Dodaj do ulubionych

Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((((((((

05.04.05, 18:48
No i przejdzie nasz Prymas do historii
na karty ludzi małego formatu i w katalog wielkich gaf wielkich...

przykre, tyle ludzi się potrafiło znaleźć w sytuacji a ten pierwszy nie.
Obserwuj wątek
    • samboraga Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 19:07
      z ust mi wyjełaśsad((.....
      aż szkoda pisaćsad((((((
      dobrze że chociaż Michalik się znalazł i jakoś ogólny bilans 'mszy narodowej'
      uratowałsmile
      a mój proboszcz, zwykły parafialny na obrzeżach 'stolycy' tak pięknie pożeganł
      Ojca Świętego, naprawdę żal, masz rację....
    • sion2 Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 19:08
      anndelumester napisała:

      > No i przejdzie nasz Prymas do historii
      > na karty ludzi małego formatu i w katalog wielkich gaf wielkich...
      >
      > przykre, tyle ludzi się potrafiło znaleźć w sytuacji a ten pierwszy nie.
      >


      a co zrobił bo nie wiem?
      za mało siedze w mediach od dwóch dni
      zauważyłam tylko że w ogóle się do dziś nie wypowiadał bo był w Argentynie
      • anndelumester Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 19:12
        Odpowiedziałaś sobie
        był w Argentynie,
        najpierw podczas Wielkanocy ani słowa,
        potem nie zauwazył w czwartek i piatek powagi chwili..
        wrócił wczoraj ,a co.. i jeszcze ma pretrensję że siuę wierni dziwią
        no i to kazanie dzisiaj ......
        żenada
    • mader1 Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 19:12
      no niestety sad
      • verdana Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 19:34
        A co na kazaniu? Bo sobie odpuścilam?
        • mharrison Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 20:08
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2637785.html
          Nie śmiałam zaczynać tego tematu tutaj... ale przykro mi z powodu jego
          zachowania...
    • mary_ann Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 05.04.05, 21:53
      Mnie, szczerze mówiąc, "sprawa argentyńska" ni ziębi ni grzeje. Natomiast muszę
      się przyznac, że emocjonalnie i intelektualniesmile nie radzę sobie z faktem, że
      Glemp został prymasem za sprawą tego właśnie Papieża. Nic na to nie poradzę, ja
      tego faceta po prostu nie mogę polubićsad A teraz będzie do tego uczestniczył w
      konklawe...
    • isma Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 08:56
      No, o ile z tym niepowrotem z Argentyny, to mozna jakos prymasa usprawiedliwic
      (ostatecznie, wyobrazam sobie, ze samoloty do Europy nie lataja stamtad co
      godzine, a chetnych bylo zapewne sporo), to styl, w jakim prymas podsumowal
      komentarze na temet tego faktu, jest, oglednie mowiac, malo chrzescijanski. Ale
      w koncu fraza o ujadajacych kundelkach nie wziela sie znikad. No i w dobie
      internetu mozna bylo chocby pare slow i z Argentyny napisac.

      Inna sprawa, ze, jakkolwiek lubie ks. Bonieckiego, to mam powazne watpkliwosci,
      czy podzielenie sie przezen swoim niepokojem z powodu osierocenia Ludu Bozego
      akurat z "Trybuna" bylo najlepszym wyrazem autentycznej troski o Kosciol.

      A co z kazaniem, bo nie wiem?
      • anndelumester Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 09:24
        > No, o ile z tym niepowrotem z Argentyny, to mozna jakos prymasa
        usprawiedliwic
        > (ostatecznie, wyobrazam sobie, ze samoloty do Europy nie lataja stamtad co
        > godzine, a chetnych bylo zapewne sporo)...
        Wiesz, kurcze, chciałabym tak mysleć, ale tam też chyba dochodzą wiadomości - i
        w piatek mógł za przeproszeniem wziąść cztery litery i po prostu przyjechać do
        Europy. Argentyna to nie jest koniec swiata.....
        Poza tym, stan papieża był jasny od jakiegoś czasu, a mimo to Glemp poleciał -
        jak mniemam pocieszać argentyńskiego sponsora ........ tym większy mój osobisty
        niesmak.

        A że Ksiądz Boniecki Trybunie - skoro zapytali - odpowiedział. Nie czytam
        Trybuny, ale w ileś tam osób czyta - oczywiście "prawdziwipolacy" nie
        omieszkają z tego zrobić stosowną awanturę, ale TP i ludzie z nim związani i
        tak są zaliczani przez PPK do katolewickiejżydomasonerii, więć luz smile
        A kazanie - hmm
        jest dostępne na gazecie - najpierw żałosne tłumaczenie się z Argentyny - jaki
        to jestem biedny, biegałem po Buenos i szukałem biletu ech... a na deser -
        zrzucie sie mili wierni na Światynie Opatrzności Bożej..........
        Generalnie nie ten tekst, nie na taką okazję ..KOLEJNA ŻENADA.
        Ale czego się spodziewać po Glempie? Czy kiedykolwiek coś mądrego i
        adekwatenego do sytuacji powiedział? Jakoś sobie nie mogę przypomnieć...
        • mharrison Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:19
          Przemówienie J. Glempa:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,2639812.html
          i fragmenty przemówienia abp. Michalika
          www.kai.pl/nowyserwis/motd.xml
          Pierwsze moim zdaniem "bez serc, bez ducha" +
          - usprawiedliwienie? argentyńskie
          - Świątynia Opatrzności Bożej
          - "wyższość miłości" Polaków argentyńskich - "Oni kochają Polskę wielką
          miłością, niejednokrotnie większą niż ludzie w kraju."

          Czy wiecie może jak to się stało, że dwaj Wielcy Kapłani (Jan Paweł II i Prymas
          Stefan Wyszyński) "przygarnęli" pod swoje skrzydła J. Glempa i wynieśli do
          wysokich godności kościelnych?
          • anndelumester Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:29
            >
            > Stefan Wyszyński) "przygarnęli" pod swoje skrzydła J. Glempa i wynieśli do
            > wysokich godności kościelnych?
            Glemp był sekretarzem Wyszyńskiego, o ile dobrze pamiętam, a na razie nie mam
            mozliwości sprawdzenia wink jak to było dalej ...
            A co do godnosci - tu chyba bardziej upór i cięzka praca, nie
            intelekt...niestety
            w jednym z biogramów J.G przeczytałam że parał się on również twórczością
            okołoliteracką :0 - to może również tłumaczyć te straszliwe kompleksy (zawsze w
            cieniu Wyszyńskiego i Papieża), które wychodzą na każdym kroku...
    • mama_kasia Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:40
      Przeczytałam homilię. No właśnie. To bardziej brzmi jak sprawozdanie,
      a nie jak homilia sad To jakieś takie płytkie, ale płytkie w słowach.
      Nie wiem, jakie są jego myśli, nie wiem, co chciałby przekazać, ale
      po prostu mówienie mu nie wychodzi. I nie chodzi mi tylko o ten
      konkretny przypadek. Każde jego przemówienie było dla mnie takie...
      bezradne.
      • isma Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:48
        Chcialabym moc powiedziec, ze nie ma sie czego spodziewac po prawniku
        kanonicznym, ale biskup Pieronek tez jest kanonista, a o Panu Bogu potrafi
        powiedziec od serca, a nie od paragrafu.
    • samboraga Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 10:54
      wiecie, najbardziej jest mi przykro bo naprawdę czuję teraz potrzebę Mądrego
      Pasterza, a tu taka kiszkasad
      w tych dniach mam wyjątkową potrzebę wspólnoty i mądrych, uduchowionych słów
      Madrego Przewodnika

      i chociaż cieszę się że dał mi to mój zwykły kościół parafialny, naprawdę
      bardzo miło mnie zaskoczyli księża, bo nie to że źli byli ale teraz wspieli się
      naprawdę wysoko, a dotąd zdarzało mi się jeździć specjalnie np. do domikinanów
      na 'mądre' kazania
      • glupiakazia Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 13:47
        Slyszalam teorie, ze Glemp zostal prymasem, bo siedzac na urzedzie wyrzadzi
        mniej szkody niz "pasac owce" w terenie. Jest w tym pewna logika, ale na
        urzedzie szkodzi calemu Kosciolowi, niestety.

        Slowa Abp Michalika byly piekne i ciesze sie, ze zostaly wypowiedziane.

        A u mnie w parafii kompletna zenada. Na glownej mszy sw. w niedziele wikary
        odczytal list Episkopatu sprzed miesiaca zawierajacy zyczenia powrotu do
        zdrowia dla Ojca Swietego. Az mi sie nogi ugiely. Gdybym nie chodzila do
        Kosciola dla Boga, tylko dla ksiezy, to chyba bym zrobila jakas zadyme.
        • nulleczka Re: Prymas Glemp 06.04.05, 17:13
          Przeczytałam ten wątek i zrobiło mi sie strasznie przykro. Nie dlatego, żebym
          jakąś szczególną sympatia darzyła naszego Prymasa czy podziwiała jego kazania.
          BYnajmniej.Ale padło tu tyle słów niechęci i krytyki, która chyba niczemu
          konstruktywnemu nie służy, a tylko jest dokładaniem kamienia do kamienia.
          Zabolało mnie to. W końcu jest to tez nasz Pasterz(nie wybitny kaznodzieja,
          fakt, nie charyzmatyczny przywódca, też fakt) i jeśli Bóg dał go Kościołowi, to
          miał w tym jakiś cel. Może m.in. taki, żeby nauczyc nas pokory. I Miłosierdzia.
          A jednym z uczynków miłosierdzia jest nagich przyodziać. Wiem, jest to uczynek
          względem ciała, ale można go odczytać też bardziej duchowo - jako wezwanie do
          tego, żeby nie wywlekać czyichś gaf, wad, niedociągnięć...Wystarczy, że robią
          to media.
          Nie chcę nikogo urazić swoim postem - piszę po prostu dlatego,że jest mi
          straszliwie przykro.
          • mama_kasia Re: Prymas Glemp 06.04.05, 23:31
            Nulleczko i dlatego napisałam: "Nie wiem, jakie są jego myśli,
            nie wiem, co chciałby przekazać, ale po prostu mówienie mu
            nie wychodzi." Bo ja po prostu nie znam prymasa sad i to też
            jest przykre. Nie dał nam się poznać.
            Długo zastanawiałam się wtedy nad słowami, jakich miałam użyć.
            Bo z jednej strony pasterz (myślałam tak jak Ty), a z drugiej
            no nie wychodzi mu to mówienie.
            • luccio1 Re: Prymas Glemp 08.04.05, 20:17
              Kilka dobrych lat temu czytałem wywiad z Prymasem, w którym sam przyznał, że
              cokolwiek powie, wychodzi zaraz potem "nie tak". Czyli: zdawał sobie (i zapewne
              nadal zdaje sobie) sprawę z własnej ułomności w tym względzie. Ileż razy
              zazdrościłem ja sam jeszcze w szkole kolegom umiejętności szybkiego znalezienia
              odpowiedzi idealnie dostosowanej do sytuacji! (sam w sytuacjach nadzwyczajnych
              głupieję).
              Wracając do Księdza Prymasa: otrzymał to stanowisko po kardynale
              Wyszyńskim, "Prymasie Tysiąclecia", wchodząc w problemy, które Poprzednik
              zaledwie przeczuwał. Zatem: musiał działać w czasach nowych, innych,
              nieustannie przyrównywany do Poprzednika, któremu - o czym też wiedział - nie
              dorówna nigdy.
              (Ojciec św. również przez 14 lat pontyfikatu krakowskiego był postrzegany przez
              wiernych w wieku 50 lat i powyżej - więc także przez moich Rodziców - jako
              ktoś, kto nie będzie w stanei dorównać kardynałowi Sapieże; to jednak coś
              innego).
        • neogobbo Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 06.04.05, 22:33
          Glempa nie słyszałem, ale wierzę wam, że kiszka. Natomiast dziś słyszałem gafę
          jak w parafii u glupiakazi. Byłem na pogrzebie i w czasie Eucharystii jest taki
          moment, gdy się mówi o łączności z papieżem. No i ksiądz przeczytał "z naszym
          papieżem, Janem Pawłem..." Nie zauważył biedak, że papież umarł.
          • mader1 Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 07.04.05, 00:28
            a na wsi, gdzie bylismy w niedziele , byl to bardzo wzruszajacy
            moment : " z naszym.. " - proboszcz sie zatrzymal, glos mu sie
            zalamal,trwalo chwile zanim sie opanowal i dokonczyl- '... biskupem..." A
            wczesniej udawal twardziela i juz niezle mu szlo.
          • isma Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 07.04.05, 08:16
            E, no, Gobbo, swietych obcowanie, lacznosc jest jak najbardziej wink)).
            • neogobbo Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 07.04.05, 16:11
              Nie sądzę, Ismo, że o to tu chodziło. Wnoszę to z przebiegu całego tego
              pogrzebu, który momentami mocno mnie zadziwił. Ale o szczegółach nie będę
              pisał, bo zaglądają tu nasi odłączeni bracia, a po co pluć we własne gniazdo...
              A świętych obcowanie to chyba dotyczy tych "oficjalnych" świętych, no nie?wink
              • isma Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 07.04.05, 19:40
                Serio?
                Tom heretyk, bo mi sie zawsze wydawalo, ze chodzi o lacznosc Ludu Bozego en
                masse, zywych i umarlych.
              • luccio1 Re: Prymas Glemp :((((((((((((((((((((((((((((((( 08.04.05, 20:21
                > A świętych obcowanie to chyba dotyczy tych "oficjalnych" świętych, no nie?
                Nie tylko. Dotyczy np. Ciebie i Rodziców, jeśli są już po "tamtej stronie",
                Ciebie i Dziadków, Ciebie i Twoich Przyjaciół... itd. Przede wszystkim tego!
    • a_weasley A najgorsze, że to nie zaskakuje 07.04.05, 09:07
      Andelumester napisała:

      > Ale czego się spodziewać po Glempie?

      No własnie. Ludzie się wkurzają, ale nie dziwią. Gdyby takie "kazanie" wygłosił
      Wyszyński, albo teraz Macharski, wszyscy rwaliby włosy z głowy i zachodzili w
      główę, co go napadło i czy aby nie ma w tym głębszego zamysłu. A tu wszyscy
      wzruszają ramionami w tym właśnie stylu.
      Ja dopiero we wtorek, po tym kazaniu, zauważyłem jego wcześniejszą nieobecność.
      I to mnie najbardziej zaskoczyło - że przedtem nie przyszło mi do głowy zapytać
      "ale gdzie jest prymas? Gdzie jest głowa KK w Polsce w tej sytuacji?" Macharski
      czynił honory domu i wystarczyło.
      Mógł się chociaż odezwać. Przez telewizornię powiedzieć "rodacy, jestem z wami",
      na odległość poprowadzić jakąś modlitwę, odkąd mamy przekaz satelitarny i
      telebimy to takie rzeczy są do zrobienia. A tu nic. Wielki Nieobecny.
      Poza tym nikt mi nie powie, że w kraju tak katolickim nie da się w takiej
      sytuacji w trybie nagłym zorganizować transportu dla kardynała.
    • mader1 Re: Prymas Glemp - Terlikowski 07.04.05, 09:34
      we wczorajszej Rzepie powiedzial cos, co wg. mnie rzuca nowe swiatlo :
      "... ale byc moze dobrze, ze polski Kosciol bedzie silny juz nie sila
      jednostek, chocby najwybitniejszych, ale sila swieckich. Okazalo sie,ze
      ludzie potrafia stanac na wysokosci zadania, kiedy hierarchom sil nie
      starcza."
      • samboraga Re: Prymas Glemp - Terlikowski 07.04.05, 09:53
        nie przeczytałam, a widzę że warto było
        dzięki że zacytowałaś bo to krzepiące
      • isma Re: Prymas Glemp - Terlikowski 07.04.05, 10:16
        O, to, to. Wlasnie tak sobie mysle, ze Kosciol w Polsce sie po smierci Jana
        Pawla II moze sie znacznie odklerykalizowac. Pod warunkiem wszakze, ze duchowni
        (co w przypadku tych mniejszego formatu nie jest takie pewne) na to pozwola...
        • mama_kasia Re: Prymas Glemp - Terlikowski 07.04.05, 10:23
          Albo pozostać na etapie wspomnień...
    • mader1 Re: opoznienia 07.04.05, 14:05
      zagladam do G. Weigla i czytam :
      " O wprowadzeniu stanu wojennego Prymas dowiedzial sie w niedziele o 5
      rano." I pare zdan dalej : " Jan Pawel otrzymal wiadomosc cztery godziny
      wczesniej, o 1 w nocy, kiedy polski ambasador we Wloszech zawiadomil
      go.... itd"
      To dopiero !
      • agasz3 Re: opoznienia 07.04.05, 23:51

        • pawlinka Re: opoznienia 08.04.05, 00:02
          byliśmy na Mszy Sw. (moje dzieci były takie dzielne), potem poszliśmy na naszą
          aleję Jana Pawła. I mam takie same odczucia jak Ty, Agasz. Bez modlitwy, którą
          poprowadziłby jakiś kapłan to nie było takie, jakie mogło być. Nota bene, ja
          też z południa i Śląska.
          PS. Witam Cię i cieszę się, ze jesteś
    • otryt Prymas Glemp - człowiek niezłomny 16.06.05, 08:58
      Macie rację. Mogą się nie podobać nasycone złością niektóre wypowiedzi Prymasa.
      Trzeba również przyznać, że nie jest on wielkim mówcą. Prymas Glemp jest jednak
      człowiekiem niezłomnym, czego dowodzą ubeckie materiały, które w tych dniach
      ujawnił IPN. Przez 15 lat (1964-1979) próbowano go namówić do współpracy,
      znaleźć na niego jakiegoś haka. Bezskutecznie. Śledzono jego brata i znajomych,
      w tym 4 kobiety. Oficerowie byli pewni w swojej mentalności, że któreś z nich
      łączy związek intymny z księdzem Glempem. Mnóstwo czasu stracili, aby
      udowodnić i udokumentować przyjętą przez siebie tezę. Wszystko daremnie. Nie
      było żadnych materiałów kompromitujących. W swej wściekłości zablokowali jego
      nominację na arcybiskupa wrocławskiego w 1975 roku, a później na arcybiskupa
      poznańskiego w 1977 roku. Komuniści posiadali w PRL-u prawo weta nominacji
      papieskich. W końcu zrezygnowano z usidlenia księdza Glempa, uznając go za
      beznadziejny przypadek z punktu widzenia ich interesów. W 1979 roku dokument w
      tej spawie podpisał płk Zenon Płatek, który znany jest głównie ze swojej
      późniejszej działalności. Przypomnę, że był on bezpośrednim przełożonym
      oficerów SB, którzy w bestialski sposób zamordowali księdza Jerzego Popiełuszkę
      w 1984 roku.

      Tym tekstem chciałbym oddać sprawiedliwość księdzu Prymasowi. Nie każdy łączy w
      sobie wszystkie zalety, jak np. Jan Paweł II. Większość z nas jest w ten lub
      inny sposób ułomna. Popatrzmy na to w ten sposób i starajmy się zauważyć w
      każdym z nas, także w Prymasie, to co piękne i wielkie, nie skupiając
      nadmiernej uwagi temu co małe i grzeszne.

      Pozdrawiam
      • glupiakazia Re: Prymas Glemp - człowiek niezłomny 16.06.05, 09:02
        masz racje. dzieki za ten post.
      • a_weasley Zawsze wierny, ale mierny 17.06.05, 20:44
        No i bardzo pięknie. Godne szacunku, zaprawdę. Nie odmawiam mu tego absolutnie.
        Tyle że, niestety, przez to wszystko nie staje się ani o cal większym prymasem,
        ani o jotę lepszym duszpasterzem.
        • otryt Prymas Glemp - człowiek niezłomny 22.06.05, 10:03
          a_weasley napisał:

          >Tyle że, niestety, przez to wszystko nie staje się ani o cal większym prymasem
          >ani o jotę lepszym duszpasterzem.

          Z tego co piszesz wynika, że niezłomność jest cechą nieistotną dla człowieka
          stojącego na czele polskiego Kościoła?

          Myślę, że prymas to taki administrator pilnujący spraw Kościoła w Polsce jako
          całości. Nie musi być mówcą, wielu go w tym godnie zastąpi. Moim zdaniem, jego
          nieobecność w kraju w czasie agonii i śmierci Papieża wcale go nie
          kompromituje. I tutaj wielu duszpasterzy wspaniale go zastąpiło. To nie jest I
          sekretarz PZPR, Castro czy Kadafi, aby musiał w każdej sprawie osobiście się
          wypowiadać. Swoją pracę może wykonywać w cichości a do różnych spraw delegować
          innych ludzi Kościoła.

          Myślę, że niewłaściwe jest stosowanie względem niego sloganu "zawsze wierny,
          ale mierny". Tak było w PZPR. O Kościele i Prymasie można powiedzieć, "po
          owocach poznacie jego czyny". Nie uważam, aby był mierny. Wierność może iść w
          parze z innymi pozytywnymi cechami i najczęściej idzie, i odwrotnie:
          niewierność ciągnie za sobą inne brzydkie przypadłości. I tak bywa najczęściej.

          Pozdrawiam serdecznie


          • a_weasley Com napisał, napisałem 22.06.05, 11:06
            otryt napisał:

            > a_weasley napisał:

            > Z tego co piszesz wynika, że niezłomność jest cechą nieistotną dla człowieka
            > stojącego na czele polskiego Kościoła?

            Z tego, co piszę, wynika dokładnie to, co napisałem: że niezłomność nie jest
            wystarczającą kwalifikacją do stania na czele czegokolwiek.

            > Myślę, że prymas to taki administrator pilnujący spraw Kościoła w Polsce jako
            > całości.

            Jeżeli tak rozumiemy prymasa, to owszem. DO tego się nadaje. I tylko do tego.
            Tak jak proboszcz, który sprawnie zarządza parafią. Mamy takich urzędników
            religijnych na różnych szczeblach od groma.
            Spójrz na te dni, popatrz na Glempa, popatrz na Macharskiego.

            > nie musi być mówcą

            Ale w takiej chwili zawracanie ludziom głowy własnymi niezręcznymi
            tłumaczeniami i zrzutką na kolejny kościół było żenujące.

            > Moim zdaniem, jego
            > nieobecność w kraju w czasie agonii i śmierci Papieża wcale go nie
            > kompromituje.

            W moich oczach trudno powiedzieć, że kompromituje - nie spodziewałem się wiele.
            Ale miejsce duszpasterza w trudnych chwilach jest wśród jego ludu.

            > Swoją pracę może wykonywać w cichości a do różnych spraw delegować

            O tak. To jest właściwy język do opisywania jego nieszczęsnej posługi.

            > Myślę, że niewłaściwe jest stosowanie względem niego sloganu "zawsze wierny,
            > ale mierny". Tak było w PZPR.

            Jeśli już, to slogan brzmiał BMW - bierny, mierny, ale wierny. Taki właśnie
            jest Glemp.

            > O Kościele i Prymasie można powiedzieć, "po owocach poznacie jego czyny".

            A teraz toś mu ostatecznie dokopał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka