Gość: piko
IP: *.adsl.inetia.pl
25.05.09, 08:38
Mam podwojny garaz. Jest dosyc wąski i trzeba troche pokierowac zeby
wyjechac. Niedawno byłem zmuszony wyjezdzac drugą stroną garażu,
dopiero 2 czy 3 raz od zdania prawka ( mam je juz z pół roku ) i
rąbnąłem w brame. Lekkie wgięcie i samochod porysowany, ale jednak.
Dzisiaj znowu obszorowałem brame, ze strony z której wyjeżdżałem
bezkolizyjnie setki razy i sie lekko podłamałem. Czy jest to
spowodowane jakims urazem psychicznym w związku z ostatnią
sytuacją ??? Mam duzo stresu ostatnimi czasu, jestem przemeczony ;/
W tej chwili to ja wogole bede sie bał tam wjechac mimo ze robiłem
to juz nie raz. Jak wy radzicie sobie z takimi sytuacjami. Żeby to
był mój samochod to pół biedy, ale narazie jestem zmuszony jezdzic
nie swoimi samochodami i to potęguje mój niepokój, bo tak to bym sie
nawet nie zastanawiał, wiele osob jezdzi z porysowanymi samochodami.