Dodaj do ulubionych

Prezenty za oceny

21.06.13, 22:04
Mamy zwyczaje związane z zakończeniem roku szkolnego... Na ogół to są wspólne lody, jakieś fajne wyjście gdzieś, które te wakacje ma rozpoczynać. Wszyscy się z nich cieszymy.

Dziś jednak synek powiedział mi, a uczy się dobrze, że koledzy pytają go, co dostaje za dobre oceny- tzn jakie prezenty, jaki prezent dostanie za dobre świadectwo. Prawie każdy dostaje coś wymiernego za ocenę- pieniądze, ktoś tam za dobre świadectwo dostał tablet i to nie na zasadzie niespodzianki "po", a raczej zapłatę, na którą się zarabia.
Z. odpowiedział im, ze nie am takiego zwyczaju. Cieszymy się i jak jest duża radość z jakichś stopni to staramy się ją "uczcić", ale rzadko jakąś rzeczą, czy pieniędzmi.

Często wcale zresztą nie chodzi o świetne stopnie, a o sam wysiłek roku szkolnego, "bycie w porządku" smile

Czy jesteśmy w mniejszości?
Obserwuj wątek
    • one-st Re: Prezenty za oceny 21.06.13, 23:13
      Nie wiem jakie sa teraz zyczaje - nie mam dzieci. Ale jak sama chodziłam do szkoły za dobre swiadectwo (zawsze miałam z czerwonym paskiem) była czekolada, pochwała i tak ajk u Was - lody, wspólne wyjście, dobry obiad i szerokopojęte wakacje.

      Wakacje jako zjawisko ( a nie konkretny wyjazd)) były nagrodą za rok nauki. Tylko po maturze w ramach prezentu rodzice zafundowali mi wyjazd do ukochanej Francji.
      • mader1 Re: Prezenty za oceny 22.06.13, 12:19
        Tyl
        > ko po maturze w ramach prezentu rodzice zafundowali mi wyjazd do ukochanej Fran
        > cji.

        Fajna rzecz. Akurat po maturze Najstarszej nie było nas na to stać, ale w takich wyjazdach i do dorosłych, bez rodziców w tym czasie widzę duży sens. To jest element dorastania.

        W sumie, jak córka zaczęla chodzić na studia, kupiliśmy jej laptop- ale to nie była nagroda- po prostu potrzebny jej był osobny, sprawny do pracy.
    • luccio1 Re: Prezenty za oceny 22.06.13, 01:30
      Kiedy chodziłem do szkoły, nie było ani świadectw z paskiem, ani odznaki "wzorowy uczeń".

      Zakończenie kolejnego roku szkolnego uchodziło w Domu za rzecz zwykłą (na zasadzie: przeszedłem do klasy następnej = zrobiłem to, co do mnie należało) - prezentów z tej okazji nie było i nie czekałem na nie.

      Była tylko krótka uwaga, że mógłbym się postarać lepiej - ale to dopiero w czasach licealnych, kiedy zaczęły sprawiać mi kłopoty matematyka, fizyka, biologia, chemia...
      • mader1 Re: Prezenty za oceny 22.06.13, 12:16
        > Była tylko krótka uwaga, że mógłbym się postarać lepiej - ale to dopiero w czas
        > ach licealnych, kiedy zaczęły sprawiać mi kłopoty matematyka, fizyka, biologia,
        > chemia...

        Odbierające siły do życia słowa.
        • luccio1 Re: Prezenty za oceny 22.06.13, 14:58
          Póki to mówili Rodzice, nie czułem, aby ktokolwiek odbierał mi chęć do życia.
          To przyszło później, na studiach - w formie pytania: po co właściwie wybrałem się studiować, i to właśnie historię sztuki? - wypowiedzianego przez ówczesnego adiunkta z habilitacją, późniejszego profesora.
    • twoj_aniol_stroz Re: Prezenty za oceny 22.06.13, 11:20
      U nas też nie ma jakiś nagród za stopnie, choć wiem, że bywają rodzice płacący za piątki i czwórki. Faktem jest, że syn w tym roku zapracowywał na szczury. Ale to wynikało z zupełnie czego innego. Otóż córka ma żółwia, syn też chciał zwierzątko. Problem jednak jest w tym, że o ile córka jest odpowiedzialna i sumienna to syn niekoniecznie. Notorycznie zapomina np o odrobieniu lekcji. Natomiast bardzo pragnie mieć szczury. Powstała więc obawa, że skoro niekoniecznie przejmuje się obowiązkami związanymi ze szkołą to po pierwszej ekscytacji zwierzątkami również tutaj będzie zapominał je nakarmić czy sprzątnąć klatkę. Syn więc zaproponował, że będzie pracował nad tą obowiązkowością i postara się pamiętać o wszystkich lekcjach. Powstał więc pomysł by przez pół roku ćwiczył obowiązkowość i jeśli zobaczymy, że naprawdę coraz lepiej mu to wychodzi to kupimy te szczury smile I rzeczywiście bardzo się starał i efekty widzi. Wręcz sam powiedział, że odkrył, że dużo fajniej chodzi się do szkoły jak są odrobione lekcje, bo wtedy nie boi się iść na lekcję smile No i tym sposobem ogromna klatka stoi w przedpokoju, a szczury się do niej wprowadzą w sierpniu jak wrócimy z wakacji smile
      • mader1 Ale właśnie ;) 22.06.13, 12:15
        Jak się zaczęłam zastanawiać to nie wiem, czy te pieniądze za oceny, prezenty są złe? Wasz prezent i jego umotywowanie jest dla mnie dość rozsądne.
        Z pieniędzmi, zwłaszcza za oceny cząstkowe mam tego typu kłopot, że generalnie stopień stopniowi nierówny- nie dość, ze poszczególni nauczyciele mimo niby przejrzystych kryteriów, stawiają je różnie, to jeszcze dziecko ma jakieś talenty i problemy i często czwórka jest równa szóstce. Poza tym chyba bardziej chodzi o rozwój, niż o poszczególne stopnie?

        Ale skoro komuś spada motywacja? Może prezent, wyjazd, pieniądze, które są potrzebne na coś konkretnego - to nie jest to takie złe?
        • twoj_aniol_stroz Re: Ale właśnie ;) 26.06.13, 07:54
          No musisz prawda? wink Ja tu już miałam gotowca: "pieniądze za oceny są złe" i nie musiałam myśleć big_grin A Ty mi tu wpakowałaś takie rozważanie tej kwestii, że wcale już nie jestem taka pewna, że to jest aż tak złe wink
          A ja mam na głowie spotkanie ze ŚJ dziś i na pewno teraz o tym myśleć nie będę wink Ale faktem jest, że jakoś motywować dziecię trzeba. U nas ostatnio pojawił się pomysł wychowania przez pracę. To działa u starszych dzieci. Najpierw szukamy zaprzyjaźnionego chłopa, któremu trzeba wypielić pole. Dziecię umawia się z chłopem na pracę i na ogół dostaje stawkę jakieś 8 zł/h. Czyli po 10 h bardzo ciężkiej pracy dostaje 80 zł. Następnie szukamy dziecku jakiegoś "matoła" któremu się nie chce uczyć i organizujemy korepetycje 40 zł/h. A potem dziecię w szybkich abcugach orientuje się, że praca fizyczna jednak jest znacznie cięższa i dużo mniej płatna niż umysłowa. big_grin
          • mader1 Re: Ale właśnie ;) 26.06.13, 11:11
            Moje o prezenty za oceny czy świadectwo nie proszą, bo wiedzą, że... nie dostaną wink Problem nie został wiec postawiony w formie żądań, czy próśb, a raczej dyskusji wink I w tej dyskusji trudno było mi potępić innego rodzica, bo jakiegoś bezwzględnego zła w tym nie znalazłam wink

            Co do przewagi pracy umysłowej nad fizyczną... Aniele, różnie bywa z tym wynagrodzenie, uwierz mi wink Ale moje dzieci do fizycznych prac pociągu nie mają- trudność nawet sprawia im posprzątanie pokoju.
            • twoj_aniol_stroz Re: Ale właśnie ;) 26.06.13, 11:13
              A to ja wiem, że różnie z wynagrodzeniem bywa. Rzecz w tym, że mając wykształcenie masz wybór. Moje dzieci też nie mają pociągu do prac fizycznych, więc tym bardziej dobrze im robi motywacyjnie jak zobaczą jak ta praca fizyczna naprawdę wygląda big_grin
    • bratyska Re: Prezenty za oceny 22.06.13, 19:08
      U mnie w klasach 1-3 za bieżące piątki była nagroda -niematerialna (najczęściej anulowanie kary wink). Na koniec roku dostawałam zawsze coś materialnego- do dziś pamiętam niektóre zabawki. Od 4 klasy była nauka dla czerwonego paska i książki, i to było nagrodą dla mnie. Ale gdy zdobycie tego czerwonego paska okazało się niemożliwe, mocno opadłam z nauką (trochę na zasadzie i tak mi się nie uda, więc co za różnica czy będzie 4 czy 3)

      Jakoś nie jestem przekonana do nagradzania za naukę- lepsza wydaje mi się motywacja wewnętrzna. Nie chciałabym by moje dzieci dostawały prezenty za dobre świadectwo. Dziecko ma się uczyć dla wiedzy a nie dla czegoś materialnego, co chce dostać. No chyba, że trafi mi się osobnik wybitnie edukacją niezainteresowany i trzeba będzie łapać się wszystkiego by jednak się uczył.
      • luccio1 Re: Prezenty za oceny 22.06.13, 22:24
        bratyska napisała:
        > Nie chciałabym by moje dzieci dostawały prezenty za dobre świa
        > dectwo. Dziecko ma się uczyć dla wiedzy a nie dla czegoś materialnego, co chce
        > dostać.

        To było od początku do końca stanowisko moich Rodziców - i jest moje.

        Mogę dodać: szczycę się tym, że należę do pokolenia umiejącego uczyć się pomimo szkoły, a nawet wbrew niej.
        (M.in. już w liceum znałem cały życiorys Marszałka Piłsudskiego;
        znałem też i byłem już wówczas w stanie pokazać na mapie fizycznej cały bieg prawdziwej granicy Polski od strony wschodniej - od Suwalszczyzny zaczynając, na Bieszczadach kończąc).
        [Szkołę podstawową zacząłem - jako rocznik 1954 - w r. 1961/62; maturę zdałem w r. 1973].
        • lolinka2 Re: Prezenty za oceny 02.07.13, 07:10
          Luccio: 10/10 z tym uczeniem się pomimo szkoły aka wbrew szkole!
    • olga727 Re: Prezenty za oceny 25.06.13, 22:03
      mader1 napisała:

      > Mamy zwyczaje związane z zakończeniem roku szkolnego... Na ogół to są wspólne l
      > ody, jakieś fajne wyjście gdzieś, które te wakacje ma rozpoczynać. Wszyscy się
      > z nich cieszymy.
      >
      > Dziś jednak synek powiedział mi, a uczy się dobrze, że koledzy pytają go, co do
      > staje za dobre oceny- tzn jakie prezenty, jaki prezent dostanie za dobre świade
      > ctwo. Prawie każdy dostaje coś wymiernego za ocenę- pieniądze, ktoś tam za dobr
      > e świadectwo dostał tablet i to nie na zasadzie niespodzianki "po", a raczej za
      > płatę, na którą się zarabia.
      > Z. odpowiedział im, ze nie am takiego zwyczaju. Cieszymy się i jak jest duża ra
      > dość z jakichś stopni to staramy się ją "uczcić", ale rzadko jakąś rzeczą, czy
      > pieniędzmi.
      >
      > Często wcale zresztą nie chodzi o świetne stopnie, a o sam wysiłek roku szkolne
      > go, "bycie w porządku" smile
      >
      > Czy jesteśmy w mniejszości?

      Córka kończy w piątek II klasę SP.Jest bardzo ambitna (wręcz chorobliwie ambitna wink :wszystko musi być perfect OD RAZU wink ) W ub. roku szkolnym za całoroczną pracę i bardzo dobre wyniki dostała od nas rodziców:"Słowniczek ortograficzny" z obrazkami. W tym roku też dostanie nagrodę książkową za pracę właśnie( wyniki przy okazji smile ) otrzyma również książkę edukacyjną o odkryciach geograficznych(od starożytności,po czasy współczesne).Za oceny cząstkowe nie płacę,dostaje kieszonkowe w wysokości 5 zł/tydzień. Dla nauki gospodarowania pieniędzmi w ogóle,bo wszystkie większe potrzeby,realizujemy my-rodzice. Młodsza córka,kończy 5-o latki i też dostanie książkę,za pracę całoroczną. Do tego może jakieś lody,a potem kurs do babci,aby pochwalić się świadectwem. smile
    • isma Re: Prezenty za oceny 26.06.13, 09:13
      U nas zagadnienie jest rozwiązywane o poziom wcześniej, stąd kwestia nagradzania za świadectwo nigdy nie została postawiona smile. Stopnie są jakie są, nikt się specjalnie nimi nie przejmuje. Ja w szkole podstawowej miałam zawsze - z wyjątkiem siódmej klasy - same piątki, w liceum... wprost przeciwnie (dość powiedzieć, ze z przedmiotu, z którego jako drugoklasistka wygrałam olimpiadę, na półrocze w tejże klasie drugiej miałam ocenę niedostateczną...) więc zahartowana jestem w abstrahowaniu od wyglądu świadectwa.
      Dziecię moje zresztą szkołę traktuje jako miejsce życia towarzyskiego, a głowę zapełnia gdzie indziej smile.
      • mader1 Re: Prezenty za oceny 26.06.13, 11:18
        Moja Średnia ma problem, bo nie dość, ze jej siostra radziła sobie równie dobrze w ogólniaku, co świetnie wcześniej, to wolałaby lepsze w ogólniaku oceny i jeszcze usłyszała o rozlicznych karach w związku ze zbyt niskimi stopniami w ogólniaku przyszłych lekarzy ( nie macie pojęcia, jakich przyszli lekarze mają rodziców big_grin. Ja natomiast wiem, ze pracowała pięknie, naprawdę sporo umie z tych przedmiotów, które ją interesują, nie zagrzebała się w książkach, a dla lekarza społeczny rozwój i kontakty z ludźmi są równie ważne, jak wiedza. Na znak, ze wcale nie mam jej nic za złe, zabrałam ją na duże lody wink))
        Jej koledzy z klasy uznali, ze mam oryginalne metody wychowawcze smile
        Teraz poobserwujemy, co z tego będzie za kilka lat. Mam wrażenie, ze Is. wyrosła nieźle wink To i mojej średniej się uda wink
    • mama_kasia Re: Prezenty za oceny 26.06.13, 12:25
      Nie, prezentów za oceny nie ma. Babcia daje kasę na zakończenie roku w zależności
      od skończonej klasy i bez względu na oceny. Takie wakacyjne wink Ale np. na Dzień Dziecka
      daje tylko po czekoladzie wink

      U mnie w domu chodziło się na lody do kawiarni, a u nas w domu nic specjalnie nie ma.
      Lody kupujemy do domu i tyle. Wakacje są dostateczną nagrodą smile
    • anik801 Re: Prezenty za oceny 30.06.13, 19:20
      Moja koleżanka płaci dziecku za 5. Ja dawałam nagrodę za 6. Nie były to pieniądze. Za każdym razem było to coś innego. Raz lalka,a raz kino. Moja córka chciała też nagród za piątki,ale na to już się nie zgodziłam. Zresztą powoli muszę ją uświadomić,że uczy się dla siebie,a nie dla mnie. od września idzie do 4 klasy.
    • marzek2 Re: Prezenty za oceny 01.07.13, 09:49
      U nas finansowo nagradza babcia, nas nie staćsmile Babcia zawsze przebija nas wysokością inwestycji w prezenty dla dzieci, z drugiej strony jednak fajnie, że ktoś taki jest, kto może i chce dawać. Nie jest to jednak regularne, więc chyba jest ok. Na koniec roku nagradza wszystkich, bez względu na oceny. Ale moje dzieci akurat dobrze się ucząsmile

      My nagradzamy książkami. To jest inwestycja, co do której nie mam wątpliwości.
      W tym roku aczkolwiek postanowiliśmy nagrodzić najstarszą za całokształt nauki i pracy w szkole podstawowej w szczególny sposób. Po raz pierwszy dziecko dostało wypasiony prezent, bo tablet. Nasze dzieci nie miały okazji dostać sprzętów na komunię (bo jej nie miały), poza tym naprawdę najstarsza jest bez zarzutu jeśli chodzi o naukę i pracę w tę naukę włożoną.

      Nie płaciłabym za każdą ocenę. Ale coś miłego na koniec roku, dlaczego niesmile Ostatecznie każdemu jest miło, gdy dostanie premię w pracy za dobre wyniki, no niesmile

      Jedyne czego bym się obawiała, to wyrachowanie - "będę się uczyć, bo dostanę coś za to", albo postawa roszczeniowa - "kiedy i co dostanę w nagrodę" - do tego ma tendencje nasz syn, który nie mógł pogodzić się z tym, że na domową uroczystość zakończenia roku będzie musiał czekać aż do wieczora, gdy tata wróci z pracy. Bo on chciał "JUŻ!" Dostał reprymendę i jakoś dotrzymał do wieczora. I choć wiem, że pewnie od tych książek wolałby kolejną grę komputerową, z premedytacją kupuję książki. Które też lubi i czytasmile
    • lolinka2 Re: Prezenty za oceny 02.07.13, 07:08
      Chwila chwila, to jest tak, jak z pracą zawodową. Pracujesz = pobory jak psu micha się należą. Pracujesz superdobrze = premia.
      Uczysz się = koniec roku, wakacje i świadectwo przysługują.
      Uczysz się z dobrymi wynikami = no właśnie, co tutaj?? Na logikę wychodziłoby, że też coś ekstra powinno być. I u nas jest. Mniejsza lub większa gratyfikacja, wg wyników i kondycji finansowej przedsiębiorstwa (tu: rodziny).
      Zresztą, mamy zwyczaj świętowania zakończenia każdego etapu edukacyjnego dzieciaków: po zerówce, 3 kl. i wyżej... jest kinderbal. W tym roku mam zerówkowy (w sobotę za 2 tyg), a za rok szóstoklasowy.
      • isma Re: Prezenty za oceny 02.07.13, 08:58
        Tylko pytanie, na ile akurat piątka czy szóstka na świadectwie odzwierciedla "superdobrą pracę" wink. Ja akurat jestem wrogiem "ciągnięcia"ocen pod koniec roku, łażenia za nauczycielami, żebrania przepytania jeszcze raz, żeby "poprawić"... Co umie to umie (i to jest ważne), stopień ma jaki ma.

        Tu się akurat szkoła muzyczna doskonale sprawdza - ocena z instrumentu jest taka, jak na egzaminie sobie, w dany dzień, o danej godzinie, ugra. Ma gorszy dzień wtedy - trudno. Koncertu też się nie powtarza, jak skrzypek gorzej dysponowany.
        • marzek2 Re: Prezenty za oceny 02.07.13, 17:19
          Ja się staram mówić dzieciom, że to za "trud" włożony w te oceny. Bo zdaję sobie sprawę, że dla jednego czwórka z matmy to może być wielki sukces, a dla drugiego efekt całorocznego lenistwa. Przy czym mój syn ukochany gdyby to brać po uwagę, nie powinien nagrody dostać, bo - na razie - udaje mu się świetnie bez większej pracy dobrze sobie radzić. Ale... z drugiej strony bardzo pracował nad swoją piętą Achillesową, czyli zapominalstwem. Wreszcie uznał problem i zaczął coś z tym robić. Co mnie cieszy, bo to był faktycznie "trud" dla niego.
          • hanna26 Re: Prezenty za oceny 03.07.13, 01:44
            Za oceny nie dostają żadnych prezentów ani pieniędzy. Na koniec roku jest uczczenie całorocznej ciężkiej pracy i dobrego świadectwa wizytą w księgarni i kupnem wybranej przez siebie książki.
            Natomiast muszę nadmienić, że w tym roku najstarsza córka otrzymała stypendium naukowe (IV klasa) za bardzo wysoką średnią. No i ucieszyła się niesamowicie z tych dwóch setek. smile Ja oczywiście razem z nią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka