.11.08, 14:43
                o ku... napiszcie harlekina ;D
    • Gość: sarenka dziewczyny co z Wami??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 15:14
      Nie dziwię się, że podchodzicie do egzaminu X-razy skoro w głowie romanse...żal.
      Ja też padłam ofiarą podrywacza...zresztą z każdym z którym jeździłam próbował
      robić podchody ale zwyciężył rozsądek i nie dałam się!!! Kiedy zrozumiałam, że
      więcej czasu tracę na głupoty niż skupianie się na jazdach, było już trochę za
      późno. Na szczęście ja wyszłam z sytuacji z twarzą a instruktor okazał się
      zwykłym frajerem. Dziewczyny dla nich jesteście kolejna kursantką, za chwilę
      skończycie kurs, będzie następna, której będą oczy mydlić...na pewno zdarza się
      że, między kursantką a instruktorem urodzi się prawdziwe uczucie i zaowocuje to
      czym więcej niż przelotny romansik...Uważam, że nie ma sensu podawać namiarów na
      instruktora-podrywacza bo wiem z doświadczenia, że prawie każdy podrywa jak
      widzi fajna laskę, i nie ma znaczenia czy jest młody czy stary, czy żonaty czy
      nie...Zaraz się pewnie oburzycie, że jest inaczej ale mam to gdzieś bo wiem, że
      mam rację...
      • marta3434 Re: dziewczyny co z Wami??? 13.11.08, 15:35
        masz rację :-)
        • permanentne_7_niebo Re: dziewczyny co z Wami??? 13.11.08, 17:46
          Dodam tylko, że zdarzają się profesjonalne wyjątki potwierdzające
          regułę:)
          • Gość: staś do kudichick IP: *.idc.net.pl 15.11.08, 20:58
            Nie bardzo wiem jak z tego nicka odgadnąć płeć piszącej czy piszącego?
            Chyba się nie znam. Więc nie dziw się, że się pomyliłem :-)
            Jestem instruktorem.
            Ale czy w końcu się dowiem czy to Was podrywają, czy to Wy podrywacie?
            No i w końcu co Wam bardziej odpowiada?
            P.S.
            Pytanie trochę retoryczne, ale ...
            Zawsze mnie dziwi, dlaczego nauka jazdy to jest jakby coś "obok życia"?
            Przecież to co robimy, to, wbrew pozorom, powtarzamy w bardzo różnych
            sytuacjach. Tak jak napisała p_7-n.
            I tak fajnie można połączyć sytuacje z codzienności z nauką jazdy ?!
            • Gość: Apple Re: do kudichick IP: *.silesiamultimedia.com.pl 20.11.08, 21:31
              Staś, kursantki lubią być podrywane, ale często tak jest, że to właśnie my
              (kursantki) podrywamy. Instruktor to nie lada kąsek. Romans z instruktorem to
              tak jak romans z nauczycielem, wykładowcą, księdzem...Jest zupełnie inny niż z
              "zwykłym" facetem. Tylko kto sam spróbował może to zrozumieć.

              A wy instruktorzy lubicie być podrywani czy sami wolicie "zdobywać" kursantki?
              • elizelka Re: do kudichick 20.11.08, 21:40
                "Podryw" to jakoś źle brzmi... ale odrobina flirtu na kulturalnym
                poziomie (jeśli obie strony nie mają nic naprzeciw) nie zaszkodzi:)
                a barrrdzo umila czas w aucie:)
                • Gość: staś Re: do kudichick IP: *.idc.net.pl 20.11.08, 21:51
                  No i właśnie o to chodzi :-)
                  Ale co zrobić jak sytuacja rozwija się nie do końca tak, jak planowaliśmy?
                  Mówiąc tak bardzo oględnie?
                  Podobno jakąś radą jest jasne stawianie sprawy, tak?
                  P.S.
                  Ale te feromony, ta atmosfera stresu, ten podziw, bo ja się boję, a on spokojnie
                  siedzi opanowany. Takie w nim widzę oparcie?
                  No i Panie Instruktorki są tu jakoś dyskryminowane :-)
                  A ten romans z nauczycielem-instruktorem dlaczego tak pociąga i kusi?
                  • Gość: Apple Re: do kudichick IP: *.silesiamultimedia.com.pl 20.11.08, 22:04
                    Staś... Kusi i już! Instruktor już nam kursantkom potrafi zawrócić w głowie. Ta
                    bliskość, te rozmowy, te narzekania na żony :]

                    A Ty Staś miałeś kiedyś romans z kursantką? Jak to wygląda z waszej strony?

                    • Gość: hh Re: do kudichick IP: *.chello.pl 20.11.08, 22:12
                      > Ta
                      > bliskość, te rozmowy, te narzekania na żony :]

                      jak jeszcze z zonatymi sypiasz, to jestes zwykla puszczalska
                      to ile bylo tych kaskow?
                      cala kanapka, czy tylko jeden gryz?
                      • Gość: Apple Re: do kudichick IP: *.silesiamultimedia.com.pl 20.11.08, 22:21
                        hh, chciałabyś wiedzieć :]
              • Gość: hh Re: do kudichick IP: *.chello.pl 20.11.08, 21:49
                nauczyciel, wykladowca, ksiadz? to sa ludzie wyksztalceni. instruktorzy to
                czesto ludzie po technikach samochodowych.

                ale Ty Apple glupia jestes;)) "nie lada kasek", haha:)))))))))
                • Gość: Apple Re: do kudichick IP: *.silesiamultimedia.com.pl 20.11.08, 21:53
                  HH, sama jesteś głupiutka...

                  Przykro mi, że żaden instruktor nie chciał na Ciebie spojrzeć, jakbyś poszła to
                  łóżka z instruktorem to byś zrozumiała...
                  • Gość: hh Re: do kudichick IP: *.chello.pl 20.11.08, 22:06

                    > Przykro mi, że żaden instruktor nie chciał na Ciebie spojrzeć, jakbyś poszła to
                    > łóżka z instruktorem to byś zrozumiała...

                    No to jak to? to on cie wybieral, czy ty jego?
                    skoro sie pisze "niezly kasek" to o kims kogo sie samej upolowalo.

                    oj, apple, naprawde jestes glupiutka.
                    wlasnie takie jak ty dawaly sie molestowac malkowskiemu - prezydenotwi olsztyna,
                    i tez pewnie myslaly, ze taki "niezly kasek".
              • uczesie Re: do kudichick 24.11.08, 00:15
                nie no, apple, przesadziłaś chyba lekko.
                z całym szacunkiem do instruktorów, ale mnie by sex z instruktorem nie
                nobilitował... ;)
                • permanentne_7_niebo Re: do kudichick 24.11.08, 00:20
                  Śpisz czasem? Póxno już:P
                  Faktycznie. Kurcze, zwalam z tego typu wątków, bo tło zaczyna mnie
                  coraz bardziej przerażać, nie ma nikogo, z kim mogłabym się
                  identyfikować. Mogę co najwyżej wymienić doświadczenia (wszyscy
                  faceci są mniej więcej tacy sami, instruktorzy też się nniczym nie
                  różnią, ani budową, ani reakcjami, ani niczym). Otrząsam pył z moich
                  nóg i przeklinam.
            • permanentne_7_niebo Re: do kudichick 20.11.08, 21:54
              Stasiu, równolegle. Widział, że mi się podoba (znasz mnie, po mnie
              WSZYSTKO widać, nawet, jeśli usiłuję to ukryć), zaczął robić
              delikatne podchody, odpowiedziałam, potem się bał o swój
              profesjonalizm i ja weszłam bardziej do akcji, z różnym natężeniem,
              ale równolegle. A zaczęło się od kumplostwa. Tego się nie da robić
              bez drrugiej osoby, każdy flirt musi mieć odbiorcę. Ja na niego nie
              polowałam, miałam faceta, na którym mi zależało. Ale i ja go
              podrywałam (oczywiście jak się zczaiłam, co robię, zerwałam z Adim,
              chciałam być ok).
              • Gość: staś do 7 nieba oczywiście IP: *.idc.net.pl 21.11.08, 08:45
                Z Ciebie to prawdziwa Kobieta.
                Niby pisze czy mówi wszystko, ale w taki sposób,żeby trzeba było się dużo
                domyślać :-)
                A w razie czego łatwo powiedzieć - tego nie mówiłam :-)
                Ale to miłe.
                • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście 21.11.08, 19:53
                  Kochany, półtora roku doświadczenia na stanowisku: 'wiem wszystko o
                  wszystkich, a nikomu nie mogę nic powiedzieć' :) w najlepszej firmie
                  na świecie.
                  • Gość: staś Re: do 7 nieba oczywiście IP: *.idc.net.pl 21.11.08, 20:02
                    O cho, cho filozofka się znalazła !?
                    Teraz to naprawdę nie rozumiem. Po tych "wyjaśnieniach".
                    P.S.
                    Lepiej odpisz :-)
                    • mdrive Re: do 7 nieba oczywiście 21.11.08, 21:08
                      ...Stasiu, musisz się nauczyć Ją czytać.
                      Ja koresponduję już z Nią od roku i rzadko ją rozumiem :):):)
                      Niesamowita jest.
                      • daga1974 Re: do 7 nieba oczywiście 21.11.08, 21:26
                        bo ona tak pisze ,że nie wiadomo o co chodzi , albo ma rozdwojenie
                        jaźni albo dawno sama się pogubiła i nie wie kim jest i czego chce :-
                        ))
                        • mdrive Re: do 7 nieba oczywiście 21.11.08, 21:32
                          ...nie!, to nie tak. Wcale nie tak.
                          Ona dobrze wie czego chce. Czasem lepiej wie niż my wszyscy, razem wzięci. Zaręczam.
                          • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście 22.11.08, 10:43
                            Te, a poza tym nie róbcie ze mnie jakiegoś zjawiska a'priori, ja nie
                            latam 20cm nad ziemią... no dobra latam, ale chyba mnie trochę
                            idealizujesz:)
                        • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście 21.11.08, 23:25
                          I byłbym radzieckim lotnikiem, który uciekł na Korei do Amerykanów;
                          ale o trzy kilometry dalej byłbym synem milionera z Texasu wyklętym
                          przez ojca, z którego drugą żoną gorszący dla całego miasta miałem
                          romans; i mówiłbym im, iż potrzebny mi rewolwer, aby skończyć ze
                          sobą, gdyż mam raka i porzuciła mnie żona; lecz trzy kilometry dalej
                          byłbym człowiekiem pracującym dla firmy filmowej i szukałbym
                          najładniejszej dziewczyny, aby uczynić z niej gwiazdę; i nie
                          skłamałbym nigdy i nikomu. Dano ci życie, które jest tylko
                          opowieścią; ale to już twoja sprawa, jak ty ją opowiesz i czy
                          umrzesz pełen dni.
                      • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście 21.11.08, 23:18
                        Ja Cię pie.. to już rok???? Nie no, przesadziłeś trochę chyba... o
                        ku, jeśli liczysz forum no to prawie rok. Dżisys, wpadam w
                        kompleksy. Kto ma wiedzieć to wie, a kto ma nie wiedzieć, dla tego
                        bełkot, proste ;)
                    • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście 21.11.08, 23:29
                      I myślałem o tym, iż całe życie żyłem tak, aby z chwilą, kiedy
                      zginę, nie zostało po mnie niczyje prawdziwe wspomnienie; i dlatego
                      nie mówiłem ludziom prawdy o sobie; i dlatego wymyślałem rzeczy,
                      które nie zdarzyły się nigdy; i dlatego uciekałem przed wszystkim,
                      co mogłoby się zdarzyć, gdyż bałem się ludzi i nie chciałem, aby
                      zostało po mnie nic.

                      Lepiej odpisz :-)

                      Juuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuutro :)
                      • Gość: sfinks Re: do 7 nieba oczywiście IP: *.chello.pl 22.11.08, 19:46
                        > I myślałem o tym, iż całe życie żyłem tak, aby z chwilą, kiedy
                        > zginę, nie zostało po mnie niczyje prawdziwe wspomnienie; i dlatego
                        > nie mówiłem ludziom prawdy o sobie; i dlatego wymyślałem rzeczy,
                        > które nie zdarzyły się nigdy; i dlatego uciekałem przed wszystkim,
                        > co mogłoby się zdarzyć, gdyż bałem się ludzi i nie chciałem, aby
                        > zostało po mnie nic.

                        i nikt nie musi zagadki rozwiązywać a nawet nie powinien.
                • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście 21.11.08, 23:45

                  Gość portalu: staś napisał(a):

                  > Z Ciebie to prawdziwa Kobieta.
                  > Niby pisze czy mówi wszystko, ale w taki sposób,żeby trzeba było
                  się dużo
                  > domyślać :-)
                  > A w razie czego łatwo powiedzieć - tego nie mówiłam :-)
                  > Ale to miłe.


                  Stasiu, czy mam Ci wyliczyć gdzie z nim jak i ile razy? ;D
                  • Gość: staś Re: do 7 nieba oczywiście IP: *.idc.net.pl 22.11.08, 15:01
                    Odpowiedź cokolwiek nie na temat :-)
                    • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście 22.11.08, 15:25
                      Oczekujesz doslowności i suchych faktów, więc....
                      • Gość: staś Re: do 7 nieba oczywiście IP: *.idc.net.pl 22.11.08, 15:58
                        Nie przesadzaj z tą dosłownością. Czasem milsze jest wyobrażenie niż sucha
                        rzeczywistość :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka