negra28
22.05.03, 17:36
Nie będę wracać do dramatycznych wydarzeń związanych z moim biologicznym;
chciałabym sie skupić na moim prawdziwym Ojcu, adopcyjnym. Jako dorastajaca
panienka bardzo sie w nim kochałam. Kto wie, co by z tego wyszło, gdyby nie
fakt, iz wysłano mnie do zakonnic. Jak to było u Was z owym freudowskim
kompleksem? Ja w tym przypadku nie jestem wzorcem, gdyż obiekt mych
westchnien nie zapłodnił mojej matki, czego efektem byłam ja...
Matko! Ze mną chyba naprawde jest coś nie tak - wiecie, ze moja mama, kobieta
nieziemskiej wprost urody, podoba mi się jak jasna cholera? Pobaraszkowałabym
z nią, niekoniecznie w łóżku... Swego czasu próbowałam uwieść moja siostrę,
karmelitankę, lecz ta, zanim do czegokolwiek doszło, niczym Izabela Łęcka
uciekła do zakonu - może przede mną, kto wie? Mój brat zas...Cóz, gdyby był
starszy ode mnie, kto wie... :-)
Pozdrawiam,
Negra