Dodaj do ulubionych

coś na bezsenność?!?

19.10.07, 00:27
porady, leki, a moze to zaburzenia psychiczne???
śpię 4-5godzin z przewrwami i cały dzien na nogach, ciekawe ile
jeszcze tak pociągnę?
Obserwuj wątek
    • elam1 Re: coś na bezsenność?!? 19.10.07, 09:35
      hanka19841 napisała:

      > porady, leki, a moze to zaburzenia psychiczne???
      > śpię 4-5godzin z przewrwami i cały dzien na nogach, ciekawe ile
      > jeszcze tak pociągnę?


      Jeżeli to trwa juz długo, to myślę, że dobra rada to pójście do
      lekarza.
      jeśli jest spowodowane nerwówką, to myślę, że powinnas pozbyć sie
      zródła stresu - trochę trudne :-), A z rad moge polecić kubek
      melisy - łagodna ziołowa herbatka i próba zapomnienia o tym co sie
      dzialo w ciagu dnia, oddalenie tych myśli - bo jesli przyczyną
      Twojej bezsenności jest rozpamietywanie, to ono niczego nie wniesie
      (rozpamietywanie) a tylko nie pozwoli zasnąć.
      Jeśli przyczyną jest hałas - spróbuj usunąć jego źródło - ja tak
      czasem robie za pomocą stoperów.
      Powodzenia :))
      • hanka19841 coś coś 19.10.07, 21:51
        Przyznam sie szczerze,ze ostatnio nawet rozmawiałam ze swoim
        partnerem na temat pójścia do.......psychiatry,tylko nie wiem czy
        nie zaczekać jeszcze troche i zobaczyć, moze samo przejdzie, jak
        samo przyszło.
        Już czuje, że dzis to samo sie zaczyna, zarwana noc, a jutro ciężki
        egzamin przede mną.
        ufffffffffffff..............
        • elam1 Re: coś coś 20.10.07, 08:42
          Mowiąc o lekarzu nie myslalam od razu o psychiatrze, zaczyna sie
          od "rodzinnego" - ale dałas po części odpowiedź - masz egzamin -
          więc powodzenia na egzaminie, potem długi spacer np. taki w lesie
          daje wspaniale uczucie dotlenienia i takiego przyjemnego zmeczenia
          (oczywiście nie sama).
          Leki zostaw na sytuacje konieczne, teraz moze oddal taką mozliwośc.
          Te leki nie jestem pewna, ale nie są chyba obojętne, a Ty jestes
          młoda, kazda "chemia" na jedno pomoga na drugie szkodzi. Spróbuj sie
          wyciszyc, może to być też rozmowa z kims bliskim, wypowiedzenie
          naszych mysli jest bardzo "lecznicze" :-)
          Napisz jak egzamin i potem śpij dobrze i zostaw za sobą stres.
    • modliszka24 Re: coś na bezsenność?!? 19.10.07, 09:36
      ja biore chlorprotixen i chydroksizyne,hypnogen tez jest dobry
      • hanka19841 Re: coś na bezsenność?!? 19.10.07, 21:53
        czy te leki nie uzależniają??????
        boje sie,żebym nie zaczęla fiksować.
        aha i można je dostać bez recepty????
    • platka84 Re: coś na bezsenność?!? 19.10.07, 22:59
      a ja polecam piwo a do piwa film, spadnie murowane!! a jedli nie to
      2 piwa, ale nie wiecej ze rano byc do zycia:)
      • hanka19841 Re: coś na bezsenność?!? 19.10.07, 23:17
        własnie wypiłam piffko:-)i ogladam film i nic, to nie to.A może
        powinnam mniej myśleć.....tak to chyba będzie to
        Ale dziękuje za wszytskie porady
        • elam1 Re: coś na bezsenność?!? 20.10.07, 08:47
          I bardzo dobrze, że to Ci nie pomaga.
          Piwko, jedno , drugie, cienki lód - niezauważalna granica.
          nie polecam. Biorąc nawet pod uwagę wygląd skóry oraz zapach potu po
          alkoholu, tego nie chcesz - prawda?

          To co pisałam w pierwszej odpowiedzi, spróbuj mniej myśleć przed
          snem, noc jest do spania nie myślenia, niczego dobrego nie
          wymyslisz, a skutek bedzie taki, ze nie zasniesz.

    • carlabruni Re: coś na bezsenność?!? 20.10.07, 00:58
      hanka19841 napisała:

      > porady, leki, a moze to zaburzenia psychiczne???
      > śpię 4-5godzin z przewrwami i cały dzien na nogach, ciekawe ile
      > jeszcze tak pociągnę?
      chyba jestes zestresowana. proponuje wybrac sie do lekarza. niech da cos na uspokojenie. pozdrawiam serdecznie.
      • asiorzynka Re: coś na bezsenność?!? 20.10.07, 13:27
        Czasem nie da się "nie mysleć", bo to tkwi gdzieś w
        podpsychice.Często kładziesz sie i nie myślisz o niczym a jednak nie
        dajesz rady zasnąć.Pewnie,ze najlepiej nie stresować się niczym.ALe
        nasze życie daje nam mnóstwo powodów do nerwów.Najlepiej problemy
        rozwiązywac od ręki i nie dusić w sobie.
        Z mojego doświadczenia wiem,ze nieleczona bezsennośc sie pogłebia i
        wcale nie odejdzie tak, jak sama przyszła.Ja na tą cholerę cierpię
        już od 6 lta.Nauczyłam się już z nią funkcjonować.
        Raz jest lepiej raz gorzej.Też zdawałam egzaminy po 2 nieprzespanych
        wogóle nocach.
        Z problemem byłam róniez u psychiatry-i powiem szczerze ,ze wtedy
        pomogło.Dostałam leki (bardzo słabe)i radę, aby po półgodzinie
        leżenia wstac, jeśli sen nie nadchodzi i zając się czymś, co lubimy-
        np. czytanie kśiażek,oglądanie tv.Wywalić zegarek, aby nie wiedziec,
        która godzina i nie stesowac się uciekającym czasem.To takie błędne
        koło-wiesz, ze masz coraz mniej godzin na sen i się
        denerwujesz.Nalezy tez wietrzyć pokój.
        A co do leków-jeśli bezsennośc trwa dłuzej niż tydzień-trzeba wziąć
        leki, aby przyzwyczaić organizm do snu w ogóle.Nastepnie się z tych
        leków po paru dniach shodzi.
        Ja się nie uzalezniłam.
        I myślę, ze warto miec także powiernika swoich problemów-
        niewykluczony psycholog,ale do niego dostaniesz skierowanie od
        psychiatry.
        Troche się rozpisałam,ale mam nadzieję,ze jakos pomogę.
        Powodzenia!
        • hanka19841 dzięki wielkie 20.10.07, 14:52
          właśnie własnie, myślec się nie da, to też jest konieczne.I widzę,ze
          moze faktycznie ta moja bezsenność wzięła sie z ciagłych zmian w
          życiu, i moze za szybko sie dzieje i za duzo.
          Pozdrawiam serdecznie
    • liselle Re: coś na bezsenność?!? 20.10.07, 17:45
      Haniu, mam ten sam problem co ty. i to już od dobrych kilku lat. Nawet sie
      przyzwyczailam. Na wygląd jakoś negatywnie mi to nie wpływa, samopoczucie też
      nie najgorsze:) Ale do rzeczy...wypróbowałam już wszystko co możliwe. Brałam
      Stilnox, Lerivon jednak nie całe tabletki, raczej po ćwierć i nie codziennie.
      Wiesz nie chciałam się przyzwyczaić. Sa okresy kiedy śpie jak niemowle i takie
      kiedy o spaniu mowy nie ma. Tez myśle, jedna myśl goni druga, jak w jakimś
      maratonie.
      Teraz jakas mamy kolezanka o podobnych problemach znalazła gdzies chińskie zioło
      (lol) o nazwie Gynostemma Królewska. Podobno działa cuda w tej materii. Kupiłam
      dwa opakowania, od wczoraj pije (po trzy niewielkie filiżanki dziennie) i chyba
      (choć do oczekiwanych efektów jeszcze daleko) zasypiam i spię lepiej. Popiję
      przez dwa miesiące to zobaczę:)

      Pozdrawiam i trzymam kciuki za ciebie :)
      • hanka19841 I co wybrać???? 21.10.07, 23:32
        Hej liselle!!!
        Ach te myśli, gonią i gonią, prawdziwy maraton:-)
        Jak już popijesz te ziółka i będą jakieś rezultaty, to daj znak,
        spróbuje i ja.
        A tym czasem posiedzę jeszcze troche, kochany laptopik:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka