Dodaj do ulubionych

Program religii w gimnazjum

06.07.13, 12:02
Witajcie,

W szkole podstawowej moja starsza córka nie chodziła na religię. w młodszych klasach wydawało mi się, że program religii koncentruje się wokół komunii, poza tym nie chciałam jej robić zamieszania w tym, co jest programie religii jakby nie było katolickiej, a tym, czego uczymy ją w domu (jesteśmy protestantami, jeśli ktoś mnie nie kojarzy).

Teraz idzie do gimnazjum i zastanawiam się, czy jej nie posłać na religię. Czy możecie mi powiedzieć wokół czego koncentruje się program religii w gimnazjum? Kiedyś w księgarni katolickiej wpadła mi w ręce jakaś książka do religii w gimnazjum właśnie i bardzo mi się spodobała. Dotyczyła historii kościoła, podróży apostolskich - nie miałabym absolutnie nic naprzeciwko, gdyby moje dziecko tego się miało uczyć na religii.
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: Program religii w gimnazjum 08.07.13, 11:15
      Marzek - dużo zależy od prowadzącego. Książka to jedno, a sposób prowadzenia zajeć drugie.

      Wiesz, jak ktoś ma na coś fiksację, to z każdego tematu przejdzie np. do hodowli ogórków wink
      Ja ci napiszę, że u nas było super, a ty trafisz na katechete no .... niezbyt rozgarniętego wink Z drugiej strony u mnie mogło być do luftu, a u was będzie super.

      Ogólnie program w gimnazjum jest poważniejszy i powinien być ciekawy.
      Na pewno nie da się uniknąć wątków trochę się kłócących z protestantyzmem, ale i dzieć już duzy, więc sobie to powinien poukładć.

      Religia nie nie jest obowiazkowa i w każdej chwili możecie zrezygnować.

      Może niech pochodzi trochę i zobaczycie, czy wam to odpowiada czy nie. Myślę, ze trzba by uprzedzić katechetę o różnicy wyznania. Jak bedize mądry, to obie strony takie lekce mogą ubogacić.

      życzę powodzenia smile
      • nati1011 Re: Program religii w gimnazjum 08.07.13, 11:17
        a - i w podstawówce zakres komunii kończy się n a 2 klasie.


        W starszych u nas np. były coroczne konkursy biblijne - na naprawdę wysokim poziomie, i dzieciaki były przez cały rok w tym kierunku uczone. Fajne to było - sama wielu rzeczy nei wiedziałam.
    • mader1 Re: Program religii w gimnazjum 08.07.13, 14:31
      Więc... moja szkoła jest niemiarodajna, bo katolicka. Nie mamy już książek z gimnazjum, tym bardziej, że nie bardzo działali według książek. Czytali Biblię, poznawali inne wyznania, religie monoteistyczne. Wszystko to w duchu miłości- bo religię prowadził kapłan na naprawdę wysokim poziomie intelektualnym. Ale także... rozmawiali na temat świąt katolickich, obecności Jezusa w Eucharystii i katolickiej nauki o miłości. Dzieci w tym wieku zadają mnóstwo pytań na lekcji nauki religii jest czas na odpowiedzi. Nasz katecheta- ksiądz, zakonnik miał rozległą wiedzę, wiec przypuszczam, ze potrafiłby odpowiedzieć i Twoim dzieciom i Tobie na wiele pytań na temat stanowiska Waszego kościoła. Nie wiem, jak to będzie. gdy katecheta będzie mierny.
      Za dwa dni będę miała program, jaki obowiązuje w gimnazjum, to Ci prześlę.

      Prawdą jest, że na religię można posłać, a potem odebrać z niej. Czasem i katolicy tak robią, jak katecheta jest nieodpowiedni
      • marzek2 Re: Program religii w gimnazjum 08.07.13, 14:49
        Nati, Mader, dzięki za odpowiedzi.
        Właśnie... dużo zależy od katechety, a tego jeszcze nie znam, ale może uda się poznać na pierwszych zebraniach?

        Znam taką sytuację, kiedy dziecko protestanckie chodziło (z przyjemnością) na religię katolicką, w szkole podstawowej to było, ale ksiądz bardzo otwarty, tolerancyjny. Mama (Amerykanka) rozmawiała z nim, jakoś to sobie poukładali, które rzeczy musi dziewczynka umieć, a których nie będzie jej odpytywał. I to świetnie funkcjonowało przez 6 lat. Nie wiem, czy miało to związek z tym, że to jednak obcokrajowcy byli, czy dla polskiego dziecka ten sam ksiądz byłby równie tolerancyjny, mam nadzieję, że tak...

        Nie obędzie się bez rozmowy z katechetą chyba. Myślę, że zdałoby to egzamin, ale przy dojrzałym katechecie i wzajemnej otwartości na siebiesmile A tego teraz przewidzieć nie umiem, nie znając osoby nauczyciela.
        • mader1 Re: Program religii w gimnazjum 08.07.13, 15:23
          Wiesz, Marzku, jedna rzecz to rozmowa z katechetą- ona musi być, bo trudno taką dośc trudną rozmowę zwalać na nawet już duże dziecko. Drugą rzeczą jednak jest rzeczywistość smile Po prostu katecheta musi być kulturalny i wrażliwy oraz mieć pewną wiedzę. Oczywiście najlepsze mniemanie o sobie, mają ludzie najmniej do tego uprawnieni sad Wiec ktoś, kto pozornie "gorzej" moze wyglądać, skromniejszy i mniej pewny swoich możliwości, będzie równie dobry czy lepszy od kogoś, kto powie ci, że "nie ma problemu".

          Uważam, ze nie ma to żadnego znaczenia, czy jesteś Polką czy Amerykanką.
        • isma Re: Program religii w gimnazjum 09.07.13, 10:49
          A które to gimnazjum? Mogę się dowiedzieć, czy nie wariat jakiś.
          • marzek2 Re: Program religii w gimnazjum 09.07.13, 11:19
            Ooo Is, byłabym wdzięczna!
            To 16-ka, na Konarskiego.
            Mamy tam jedno znajome dziecko od nas z kościoła, ale ono akurat na religię szkolną nie chodzi.
            • isma Re: Program religii w gimnazjum 09.07.13, 11:28
              Hm, jeden ksiądz, dwie katechetki. O katechetkach chyba się niewiele dowiem, ale jedną możesz na FB obejrzeć:
              www.facebook.com/wieslawa.bilska
              O księdza zapytam.



              • marzek2 Re: Program religii w gimnazjum 09.07.13, 11:32
                A drugiej katechetki na FB nie ma? smile Ta pierwsza podoba mi się jednakowożsmile
                Ta którą namierzyłaś, ma 3 moich wspólnych znajomych z FB, bo dobrze rokujesmile Znajomych niekatolickich, dodam dla jasności...
                W środę mam pierwsze zebranie rodziców, może się uda dowiedzieć, kto ich będzie religii uczył.
                • isma Re: Program religii w gimnazjum 09.07.13, 11:43
                  Drugiej właśnie nie namierzyłam smile. Ale ta wygląda nieźle, bpa Rysia jest fanką, czyli nie radiomaryjna.
                  Ksiądz, przynajmniej z pobieżnego oglądu neta, też wygląda na sensownego, duszpasterz akademicki, działa w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, czyli raczej nie sztywniak, i jakiś poziom intelektualny powinien mieć. W naszym wieku mniej więcej.
    • mader1 Zarys programu 10.07.13, 10:06
      Zarys programu wygląda tak:

      1. Poznanie i rozwijanie wiary - pogłębienie podstawowych prawd wiary chrześcijańskiej, przedstawienie Jezusa Chrystusa jako osoby i odkupieńczego charakteru dzieła Jego, pogłębienie rozumienia natury Ducha Świętego jako trzeciej Osoby Bożej.
      2. Wychowanie liturgiczne - pogłębienie podstawowej wiedzy na temat liturgii, wychowanie do przeżywania okresów roku liturgicznego, przedstawienie sakramentów jak znaków zbawczego działania Boga, znajdowanie motywacji do uczestnictwa wżyciu sakramentalnym, przygotowanie do sakramentu bierzmowania.
      3. Formacja moralna- podstawowe pojęcia etyczne, analiza Błogosławieństw, ukazanie sensu powołania do świętości.
      4. Wychowanie do modlitwy
      5. Wychowanie do życia we wspólnocie - przedstawienie Kościoła jako wspólnoty wierzących, przedstawienie historii Kościoła, ukazanie roli Kościoła w życiu narodu polskiego, ukazanie podstawowych myśli ekumenicznych, przygotowanie do podjęcia misyjnego świadczenia o prawdach wiary, ukazywanie nowości chrześcijaństwa i przestrzeganie przed sektami.

      Do tego są podręczniki smile
      • marzek2 Re: Zarys programu 10.07.13, 12:00
        Właściwie problem byłby tylko z pkt 2, bo nie bardzo miałaby okazję w tym roku liturgicznym uczestniczyć.
        Sakramenty pewnie rozumiemy inaczej, aczkolwiek dziecko ma za sobą i komunię i chrzest i bierzmowanie - rozumiane jednak "po naszemu".
        Dam znać, jak po rozmowachsmile
        • isma Re: Zarys programu 10.07.13, 12:07
          No ale uczestniczyć nie musi, za to stopni nie ma (znaczy nie powinno być, bo np. u mojego dziecka są...). No i eklezjologia inna pewnie - u nas niewątpliwie się gdzieś przewinie kwestia ufundowania Kościoła na Piotrze.
        • mader1 Re: Zarys programu 10.07.13, 14:32
          Różnice są. Kiepsko byłoby, gdyby z programu i nauczania wynikało, że ich w ogóle nie ma, prawda? Bo wynikałoby wtedy też, że nie ma powodów się różnić wyznaniami. Dlatego uważam, że kultura katechety jest ważna- bo różnice można przedstawić, jako coś... no co jest, albo jako konflikt.
          Rok liturgiczny nie jest problemem, jeżeli katecheta okaże się wrażliwością, bo Twoja córka przynajmniej będzie rozumiała, co ci katolicy wyprawiają z pierwszej ręki, bez przekłamań ze strony rówieśników i głupich uwag.
          • marzek2 Re: Zarys programu 10.07.13, 21:01
            Po pierwszym zebraniu niestety nie wiem jeszcze kto będzie uczył religii. Wiem natomiast, że musi być albo religia, albo etyka. Skąd wziąć program etyki dla gimnazjum - tak na wszelki wypadek?
            • mader1 Re: Zarys programu 11.07.13, 19:54
              Nie wiem, etyka nie znam. Może na jakichś oficjalnych stronach jest.
            • lolinka2 Re: Zarys programu 17.08.13, 11:26
              A wiesz, że szkoła NIE MA PRAWA Cię stawiać przed wyborem albo/albo? To narusza wolność wyznania i ingeruje w prawa rodzicielskie, opierając się na odgórnym założeniu, że dzieci niekatolickie (a ściślej: niechodzące na religię) są niewychowywane w duchu jakichkolwiek zasad i stąd potrzeba etyki jako "nadrobienia" tego.
              • plater-2 lolinko nie rob zamieszania 18.08.13, 08:40
                Ani religia ani etyka ani drugi jezyk nie sa obowiazkowe. Po prostu dziecko nie chodzi i koniec. Gdzie ma ten czas spedzac, zalezy od zwyczajow w szkole.
                Jesli nie ma chetnych na etyke, nie ma takich zajec, a dzieci niechodzace na religie nie musza na zadne inne zajecia uczeszczac.
    • sion2 Re: Program religii w gimnazjum 11.07.13, 12:40
      Wiesz marzek ja mam jednak mieszane uczucia. I słowo daję że nie bałabym nietolerancji ze strony katechetki ani księdza ale prędzej... twojej córki, oczywiście nie jako czegoś pewnego ale własnie w kategorii obaw.
      Każdy patrzy przez pryzmat swojego życia a jakie ja mialam w tym temacie doświadczenia to wiesz. Kiedy byłam w liceum czyli wiek 15-19 lat, mialam w klasie kolege od urodzenia prostestant oraz kolezankę która w wieku 14 lat sie nawróciła na protestantyzm. Nikt ich nie przesladował, nikt nie komentował, nikt nie wytykal palcami. Za to ta koleżanka strasznie się mądrzyla na temat wyższosci swojego wyznania nad katolickim, uważała kolegów za pogan, przynosila ulotki drukowane w swoim zborze na tematy "dlaczego uważamy że katolicy to neopoganie" "dlaczego chrzest w niemowlęctwie jest nieważny" i przypadkowo rozsypywały jej sie po klasie itd itp. To było bardzo przykre i mimo że byłysmy sobie bliskie to nie moglysmy rozmawiac na tematy wiary bo zawsze wychodziło ze jestem poganka, opetana demonem maryi, oddaje bałowchwalcza czesc oplatkowi etc.
      Sakramenty w Kk nie sa znakami ani symbolami ale rzeczywistą obecnościa Jezusa bądź Jego łaski i dlatego są najwazniejsze w całym programie katechetycznym. Bez żadnej przesady - nie mogę żyć bez Eucharystii, i sądzę że każdy kto doświadczyl w niej Jezusa także nie moze. A własnie do tego doswiadczenia ma prowadzić katecheza.
      Poza tym twoja córka zetknie sie z całkowicie przecietna, czyli obojetna lub wrogo nastawiona do Kosciola mlodzieża. Jesli twoim ukrytym dążeniem jest aby córka do reszty i na wszelki wypadek na całe zycie zniechęciła sie do KK to posłanie jej na religie własnie w gimnazjum jest świetnym pomysłem.
      Jeśli natomiast chcialabys aby poznala jak faktycznie wierzą katolicy, ci świadomi, których jest mnóstwo w każdej parafii i dziesiątkach wspolnot - raczej postaraj sie dla niej o dobrą, katolicka koleżanke ktora zaprowadzi ją na modlitwę do swojej wspolnoty. Wtedy twoja córka faktycznie pozna katolicyzm a nie jego wykrzywienie przez ignorantów rówieśników lub nie daj Boże księdza-idiotę.
      Uczenie się katolickiej religii przez prostetanta to troche dziwny pomysł jak dla mnie. Może faktycznie jakas super hiper katechetka sobie z tym poradzi ale nie możesz oczekiwać że ze względu na obecnosc twojej córki w klasie nie bedzie nauczać o pieknie modlitwy różancowej (a nie że odmawiajacego opętuje szatan), przekonywać do regularnej spowiedzi i dzielic sie doswiadczeniem realnej obecnosci Jezusa w Komunii oraz czym to się różni od symbolu chleba.
      • mader1 Re: Program religii w gimnazjum 11.07.13, 20:00
        Ja zakładam, że córka Marzek jest podobna do niej, a ona nie była agresywna w przekonywaniu do protestantyzmu.
        Jasne, ze nauczycielka ma realizować plan, a co więcej - także odpowiadać na pytania, które będą dotyczyły nauczania KK...
        Co do kolegów i koleżanek. Córka Marzek i tak z nimi chodzi do klasy, może lepiej, że będzie wiedziała z kim ma do czynienia- dobrze jest wiedzieć, że chłopak, bardzo uroczy i piękny, zieje nienawiścią do innych. Może oprócz tego, ze jest katolikiem- i mówi, że wierzy, dobrze wiedzieć, ze na temat współżycia przedmałżeńskiego ma poglądy bardziej liberalne niż niejeden niewierzący? To może być bardzo pouczające.
        • sion2 Re: Program religii w gimnazjum 12.07.13, 19:31
          Bardziej mi chodzi o kwestię co takim posłaniem protestanckiego dziecka na katolicką religię w okresie najwiekszego buntu nastolatkowego, chcę uzyskać.
          Nie sądzę aby którekolwiek z dzieci Marzek kiedykolwiek okazało jakąś "agresję" czy jawną "pogardę". Mówię o przekonaniu jako oczywistej oczywistości że "my wierzymy prawdziwie a oni błądzą" oraz o mimowolnym przekonywaniu się o beznadziei katolickiej wiary na podstawie albo katechety-idioty albo, co bardziej prawdopodobne - powszechnej ignorancji szkolnych koleżanek i kolegów.
          Niestety jest tak że tam gdzie wiara, dane wyznanie jest powszechne tam tez dramatycznie spada "jakość" tej wiary u zwykłych ludzi "z ulicy".
          W tej mojej klasie licealnej, Daniel - protestant w 4 pokoleniu już w swojej rodzinie, kompletnie niczym sie nie różnił od swoich katolickch kolegów jesli chodzi o ignorancje religijna. Nie uważał sie za lepszego od katlikow tylko dlatego że tak prawde mowiac niewiele chrzescijanstwo żywe go obchodzilo, obnosil sie z bogactwem, nie czynil żadnych refleksji i po prostu bylo mu wszystko jedno. Bo nie wzrastal w atmosferze walki z KK i demonstracyjnego odchodzenia od "bałwochwalstwa" - on prostu zachowywał "tradycję protestancką".

          Co innego rzeczona Dominika - świeżo nawrócona. Ta przejawiala cały szereg bardzo przykrych i wywższajaacych sie zachowan, porównywała dogmaty, drążyła, dociekała i prowokowała - typowe zachowania neofickie.

          Dlatego uważam że atmosfera na większosci katolickich lekcji religii nie wniesie niczego dobrego do doświadczen życiowych córki Marzek. Może ją tylko zniechęcic poprzez ukazanie zafałszowanego obrazu wiary katolickiej. Bo prawdziwa, żywa wiara katolicka, do której poznania całym sercem zachęcam i Marzek i jej Męża i wszystkie dzieci - to we wspolnotach parafialnych, wśród wierzących na poważnie ją traktujących.
          • marzek2 Re: Program religii w gimnazjum 29.07.13, 11:43
            Sion, dzięki za to co napisałaś, dało mi do myślenia. Mnie się chyba po prostu dość naiwnie wydawało, że da się to jakoś pogodzić. To znaczy, że córka chodziła by na religię, ale katecheta wyszedłby jakoś na przeciw jej wyznaniu i nie wymagał od niej całości programu, tak jak to miało miejsce w przypadku córki moich znajomych w podstawówce. Ale wygląda na to, że to raczej wyjątek jest.

            Natomiast nie zgodzę się z Tobą, że córka przez kontakt z kolegami poznałaby zafałszowany obraz katolików. To nie jest niczyja wina, że akurat takie dzieciaki spotyka i obraz ich wiary który zyskuje raczej ją smuci, niż powoduje poczucie wyższości - tak to przynajmniej wygląda dla mnie, Ja nieustannie żałuję, że córka nie miała jak dotąd okazji poznać bliżej dzieci z rodzin świadomie wierzących katolików, mamy kilkoro takich znajomych, ale nie są to codzienne znajomości, co jest w sumie naturalne, jako, że jesteśmy w innym kościele. Wydaje mi się jakoś podskórnie, że gdyby córka spotkała takie dzieciaki, dobrze by się z nimi dogadała, bo mam wrażenie, że takie dzieci są wychowywane podobnie jak nasze, jeśli chodzi o ogólne zasady moralne. Ale takie dzieci w większości chyba są w szkołach katolickich...

            Ale myślę nad tym co napisałaś, na pewno nie chciałabym, żeby córka się zraziła do KK czy nabrała poczucia wyższości. Więc może ta etyka? Muszę poszukać gdzieś programu, jeśli takowy istnieje, ale chyba powinien, prawda?
            • nati1011 Re: Program religii w gimnazjum 30.07.13, 09:07
              Marzek - to wyślij kiedyś córkę np. na jakąś akcje organizowaną przez Bractwo Małych Stópek (Civitas christiana szczecin) regularnie uczestniczą w akcjach pro-life (np. marsze dla życia, ale nie tylko) - skupiają się wokół księdza katolickiego i większość z nich to katolicy, wsparcie duchowe tez jest głównie katolickie ale sama organizacja nie jest wyłącznie dla katolików.

              Na pewno jednak będzie mogła tam poznać młodych katolików, którzy traktują swoją wiare poważnie. Jak będzie najbliższa otwarta impreza (najczęściej to 2-3 dniowe wyjazdy) to dam ci znać. Teraz np. idą po 1-2 dni z pielgrzymkami i rozmawiają o ochronie życia.

              Co do religii - pomysł wcale nie był zły. Ja bym go z góry nie przekreślała. Ludzie są różni. I katecheci i dzieciaki. Nie wszystkie dzieci chodz tez do katolickich szkół - nie wszystkich rodziców na to stać (to najczęściej prywatne szkoły), albo po prostu nie ma ich w pobliżu. Zresztą to chyba naet nie chodzi o to, ze oczekujesz, ze cała klasa będzie jakaś święta wink czasem wystarczy, że w tej klasie będzie kilkoro dzieci bardziej zaangażowanych. I one mogą stanowić most porozumienia. Spróbuj. Zrezygnowac zawsze możesz.
              • isma Re: Program religii w gimnazjum 30.07.13, 09:09
                Z tym, że w czasie roku już nie ma możliwości przepisania na etykę.

                Natomiast pomysł z BMS jest świetny, też ks. Kancelarczyka nieustająco polecam. I rzeczywiście, ruchy prolife to jest taka fajna płaszczyzna porozumienia ekumenicznego - bez wchodzenia w różnice dogmatyczne można coś robić razem dla Chrystusa.
            • sion2 Re: Program religii w gimnazjum 09.08.13, 12:45
              Marzek ja sądzę że niestawianie wymagan córce aby nauczyła sie programu katolickiego byloby akurat najłatwieszym rozwiazaniem z ktorym żaden katecheta nie mialby problemu.
              Ale to nie znaczy że ze względu na twoją córkę katecheta zacznie omijać istotne tresci wiary katolickiej jak uczestniczenie w sakramnetach, rozumienie Eucharystii, modlitwa rozancowa, modlitwa przez wstawiennictwo świetych i do Maryi. Nie wiem jakby sie czula twoja córka, słysząc takie tresci - albo by sie oburzała i dowodziła że to nieprawda co ucza katolicy, albo ją to śmieszyło albo byłaby co najmniej zmieszana. 13-latka nie nadaje sie jeszcze na takie trudne przeżycia, na pewno miałaby dobra wolę ale ja wyskoczy w klasie że "to nie biblijne" to rozwali katechecie nauke bo musialby odłożyc program na bok i zaczac od tlumaczenia podstaw "co to znaczy że coś jest biblijne albo nie" "co to znaczy sola scriptura i czy jest to wymysl Lutra czy moze Biblia nam nakazuje tak ją traktowac" itd.
              Wierz mi że bardzo łatwo jest wiare katolicka odrzucic i przejsc na "waszą stronę". Wszystko staje sie takie proste i oczywiste! Zrobić ruch w drugą stronę już duuuuuuuuzo trudniej. A wszystko co łatwe po prostu "kusi", po co komplikowac sobie życie wiara w 7 sakramentów i je rozumieć, łatwiej odrzucic pięć i git, załatwione. Obawiam się że własnie tak mogliby pomyslec sobie inni 13-latkowie w kontakcie z kolezanka ktora z dobrej woli zacznie im opowiadac jak ona wierzy.
              Przytoczylam przyklad myslenia typowego dla gimnazjalistow, nie sugeruję że w rzeczywistości pzyjecie na serio nauki Chrystusa jest łatwo, szybko i przyjemnie.
              • nati1011 Re: Program religii w gimnazjum 11.08.13, 14:03
                Sionka ty się zdecyduj, czy ty się martwisz o córkę Marzek, czy o jaj kolegów? Bo raz tak piszesz raz tak.

                dzieci nie są takie głupie jak piszesz. A i przechodzenie z jednej wiary na drugą nie jest ani takie łątwe ani oczywiste.

                Mniej więcej w tym wieku miałam przyjaciółkę, która była Świadkiem Jehowy. Chodziłam z nią do zboru i na zebrania. Chciałam zrozumieć w co wierzy i dlaczego. W zaden sposób nie zachwiało to moją wiarą, ani ona nie przeszła na katolicyzm. Potrzeba było tylko jednego - świadomości, ze ide tam w roli słuchacza - obserwatora. Nawet jak czegoś nie rozumiem, czy coś mnie śmieszy to przez szacunek dla gospodarzy nie komentowałam pewnych zachowań - a naprawdę u SJ jest dużo więcej różnic niż miedzy katolikami a protestantami. Wszystko się do o ile z góry nie nastawi się negatywnie. Było to bardzo cenne doświadczenie - uczyło szacunku dla inności, pozwolilo poznać SJ nie z potocznych opinii ale z ich własnego punktu widzenia. Nadal uważam, że się bardzo mylą w swojej wierze, ale potrafię z nimi porozmawiać i obronić swój punkt widzenia.
              • sion2 Re: Program religii w gimnazjum 12.08.13, 17:24
                Nati, ja się martwię zarówno o córke Marzek, jak i kolegów z klasy. Jesli wyrażenie "martwię" jest tutaj odpowiednie.
                Po prostu uważam że dziewczynce kontakt z katolicką katechezą mógłby na serio obrzydzić wiarę katolicka na długo, w wieku gdy jest najbardziej krytyczna.
                Oraz że gdyby zaczęła udzielac lekcji swoim kolegom oraz radośnie ich przekonywac że "aby byc chrzescijaninem nie trzeba wcale wierzyc w papieża/chodzic do spowiedzi/słuchać sie biskupów/wierzyć w realna obecnosc Jezusa w opłatku/wstaw dowolne" to część z nich dałoby sie nawet przekonać lub zachwiać w swojej wierze, bo nie beda potrafili podać argumentów przeciwnych. Mówię oczywiscie o tych kolegach i kolezankach którzy wierza dla tradycji. Bo ci z oazy czy odnowy w Duchu Świętym z pewnością nie daliby wiary wykładni prostestanckiej.
                To są moje obawy na podstawie znajomosci realiów. NIe twierdze że tak musiałoby być, ale że bardzo możliwe iż własnie tak by sie stało.
                • nati1011 Re: Program religii w gimnazjum 13.08.13, 18:18
                  nie zgodzę się z tobą całkowicie.

                  I mówię to jako matka 16 latki, która dopiero co gimnazjum skończyła.
                  A nawet gdyby któryś z uczniów chciał przejść na protestantyzm to nie byłaby to katastrofa. Taka decyzja wymaga dużej świadomości. A lepszy dobry protestant niż byle jaki katolik.

                  - ciekawe też, że nie zakładasz, że to córka Marzek mogłaby zechcieć zostać katoliczką. I to mnie już dziwi, bo z góry założyłaś - błędną tezę - że wszyscy katecheci są beznadziejni, a dzieciaki w szkole "wzbudzą w niej obrzydzenie do wiary katolickiej".

                  Może córka Marzek wzmocni się w swojej wierze. Może dostrzeże to co cenne w katolicyzmie. Nie zakładam, że przejdzie na katolicyzm - głównie dlatego, ze znam Marzek i zakładam, że przekazała dzieciom silną wiarę, ale może ubogaci swoją wiarę tym co u katolików cenne i piękne. I może kiedyś będzie jednym z mostów łączących wszystkich chrześcijan. Bo przecież wierzymy w Jednego i tego samego Boga.
                  • sion2 Re: Program religii w gimnazjum 15.08.13, 16:11
                    Nie oczekuję że się ze mną zgodzisz. Mamy różne doswiadczenia życiowe i jestesmy różnymi osobami. Moje doświadczenia nie pozwalają mi wyciągnąc zbyt optymistycznych wniosków na temat możliwości patrzenia w prawdzie na wiare katolicką przez protestantów. W prawdzie czyli bez kłamania i bez przeinaczania jej treści.

                    Nie spotkałam ani jednego protestanta który przeszedłby na ich wiare z katolicyzmu świadomie czyli znając i rozumiejąc wiarę katolicką i po głębszej refleksji odrzucając ją. Oczywiście nie twierdzę że takich osób nie ma, ale że w przeważającej większosci od katolizycmu odchodzą osoby letnie w wierze, chodzący do kosciola dla tradycji, nie rozumiejący podstawowych jej zagadnien i mający opinie o KK wprost z mediów. Marzek jako oosbę oceniam bardzo pozytywnie, jako osobę dobrej, bardzo dobrej woli, ale źle oceniam jej wiedzę o katolizyźmie ponieważ bardzo wiele razy zdradzała jej poziom przez różne pytania i teksty. Podkreślam jeszcze raz że nie znaczy to dla mnie że jest kimś złym czy chcącym źle i życzącym źle katolikom. Ale jednak była kiedys katoliczką a wiary katolickiej nie zna za bardzo... Więc niestety nie zgodzę sie z tym że przechodzenie na protestantyzm to tylko świadomie i z refleksją... przeważnie nieświadomie w tym sensie że z powodu nudy i niezrozumiałych treści katolickich, oburzenia na koscioł, braku otwarcia na Jezusa eucharystycznego, braku doświadczenia Go. Jasne, że gdybym doświadczyła Jego cudownej obecności w jakims zborzezanim doświadczyłam Go szalenie mocno w KK, też bym pewnie odeszła... nie znając tego, co porzucam. Dominika o której pisałam w postach, porzuciła katolizycm w wieku 14 lat z powodu "bo jak ksiadz odprawia msze to same nudy a jak pastor mówi to wszyscy sie smieją". Cytat dosłowny.

                    Z racji tego że studiowalam teologie czyli kształciłam sie na katechetke znam bardzo duzo katechetów z gimnazjów. No i generalnie własnie w tym okresie ignorancja młodzieży oraz bunt sięga zenitu... już duzo lepiej jest w liceum. Nie, nie przesądza to wcale że nie istnieją dobrzy katecheci i głęboka młodzież. Wiele osób z forum daje świadectwo głebokiego wychowwywania dzieci, Ty też. Tyle że ja mówie o statystyce.
    • plater-2 Re: Program religii w gimnazjum 12.07.13, 15:15
      Po prostu napisz w google "podstawa programowa katechizacji w Polsce"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka