brucha
24.01.10, 11:47
Witam,
Wątek o Sterniku przypomniał mi moje obawy, kiedy cztery lata temu szukałam podtsawówki dla małoletnich. Właśnie przy sterniku miałam jakis wewnetrzny problem z tym, że wyślę dziecię do klasy gdzie będą sami faceci.
Wprawdzie wiadomo, że taki młody meżczyzna rozwija i uczy się inaczej, i potrzebuje innego sposobu nauczania niż młoda dama. Wiadomo też, że system edukacyjny w Polsce krojony jest pod dziewczynki. Powinnam się więc cieszyć, że istnieją szkoły gdzie dostrzeżono te subtelne różnice i chcą się do nich dodstosować.
A jednak bałam się oddać dziecię do męskiej szkoły. Gdybym dostrzegała w moim 6-letnim wtedy potomku zadatki na samca alfa, może byłoby łatwiej (ale trafił się naukowiec odludek). I tak to nadzieja, że jednak kobiety złagodzą trochę obyczaje zawiodła nas do szkoły koedukacyjnej.
Może jest ktoś kto podzieli się swoimi doświadczeniami z takich jednorodnych płociowo szkół. Może niepotrzebnia zobaczyłam demona gdzies gdzie go nie ma ;o)
m