Mamy zwyczaje związane z zakończeniem roku szkolnego... Na ogół to są wspólne lody, jakieś fajne wyjście gdzieś, które te wakacje ma rozpoczynać. Wszyscy się z nich cieszymy.
Dziś jednak synek powiedział mi, a uczy się dobrze, że koledzy pytają go, co dostaje za dobre oceny- tzn jakie prezenty, jaki prezent dostanie za dobre świadectwo. Prawie każdy dostaje coś wymiernego za ocenę- pieniądze, ktoś tam za dobre świadectwo dostał tablet i to nie na zasadzie niespodzianki "po", a raczej zapłatę, na którą się zarabia.
Z. odpowiedział im, ze nie am takiego zwyczaju. Cieszymy się i jak jest duża radość z jakichś stopni to staramy się ją "uczcić", ale rzadko jakąś rzeczą, czy pieniędzmi.
Często wcale zresztą nie chodzi o świetne stopnie, a o sam wysiłek roku szkolnego, "bycie w porządku"
Czy jesteśmy w mniejszości?