andrzej585858
10.10.13, 10:13
Od jakiego czasu nieustannie przetacza się przez media fala artykułów poświęcona zjawisku pedofilii w Kościele. W kazdym wydaniu GW co najmniej dwa artykuły na ten temat plus oczywiście wszelkiego rodzaju media. Mozna przy tej okazji zauważyć ciekawe zjawisko. Ima bardziej lewicowe - czytaj "postepowe" media tym bardziej gorliwy i nie przebierający w środkach atak na Kościół. Momentami mozna nawet odnieśc wrażenie że najmniej tutaj chodzi o napiętnowanie tego wyjątkowo odrazajacego zjawiska - ile po prostu o to że jest wręcz idealna okazja aby zaatakowac Kościół, postawić ludzi wierzących w trudnej sytuacji, zwłaszcza że przecież nikt rozsądny nie będzie bronił pedofili - a zwłaszcza księży-pedofili.
Problem polega na tym że zatracono przy tym wszelki rozsądek. Niestety, winni są także i niektórzy hierachowie gdyz swoimi wypowiedziami dolewają oliwy do ognia.
Tzw. lapsus językowy jaki zdarzył się przewodniczącemu Episkopatu nie powinien miec w ogóle miejsca. Lapsus to mogę ja popełnić - ale nie biskup i to jeszcze tak prominentny. Żle się stało że taka wypowiedź miała miejsce gdyż nie wolno w żadnym przypadku bagatelizować tego zjawiska.
Tylko że ci wszyscy którzy z takim zapalem rzucili sie aby wyrazić swoje oburzenie, nie chcą jednak widzieć ani przeprosin ze strony biskupa, ani dzialań jakie sa podejmowane przez Kościół jeżeli chodzi o przeciwdziałanie pedofilii.
Mozna wręcz powiedzieć że słusznośc miał Ewagriusz pisząc 1500 lat temu:
Kto szuka pretekstu, będzie oddzielał się od braci, oskarżać zaś będzie ojca
Problem nie lezy w uporczywym bronieniu tylko w dostrzeganiu różnych aspektów oprócz tych złych także i tych dobrych.
To bodajże własnie Benedykt XVI powiedział gdyby Kościół byl dziełem tylko ludzkim to dawno by już go nie było gdyż jest jak to już w czasach Ojców Kościoła mowiono - "casta meretrix" - wielka nierządnicą.
Patrzenie na historię Kościoła tylko przez pryzmat błędów i wypaczeń jest nadużyciem, podobnie jak nwaolywanie do jego reformy poprzez negowanie zasług. To własnie o.Congar powiedział że: "wielkim prawem katolickiego reformizmu jest zaczynanie od powrotu do zasad wiary katolickiej" ale zaznaczył też musi ona uwzględniać uczestnictwo w sakramentach i modlitwie, co oznacza że reforma ma byc realizowana razem a nie przeciw.
Błędy popełniają wszyscy, także hierarchowie. Trzeba o nich mówić, ale tez trzeba szukać rozwiązań.
Tylko jak ich szukać gdy nawet tzw. "światli katolicy" stają w jednym rzędzie z tymi kktórym Kościół poprzez swoją niezmienna naukę po prostu przeszkadza? Co ciekawe że ich sposob widzenia Kościoła jest typowy raczej dla wczesnego średniowiecza niz czasów spółczesnych. Kościół to nie system zakazów ale wręcz przeciwnie - chrzescijaństwo to wolność, wolność wyboru. Ale oprócz wolnośći istnieje jeszcze wierność dokonanemu wyborowi.
Gromy rzucane na abp Michalika nazywanie jego wypowiedzi wręcz "sk....em" jest kuriozalne, zwłaszcza w wykonaniu tych wszystkich obrońców dzieci ktorzy nie wahają się jednocześnie aprobować zabijania nienarodzonych dzieci. Jeżeli broni się dzieci to dlaczego nie broni się także tych które nie mają żadnych szans? A może wśród tych którym nie dano szansy na życie byli potencjalnie godni kapłani?
A przy tym kompletna a czasem wręcz zdumiewająca niewiedza dotycząca zasad wiary. Jakie poruszenie wyołalo stanowisko red. Terlikowskiego ktory w sposob jednoznaczny odniósł się do wypowiedzi bp Michalika - i komentarz w rodzaju - "ojcostwo wzieło górę nad wiarą". Co ma wspólnego jedno z drugim? Poza tym nie wierzy się w biskupa, ale w Boga!! Biskup jest tak samo grzeszny jak i każdy! Tylko dlaczego dziwię się jezeli podobnie kuriozalnych wypowiedzi mozna znaleźć wiele?
Szkoda że równie zdecydowanych wypowiedzi nie widziałem gdy chodziło o casus Polańskiego, Cohn-Bendita a nawet prób legalizacji seksu dorosłych z nieletnimi w Niemczech:
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Szokujacy-raport-Niemiecka-partia-Zieloni-chciala-zalegalizowac-pedofilie,wid,15892718,wiadomosc.html
podobnych przykładów jest multum, tylko że lepiej zaatakować Kościół i to nie tylko za winy popełnione ale także za te domniemane.
" Czyni to w tym celu, by nie trzymając się jego ewangelii Chrystusa i nie zachowując Jego prawa, nazywali się chrześcijanami, a chodząc w ciemnościach, by sądzili, że posiadają światło" - tak pisze św. Cyprian o tych wszystkich chrześcijanach którzy dali się zwieść złu.