Dodaj do ulubionych

Paraliż jednej strony twarzy

08.04.07, 15:20
Witam
Jak w temacie, u mojego brata wystąpił paraliz jednej strony twarzy... Na jakis dzien przed zajsciem był on narazony na swiatło pochodzące od spawarki (elektryczna, ale on nei spawał, jedynie stał w odległowsci metra z odkreconą głową w bok), nie miał okularów ani maski ochronnej na twarzy... Paraliz dotknoł własnie tej strony twarzy ktora był wyeksponowana na działanie swiatła, widzi normalnie, twarz tez czuje jak dotyka. Nie ma jedynie władzy w miesniach tej strony twarzy (lewa), odczuwa lekki bul w szyi. Pomagał w spawaniu w Wielką Środe... paraliz dotknoł go w W Piatek do dzis stan nie zmienia sie (Niedziela). Stracil smak w czwartek... Twierdzi ze to jest spowodowane naswietleniem... A moze jest to spowodowane wiatrem czy jeszce inną chorobą :/
Co o tym sądzicie... Prosze o szybką odpowiedz...
Obserwuj wątek
    • kaana1 Re: Paraliż jednej strony twarzy 08.04.07, 18:42
      Wydaje mi się, że pomogłaby metoda BSM. Ale najlepiej byłoby zapytać eksperta.
      Na stronie, do której podaję niżej link, znajduje się adres mailowy, pod który
      możesz napisać.
      www.samoleczeniebsm.pl/
    • mag401 Re: Paraliż jednej strony twarzy 08.04.07, 20:30
      Nie oglądajcie się na niepewne porady lecz natychmiast zgłosić się do
      NEUROLOGA. Lekarz ogólny powinien dać skierowanie ale termin spotkania z
      neurologiem będzie b. odległy i dlatego muśicie iść prywatnie.
    • monisia73 Re: Paraliż jednej strony twarzy 08.04.07, 20:38
      To napewno pasorzyty uszkodzily mu nerwy w twarzy. Koniecznie zsatosujcie
      zapper, ktory je zabije, bo moga takze inne nerwy pouszkadzac i bedzie on
      calkowicie sparalizowany.
      • michal10247 Re: Paraliż jednej strony twarzy 08.04.07, 22:57
        Ze co ??... Jakie pasozyty... Monisiu ty sie aby dobrze czujesz?? Sądząc po nicku to masz juz tych kilka lat wiec... moze to Ty masz pasorzyty... w muzgu na przykład :/ (juz kilka postow przeczytałem na tym forum i widze ze jeden temat poruszasz... nic tylko masz pasozyty w muzgu... ja ci mowie ;) )

        Osobiscie nie widze w tym nic smiesznego... Jeszcze jak by to była mi nieznana osoba to mniej by mnie to dotkneło, ale to moj brat :/
        Był na pogotowiu dzis i pani z izby przyjec stwierdziła zapalenie (czy podraznienie) nerwu twarzowego (jesli dobrze zapamietałem obdukcje) spowodowane warunkami atmosferycznymi. Dała recepte na zastrzyków 10 sztuk i kazała isc po skierowanei do rodzinnego i zwolnienie na miesiąc :/
        Po swietach pojdzie do specjalisty i wsio sie wyjasni ;) mam nadzieje... Ciekawe ile leczenie bedzie trwało... i jak ta dolegliwosc sie nazywa fachowo.
        Dziekuje za pomoc forumowiczom, jak sie juz wszytko wyklaruje to napisze wam o rezultatach leczenia.
        Pozdrawiam
        • grycan1 Re: Paraliż jednej strony twarzy 09.04.07, 02:48
          michal10247 napisał:

          > Ze co ??... Jakie pasozyty...Monisiu ty sie aby dobrze czujesz?? Sądząc po nic
          > ku to masz juz tych kilka lat wiec... moze to Ty masz pasorzyty... w muzgu na
          > przykład :/ (juz kilka postow przeczytałem na tym forum i widze ze jeden temat
          > poruszasz... nic tylko masz pasozyty w muzgu... ja ci mowie ;) )

          No cóż, jakie forum, takie wypowiedzi. Tu królują zwolennicy "medycyny" naturalnej.

          > Osobiscie nie widze w tym nic smiesznego... Jeszcze jak by to była mi nieznana
          > osoba to mniej by mnie to dotkneło, ale to moj brat :/
          > Był na pogotowiu dzis i pani z izby przyjec stwierdziła zapalenie (czy podraz
          > nienie) nerwu twarzowego (jesli dobrze zapamietałem obdukcje)

          To jest porażenie nerwu twarzowego.

          > spowodowane warunkami atmosferycznymi. Dała recepte na zastrzyków 10 sztuk i
          > kazała isc po skierowanei do rodzinnego i zwolnienie na miesiąc :/
          > Po swietach pojdzie do specjalisty i wsio sie wyjasni ;)

          Nie lekceważcie tego porażenia nerwu. Skutki mogą niestety zostać już na zawsze.
          Mam znajomą, która z powodu porażenia tego nerwu, mimo leczenia i późniejszej
          rehabilitacji, ma wadę wymowy. Po prostu niektórych mięśni twarzy,
          odpowiedzialnych za artykulację dźwięków, nie udało się uruchomić.

          Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka