Dodaj do ulubionych

Co z tym seksem..

29.01.12, 08:51
A jezeli to Kobieta prosi o seks?

W sumie w moim przypadku błaga. Spotykam sie z kimś, wszystko jest ok i super, dopoki nie schodzi do tematu seksu. Gdy sie do niego dobieram, glaszcze, caluje COKOLWIEK, on mowi, ze nie chce. Czemu? Bo nie ma ochoty, innym razem. Mowi tak zawsze. Dzis miarka sie przebrala bojuz mijaja dwa miesiace, specjalnie zaprosilam go do siebie, zrobialm kolację,pomoglam w nauce ( chodzi na kurs z mojej specjalizacji),nawet to piwo kupilam i nic. Nie chce. Ciagle nie chce!

A ja chodze sfrustrowana, bo mam do siebie pretensje, czuje sie po prostu beznadziejna, brzydka. A Kocham Go, nie chce isc do kogos innego..

Problem zatacza kolo, poniewaz kiedy ja go zadowalam, to wszystko jest ok, jednak kiedy ja sie chce Kochac, to juz sa schody. Co robic?
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 08:54
      Co to znaczy "ja go zadowalam"?
      • koham.mihnika.copyright Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 09:40
        czyta mu dowolny Testament?
        Ja na miejscu organizatorki wieczoru bym sie przebral w kusa podkoszulke (t-shirt), ewentualnie zakladajac polprzezroczyste majty. Jak nie zadziala, to czas do odwrotu.
        Facet nawet sie nie stara!!! Co za wstyd.
        • alpepe Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 09:47
          po co się ma starać, jak laska l. i tak robi? Ukad idealny, nawet płacić za to nie musi.
          • raduch Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 10:27
            Idealny układ ze sfrustrowaną kobietą?
            Znasz? www.youtube.com/watch?v=7Qv4BW0UjN8
            • alpepe Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 11:49
              słuchałam, kiedy postanowiłam o rozwodzie.
          • koham.mihnika.copyright Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 10:29
            nie no, daj spokoj. Jak mieszkalem w pewnym niemieckim miescie to widzialem jak dzidzia 75letniego dziadka zabrala do pokoju na numer.
            Chyba, ze koles bzyka po sasiedzku, a tutaj przyszedl sie herbaty napic?
            • justyna.kosa Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:29
              nie,co do tego jestem pewna,ze nie. niestety w sumie, bo fakt zdrady by cos tlmaczyl..
    • triismegistos Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 09:45
      Ja to bym sobie dała spokój, no, ale może masz alpinistyczne abmicje i lubisz wspinać się na niedostępne szczyty...
    • triss_merigold6 Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 10:05
      Pułapka nie lata za myszami. Daj sobie z panem spokój, nawet jak Ci zrobię tę łaskę, że Cię bzyknie, to nie będziesz miała z tego wiele radości.
      Buziaczki i papatki.
    • princess_yo_yo Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 10:16
      po co ci taki facet?
      nie rozumiem ostatniego akapitu, to jakis zart chyba?
    • hawa.etc Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 10:27
      UCIEKAJ!
      Znam ten typ pana. Nic się nie zmieni, Twoja frustracja będzie narastać, miłość w końcu zniknie, a poczucie własnej wartości będziesz leczyć jeszcze długo po rozstaniu. Tylko stracisz czas.
      W ramach ostatniej szansy pokusiłabym się o awanturę w klimacie: "Co jest, k... nie tak?", ale bez wielkich nadziei na przyszłość.
      • justyna.kosa Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:38
        Kocham go, jzeli mialby jakis problem z tym, pomagalabym mu.. jak mam go zostawic?

        po tej nocy dzis, wylaczylam telefon i leze z laptopem z lozku. nie wiem czemu to robie.. przez to wszystko mam poczucie beznadziejnosci.
        • kalllka Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 15:02
          to ja ci pomoge.
          jesli zechcesz pouzupelniam ci e. ( w wordach w ktorych przeoczylas oczywiscie)


          p.s
          i nie musisz sie obawiac justyno, pouzupleniam autoryzowanym serwisem
        • hawa.etc Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 15:31
          > Kocham go, jzeli mialby jakis problem z tym, pomagalabym mu.. jak mam go zostaw
          > ic?

          Przedstawił Ci ten problem? Nie? To jak chcesz mu pomóc?
          Pewnie, że go teraz nie zostawisz, bo generalnie zakochane kobiety nie słuchają dobrych rad. Ja też bym nie posłuchała, gdyby parę lat temu ktoś mi powiedział, że ta krowa mleka mi nie da. I tak się rozstaliśmy, na szczęście straciłam tylko rok. Sama się sparzysz i wtedy zobaczysz.
    • salma75 Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 10:33
      Odpusc sobie, szkoda czasu na tego faceta.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 11:08
      On cie nie chce. I tyle.
    • fajnajozia Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 11:31
      A jezeli to Kobieta prosi o seks?

      W sumie w moim przypadku błaga.

      Padło Ci na dekiel, czy co???
    • male_pytanie Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 11:48
      jesli ten problem nie jest zartem to masz strasznie wyprany mozg [ i nie chce cie wcale obrazic, naprawde].
      obiektywnie wyglada to tak:
      - facet tylko i wylacznie bierze nic od siebie nie dajac
      - jesli by mu na tobie zalezało to chcialby cie uszczesliwiac i robic tobie dobrze
      - jesli on ma ochote to cie bzyka jesli ty masz ochote a on nie to ma to w dooopie, po co sie wysilac skoro jesli za jakis czas sie usmiechnie to ty bedziesz ten usmiech celebrowac przez tydzien...

      rozmawialas z nim o tym w ogole? ile czasu jestescie razem?
      a moze no nie wiem, masz jakis problem z wygladem/zapachem i on nie wie jak to powiedziec i unika zblizeń?

      porozmawiaj z nim, co my ci tu pomozemy?
      • justyna.kosa Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:33
        rozzmawialam, ponad rok jestesmy. On ciagle mowi ze nie ma ochoty iproblem jest uniego a nie u mnie. Tylko janie rozumiem bo jak on ma ochote to ja mu mowiac wprost - loda robie, a onnic. Nigdy nic. I ja tez bym chciala, nie musze codziennie, ale mam swoje potrzeby. Jedyny nasz problem to ten seks...
        • princess_yo_yo Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:40
          jedyny wasz problem to to ze on cie nie chce i szkoda mu na kasy na prostytutke
    • ryszard_mis_ochodzki nawet po pijaku niechce? aprobowalas kupic kwiaty? 29.01.12, 12:25
      >>nawet to piwo kupilam i nic. Nie chce. Ciagle nie chce!

      moze ze zlej strony sie za to zabierasz, albo wklej lepiej fote. swoją.
      • justyna.kosa Re: nawet po pijaku niechce? aprobowalas kupic kw 29.01.12, 13:31
        nie wkleje, bo nie chce, ale nie jestem tragedia, normalna dziewczyna,jeszcze mloda.


        ze zlej strony?

    • 5er Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:32
      kilka dni temu widziałem na ng film z życia stada małp. samica w rui chodziła z czerwonym, mokrym tyłkiem od samca do samca. Żaden - ni młody, ni stary jej nie chciał. Tak po prostu, zwyczajnie.
      • justyna.kosa Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:34
        czyli jak dziewcyna chce to zle?
        • 5er Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:38
          bywa złe, gdy facet nie ma ochoty, a ona robi to zbyt natarczywie. :)
        • koham.mihnika.copyright jak faceta lody nie biora, to 29.01.12, 13:39
          mam chusteczke haftowana, co ma cztery rogi.....
          znajdz innego, ktoremu chusteczke podarujesz.
          Ewentualnie bzykaj sie z innymi, a z tym odrabiaj lekcje przed DTV.
    • samuela_vimes Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:37
      jak można kochać kogoś z kim się nie spało? yh
      • 5er Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:39
        tylko facet to potrafi? :)
      • justyna.kosa Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 13:40
        spalismy ze soba, wiele razy i bylismy oboje bardzo zadowoleni. tznon nigdy jakos nie chcial, ale czasamisie 'zgadzal' i to robilismy.. Boze, jakie to beznadziejne.
        • koham.mihnika.copyright jesli mu staje i konczy w przyzwoitym czasie, tzn 29.01.12, 13:44
          interes ma w porzadku. Pomocy nie potrzebuje. Moze ma na boku jakas inna i zachowuje impet dla niej?
          Sprobuj go przegonic, jak bzyknie raz, to loda i drugi raz, potem ostrzej i jeszcze raz.
          Jak ustalisz, czy nadaza, to bedziesz miala wizje - kocha czy nie?
          Ale raczej nie. Przykro mi, life wasn't meant to be easy.
          • justyna.kosa Re: jesli mu staje i konczy w przyzwoitym czasie, 29.01.12, 14:49
            Nie ma nikogo, o to jestem pewna.

            Tyle, ze ja go Kocham i.. nie umiem bez niego zyc. A meczy mnie ta sprawa.
      • koham.mihnika.copyright platonicznie? jak my wszyscu tutaj? nt 29.01.12, 13:40

    • georgia241 Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 14:47
      Dziewczyno, skończ z takim gościem znajomość. On cię nie lubi, nie kocha, może jest innej orientacji nawet...
    • enewa Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 14:48
      Albo ma inną orientację, albo ma tak niskie libido, że seks mógłby dla niego nie istnieć. W obu przypadkach nic na to nie poradzisz. Jest jeszcze taka możliwość, że jest nałogowym onanistą i masturbacja daje mu więcej satysfakcji od seksu. W tym przypadku, może jakaś terapia by mu pomogła, ale nie łudziłabym się. Musiałby najpierw chcieć coś zmienić.
    • lled Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 16:34
      justynka a jaka to specializacja? tez bych chcial takie korepetycje z kolacja, piwkiem i toba
    • alienka20 Re: Co z tym seksem.. 29.01.12, 18:02
      Dziewczyno, nie mów, że go kochasz, bo to niemożliwe, jeśli ktoś nie kocha samego siebie. Żadna miłość, czy zauroczenie nie jest warte takiego upokarzania się.
    • samentu Jak się można tak upokarzać? 29.01.12, 20:32
      jesteś masochistką?
      podnieca Cie upokorzenie?
      • rose01 Re: Jak się można tak upokarzać? 29.01.12, 22:30
        gdyby miał problem to by ci powiedział ? ale tu jest coś nie tak...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka