Dodaj do ulubionych

Stroje komunijne

16.02.06, 19:42
Zaczyna sie sezon komunijny. Na szczęście coraz wiecej dzieci idzie do
kościoła w jednolitych strojach.
Jednak nie wszystkie. Znalazłam na e-mamie ciekawy wątek, jak ubrać
na "niejednolitą" ubraniowo komunię dziecko (a właściwie dziewczynkę).
Wszyscy jednym głosem byli za prostymi, nie ozdobnymi sukienkami.
Ja w pierwszej chwili też. Ale potem przypomniałam sobie komunię mojej córki.
Jedna z dziewczynek ubrana była przez matkę w prościutki, śliczny, elegancki
kostiumik-sukienkę i wysokie, skórzane buciki, a nie pantofelki. Dorośli byli
zachwyceni. Pokazywali sobie dziewczynkę jako najlepszy przykład prostoty.
Tyle, że dziewczynka przez całą komunię myślała tylko o jednym - o swoim
stroju. Zazdrościła koleżankom. I ten żal w niej pozostał do dziś , mimo ze
minęło 11 lat. Matka osiągnęła cel przeciwny do zamierzonego. Prosta sukienka
miała odciągnąć uwagę dziecka od "oprawy", a skłonić do dostrzeżenia
głębszego sensu ceremonii, a stało się dokładnie odwrotnie...
Może to niepoprawne, ale tak sobie pomyslałam, że dziecko powinno mieć strój
jak najmniej je wyrózniający - ani szczególną elegancją, ani szczególną
prostotą. Inaczej przez całą uroczystość będzie myśleć głównie o swoim
wyglądzie.
Obserwuj wątek
    • isma Re: Stroje komunijne 16.02.06, 20:05
      Verdano, ja mysle tak: to nie jest kwestia fasonu sukienki, to jest raczej
      kwestia ogolnorodzinego szumu towarzyszacemu wydarzeniu. Jak dla nie, to
      oczywiscie moze byc sukienka z salonu, nawet quasi-slubna beza, czemu nie.
      Wazne byloby dla mnie natomiast co innego: czy wyborowi tej bezy (albo tej
      superskromnej, z wysokimi botkami) poswiecono tyle uwagi, rodzinych debat,
      konsultacji, przepytywan, ochow i achow, co sakramentowi.

      Jesli proporcja bedzie na korzysc sakramentu, to OK wink)).
      • maadzik3 Re: Stroje komunijne 16.02.06, 20:08
        Wprawdzie ominie mnie to ale mysle ze i Verdana (niewyroznianie sie w tym wieku
        jest wciaz postrzegane przez wiekszosc dzieci jako zaleta) i, przede wszystkim,
        religijna swiadomosc! Jednym slowem: obie wg mnie macie racjesmile))
    • sion2 Re: Stroje komunijne 16.02.06, 22:45
      Własnie - juz rozpoczęłam szukanie używanej sukienki komunijnej dla Emilki. W
      jej parafii są dwie grupy dzieci: stroje liturgiczne i stroje dowolne.
      Musze powiedzieć ze najbardziej uwazma ze dziecko nie powinno sie wyrózniać i
      oczywiscie mieć dobrze poukładane w głowie odnośnie powagi chwili. Ale dziecko
      ubrane o wiele skromniej bo rodzice tak chca a dziecku nie wytłumaczyli
      odpowiednio dobrze - będzie i tak grzeszyło duchowo przywiązaniem i pragnieniem
      i zazdrością stroju, sądzę że dla Pana Boga liczy sie serce bardziej niż
      zewnętzrny czyn.

      Dziecko moze tez być tak wyuczone ze "nie strój najważniejszy lecz Pan Jezus" że
      będzie uważało się za o wiele lepsze od koleżanek gdyż "one zwracają uwagę na
      sukienkę a ja nie" i też wcale to Bogu miłe nie będzie.

      Myślę że jednak łatwo oceniamy po pozorach - że jak ktoś skromnie ubrany to
      zaraz miły Bogu a jak suknia balowa i wystawne przyjęcie to grzesznik i
      bałwochwalca. A takim samym złem jest uważanie się za lepszych, pobożniejszych i
      wybranych...

      Zresztą strój liturgiczny kosztuje 160 zł. Za Emilkę nikt nie zapłacił więc
      automatycznie została zapisana do grupy ze strojami dowolnymi. I będzie miała
      sukienkę pewnie bardzioej strojną ale za darmo bądź za symboliczną kwotę bo na
      inną nas nie stać. A ludzie po pozorach ocenią że jak nie w grupie liturgicznej
      jest to pewnie z tych "bałwochwalców" smile))).

      Jej proboszcz sam zapłacił za wszystkie koszty (medalik, księżeczka, różaniec i
      inne dodatki). Dla Emilki to będzie wazny dzień, pogardzany kopciuszek będzie
      nawjważniejszy... przygotowujemy się. Ona będzie niedojrzała, moje rozmowy z nią
      sa niczym wobec złego przykładu jej domu ale jednak widze że łaska działa, że
      dziecko chwyta treści i otwiera się. To cud patrzeć na to.
      • mader1 Re: Stroje komunijne 17.02.06, 10:29
        No właśnie, nie oceniać po pozorach... Zwłaszcza, że stroje komunijne więcej
        mówią o rodzicach i rodzinie niż o samym dziecku...
      • pieskuba Re: Stroje komunijne 17.02.06, 21:01
        sion, napisz jaką figurę ma emilka i jakiego jest wzrostu. mam do oddania
        naprawdę bardzo ładną sukienkę, nieprzesadnie strojną.

        pieskuba
        • sion2 serio???? 17.02.06, 21:33
          Emilka ma 124 cm wzrostu, nosi ubrania przeważnie na 134, czasem są dobre te na
          128 ale jej rozmiar jest 134

          jest szczupła, wręcz chuda choć brzuszek ma taki... w normie znaczy pas ma 55-56
          cm, jutro będzie u mnie rano to ją dokładnie obmierzę i ci napiszę...

          w razie czego mamy znajomą krawcową która nam zrobi poprawki i nie ma problemu!
          • pieskuba Re: serio???? 17.02.06, 22:02
            podaj adres na e-mail, sukieneczka jest na 134 i szczupła.

            pozdrawiam,
            pieskuba
            • sion2 wysłałam wraz ze zdjęciami małej :) ... 18.02.06, 13:08
              Tak oto będzie sukienka dla Emilki, dziękujemy bardzo smile)).
    • kulinka3 Re: Stroje komunijne 16.02.06, 22:51
      Osobiście pragnełabym, aby stroje były jednolite, a czy skromne czy bardziej
      strojne to już rzecz umowna.
    • mader1 Re: Stroje komunijne 17.02.06, 10:28
      Tak na szybko... jeżeli zakladamy stan idealny - czyli, że wszystkie
      dziewczynki mają podobną świadomść sakramentu - najlepsze są stroje liturgiczne
      oczywiście. Jeżeli takich nie ma - najlepsza sukienka jest taka, w której
      dziewczyna czuje się dobrze - taka średnia, nie wyróżniająca się.
      Choć z kolei... żeby nie było tak prosto... jeżeli dziewczynka zawsze się
      wyróżnia strojem i itd... to ubranie jej w średnią sukienkę też może odczuć...
    • pawlinka Re: Stroje komunijne 17.02.06, 16:26
      Verdano!
      Piszesz,że już 11 lat dziecko, a właściwie dziewczyna, czuje żal. Rozumiem.
      Pytam jednak, czy to uczucie zdominowało wspomnienia z tego dnia?
      Ciekawa jestem, czy wybór tej kreacji był w jakiś sposób z dzieckiem
      konsultowany? Tak z ciekawości pytam.
      Przystępowałam do Wczesnej Komunii Świetej.Było to 28 lat temu (ojej, teraz
      sobie uświadomiłam, jaki to kawał czasu). Skromne stroje liturgiczne
      charakteryzowały w tych czasach tylko dzieci wczesnokomunijne. Nie pamiętam
      jednak jakiejś szczególnej gorączki "ubraniowej". Wzięto miarę, kupiono
      jednolity materiał, ktoś szył...raczej nie pamiętam nic nadzwyczajnego.
      Natomiast, rzeczywiście jedna mama się wyłamała i jej córka miała sukienkę dużo
      dłuższą od innych. Wszyscy na to zwrócili uwagę i oglądając zdjęcia to się
      rzuca w oczy. Ewidentnie tutaj przesadziła mama tej dziewczynki, ta pewnie też
      źle się czuła w takiej sytuacji. No, ale skoro rodzice chcieli być oryginalni...
      • verdana Re: Stroje komunijne 17.02.06, 22:12
        To uczucie jest JEDYNYM wspomnieniem dziewczyny z tego dnia. Wybór sukienki był
        z nią jak najbardziej konsultowany, na zasadzie "Strojne suknie są
        nieodpowiednie, dziewczynki wygladaja jak poprzebierane, idiotycznie, ty
        bedziesz jedyna wygladała odpowiednio". Dziewczynka jak najbardziej zgodziła
        się na ten strój, ciesząc się, ze będzie wygladała "przyzwoicie" a
        nie "wyzywająco".
        Ale gdy zobaczyła, jak bardzo się wyróżnia, zrobiło się jej przykro, mimo że
        chyba nie było żadnych negatywnych uwag ze strony koleżanek. Po prostu ona była
        ubrana w strój, który mogła nosić i na codzień, koleżanki wyraźnie były ubrane
        odmiennie.
        Dla mnie postawa matki była swoistym snobizmem. Zrestą z dziewczyny wyrosła
        nieprawdopodobna snobka.
        A ja się przyznam. Kupiłam mojej córce, piękną, prościutką koronkową sukienkę.
        Kiedy zobaczyłam jej minę, zaczęłam się zastanawiać. Jej młodszy brat miał
        dopiero dwa miesiące i córka jeszcze bardzo przezywała "detronizację". Na
        pociechę kupiłam jej piękną, ale zdecydowanie strojną suknię. Za to prezentem
        komunijnymbyły używane rolki (przyjęte z zachwytem).
        Nie da się ukryć, że córka, zwykle ubierana raczej skromnie, dużo o tej sukni
        myślała. Za to jest mi wdzięczna do dziś. I do dziś się zastanawiam, czy
        dobrze, czy źle zrobiłam.
        • pawlinka Re: Stroje komunijne 18.02.06, 10:30
          verdana napisała:

          < To uczucie jest JEDYNYM wspomnieniem dziewczyny z tego dnia. Wybór sukienki
          był z nią jak najbardziej konsultowany, na zasadzie "Strojne suknie są
          nieodpowiednie, dziewczynki wygladaja jak poprzebierane, idiotycznie, ty
          bedziesz jedyna wygladała odpowiednio">.

          To rzeczywiście niezła konsultacja. Biedne dziecko, mamusia wymyśliła,
          pooceniała innych i zmusiła dziecko do przyjecia zdania rodzica jako własnego.
          Poza tym - rzeczywiście snobizm spory.

          Zgadzam się zupełnie z tym, że to musi być specjalny strój, bo jak powtarzam
          zawsze: "specjalna okazja wymaga specjalnego stroju" (belfer ze mnie wychodzi
          tutaj smile). Osobiście jestem za liturgicznymi, z wyrazistą symboliką, którą sie
          dzieciom tłumaczy.

    • pawlinka Re: Stroje komunijne 26.02.06, 22:27
      Trochę czasu upłynęło od naszej dyskusji o sprawach okołokomunijnych, a ja
      wciąż o tym myślę. Kilkakrotnie padały słowa, że lepiej, żeby dziecko się nie
      wyróżniało. Rozumiem, ale mam pytanie: czy to znaczy, że musimy robić tak jak
      reszta za cenę jakichś ustaleń rodzinnych, co do których jesteśmy pewni? Żeby
      dziecko nie czuło się inne?
      Może konkret: u nas uroczystość, jak Bóg da, za rok. Wymyśliliśmy, że nie
      chcemy żadnego przyjęcia. W tą najważniejszą dla naszego dziecka niedzielę
      chcemy być razem bez tego szumu, zagłuszajacych istotę problemów konsumpcyjno-
      towarzyskich. Zaprosimy naszych bliskich tydzień później. Pewnie trochę
      rewolucjne to jest. Być może ten zamiar nam się nie uda, może zmienimy zdanie,
      może będzie jeszcze inaczej, ale jeśli zostaniemy przy tym planie, to czy nasze
      dziecko poczuje się wyobcowane, bo nie pójdzie po Mszy do lokalu, do domu na
      uroczysty obiad?
      Nie chodzi mi tutaj o Wasze zdanie na temat konieczności uczczenia Wydarzenia
      spotkaniem najbliższych , bo ja wiem, że chcemy z innymi świętować. Chodzi mi
      raczej o to, czy zdanie (często ugruntowane, przemyślane)rodziców, co do
      charakteru uroczystości rodzinnej, prezentów czy strojów, nie jest istotniejsze
      od potrzeby niewyróżniania się dziecka, jakiegoś odrzucenia prawie? Mam
      nadzieję, że jasno się wyraziłam, sama jeszcze nad tym wszystkim myślę, to tak
      na gorąco.
      Pozdrawiam!
      • verdana Re: Stroje komunijne 26.02.06, 22:51
        My nie robilismy przyjęcia, tylko skromne śniadanie w domu(my,rodzice
        chrzestni, dziadkowie), a "najlepszym" prezentem była raz książka o kotach, raz
        używane rolki, a raz rolki z supermarketu. I dzieci bardzo, bardzo miło to
        wspominają. Obyczaje rodzinne sa dla dziecka zazwyczaj "jedynymi własciwymi" i
        rzadko wyobraza sbie, ze inaczej - znaczy lepiej.
        Zupełnie czym innym sa jednak zwyczaje rodziny - wydaje mi się, ze tu można
        robić to, co się uważa za słuszne, a czym innym wyróznianie się dziecka w
        tłumie, kiedy znajduje się pomiędzy innymi dziećmi i jest narazone na
        komentarze - albo nawet samo zaczyna się porównywać.
        To niestety taki wiek, że jedną z największych nieprzyjemnosci jest odróżnianie
        się od rówieśników. Oczywiście, bywaja dzieci, którym to nie przeszkadza i
        takie, dla których bycie innym to cios w samo serce. Kazda matka wie, jakie jej
        dziecko pod tym wzgledem jest (chodzi tu o to jakie jest, a nie jakie chciała,
        żeby było...).
        I dlatego niewyróżniajacy się strój uważam za ważny - ponieważ akurat w tym
        momencie każdy inny wywołuje na ogół u dziecka jedną reakcję - mysli o swoim
        stroju, a nie o tym, co się dzieje. Może być zmartwiona - Wszystkie dziewczynki
        maja takie śliczne sukienki, a moja byle jaka." Może nawet myśleć z dumą "O ,
        jakie one wystrojone, ja jedna jestem ubrana ładnie i skromnie" - i to też nie
        jest dobrze.
        I wydaje mi się, ze nie należy wymagać od dzieci za dużo, więcej niż od nas
        samych. Myślę, ze każda z nas przeżyła już niemiłe momenty, gdy zjawiła się w
        towarzystwie wystrojona za bardzo, albo w o wiele skromniejszym stroju niż
        pozostali goście. Na ogół to nie jest przyjemne i nawet dorosłe kobiety czują
        sie w tej sytuacji nieswojo.
        • pawlinka Re: Stroje komunijne 28.02.06, 11:45
          Dziękuję, Verdano, za odpowiedź. Przemyśliwam to wszystko, bo czas jeszcze mam.
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka