22.12.09, 11:45
Z Rzepy dowiaduję się, że pojawiły się opłatki w supermarketach.
Osobiście się nie spotkałam, ale ten artykuł skłonił mnie do
przemyśleń, z czym dla mnie wiąże się opłatek i czy kupiłabym taki z
marketu?
www.rp.pl/artykul/409581_Walka_o_tradycyjny_oplatek_na_swieta.html

Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Opłatek 22.12.09, 12:03
      Lamanie sie oplatkiem jest typowo polskim zwyczajem. Dla mnie oplatek jest
      symbolem waznym, jak na kogos tak malo w sumie przywiazanego do tradycji jako
      tradycji bardzo waznym. Oplatek ZAWSZE z mojej parafii w Polsce (tym razem
      przywioza go rodzice). Gdybym nie mogla dostac TEGO oplatka dzielilibysmy sie
      pewnie chlebem. W kazdym razie oplatek z supermarketu nie pociaga mnie. I nawet
      nie umiem przekonywujaco powiedziec dlaczego - to kwestia emocji, tego ze chce
      miec oplatek z mojej parafii, nabyty wsrod ludzi ktorych znam, lubie i oni mnie
      lubia, dac za niego ofiare (a nie cene) na cel ktory bedzie mi sie podobal. To
      element swiat.
      • maadzik3 Re: Opłatek 22.12.09, 12:04
        Acha, nie mam nic przeciw sprzedazy oplatkow w marketach, jest to dla mnie
        obojetne. Ale sama bym nie skorzystala.
      • atama Re: Opłatek 22.12.09, 12:31
        Ładnie napisałaś o tej łączności z parafią. Ja jakoś nigdy o tym nie
        myślałam, chociaż opłatek zawsze był z kościoła...
    • mama_kasia Re: Opłatek 22.12.09, 12:42
      Obruszyłam się jak w ogłoszeniach u nas czytano, żeby nie
      kupować opłatka w sklepie, bo na pewno nie jest poświęcony.
      Bo według mnie to nie o to chodzi. Poświęcić opłatek mogę sama,
      pokrapiając wodą święconą i odmawiając modlitwę.
      A dla mnie przyjęcie opłatka od osoby z naszego klasztoru to
      właśnie wyraz tej łączności z ojcami w nim pracującymi. Także
      wsparcie materialne.
    • sadosia75 Re: Opłatek 22.12.09, 12:43
      Sa pewne tradycjew tym oplatek czy prosfora, ktorych wg mnie nie
      warto zmieniach. swieta i tak staly sie targetem marketingowym,
      pozbawiono je swojego sensu i uroku. zrobienie z oplatka kolejnego
      towaru na ladzie sklepu jest dziwanym i nie trafionym pomyslem.
      nie wiem jak jest w kosciolach, ale w cerkwii zbieraja sie ludzie,
      jest piekna msza, spiewamy koledy, otrzymujemy prosfore. to taki
      sposob na podzielenie sie nia z kazdym obecnym w cerkwii, z ich
      rodzinami, bliskimi. podanie "dalej" milosci Bozej i nadziei.
      w markecie czegos takiego nie ma.
    • atama Re: Opłatek 22.12.09, 12:48
      Wiecie, przyszła dzisiaj do mnie koleżanka z pytaniem, czy mam dużo
      opłatków. Mówi, że do kościoła nie chodzi i nie pójdzie też po
      opłatek - no jakoś tak...
      Jakoś chyba wolę jej dać od siebie niż do marketu odesłać...
      Ale i tak przykro mi się zrobiło.
    • chrust5 Re: Opłatek 22.12.09, 13:55
      Zdecydowanie nie. Nawet sprzedawanie ich tam budzi moj niesmak, tym
      bardziej nie kupowalabym sama. W Polsce nie ma problemu - wiadomo,
      bedzie z zakrystii, w USA mielismy taki dylemat, bo oczywiscie w
      polskim sklepie mozna bylo oplatki kupic. Ale zupelnie nam to nie
      pasowalo, to nie jest miejsce na oplatek, rodzina przyslala w liscie.
    • magdalaena1977 Re: Opłatek 22.12.09, 22:27
      Z racji mojej diety bezglutenowej mój stosunek do opłatka mocno się
      zracjonalizował wink

      Najważniejsze jest to, że opłatek i dzielenie się nim nie jest czynnością
      liturgiczną tylko polskim katolickim (bardziej polskim niż katolickim*)
      zwyczajem, a skład "wafelka" nie jest regulowany żadnymi przepisami. To wszystko
      oczywiście w opozycji do komunikantów, które dopiero niedawno udało się upiec
      tak, żeby zaspokoiły wymagania Kościoła (tylko pszenica) i celiaków (zawartość
      glutenu poniżej 20 ppm).
      Cały sens leży w dzieleniu się z bliskimi, a nie w samym opłatku.

      I dlatego bez problemu kupuję opłatek bezglutenowy w sklepie (można nawet przez
      internet) i łamię się takim niepoświęconym.

      I jeszcze jedno - koszt wypieku tradycyjnego opłatka jest naprawdę bardzo niski.
      W wyborczej pisali, że chyba kilka groszy. Kupując go w parafii płaciliśmy
      wielokrotnie więcej nawet 5 - 10 zł. Tylko, że ten wysoki narzut traktowaliśmy
      bardziej jako datek na rzecz parafii czy premię dla organisty. Na tej samej
      zasadzie czasami kupujemy za kilka złotych paczkę sianka albo płacimy tyle za
      buteleczkę wody święconej (albo wręcz za samą wodę) na Wielkanoc.

      I dlatego opłatki to taki świetny biznes - ludzie są przyzwyczajeni do tej
      "kościelnej" ceny , a koszt produkcji jest nadal niski.

      * czy w niekatolickich Kościołach w Polsce też jest zwyczaj łamania się
      opłatkiem ? od dawna, czy może to proste naśladownictwo katolików ?
      • paszczakowna1 Re: Opłatek 23.12.09, 13:03
        > * czy w niekatolickich Kościołach w Polsce też jest zwyczaj łamania się
        > opłatkiem ? od dawna, czy może to proste naśladownictwo katolików ?

        W domach (bo chyba o opłatek wigilijny chodzi?) ewangelickich jak najbardziej.
        Czy od początku tego zwyczaju (stosunkowo zresztą młodego, bo dopiero
        XVIII-wiecznego, i początkowo tylko szlacheckiego), nie wiem (podejrzewam
        raczej, że nie), ale już od dawna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka