Dodaj do ulubionych

kaplice przy supermarketach?

15.05.04, 11:26
Załączam link do dzisiejszego artykułu w "Wyborczej".
Dyskusja toczy się już na forum Aktualności, ale ja ciekawa jestem Waszej
opinii.

Podobno ojciec Góra jest za...
Ja mam duuuuże watpliwości.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2075465.html
Pozdrawiam
mary_ann


P.S. Przepraszam, nie doszłam, jak się robi taką ikonkę bezposredniego
dostępu do cytowanego artykułu...
Obserwuj wątek
    • orvokki Re: kaplice przy supermarketach? 15.05.04, 11:36
      Nie bardzo miałabym ochotę odwiedzić taką kaplicę, bo nie wyobrażam sobie, żeby
      mogła tam panować odpowiednia cisza i skupienie.
      Chyba jednak jestem za oddzieleniem sacrum od profanum.
    • kubus_2004 Dejavu? 15.05.04, 12:03
      Czyżby jajek się tamudzielał pod pseudonimem?
      Pasuje do niego jak ulał

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12665130&a=12667307
      • grrrrw Re: Dejavu? 15.05.04, 14:42
        Byłam w kaplicy na dworcu we Florencji. Cisza, spokój, czekając na nasza grupe
        pomodliłam sie do woli. Atmosfera jak w kaplicy, nic ujac i dodac.
        • mary_ann Re: no, właśnie... 15.05.04, 20:15
          ... może clou numeru w tym co ma oznaczać pojęcie "przy supermarkecie"?

          Jeśli gdzieś w pobliżu, jako znak "napomnienia", miejsce umożliwiające
          wyciszenie przed, po (lub jedno i drugiesmile, to chyba OK... za to np. kaplica
          umiejscowiona w tzw. galeriii handlowej, między pralnią ekspresową a
          MacDonaldem to byłaby chyba z definicji porażka, wpisanie się w logikę tych
          miejsc...

          Wspomniany dworzec kolejowy czy np. lotnisko to jednak dla mnie trochę co
          innego, niż hipermarket. Mimo przewalających się obok tłumow czasem samo
          czekanie na pociąg/samolot jest chwilą wyciszenia, zatrzymania w biegu (po
          pędzie przygotowań do podróży), czego żadną miarą nie da sie powiedzieć o
          agresywnie atakującym wszystkie zmysły supermarkecie.
          • grrrrw Re: no, właśnie... 15.05.04, 20:44
            Tak, podróż, w przeciwieństwie do zakupow, sprzyja zamysleniu, filozoficznejj
            zadumie i modlitwie.
            Nawet wiele nawróceń dokonywało się własnie w podróży, chocby swietego Pawła
            czy Etiopczyka.
            • mader1 Re: no, właśnie... 15.05.04, 20:57
              Jestem twoja wiellbicielka grrrw, masz takie celne uwagi...smile sw.
              Pawel, Etiopczyk... a znasz kogos bardziej wspolczesnego ? smile)))
              A swoja droga... podroz... nawet niewierzacy potrafia zajsc do kaplicy.
              • grrrrw Może "Pielgrzym" 15.05.04, 21:08
                Bardzo mi miło.
                Może "Pielgrzym" ?
                • grrrrw Re: Może "Pielgrzym" 16.05.04, 14:28
                  Czy nie dlatego sie lubimy, ze obie czytamy "Nowe Państwo" ?
                  • mader1 Re: Może "Pielgrzym" 16.05.04, 15:16
                    Naprawde ? Tez czytasz ? Kiedys na tamtejszym forum byl watek -
                    "poszukujemy czytajacych NP"smile)) Ale ostatnio sie opuscilam wink
    • grrrrw Re: kaplice przy supermarketach? 16.05.04, 15:52
      Czytam i bardzo mi pasuje. Dawniej czytałam "Spotkania", mam wrażenie, ze to
      mniej wiecej to same środowisko redaguje.
      • sierhart Re: kaplice przy supermarketach? 17.05.04, 09:55
        Z tego co widziałam w telewizji to o. Góra był właśnie przeciw, natomiast inny
        kapłan wypowiadał się za.
    • mamalgosia Re: kaplice przy supermarketach? 17.05.04, 13:36
      Powiem szczerze, że nie mam zdania na ten temat, co mi się rzadko na tym forum
      zdarza. Jest mi zupełnie obojętne, czy przy hipermarkecie będzie kaplica, czy
      nie.
    • mamakaji Re: kaplice przy supermarketach? 17.05.04, 17:09
      A w zasadzie czemu nie? Od tysiącleci miejsca kultu, czy to chrześcijańskeigo,
      czy nie były lokowane w pobliżu innych centrów życia społecznego. Właściwie to
      na odwrót. To wokół świątyń, kościołów rozwijało się życie handlwo-rozrywkowe.
      Przecież i dziś w prawie każdej wiosce w pobliżu kościoła można znaleźć lokalny
      bar, sklepy, odpustowe jarmarki itd.
      Warunek jest tylko taki, aby miejsce to gwarantowało spokój i odpowiedni
      szacunek. Hmm, i jeszcze przyszło mi do głowy pytanie o motywację? Bo skoro
      właściciele takich cetnrów decydują się na udostępnienie miejsca na kaplicę, to
      nie z myślą o trosce o życie duchowe ich klientów, lecz raczej w nadziei , że
      ktoś tu właśnie "wpadnie na niedzielna mszę", a "przy okazji" coś niecoć kupi
      w okolicznych sklepach. No i ostatecznie wyszło na to, że jednak chyba to nia
      taki dobry pomysł. I już sama nie wiem...? Cezkam na Wasze opinie, bo samam już
      nie wiem co myśleć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka