Dodaj do ulubionych

Do ogolone_jajka

26.03.04, 16:34
Czy możesz mi wyjaśnić, po co zabierasz głos na tym forum? Jeżeli jesteś
niewierzący, to ta tematyka nie powinna Cię w ogóle obchodzić i chyba nie
jesteś właściwą osobą do dawania rad osobom o zdecydowanie odmiennym
światopoglądzie. Przeczytałam Twój post do lemmonki i w pełni popieram Jej
zdanie, zarówno co do współżycia przed ślubem, jak i odpowiedzi na Twój post.
Obserwuj wątek
    • ogolone_jajka Re: Do ogolone_jajka 26.03.04, 16:38
      Bo lubię.
      • jan33 Re: Do ogolone_jajka 26.03.04, 18:49
        Wiec trzeba miec tylko nadzieje ze ci sie znudzi; vide: forum ktore
        reklamujesz.
        • ogolone_jajka Re: Do ogolone_jajka 26.03.04, 21:01
          Błąd.
          Tam się znudziło innym, a nie mnie, ale forum jest młode, może nie umrze śmiercią noworodka? A skoro zaglądałeś, to trzeba było się wpisać.
          • poohbear Re: Do ogolone_jajka 26.03.04, 23:26

            ja bardzo malo sie udzielam na forum, a zagladac moge srednio raz na tydz i tez
            tylko aby pobierznie przejrzc tematy (choc chcialabym miec wiecej czasu), ale
            nie moge sie powstrzymac aby nie skomentowac.
            jajka, moze masz takie przekonanie, ze wsadzasz kij w mrowisko czy ze
            irytujesz, a prawda jest taka, ze to co piszesz jest zenujace. i bardzo
            prostackie. ja mam sporo znajomych niewierzacych, a nigdy rozmowa z nimi nawet
            na tematy religijne nie wychodzila z takiego poziomu jaki reprezentujesz. po
            przeczytaniu kilku Twoich postow. teraz po prostu je "przewijam" i jak
            przypuszczam wiele osob tak robi (szkoda po prostu czasu). dyskusja z
            niewierzacymi, nawet ta zaczepna moze byc konstruktywna dla obu stron tylko
            wtedy gdy jest minimalny poziom szacunku.
            a poza tym szkoda mi ciebie. z roznych wzgledow.a jeszcze bardziej Twojego
            dziecka.
            p-b
            • ogolone_jajka Re: Do ogolone_jajka 26.03.04, 23:36
              Nie chcesz, nie czytaj. Nie rozumiesz, twoja strata. Idź lepiej poleżeć krzyżem.
              • neogobbo Re: Do ogolone_jajka 27.03.04, 16:35
                No cóż, też mi się często pisać nie chce, jek widzę te ogolone jaja. Czasem się
                jednak zmogę. Ale faktem jest, że jak widzę tekst ogolonych jaj, to mi się
                nawet czytać nie chce. Bo nic to do mojego życia nie wnosi. Znudzonym mężem nie
                jestem, ale widać niektórzy mją w życiu problemy...
                • premieral Re: Do ogolone_jajka 28.03.04, 11:54
                  no to i ja sie dopisze tutaj,choc powinienem pod linkiem do art nt wychowania
                  seksualnego,

                  ogolone, teraz wyjasniles to co podejrzewalem - ze jestes czytelnikiem NIE, i
                  jak widac nasladownikiem Urbana (bo on tez jest znudzonym mezem i bylo glosno o
                  organizowanych przez niego orgiach), i teraz wiadomo skad ten twoj poziom i
                  ton!

                  i bardzo sie dziwie osobom ktore w roznych watkach podejmuja z toba polemike i
                  probuja cos odpisywac, przekonywac, oburzac sie, itd.

                  wszak jest napisane aby nie rzucac perel przed wieprze...

                  zdrowka,
                  p

                  ps. nie trudz sie na komentowanie czy odpisywanie bo i tak tu nie zagladne
                  • ogolone_jajka jest też napisane 28.03.04, 12:35
                    że więcej wart jeden nawrócony niż 1000 wierzących (albo coś takiego, nie jestem biegły w piśmie)
                    • luna15 Re: jest też napisane 29.03.04, 12:58
                      Hej, kochani "wierzący" a kto wam dał prawo twierdzić że Jajek nie wierzy, to
                      że nie kopiuje waszych pogladów jeszcze nie wyklucza jego wiary. Prawdziwa
                      wiara to czyny a nie słowa... i naprawde nie musi byc to recytacja
                      Katechizmu.Poza tym jaki sens ma dyskusja na forum osób o jednym zdaniu, jest
                      to zaprzeczenie jakiegokolwiej rozwoju pogladów...Niech każdy mówi swoje byle
                      kulturalnie a z tego co czytam Jajek miesem nie rzuca, a że ma kontrowersyjne
                      poglądy, coż.....
                      • wojtek_tata wiara i niewiara 29.03.04, 19:17
                        luna15 napisała:

                        > Hej, kochani "wierzący" a kto wam dał prawo twierdzić że Jajek nie wierzy
                        Miła Luno,
                        takie prawo dał - myślę - sam "Jajek" - wielokrotnie i na wszelkie sposoby
                        głosząc swoją "niewiarę". Oczywiście, że to nieprawda - Jajek wierzy w różne
                        idole (kasa? rozum? inteligencja? seks? przyjemność? człowiek? nauka? - nie
                        wiem, a on na poważnie pewnie nie odpowie; zresztą to nie jest takie istotne -
                        w co konkretnie wierzy. Nie wierzy w JHWH, prawda?)
                        > że nie kopiuje waszych pogladów jeszcze nie wyklucza jego wiary.
                        Jak wyżej.
                        > Prawdziwa
                        > wiara to czyny a nie słowa...

                        No, niezupełnie, niezupełnie. Pismo mówi (ustami Jakuba), że wiara bez uczynków
                        jest bezowocna. To trochę co innego, naprawdę.
                        > i naprawde nie musi byc to recytacja
                        > Katechizmu.
                        Nie musi. Ale nie zauważyłem tu zalewu postów z cytatami z Katechizmu. Zresztą
                        nie zawadzi sięgnąć do Katechizmu czasem. Można się dowiedzieć interesujących
                        rzeczy.
                        > Poza tym jaki sens ma dyskusja na forum osób o jednym zdaniu, jest
                        > to zaprzeczenie jakiegokolwiej rozwoju pogladów...
                        smile)))
                        Rozwoju poglądów? A co to takiego? Jeśli ktoś wie, wierzy i doświadczył w swoim
                        życiu (i widział w życiu innych), że Bóg jest, to jak na rozwój jego poglądów
                        może wpłynąć czyjeś wielokrotne stwierdzenia, że Boga nie ma? Nie bardzo to
                        widzę. Serio. No a osób "o jednym zdaniu" nie ma tu chyba przesadnie wiele smile)
                        Jajkowi jest potrzebna nasza modlitwa "ponad podziałami". Ciekaw jestem, czy
                        np. dusk-till-down może się modlić z katolami? Zapraszam, bo - wiem z
                        doświadczenia - życie ateisty jest dość ponure (choć na zewnątrz może się
                        wydawać inaczej). Fajnie by było, gdyby Jajek się nawrócił. Podobnie jak i
                        każdy z nas wink
                        Pozdrawiam do jutra
                        Wojtek
                        • ogolone_jajka Re: wiara i niewiara 29.03.04, 20:22
                          Dzięki Luno za kolejny rozsądny głos.

                          wojtek_tata napisał:
                          > Nie wierzy w JHWH, prawda?

                          Co to jest JHWH? (w tym pytaniu nie ma akurat żadnej złośliwości, po prostu nie wiem?)
                          JHWH=Jahwe?

                          > Jeśli ktoś wie, wierzy i doświadczył w swoim
                          > życiu (i widział w życiu innych), że Bóg jest, to jak na rozwój jego poglądów
                          > może wpłynąć czyjeś wielokrotne stwierdzenia, że Boga nie ma? Nie bardzo to
                          > widzę. Serio.

                          Pozwól, że sparafrazuję:

                          Jeśli ktoś wie, wierzy i doświadczył w swoim
                          życiu (i widział w życiu innych), że BOGA NIE MA, to jak na rozwój jego poglądów może wpłynąć czyjeś wielokrotne stwierdzenia, że bog jest? Nie bardzo to widzę. Serio.
                          No ale może mnie jednak przekonacie? Przekonacie dlaczego wy wierzycie w coś, co ja uważam, że nie istnieje.

                          >wiem z
                          > doświadczenia - życie ateisty jest dość ponure (choć na zewnątrz może się
                          > wydawać inaczej).

                          Gwarantuję, że nie jest ponure.

                          > Fajnie by było, gdyby Jajek się nawrócił.

                          Czy ja wiem?
                          • neogobbo Re: wiara i niewiara 30.03.04, 11:40
                            Popatrz, juz się nawt musisz tłumaczyć, kiedy nie jesteś złośliwy...
                            Ale poważnie - JHWH to rzeczywiście jest Imię Boga (tzw. Tetragram). Alfabet
                            hebrajski nie ma samogłosek, stąd zapis tylko spółgłoskowy. To rodzi sporo
                            problemów także z tłumaczeniami Bibli. Ot choćby problem tego Imienia. Żydzi
                            nie mogą go wypowiadać, co wiąże się z kulturą semicką, dla nas niezbyt
                            zrozumiałą. Dla Żyda (i Araba) wypowiedzenie słowa stwarza rzeczywistość. Może
                            to znasz: "Nie będziesz wzywał Imienia Pana Boga swego nadaremno..." To nie
                            chodzi o to żeby nie mówić "O Jezu" ani tym bardziej "O Matko Boska" smile. Tylko
                            raz raz do roku arcykapłan wchodził do Świętego Świętych i tam mógł wymówić to
                            Imię, stwarzając w ten sposób Boską Obecność (Szekina). (takie wydarzenie
                            opisane jest w Ewangelii kiedy ojciec Jana Chrzciciela tam wszedł i zaniemówił).
                            Dzisiaj juz od blisko 2 tysięcy lat Świątynia nie istnieje, i zwyczajnie
                            zapomniano, jak się to Imię wymawia. Żydzi widząc w tekście JHWH wymawiają inne
                            słowa, np. ADONAI (Pan), stąd w niektórych tłumaczeniach Bibli (np. niektóre
                            wydania Tysiąclatki) tam gdzie jest JHWH, napisano Pan, a stąd chyba się
                            wzięła niezbyt logiczna zbitka Pan Bóg. To jest jeden z punktów zaczepnych
                            Świadków Jehowy, ale nikt dziś nie udowodni, że tego Imienia nie wymawia się
                            Jahwe (Jahweh, rastamani mają JAH) a nie Jehowa. To już teraz akademicka
                            dyskusja.

                            Jak ważna jest ta kwestia dla Żydów, wystarczy zobaczyć jak często słowo "IMIĘ"
                            pojawia się w Bibli, zwłaszcza chyba w Psalmach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka