anndelumester 05.04.05, 18:48 No i przejdzie nasz Prymas do historii na karty ludzi małego formatu i w katalog wielkich gaf wielkich... przykre, tyle ludzi się potrafiło znaleźć w sytuacji a ten pierwszy nie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
samboraga Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 19:07 z ust mi wyjełaś((..... aż szkoda pisać(((((( dobrze że chociaż Michalik się znalazł i jakoś ogólny bilans 'mszy narodowej' uratował a mój proboszcz, zwykły parafialny na obrzeżach 'stolycy' tak pięknie pożeganł Ojca Świętego, naprawdę żal, masz rację.... Odpowiedz Link
sion2 Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 19:08 anndelumester napisała: > No i przejdzie nasz Prymas do historii > na karty ludzi małego formatu i w katalog wielkich gaf wielkich... > > przykre, tyle ludzi się potrafiło znaleźć w sytuacji a ten pierwszy nie. > a co zrobił bo nie wiem? za mało siedze w mediach od dwóch dni zauważyłam tylko że w ogóle się do dziś nie wypowiadał bo był w Argentynie Odpowiedz Link
anndelumester Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 19:12 Odpowiedziałaś sobie był w Argentynie, najpierw podczas Wielkanocy ani słowa, potem nie zauwazył w czwartek i piatek powagi chwili.. wrócił wczoraj ,a co.. i jeszcze ma pretrensję że siuę wierni dziwią no i to kazanie dzisiaj ...... żenada Odpowiedz Link
verdana Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 19:34 A co na kazaniu? Bo sobie odpuścilam? Odpowiedz Link
mharrison Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 20:08 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2637785.html Nie śmiałam zaczynać tego tematu tutaj... ale przykro mi z powodu jego zachowania... Odpowiedz Link
mary_ann Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 21:53 Mnie, szczerze mówiąc, "sprawa argentyńska" ni ziębi ni grzeje. Natomiast muszę się przyznac, że emocjonalnie i intelektualnie nie radzę sobie z faktem, że Glemp został prymasem za sprawą tego właśnie Papieża. Nic na to nie poradzę, ja tego faceta po prostu nie mogę polubić A teraz będzie do tego uczestniczył w konklawe... Odpowiedz Link
isma Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 08:56 No, o ile z tym niepowrotem z Argentyny, to mozna jakos prymasa usprawiedliwic (ostatecznie, wyobrazam sobie, ze samoloty do Europy nie lataja stamtad co godzine, a chetnych bylo zapewne sporo), to styl, w jakim prymas podsumowal komentarze na temet tego faktu, jest, oglednie mowiac, malo chrzescijanski. Ale w koncu fraza o ujadajacych kundelkach nie wziela sie znikad. No i w dobie internetu mozna bylo chocby pare slow i z Argentyny napisac. Inna sprawa, ze, jakkolwiek lubie ks. Bonieckiego, to mam powazne watpkliwosci, czy podzielenie sie przezen swoim niepokojem z powodu osierocenia Ludu Bozego akurat z "Trybuna" bylo najlepszym wyrazem autentycznej troski o Kosciol. A co z kazaniem, bo nie wiem? Odpowiedz Link
anndelumester Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 09:24 > No, o ile z tym niepowrotem z Argentyny, to mozna jakos prymasa usprawiedliwic > (ostatecznie, wyobrazam sobie, ze samoloty do Europy nie lataja stamtad co > godzine, a chetnych bylo zapewne sporo)... Wiesz, kurcze, chciałabym tak mysleć, ale tam też chyba dochodzą wiadomości - i w piatek mógł za przeproszeniem wziąść cztery litery i po prostu przyjechać do Europy. Argentyna to nie jest koniec swiata..... Poza tym, stan papieża był jasny od jakiegoś czasu, a mimo to Glemp poleciał - jak mniemam pocieszać argentyńskiego sponsora ........ tym większy mój osobisty niesmak. A że Ksiądz Boniecki Trybunie - skoro zapytali - odpowiedział. Nie czytam Trybuny, ale w ileś tam osób czyta - oczywiście "prawdziwipolacy" nie omieszkają z tego zrobić stosowną awanturę, ale TP i ludzie z nim związani i tak są zaliczani przez PPK do katolewickiejżydomasonerii, więć luz A kazanie - hmm jest dostępne na gazecie - najpierw żałosne tłumaczenie się z Argentyny - jaki to jestem biedny, biegałem po Buenos i szukałem biletu ech... a na deser - zrzucie sie mili wierni na Światynie Opatrzności Bożej.......... Generalnie nie ten tekst, nie na taką okazję ..KOLEJNA ŻENADA. Ale czego się spodziewać po Glempie? Czy kiedykolwiek coś mądrego i adekwatenego do sytuacji powiedział? Jakoś sobie nie mogę przypomnieć... Odpowiedz Link
mharrison Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:19 Przemówienie J. Glempa: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,2639812.html i fragmenty przemówienia abp. Michalika www.kai.pl/nowyserwis/motd.xml Pierwsze moim zdaniem "bez serc, bez ducha" + - usprawiedliwienie? argentyńskie - Świątynia Opatrzności Bożej - "wyższość miłości" Polaków argentyńskich - "Oni kochają Polskę wielką miłością, niejednokrotnie większą niż ludzie w kraju." Czy wiecie może jak to się stało, że dwaj Wielcy Kapłani (Jan Paweł II i Prymas Stefan Wyszyński) "przygarnęli" pod swoje skrzydła J. Glempa i wynieśli do wysokich godności kościelnych? Odpowiedz Link
anndelumester Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:29 > > Stefan Wyszyński) "przygarnęli" pod swoje skrzydła J. Glempa i wynieśli do > wysokich godności kościelnych? Glemp był sekretarzem Wyszyńskiego, o ile dobrze pamiętam, a na razie nie mam mozliwości sprawdzenia jak to było dalej ... A co do godnosci - tu chyba bardziej upór i cięzka praca, nie intelekt...niestety w jednym z biogramów J.G przeczytałam że parał się on również twórczością okołoliteracką :0 - to może również tłumaczyć te straszliwe kompleksy (zawsze w cieniu Wyszyńskiego i Papieża), które wychodzą na każdym kroku... Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:40 Przeczytałam homilię. No właśnie. To bardziej brzmi jak sprawozdanie, a nie jak homilia To jakieś takie płytkie, ale płytkie w słowach. Nie wiem, jakie są jego myśli, nie wiem, co chciałby przekazać, ale po prostu mówienie mu nie wychodzi. I nie chodzi mi tylko o ten konkretny przypadek. Każde jego przemówienie było dla mnie takie... bezradne. Odpowiedz Link
isma Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:48 Chcialabym moc powiedziec, ze nie ma sie czego spodziewac po prawniku kanonicznym, ale biskup Pieronek tez jest kanonista, a o Panu Bogu potrafi powiedziec od serca, a nie od paragrafu. Odpowiedz Link
samboraga Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:54 wiecie, najbardziej jest mi przykro bo naprawdę czuję teraz potrzebę Mądrego Pasterza, a tu taka kiszka w tych dniach mam wyjątkową potrzebę wspólnoty i mądrych, uduchowionych słów Madrego Przewodnika i chociaż cieszę się że dał mi to mój zwykły kościół parafialny, naprawdę bardzo miło mnie zaskoczyli księża, bo nie to że źli byli ale teraz wspieli się naprawdę wysoko, a dotąd zdarzało mi się jeździć specjalnie np. do domikinanów na 'mądre' kazania Odpowiedz Link
glupiakazia Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 13:47 Slyszalam teorie, ze Glemp zostal prymasem, bo siedzac na urzedzie wyrzadzi mniej szkody niz "pasac owce" w terenie. Jest w tym pewna logika, ale na urzedzie szkodzi calemu Kosciolowi, niestety. Slowa Abp Michalika byly piekne i ciesze sie, ze zostaly wypowiedziane. A u mnie w parafii kompletna zenada. Na glownej mszy sw. w niedziele wikary odczytal list Episkopatu sprzed miesiaca zawierajacy zyczenia powrotu do zdrowia dla Ojca Swietego. Az mi sie nogi ugiely. Gdybym nie chodzila do Kosciola dla Boga, tylko dla ksiezy, to chyba bym zrobila jakas zadyme. Odpowiedz Link
nulleczka Re: Prymas Glemp 06.04.05, 17:13 Przeczytałam ten wątek i zrobiło mi sie strasznie przykro. Nie dlatego, żebym jakąś szczególną sympatia darzyła naszego Prymasa czy podziwiała jego kazania. BYnajmniej.Ale padło tu tyle słów niechęci i krytyki, która chyba niczemu konstruktywnemu nie służy, a tylko jest dokładaniem kamienia do kamienia. Zabolało mnie to. W końcu jest to tez nasz Pasterz(nie wybitny kaznodzieja, fakt, nie charyzmatyczny przywódca, też fakt) i jeśli Bóg dał go Kościołowi, to miał w tym jakiś cel. Może m.in. taki, żeby nauczyc nas pokory. I Miłosierdzia. A jednym z uczynków miłosierdzia jest nagich przyodziać. Wiem, jest to uczynek względem ciała, ale można go odczytać też bardziej duchowo - jako wezwanie do tego, żeby nie wywlekać czyichś gaf, wad, niedociągnięć...Wystarczy, że robią to media. Nie chcę nikogo urazić swoim postem - piszę po prostu dlatego,że jest mi straszliwie przykro. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Prymas Glemp 06.04.05, 23:31 Nulleczko i dlatego napisałam: "Nie wiem, jakie są jego myśli, nie wiem, co chciałby przekazać, ale po prostu mówienie mu nie wychodzi." Bo ja po prostu nie znam prymasa i to też jest przykre. Nie dał nam się poznać. Długo zastanawiałam się wtedy nad słowami, jakich miałam użyć. Bo z jednej strony pasterz (myślałam tak jak Ty), a z drugiej no nie wychodzi mu to mówienie. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Prymas Glemp 08.04.05, 20:17 Kilka dobrych lat temu czytałem wywiad z Prymasem, w którym sam przyznał, że cokolwiek powie, wychodzi zaraz potem "nie tak". Czyli: zdawał sobie (i zapewne nadal zdaje sobie) sprawę z własnej ułomności w tym względzie. Ileż razy zazdrościłem ja sam jeszcze w szkole kolegom umiejętności szybkiego znalezienia odpowiedzi idealnie dostosowanej do sytuacji! (sam w sytuacjach nadzwyczajnych głupieję). Wracając do Księdza Prymasa: otrzymał to stanowisko po kardynale Wyszyńskim, "Prymasie Tysiąclecia", wchodząc w problemy, które Poprzednik zaledwie przeczuwał. Zatem: musiał działać w czasach nowych, innych, nieustannie przyrównywany do Poprzednika, któremu - o czym też wiedział - nie dorówna nigdy. (Ojciec św. również przez 14 lat pontyfikatu krakowskiego był postrzegany przez wiernych w wieku 50 lat i powyżej - więc także przez moich Rodziców - jako ktoś, kto nie będzie w stanei dorównać kardynałowi Sapieże; to jednak coś innego). Odpowiedz Link
neogobbo Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 22:33 Glempa nie słyszałem, ale wierzę wam, że kiszka. Natomiast dziś słyszałem gafę jak w parafii u glupiakazi. Byłem na pogrzebie i w czasie Eucharystii jest taki moment, gdy się mówi o łączności z papieżem. No i ksiądz przeczytał "z naszym papieżem, Janem Pawłem..." Nie zauważył biedak, że papież umarł. Odpowiedz Link
mader1 Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 07.04.05, 00:28 a na wsi, gdzie bylismy w niedziele , byl to bardzo wzruszajacy moment : " z naszym.. " - proboszcz sie zatrzymal, glos mu sie zalamal,trwalo chwile zanim sie opanowal i dokonczyl- '... biskupem..." A wczesniej udawal twardziela i juz niezle mu szlo. Odpowiedz Link
isma Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 07.04.05, 08:16 E, no, Gobbo, swietych obcowanie, lacznosc jest jak najbardziej )). Odpowiedz Link
neogobbo Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 07.04.05, 16:11 Nie sądzę, Ismo, że o to tu chodziło. Wnoszę to z przebiegu całego tego pogrzebu, który momentami mocno mnie zadziwił. Ale o szczegółach nie będę pisał, bo zaglądają tu nasi odłączeni bracia, a po co pluć we własne gniazdo... A świętych obcowanie to chyba dotyczy tych "oficjalnych" świętych, no nie? Odpowiedz Link
isma Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 07.04.05, 19:40 Serio? Tom heretyk, bo mi sie zawsze wydawalo, ze chodzi o lacznosc Ludu Bozego en masse, zywych i umarlych. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 08.04.05, 20:21 > A świętych obcowanie to chyba dotyczy tych "oficjalnych" świętych, no nie? Nie tylko. Dotyczy np. Ciebie i Rodziców, jeśli są już po "tamtej stronie", Ciebie i Dziadków, Ciebie i Twoich Przyjaciół... itd. Przede wszystkim tego! Odpowiedz Link
a_weasley A najgorsze, że to nie zaskakuje 07.04.05, 09:07 Andelumester napisała: > Ale czego się spodziewać po Glempie? No własnie. Ludzie się wkurzają, ale nie dziwią. Gdyby takie "kazanie" wygłosił Wyszyński, albo teraz Macharski, wszyscy rwaliby włosy z głowy i zachodzili w główę, co go napadło i czy aby nie ma w tym głębszego zamysłu. A tu wszyscy wzruszają ramionami w tym właśnie stylu. Ja dopiero we wtorek, po tym kazaniu, zauważyłem jego wcześniejszą nieobecność. I to mnie najbardziej zaskoczyło - że przedtem nie przyszło mi do głowy zapytać "ale gdzie jest prymas? Gdzie jest głowa KK w Polsce w tej sytuacji?" Macharski czynił honory domu i wystarczyło. Mógł się chociaż odezwać. Przez telewizornię powiedzieć "rodacy, jestem z wami", na odległość poprowadzić jakąś modlitwę, odkąd mamy przekaz satelitarny i telebimy to takie rzeczy są do zrobienia. A tu nic. Wielki Nieobecny. Poza tym nikt mi nie powie, że w kraju tak katolickim nie da się w takiej sytuacji w trybie nagłym zorganizować transportu dla kardynała. Odpowiedz Link
mader1 Re: Prymas Glemp - Terlikowski 07.04.05, 09:34 we wczorajszej Rzepie powiedzial cos, co wg. mnie rzuca nowe swiatlo : "... ale byc moze dobrze, ze polski Kosciol bedzie silny juz nie sila jednostek, chocby najwybitniejszych, ale sila swieckich. Okazalo sie,ze ludzie potrafia stanac na wysokosci zadania, kiedy hierarchom sil nie starcza." Odpowiedz Link
samboraga Re: Prymas Glemp - Terlikowski 07.04.05, 09:53 nie przeczytałam, a widzę że warto było dzięki że zacytowałaś bo to krzepiące Odpowiedz Link
isma Re: Prymas Glemp - Terlikowski 07.04.05, 10:16 O, to, to. Wlasnie tak sobie mysle, ze Kosciol w Polsce sie po smierci Jana Pawla II moze sie znacznie odklerykalizowac. Pod warunkiem wszakze, ze duchowni (co w przypadku tych mniejszego formatu nie jest takie pewne) na to pozwola... Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Prymas Glemp - Terlikowski 07.04.05, 10:23 Albo pozostać na etapie wspomnień... Odpowiedz Link
mader1 Re: opoznienia 07.04.05, 14:05 zagladam do G. Weigla i czytam : " O wprowadzeniu stanu wojennego Prymas dowiedzial sie w niedziele o 5 rano." I pare zdan dalej : " Jan Pawel otrzymal wiadomosc cztery godziny wczesniej, o 1 w nocy, kiedy polski ambasador we Wloszech zawiadomil go.... itd" To dopiero ! Odpowiedz Link
pawlinka Re: opoznienia 08.04.05, 00:02 byliśmy na Mszy Sw. (moje dzieci były takie dzielne), potem poszliśmy na naszą aleję Jana Pawła. I mam takie same odczucia jak Ty, Agasz. Bez modlitwy, którą poprowadziłby jakiś kapłan to nie było takie, jakie mogło być. Nota bene, ja też z południa i Śląska. PS. Witam Cię i cieszę się, ze jesteś Odpowiedz Link
otryt Prymas Glemp - człowiek niezłomny 16.06.05, 08:58 Macie rację. Mogą się nie podobać nasycone złością niektóre wypowiedzi Prymasa. Trzeba również przyznać, że nie jest on wielkim mówcą. Prymas Glemp jest jednak człowiekiem niezłomnym, czego dowodzą ubeckie materiały, które w tych dniach ujawnił IPN. Przez 15 lat (1964-1979) próbowano go namówić do współpracy, znaleźć na niego jakiegoś haka. Bezskutecznie. Śledzono jego brata i znajomych, w tym 4 kobiety. Oficerowie byli pewni w swojej mentalności, że któreś z nich łączy związek intymny z księdzem Glempem. Mnóstwo czasu stracili, aby udowodnić i udokumentować przyjętą przez siebie tezę. Wszystko daremnie. Nie było żadnych materiałów kompromitujących. W swej wściekłości zablokowali jego nominację na arcybiskupa wrocławskiego w 1975 roku, a później na arcybiskupa poznańskiego w 1977 roku. Komuniści posiadali w PRL-u prawo weta nominacji papieskich. W końcu zrezygnowano z usidlenia księdza Glempa, uznając go za beznadziejny przypadek z punktu widzenia ich interesów. W 1979 roku dokument w tej spawie podpisał płk Zenon Płatek, który znany jest głównie ze swojej późniejszej działalności. Przypomnę, że był on bezpośrednim przełożonym oficerów SB, którzy w bestialski sposób zamordowali księdza Jerzego Popiełuszkę w 1984 roku. Tym tekstem chciałbym oddać sprawiedliwość księdzu Prymasowi. Nie każdy łączy w sobie wszystkie zalety, jak np. Jan Paweł II. Większość z nas jest w ten lub inny sposób ułomna. Popatrzmy na to w ten sposób i starajmy się zauważyć w każdym z nas, także w Prymasie, to co piękne i wielkie, nie skupiając nadmiernej uwagi temu co małe i grzeszne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
glupiakazia Re: Prymas Glemp - człowiek niezłomny 16.06.05, 09:02 masz racje. dzieki za ten post. Odpowiedz Link
a_weasley Zawsze wierny, ale mierny 17.06.05, 20:44 No i bardzo pięknie. Godne szacunku, zaprawdę. Nie odmawiam mu tego absolutnie. Tyle że, niestety, przez to wszystko nie staje się ani o cal większym prymasem, ani o jotę lepszym duszpasterzem. Odpowiedz Link
otryt Prymas Glemp - człowiek niezłomny 22.06.05, 10:03 a_weasley napisał: >Tyle że, niestety, przez to wszystko nie staje się ani o cal większym prymasem >ani o jotę lepszym duszpasterzem. Z tego co piszesz wynika, że niezłomność jest cechą nieistotną dla człowieka stojącego na czele polskiego Kościoła? Myślę, że prymas to taki administrator pilnujący spraw Kościoła w Polsce jako całości. Nie musi być mówcą, wielu go w tym godnie zastąpi. Moim zdaniem, jego nieobecność w kraju w czasie agonii i śmierci Papieża wcale go nie kompromituje. I tutaj wielu duszpasterzy wspaniale go zastąpiło. To nie jest I sekretarz PZPR, Castro czy Kadafi, aby musiał w każdej sprawie osobiście się wypowiadać. Swoją pracę może wykonywać w cichości a do różnych spraw delegować innych ludzi Kościoła. Myślę, że niewłaściwe jest stosowanie względem niego sloganu "zawsze wierny, ale mierny". Tak było w PZPR. O Kościele i Prymasie można powiedzieć, "po owocach poznacie jego czyny". Nie uważam, aby był mierny. Wierność może iść w parze z innymi pozytywnymi cechami i najczęściej idzie, i odwrotnie: niewierność ciągnie za sobą inne brzydkie przypadłości. I tak bywa najczęściej. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
a_weasley Com napisał, napisałem 22.06.05, 11:06 otryt napisał: > a_weasley napisał: > Z tego co piszesz wynika, że niezłomność jest cechą nieistotną dla człowieka > stojącego na czele polskiego Kościoła? Z tego, co piszę, wynika dokładnie to, co napisałem: że niezłomność nie jest wystarczającą kwalifikacją do stania na czele czegokolwiek. > Myślę, że prymas to taki administrator pilnujący spraw Kościoła w Polsce jako > całości. Jeżeli tak rozumiemy prymasa, to owszem. DO tego się nadaje. I tylko do tego. Tak jak proboszcz, który sprawnie zarządza parafią. Mamy takich urzędników religijnych na różnych szczeblach od groma. Spójrz na te dni, popatrz na Glempa, popatrz na Macharskiego. > nie musi być mówcą Ale w takiej chwili zawracanie ludziom głowy własnymi niezręcznymi tłumaczeniami i zrzutką na kolejny kościół było żenujące. > Moim zdaniem, jego > nieobecność w kraju w czasie agonii i śmierci Papieża wcale go nie > kompromituje. W moich oczach trudno powiedzieć, że kompromituje - nie spodziewałem się wiele. Ale miejsce duszpasterza w trudnych chwilach jest wśród jego ludu. > Swoją pracę może wykonywać w cichości a do różnych spraw delegować O tak. To jest właściwy język do opisywania jego nieszczęsnej posługi. > Myślę, że niewłaściwe jest stosowanie względem niego sloganu "zawsze wierny, > ale mierny". Tak było w PZPR. Jeśli już, to slogan brzmiał BMW - bierny, mierny, ale wierny. Taki właśnie jest Glemp. > O Kościele i Prymasie można powiedzieć, "po owocach poznacie jego czyny". A teraz toś mu ostatecznie dokopał. Odpowiedz Link