Jakiś czas temu czytałam książkę - wywiad z o.Badenim i o.Kłoczowskim. Zrobiła na mnie duże wrażenie. Teraz zaczęłam czytać "Listy do ojca" o.Józefa Bocheńskiego. I też na mnie duże wrażenie robią. Jakoś tak wychodzi, że dominikanie zazwyczaj robią na mnie wrażenie, zmuszają do myślenia, inspirują. Czy z wszystkimi dominikanami tak jest?

Czy ktoś się może podzielić doświadczeniami, a może podpowiedzieć mi następną lekturę?
(przy okazji pytanie laika - czy jest gdzieś jakieś kompendium wiedzy na temat tych skrótów "OP", "SJ" - bo ja nigdy się nie mogę połapać?)