Powrócę jeszcze raz do posłuszeństwa

Jeżeli Was nie zanudzę tym.
W trakcie korespondencji na priva pomyślałam sobie, że ciekawa jestem Mądre
Kobiety ( i Faceci też, jeżeli tu wstąpią

Waszej opinii.
Nieposłuszeństwo w tej chwili ( inaczej niż pewnie w XIX w.) nie jest uważane
za wadę.Posłuszny prawie równa się bierny. Kiedyś dzieci wychowywano tak, że
miały być głównie posłuszne.Pamiętam jeszcze jak przez mgłę powieści
wiktorańskie. Teraz posłuszeństwo przeciwstawia się kreatywności.
Przeciwstawia się też samodzielnemu myśleniu.Czy tak zawsze jest ? Czy nie
wylewa się dziecka z kąpielą ?
Jak myślicie :czy posłuszeństwa wymaga tylko KK ? Czego później wymaga się w
pracy - czy kreatywność zawsze ceniona i w jakich zawodach ( na pewno
wolnych).Czy w dużych korporacjach kreatywność nie jest w praktyce
ograniczana przez doraźne cele firmy ?
Czy posłuszny szefowi nie jest wyżej ceniony ? A jak w służbie cywilnej ?