Gość: marco2002
IP: *.waw.pl
07.01.04, 16:37
Przeczytałem wątek napisany przez Triss
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10030273
Muszę powiedzieć że kobieta etykietkująca mężczyznę wieszając na nim wielki
napis "kłopoty" i uciekająca jest dla mnie szalenie nieatrakcyjna.
Dla mnie oznacza to że prawie w każdej sytuacji będącej "kłopotliwą" w
związku będzie ona uciekać, zaś winny problemów będzie zawsze facet.
Zawsze mnie dziwiło dlaczego kobiety mają tak niskie poczucie własnej
wartości.
Poddawać się tak od razu?
Bez nawet próby zrobienia czegokolwiek?
Sorry ale moja definicja kobiecości jest inna.
A jaka jest wasza?
Pozdrawiam
M